Strzały przy Kosynierów. To liga uczy, liga bawi
14.02.2012
, aktualizacja: 14.02.2012 14:48
Wśród strzałów i okrzyków radości najmłodsi mieszkańcy Gorzowa spędzili drugi dzień ferii. Zabawa na strzelnicy, to jedna z propozycji akcji Zima 2012
Co zrobić, żeby dobrze strzelać? Z czego składa się karabin? Jak nałożyć tarczę? To pytania, które najbardziej interesowały uczniów gorzowskiej "13" podczas dzisiejszych zajęć na strzelnicy, zorganizowanych w siedzibie LOK, przy ul. Kosynierów Gdyńskich. Emocje były ogromne. Odgłos strzałów niektórych przerażał, a w innych budził jeszcze większe zaciekawienie.
- Na strzelnicy jestem pierwszy raz. Trochę się boję, ale już nie mogę doczekać kiedy moja kolej - mówił Kacper Korzeniowski, lat 9. Każdy mógł oddać po sześć strzałów, dla niektórych było to jednak za mało. W oczekiwaniu na swoją kolej odbył się konkurs rzutów lotkami.
Najmłodsza uczestniczka zajęć, sześcioletnia Hania Szymańska największy problem miała z utrzymaniem broni, jednak to nie przeszkodziło jej w świetnej zabawie. Dzieciaki przy każdym oddanym strzale krzyczały z radości. Nie zniechęcały ich małe niepowodzenia, chociaż były też i łzy, gdy strzał nie trafiał do celu. Nauczycielki cierpliwie tłumaczyły, że nikt nie jest przegrany, i że trzeba ćwiczyć, aby były efekty. Dla niektórych nie było to pierwsze spotkanie z karabinkiem pneumatycznym. - Ustrzeliłem jedynkę, pobiłem rekord z zeszłego roku - cieszył się Jakub Wróbel, lat 9. Zespół Szkół nr 13 już od trzech lat organizuje swoim uczniom taką atrakcję. - To pomysł na ciekawy sposób spędzenia czasu, dzieciaki świetnie się bawią - mówi Adriana Jastrzębska, nauczycielka świetlicy. Nad bezpieczeństwem i instruktażem czuwał Marian Sobieraj, sekretarz LOK i organizator. - Zajęcia cieszą się dużą popularnością, przez dwa tygodnie ferii spodziewamy się około 400 uczestników - szacuje pan Marian. Na zakończenie zabawy najlepsi strzelcy otrzymali dyplomy. - Będę miała pamiątkę - cieszyła się Marika Sujewicz. - Ferie są super! - dodała. Ci, którzy będą mieli ochotę dalej ćwiczyć swoje strzeleckie umiejętności mogą zapisać się do Ligi Szkolnej działającej przy LOK.
- Na strzelnicy jestem pierwszy raz. Trochę się boję, ale już nie mogę doczekać kiedy moja kolej - mówił Kacper Korzeniowski, lat 9. Każdy mógł oddać po sześć strzałów, dla niektórych było to jednak za mało. W oczekiwaniu na swoją kolej odbył się konkurs rzutów lotkami.
Najmłodsza uczestniczka zajęć, sześcioletnia Hania Szymańska największy problem miała z utrzymaniem broni, jednak to nie przeszkodziło jej w świetnej zabawie. Dzieciaki przy każdym oddanym strzale krzyczały z radości. Nie zniechęcały ich małe niepowodzenia, chociaż były też i łzy, gdy strzał nie trafiał do celu. Nauczycielki cierpliwie tłumaczyły, że nikt nie jest przegrany, i że trzeba ćwiczyć, aby były efekty. Dla niektórych nie było to pierwsze spotkanie z karabinkiem pneumatycznym. - Ustrzeliłem jedynkę, pobiłem rekord z zeszłego roku - cieszył się Jakub Wróbel, lat 9. Zespół Szkół nr 13 już od trzech lat organizuje swoim uczniom taką atrakcję. - To pomysł na ciekawy sposób spędzenia czasu, dzieciaki świetnie się bawią - mówi Adriana Jastrzębska, nauczycielka świetlicy. Nad bezpieczeństwem i instruktażem czuwał Marian Sobieraj, sekretarz LOK i organizator. - Zajęcia cieszą się dużą popularnością, przez dwa tygodnie ferii spodziewamy się około 400 uczestników - szacuje pan Marian. Na zakończenie zabawy najlepsi strzelcy otrzymali dyplomy. - Będę miała pamiątkę - cieszyła się Marika Sujewicz. - Ferie są super! - dodała. Ci, którzy będą mieli ochotę dalej ćwiczyć swoje strzeleckie umiejętności mogą zapisać się do Ligi Szkolnej działającej przy LOK.
- 1 komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
-
Strzały przy Kosynierów. To liga uczy, liga bawi
mrmaruda
14.02.12, 17:08
Proszę nie nazywać tych karabinków bronią. Dzieci nie strzelały z broni!!! W świetle prawa wiatrówka do 17J nie jest bronią, tylko urządzeniem pneumatycznym, które nie wymaga żadnej »
Najczęściej czytane24 htydzień









więcej zdjęć