"Paradyż" kulturalny, czyli nie wiemy co jest grane
2012-02-12
, aktualizacja: 12.02.2012 13:29
- Jeśli Jazz Club jest pełen, teatr jest pełen i filharmonia pełna, to znaczy, że ludzie jednak wychodzą z domów, chcą czegoś więcej. Nie jest źle, ale potrzebna jest debata o gorzowskiej kulturze - mówi prezydent Tadeusz Jędrzejczak.
Prezydent zaprosił do filharmonii na spotkanie wszystkich nominowanych do tegorocznej nagrody Ale Sztuka! A w tym roku było ich sporo. Na dodatek dwie statuetki dostali Adam Bałdych i Filharmonia Gorzowska a trzecią Piotr Bukartyk, artysta pochodzący z Gorzowa. Ale Sztuka! to nagroda przyznawana przez redakcje Gazety Wyborczej, TVP Gorzów i Rada Zachód za wyjątkowe wydarzenia kulturalne, które zachwyciły w minio0nym roku. - Ucieszyliśmy się, że oto ekipa z Gorzowa pojechała do Zielonej Góry na galę tej prestiżowej nagrody i przywiozła tyle wyróżnień. Jest więc okazja, aby się spotkać i porozmawiać o kulturze w naszym mieście - mówił Tadeusz Jędrzejczak. Jego zdaniem w kulturze gorzowskiej wiele się dzieje i mieszkańcy z tego korzystają, ale też w działaniach kulturalnych jest ciągle wiele improwizacji. - Potrzebna jest taka debata o kulturze, spotkanie ze wszystkimi środowiskami. Chcemy porozmawiać o finansach, bazie, strukturze organizacyjnej. Stąd też propozycje , które przygotował ostatnio wydział kultury. Zapewniam jednak, że nikt nie chce likwidować Jazz Clubu Pod Filarami - stwierdził prezydent.
Jan Tomaszewicz, dyr. Teatru Osterwy (nominowany do Ale Sztuka!) proponuje natomiast debatę lubuskich środowisk kulturalnych w Paradyżu, na wzór tego pamiętnego spotkania politycznego. Zbyt słaby jest bowiem przepływ informacji, o tym co się ciekawego dzieje w Gorzowie czy Zielonej Górze. Zbyt mało też media informują o ciekawych wydarzeniach, niewiele jest omówień i recenzji.
A w samym Gorzowie dzieje się dużo, i są odbiorcy. - W piątek był koncert Wielcy romantycy i filharmonia była pełna, my graliśmy "Kochać" i teatr był zapełniony. To miasto ma potencjał, tylko po prostu musimy się nawzajem wspierać.
Prezydent natomiast wrócił do idei stworzenia swego rodzaju szlaku kulturalnego: od amfiteatru w parku Siemiradzkiego poprzez kładkę nad ul. Walczaka, do Filharmonii Gorzowskiej, potem do Muzeum Lubuskiego i dalej do Teatru Osterwy skąd już tylko krok na bulwar nadwarciański. - Jakie inne miasto może się czymś takim pochwalić? Trzeba też powrócić do idei szkół artystycznych. Myślę tu już nie tylko przeniesieniu szkoły muzycznej i plastyka. Przecież filharmonia otwiera nowe możliwości. Tu można kształcić również w dziedzinie fotografii, filmu, muzyki rozrywkowej - planuje prezydent.
Jan Tomaszewicz, dyr. Teatru Osterwy (nominowany do Ale Sztuka!) proponuje natomiast debatę lubuskich środowisk kulturalnych w Paradyżu, na wzór tego pamiętnego spotkania politycznego. Zbyt słaby jest bowiem przepływ informacji, o tym co się ciekawego dzieje w Gorzowie czy Zielonej Górze. Zbyt mało też media informują o ciekawych wydarzeniach, niewiele jest omówień i recenzji.
A w samym Gorzowie dzieje się dużo, i są odbiorcy. - W piątek był koncert Wielcy romantycy i filharmonia była pełna, my graliśmy "Kochać" i teatr był zapełniony. To miasto ma potencjał, tylko po prostu musimy się nawzajem wspierać.
Prezydent natomiast wrócił do idei stworzenia swego rodzaju szlaku kulturalnego: od amfiteatru w parku Siemiradzkiego poprzez kładkę nad ul. Walczaka, do Filharmonii Gorzowskiej, potem do Muzeum Lubuskiego i dalej do Teatru Osterwy skąd już tylko krok na bulwar nadwarciański. - Jakie inne miasto może się czymś takim pochwalić? Trzeba też powrócić do idei szkół artystycznych. Myślę tu już nie tylko przeniesieniu szkoły muzycznej i plastyka. Przecież filharmonia otwiera nowe możliwości. Tu można kształcić również w dziedzinie fotografii, filmu, muzyki rozrywkowej - planuje prezydent.
- 20 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
-
"Paradyż" kulturalny, czyli nie wiemy co jest g...
slonecznik40
12.02.12, 15:34
"Chcemy porozmawiać o finansach, bazie, strukturze organizacyjnej".Proszę nie mydlić oczu! Takie właśnie zmiany w odniesieniu do jazz klubu są likwidacją filarów. Klub straciłby »
Najczęściej czytane24 htydzień








więcej zdjęć