GKP gra o I ligę, a kibice dla Marty!

iki, pż
2008-05-10 , aktualizacja: 10.05.2008 00:00
A A A Drukuj
Kibice piłkarscy pomagają gorzowiance Marcie Piekarz. Zapraszają wszystkich darczyńców na sobotni mecz ligowy z MKS Kluczbork oraz na oficjalną stronę internetową GKP Gorzów. Zachęcają do pomocy hasłem prosto ze stadionu Liverpoolu: Nigdy nie będziesz sam!

Fot. Piotr Żytnicki / AG
Martę Piekarz, 20-letnią studentkę z Gorzowa, czeka długa i kosztowna rehabilitacja. Jej serce przestało bić, gdy biegła na tramwaj. Możemy jej pomóc. Ruszyła medialna ofensywa - piszą przyjaciele dziewczyny na stronie www.martapiekarz.org. Chcą nagłośnić jej historię, by już nigdy więcej nikt w potrzebie nie został bez pomocy. I by zebrać pieniądze na długą rehabilitację Marty.

Do akcji włączają się także inni. Pieniądze będą zbierane m.in. w sobotę o godz. 17 na stadionie przy ul. Olimpijskiej w Gorzowie, podczas spotkania III ligi piłkarskiej GKP - MKS Kluczbork. Cały dochód zostanie przekazany rodzinie potrzebującej niezwłocznie, jeszcze tego samego dnia. Kwestować będą dwie osoby, które pojawią się na trybunie głównej wraz z pierwszym gwizdkiem sędziego. Aby nie było problemów z ich rozpoznaniem, będą posiadali specjalne identyfikatory.

Po meczu w serwisie internetowym GKP www.gkp.gorzow.pl rozpocznie się licytacja pamiątek związanych z ZKS Stilon oraz Gorzowskim Klubem Piłkarskim. Aukcja trwać będzie do północy 16 maja. Rezultat finansowy będzie znany chwilę później, a fanty będą do odbioru w siedzibie klubu przy ul. Myśliborskiej 1 od poniedziałku 19 maja. - Gdy usłyszeliśmy o tej inicjatywie, nie zastanawialiśmy się ani chwili czy się w nią włączyć, a cały czas myślimy co jeszcze zrobić, aby efekt naszych wspólnych działań był jak najlepszy - powiedział dyrektor GKP Tadeusz Babij. - Gromadzimy się na trybunach, aby przeżywać emocje sportowe, ale również jestem pewien, że żaden z nas nie jest obojętny na ludzkie nieszczęście. W takich momentach solidarność, jaką często oglądamy na stadionach, jest bardzo ważna. Teraz musimy ją wykorzystać, aby pomóc młodej gorzowiance.

Marta Piekarz od urodzenia cierpi na wadę serca. To była niedziela. Dziewczyna przyjechała z Wrocławia, gdzie na Politechnice studiuje chemię, by w rodzinnym Gorzowie dostać skierowanie do kliniki kardiologii. Śpieszyła się. Chciała zdążyć na tramwaj. Jej serce przestało bić. Marta upadła na przystanku. Ktoś wezwał pogotowie, ale zanim przyjechała karetka, niedotlenienie spowodowało poważne uszkodzenie mózgu. Niestety nikt nie udzielił jej pierwszej pomocy. Po pobycie na oddziale intensywnej terapii Martę przeniesiono na oddział kardiologii. Jest przytomna, reaguje na ból i głos, ale jej świadomość nadal jest ograniczona, a kontakt z nią niewielki. - Będzie wymagała długotrwałej rehabilitacji neurologicznej i ruchowej - mówi Anna Szulowska, kardiolog ze szpitala w Gorzowie.

Marta czeka na przyjęcie do Kliniki Rehabilitacji Neurologicznej w Bydgoszczy, jednej z najlepszych w Europie. Korzysta też z dodatkowej, prywatnej rehabilitacji. Wszystko to kosztuje, dlatego przyjaciele Marty postanowili zebrać pieniądze na jej leczenie. Do akcji włączyli się uczniowie szkół, które skończyła 20-latka - Gimnazjum nr 7 i I LO. Ruszyła także lawina innych inicjatyw. Ta ostatnia wyszła od kibiców. Ich hasło mówi wszystko: nikt nigdy nie może zostać sam!

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Dołącz do nas na Facebooku