Kolej aglomeracyjna. Nowa Sól - Sulechów w 40 min.

Łukasz Woźnicki
06.02.2012 , aktualizacja: 05.02.2012 17:54
A A A Drukuj
Lubuskiemu Trójmiastu potrzebna jest kolej aglomeracyjna - przekonuje zielonogórski radny Kazimierz Łatwiński. I namawia prezydenta miasta do kolejowego porozumienia z PKP PLK, marszałkiem i okolicznymi gminami. - Ale my już podobny projekt przygotowujemy. Szynobusy pojadą w przyszłym roku - odpowiada radnemu prezydent
Wiceprezydent Krzysztof Kaliszuk
Fot. Agnieszka Wocal / Agencja Gazeta
Wiceprezydent Krzysztof Kaliszuk
Radny Kazimierz Łatwiński
Fot. Sebastian Rzepiel / Agencja Gazeta
Radny Kazimierz Łatwiński
ZOBACZ TAKŻE
O kolei aglomeracyjnej mówi się w Zielonej Górze od dawna. To, o czym u nas się szeptało, na Dolnym Śląsku wprowadza się w życie. Nie tylko w wielkim Wrocławiu, ale i w mniejszych: Wałbrzychu i Jeleniej Górze.

We wrześniu ub.r. gminy z subregionu jeleniogórskiego podpisały porozumienie z marszałkiem dolnośląskim. Zakłada utworzenie Jeleniogórskiej Kolei Miejskiej, która zapewni szybki i regularny transport pomiędzy Jelenią Górą i Szklarską Porębą.

W ciągu trzech lat za unijne pieniądze zostanie zmodernizowana istniejąca linia kolejowa. Za 12 mln zł samorządy wybudują nowe przystanki. Do inwestycji dołoży się także PKP PLK. Obsługą połączeń ma zająć się marszałkowska spółka Koleje Dolnośląskie.

W przykład Dolnego Śląska zapatrzył się zielonogórski radny PiS Kazimierz Łatwiński. Szef komisji gospodarki razem z działającą przy niej grupą doradców zaangażowali się w projekt kolei aglomeracyjnej. W ratuszu radny zaapelował do prezydenta Zielonej Góry Janusza Kubickiego. - Czas rozpocząć rozmowy z Nową Solą, Sulechowem, marszałkiem i PKP PLK - mówił.

Radny zwraca uwagę, że w marcu rozpocznie się budowa łącznicy kolejowej Pomorska. Za rok Zielona Góra będzie miała szybkie połączenie z Sulechowem. Do końca 2013 r. zaplanowane są jeszcze remonty fragmentów linii do Nowej Soli. Wreszcie w czerwcu tego roku Zielona Góra będzie miała odnowiony dworzec kolejowy.

- Grzech nie wykorzystać tych inwestycji do poprawy warunków dojazdu do pracy, szkoły czy na studia - mówi radny. Namawia samorządy do utworzenia nowej siatki połączeń w ramach Lubuskiego Trójmiasta. Tak, aby pociągi kursowały pomiędzy miastami co godzinę.

- Na razie połączenia są nieregularne. Pociągi pomiędzy Zieloną Górą i Nową Solą jeżdżą raz na dwie, cztery godziny. Stąd potoki samochodów pomiędzy miastami. Gdy zaoferujemy ludziom czyste i regularne szynobusy, przeniosą się na kolej - mówi radny.

Szacuje, że do obsługi połączeń potrzeba czterech szynobusów, w tym jednego zapasowego na wypadek awarii. Kolejnym wydatkiem jest budowa nowych przystanków. Takie powinny powstać przy Lubuskim Parku Przemysłowo-Technologicznym w Nowym Kisielinie i strefie ekonomicznej w Nowej Soli. W dalszej perspektywie byłby przystanek na wysokości sulechowskiej PWSZ.

- Najmniejsze z peronów kosztują od 500 tys. zł. To cena porównywalna z orlikiem czy rondem - mówi Łatwiński. Operatorem mogłyby zostać Przewozy Regionalne.

- Dziękujemy radnemu za cenne wsparcie, ale nie za inicjatywę, bo tę podjęliśmy już dawno. Podobny projekt realizujemy, choć się nim nie chwaliliśmy. Sam w ubiegłym roku jeździłem drezyną z dyrektorem PKP w poszukiwaniu miejsca na przystanek w Nowym Kisielinie - mówi Krzysztof Kaliszuk, wiceprezydent Zielonej Góry.

Jak wyjaśnia Kaliszuk, szynobusy powinny kursować po Trójmieście już w przyszłym roku. Wyjadą na tory po zakończeniu budowy łącznicy Pomorska. Dwa pojazdy mają jeździć wahadłowo. Drogę pomiędzy Nową Solą a Sulechowem powinny pokonywać w 40 minut.

- Uzgodniliśmy to z marszałkiem dawno. W ubiegłym tygodniu uzgodnienia potwierdzał prezydent. Po naszej stronie jest przygotowanie dokumentacji związanej z nowymi peronami. Nowa Sól zgłosiła przystanek przy swojej strefie. My już mamy uzgodnioną z PKP koncepcję budowy peronu w Nowym Kisielinie - dodaje.

Władze Zielonej Góry czekają, aż marszałek ogłosi konkurs na dofinansowanie uzbrojenia stref ekonomicznych. Wystartują w nim z projektem uzbrojenia LPPT wraz z budową drogi dojazdowej do peronu. W planach jest jeszcze inny przystanek - w pobliżu os. Pomorskiego.

- Teraz będziemy rozmawiać z PKP o ewentualnym podziale kosztów budowy peronów. Żadne porozumienie z gminami i marszałkiem nie jest nam potrzebne. Gorzów nie ma porozumienia z Kostrzynem, a szynobusy kursują pomiędzy miastami - mówi na koniec Kaliszuk.

Podziel się

  • 14 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

  • Kolej aglomeracyjna. Nowa Sól - Sulechów w 40 min. sangay 06.02.12, 09:13

    Czy na Was, redaktorki i redaktorzyny, tak zle dziala mroz, ze nie odrozniacie spraw gorzowskich od innych? A moze to znow jakies wytyczne z gory albo ... Wasze lenistwo. W Gorzowie dzieje »

  • odnoszę dziwne wrażenie, grunberger 06.02.12, 09:25

    że aglomeracja kurczy się do lubuskiego trójmiasta. Mało tego, wszystko zaczyna się dziać od tyłka strony. Gdyby był przemysł i miejsca pracy, kolej sama ruszyłaby z projektem, czyż nie?»

  • Kolej aglomeracyjna. Nowa Sól - Sulechów w 40 min. m.bonislawski 06.02.12, 23:29

    Kogo się pytacie ?Kaliszuka, który zniszczył kolej na tereie miasta Zielona Góra ?To juz jest szczyt hipokryzji...Krzysu, mój drogi kolego, powiedz to co mówiłes, gdyu burzyłeś kolej »

Dołącz do nas na Facebooku