Słynny szalik Falubazu pójdzie do pieca

Maja Sałwacka
07.02.2012 , aktualizacja: 07.02.2012 08:30
A A A Drukuj
Październik 2011. Chrystus ze Świebodzina w szaliku Falubazu Fot. fotobytyla.net Październik 2011. Chrystus ze Świebodzina w szaliku Falubazu
Jesienią zdjęcia świebodzińskiego Jezusa Chrystusa w gigantycznym szaliku Falubazu obiegły całą Polskę. Policja zarekwirowała szal jako dowód w sprawie. Prokuratura umorzyła śledztwo, a sąd zdecydował, że stanie się własnością skarbu państwa i będzie zutylizowany
Kibice zjawili się pod pomnikiem Chrystusa w nocy 2 października, dzień przed meczem Falubaz - Unia Leszno, rozstrzygającym o tytule mistrza Polski. Fani zabrali ze sobą gigantyczny szal w żółto-biało-zielonych barwach klubu. Miał 40 metrów długości, 4 szerokości i ważył ok. 45 kg. Pomnik Chrystusa ochraniał jeden stróż. Kibice postanowili podejść go fortelem. Do stróżówki weszli z litrową butelką wódki Soplicy.

Niech Pan nas prowadzi...

- Na początku chcieli, żebym wpuścił ich na koronę po dobroci. Wiedzieli, że klucze noszę zawsze przy sobie. Mówili, że chcą zobaczyć panoramę Świebodzina. Nie mieli nawet lornetki, więc wyczułem, że coś jest nie tak i nie zgodziłem się - opowiadał "Gazecie" pan Zbyszek i pokazywał nadpitą butelkę. Nazwał ją "wódką satanistów". Stróż kluczy oddać nie chciał, ale ucieszył się z towarzystwa. Ale gdy kibice w stróżówce zagadywali portiera, inni wdrapywali się na szczyt. Kibice musieli sforsować zamki w metalowych drzwiach, które prowadzą do wnętrza figury. Potem po rusztowaniach wspięli się na koronę. Stamtąd spuścili na dół liny, którymi wciągnęli długi szal. Zawisł nad ranem na ramionach Chrystusa. Sięgał aż do jego kolan. Kibice zrobili zdjęcia i przesyłali sobie MMS-y: "Niech Pan tego dnia prowadzi nas do zwycięstwa". Tłumaczyli, że nie chcą obrażać niczyich uczuć religijnych. Obiecali, że zwrócą parafii pieniądze na naprawę drzwi. Tak też zrobili. Prokuratorzy potwierdzają, że na kościelne konto wpłynęło tysiąc złotych.

Do pieca w Świebodzinie

Szal nad ranem ściągnęli strażacy. Trafił na komendę i został dowodem w sprawie. Po miesiącu prokuratura umorzyła śledztwo, bo nie wykryła sprawców. Ksiądz nie składał zażalenia - kibice wpłacili nawiązkę. Co policja zrobi z szalikiem? Pod koniec stycznia Sąd Rejonowy w Świebodzinie wydał orzeczenie - przepadek dowodu rzeczowego na rzecz skarbu państwa.

Co to oznacza w praktyce? - pytamy.

- Utylizację albo sprzedaż. Rzeczy, które możemy wystawić na sprzedaż, to najczęściej samochody. Natomiast niszczymy nielegalne alkohol i papierosy, narkotyki oraz podrabianą odzież. Trudno spekulować, co zrobimy z szalikiem, bo to niecodzienny dowód - tłumaczy Sławomir Konieczny, rzecznik lubuskiego komendanta. Decydujące zdanie należy do sądu. Prokuratorzy dostali już wstępną decyzję sędziego. Brakuje szczegółów, trzeba czekać na pełne akta.

- Jeśli sąd zdecydował, że szalik trzeba zniszczyć, np. zutylizować, to zajmą się tym policjanci. I może dojść do niepotrzebnego zgrzytu między kibicami a policją. Wiadomo, że dla kibiców szalik to świętość - tłumaczy jeden z zielonogórskich prokuratorów. - Sam wnioskowałbym do sądu, by szal wystawić na aukcję i wpływy przekazać na cele charytatywne, np. na dzieciaki z domów dziecka. Mógłby osiągnąć zawrotną cenę w sieci - tłumaczy. Szalik jest w świetnym stanie. - Pęknie pozszywany. Misterna robota.

Jednak prokuratura nie będzie zabiegać w sądzie, by ocalić i sprzedać szalik. - Prokurator, który prowadził sprawę, wnioskował od zniszczenie szalika jako dowodu przestępstwa. Podjął trafną decyzję. Nie twórzmy niepotrzebnych fetyszy - tłumaczy Grzegorz Szklarz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze. Przyznaje, że szalik może zostać spalony, np. w kotłowni Sądu w Świebodzinie.

- Zutylizują go policjanci, bo to oni go przechowują. Czy to nie zaogni relacji pomiędzy kibicami a policją? - pytamy i podpowiadamy, że policjanci mogliby szalik oddać np. na licytację Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy.

- To nie policjanci podejmą taką decyzję, tylko my i sąd. A prokuratorzy nie boją się kiboli. Dla nas taki szalik to żadna świętość, tylko zwykły dowód, który podlega zniszczeniu - tłumaczy prokurator Szklarz.



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 41 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    21 głosów

  • Do pieca to... yamuasica 07.02.12, 08:14

    Nie jestem fanem Falubazu. Wogóle żużel mnie niewiele obchodzi. Ale to co zrobili chłopaki z Zielonej Góry było mega kozackie!A do tego naprawili szkody jakie przy okazji wyrządzili. Więc »

  • Słynny szalik Falubazu pójdzie do pieca raster10 07.02.12, 08:18

    Jeden megaloman zbudował niepotrzebny pomnik, a inni debile prześcigaja sie jak na nim zaistnieć.»

  • Słynny szalik Falubazu pójdzie do pieca bodcom 07.02.12, 08:48

    Dzielni prokuratorzy - nie boją się kiboli i w miesiąc uwinęli się z poważnym dochodzeniem!Tylko co sądowi przeszkadza szalik, że chce go "utylizować" przecież to efekt czyjejś pracy, »

Dołącz do nas na Facebooku