Siatkarze GTPS walczą, aby być jak najwyżej... pod kreską
20.02.2012
, aktualizacja: 20.02.2012 16:12
W gorzowskiej ekipie - zamiast zapowiedzi walkę o pierwszoligową ósemkę - coraz głośniej słychać o jak najlepszym ulokowaniu się na początku rywalizacji o utrzymanie w lidze. Przedsmak tego, co czeka nas w play-outach, będziemy mieli we wtorek. Do Gorzowa przyjedzie Joker Piła.
ZOBACZ TAKŻE
- Kto ma większy problem z końcówką? Tym razem nie gorzowianie! (21-02-12, 20:33)
GTPS będzie w czołowej ósemce pierwszej ligi - tak myślą już tylko niepoprawni optymiści. Zwłaszcza po weekendowych pojedynkach. Swój mecz - ze stawki zaciekle walczącej o ostatnie miejsca w play-off - wygrała jedynie ekipa z Lubina. Ale stawka bardzo się spłaszczyła. Czwarty zespół ligi, do niedawna nasz sąsiad z dolnych rejonów tabeli, Jadar Siedlce ma 28 pkt. Dziś dziewiąty Będzin punktów ma ledwie dwa mniej A za Będzinem przepaść: nasz wtorkowy rywal z Piły ma 22 pkt, my - 18. W ostatnich kolejkach musiałoby paść tak dużo korzystnych dla gorzowian wyników, że jest to praktycznie niemożliwe.
Pozostaje więc walka o jak najkorzystniejsze rozstawienie przed rywalizacją o utrzymanie w pierwszej lidze, która czeka zespoły z miejsc 9.-12. Tu też jest sporo do ugrania, ale warunkiem niezbędnie koniecznym jest zwycięstwo we wtorek z Jokerem Piła (początek meczu o godz. 18). Tylko wygrana za 3 pkt sprawi, że będziemy liczyć się w grze o minimum 10. miejsce, które da przewagę własnego boiska w play-outach.
- A do tego warto byłoby mieć jakąś przewagę psychologiczną nad siatkarzami z Piły, bo najpewniej właśnie z nimi zagramy o utrzymanie - przekonuje Roland Dembończyk, trener GTPS.
Jak pokonać Jokera? - Mocno i konsekwentnie serwować. Wiemy, że rywale specjalnie nie błyszczą w przyjęciu, trzeba ich od siatki odrzucić. To może z kolei poskutkować tym, że nie rozjadą nas środkiem. Są najwyższym zespołem w lidze, trzeba ten atut wybić im z ręki - tłumaczy trener Dembończyk.
Do składu gorzowian wraca Bartłomiej Neroj, który opuścił ostatnie pięć ligowych pojedynków (kara za bójkę po grudniowym meczu z Jaworznem). Trener Dembończyk będzie mógł liczyć także na Michała Błońskiego, który ostatnio nie trenował, bo miał kontuzję nogi. Nie zagrał też w piątkowym sparingu z drugoligowym AZS Zielona Góra (GTPS wygrał 4:1). Wszystko wskazuje na to, że gorzowianie będą mieli we wtorek spory problem na środku. Najprawdopodobniej w meczu z Jokerem nie zagra Marcin Lubiejewski. W martwym punkcie stanęły też negocjacje gorzowskich działaczy z byłym środkowym GTPS Pawłem Kupiszem. Prezesi chcieliby, aby Kupisz pomógł im w decydującym momencie rozgrywek. Nie będzie to takie proste, bo - jak ustaliliśmy nieoficjalnie - GTPS nie wypłacił jeszcze Kupiszowi wszystkich pieniędzy zarobionych w poprzednim sezonie...
Pozostaje więc walka o jak najkorzystniejsze rozstawienie przed rywalizacją o utrzymanie w pierwszej lidze, która czeka zespoły z miejsc 9.-12. Tu też jest sporo do ugrania, ale warunkiem niezbędnie koniecznym jest zwycięstwo we wtorek z Jokerem Piła (początek meczu o godz. 18). Tylko wygrana za 3 pkt sprawi, że będziemy liczyć się w grze o minimum 10. miejsce, które da przewagę własnego boiska w play-outach.
- A do tego warto byłoby mieć jakąś przewagę psychologiczną nad siatkarzami z Piły, bo najpewniej właśnie z nimi zagramy o utrzymanie - przekonuje Roland Dembończyk, trener GTPS.
Jak pokonać Jokera? - Mocno i konsekwentnie serwować. Wiemy, że rywale specjalnie nie błyszczą w przyjęciu, trzeba ich od siatki odrzucić. To może z kolei poskutkować tym, że nie rozjadą nas środkiem. Są najwyższym zespołem w lidze, trzeba ten atut wybić im z ręki - tłumaczy trener Dembończyk.
Do składu gorzowian wraca Bartłomiej Neroj, który opuścił ostatnie pięć ligowych pojedynków (kara za bójkę po grudniowym meczu z Jaworznem). Trener Dembończyk będzie mógł liczyć także na Michała Błońskiego, który ostatnio nie trenował, bo miał kontuzję nogi. Nie zagrał też w piątkowym sparingu z drugoligowym AZS Zielona Góra (GTPS wygrał 4:1). Wszystko wskazuje na to, że gorzowianie będą mieli we wtorek spory problem na środku. Najprawdopodobniej w meczu z Jokerem nie zagra Marcin Lubiejewski. W martwym punkcie stanęły też negocjacje gorzowskich działaczy z byłym środkowym GTPS Pawłem Kupiszem. Prezesi chcieliby, aby Kupisz pomógł im w decydującym momencie rozgrywek. Nie będzie to takie proste, bo - jak ustaliliśmy nieoficjalnie - GTPS nie wypłacił jeszcze Kupiszowi wszystkich pieniędzy zarobionych w poprzednim sezonie...
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień




