Na gorzowskie tory wróci pociąg do Berlina. A w drugą stronę pojedzie do Gdańska

Michał Tusk, Kamil Siałkowski
18.02.2012 , aktualizacja: 18.02.2012 12:25
A A A Drukuj
Jeszcze w tym roku ma ruszyć połączenie TLK z Trójmiasta do Berlina przez Piłę i Gorzów - ujawniła spółka PKP InterCity. Ma być tańszym zamiennikiem dla szybkiego pociągu EuroCity jadącego przez Poznań i Rzepin.
Jedziemy do Berlina
Fot. wojewodalubuski.pl
Jedziemy do Berlina
Wiadomo już, że międzynarodowy pociąg EC Fahrenheit zostanie wprowadzony do rozkładu z dniem 6 czerwca. Trasę z Gdańska do Berlina w czasie piłkarskiego Euro 2012 ma pokonać w niecałe siedem godzin. Pojedzie przez Poznań i dalej po lubuskich torach szybką linią E20 przez Świebodzin i Rzepin.

Gorzowianie też mogą się jednak cieszyć. Spółka PKP Intercity ujawniła bowiem, że planuje uruchomienie innego pociągu z Trójmiasta do Berlina. To spora niespodzianka, bo nic nie zapowiadało szybkiego uruchomienia połączenia po historycznym Ostbahnie, czyli linii nr 203 Kostrzyn-Gorzów-Krzyż-Piła-Chojnice-Tczew. A już na pewno nie w tym roku...

Ostatnio bezpośredni pociąg z Berlina (nocne połączenie EuroNight Moniuszko do Warszawy, Gdyni i Kaliningradu w jednym) kursował tu ledwie przez rok od grudnia 2008 r. Połączenie miało zniknąć na lata, bo Niemcy nie byli zainteresowani jazdą przez Gorzów.

Jak usłyszeliśmy w PKP IC, połączenie przez Gorzów ma uzupełniać ofertę przewozową z Berlina do Trójmiasta i być tańszym zamiennikiem dla droższego pociągu EuroCity (50 euro za bilet na całą trasę). Najpewniej gorzowski pociąg pojedzie jako połączenie tańszych Twoich Linii Kolejowych.

- Będzie kursował z wykorzystaniem taboru spalinowego należącego do DB Regio - tłumaczy Małgorzata Sitkowska, rzecznik PKP Intercity.

Według wstępnego rozkładu pociąg miałby rozkład "symetryczny" do EC Fahrenheita. Wyjeżdżałby z Berlina rano, w Gorzowie byłby ok. godz. 8, a do Gdańska dotarłby ok. 13. W drogą powrotną ruszałby z Gdańska ok. godz. 14, by - przejeżdżając przez Gorzów (po godz. 19) - zameldować się w Berlinie późnym wieczorem. Droższe połączenie ma kursować dokładnie odwrotnie. Godziny przyjazdów i odjazdów mogą jeszcze ulec zmianie, bo w tym przypadku - jak zaznaczają eksperci - plan został nakreślony nieco zbyt optymistycznie.

- Do realizacji tego połączenia niezbędne jest dofinansowanie zarówno ze strony polskiej, jak i niemieckiej. Ta kwestia pozostaje jeszcze otwarta - mówi Janusz Malinowski, prezes PKP Intercity.

Według wiceministra transportu, Andrzeja Massela, dofinansowanie strony polskiej jest już zapewnione. - Osobiście spotkałem się z premierem landu Branderburgia w sprawie dofinansowania z ich strony. Wyrazili wstępne zainteresowanie i analizują sprawę - mówi "Gazecie" wiceminister Massel.

- Pociąg wyjedzie w trasę najpóźniej w grudniu, wraz z tradycyjną coroczną zmianą rozkładu jazdy. Choć niewykluczone, że pojawi się po korekcie rozkładu już po wakacjach - mówi nasz informator.

Podziel się

  • 28 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów

Dołącz do nas na Facebooku