16. Przystanek Woodstock: do zobaczenia, wrócimy tu za rok

look
03.08.2010 , aktualizacja: 03.08.2010 09:30
A A A Drukuj
Kostrzyński Woodstock zakończył się w niedzielę w nocy. Wtedy wielu gości festiwalu zdecydowało się na powrót do domu. Gdy zaczynało świtać, brali na ramiona ciężkie plecaki i ruszali w stronę miasta.
Przystanek Woodstock 2010
Fot. Sebastian Rzepiel / Agencja Gazeta
Przystanek Woodstock 2010
- Mój pierwszy pociąg jedzie o siódmej. Muszę jechać na gapę, bo nie zostały mi już żadne pieniądze. Mam nadzieję, że się uda - mówiła nocą Kasia, nastolatka z Wrocławia.

Pierwsze pociągi specjalne, wiozące koncertowych gości w głąb kraju, wyruszyły po godzinie drugiej w nocy. Przez całą dobę z dworca PKP w Kostrzynie nad Odrą odjechało kilkadziesiąt podobnych składów.

Po trzech słonecznych dniach poniedziałek przywitał woodstockowiczów deszczem. Mokrzy pakowali swoje rzeczy na pustoszejącym obozowisku. Z foliowymi workami na głowach wędrowali w stronę dworca. Powrót woodstokowiczów do domów spowolnił ruch na kostrzyńskich drogach. Przejazd samochodem z pola namiotowego poza rogatki miasta zajmował nawet dwie godziny. Mieszkańcy Kostrzyna stali w korkach razem z uczestnikami festiwalu. Pierwsi zniecierpliwieni wyglądali z samochodów, drudzy spokojnie słuchali muzyki i czytali w samochodach gazety.

O bezpieczeństwo woodstockowiczów dbały zwiększone patrole policji. Funkcjonariusze kierowali ruchem i doglądali okolic dworca PKP. - Służby mundurowe będą pracować do chwili, kiedy wszyscy uczestnicy festiwalu bezpiecznie odjadą do swoich miejscowości. To był jeden z najspokojniejszych Przystanków Woodstock. Zdarza się, że młodzież jest nastawiona do policji negatywnie. Tymczasem w Kostrzynie uśmiechaliśmy się do siebie - mówi st. asp. Sławomir Konieczny, rzecznik KWP w Gorzowie.

W tym roku na Przystanek Woodstock w Kostrzynie przybyło ponad 300 tys. osób.

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Dołącz do nas na Facebooku