Wysokie euroligowe progi. Przegrywamy w Madrycie
2009-10-30
, aktualizacja: 30.10.2009 08:40
Niezłe 15 minut KSSSE AZS PWSZ to zdecydowanie za mało, aby coś zdziałać na najbardziej wymagających europejskich boiskach. Gorzowskie koszykarki przegrywają w Hiszpanii 60:85.
ZOBACZ TAKŻE
- Gorzów w Eurolidze - zaczynamy pisać nową piękną historię (28-10-09, 09:34)
- Na co nas stać? Koszykarki KSSSE AZS PWSZ o Eurolidze (28-10-09, 09:23)
- Koszykarki do bogatej Pragi, która miała być najlepsza (10-11-09, 08:48)
- Koszykówka: Nasz rosyjski gieroj! (09-11-09, 08:16)
- Sukces w Eurolidze to kwestia czasu, a w lidze musimy wygrać w sobotę (06-11-09, 09:53)
- Walczymy z młodością z Sopronu, przegrywamy 64:78 (05-11-09, 09:09)
- My debiutujemy, one były już w najlepszej czwórce Euroligi (04-11-09, 08:35)
- W Gorzowie wpuścili szczupaka do leniwych karpi (04-11-09, 08:32)
- Piłka nożna: Jesień bez strzelców (03-11-09, 09:11)
- Koszykarki chcą szybko kolejnej szansy. Dostaną ją w środę (01-11-09, 13:34)
- Obrona lidera opłaci się naszym koszykarkom (23-10-09, 10:30)
- Bojowo nastawieni siatkarze GTPS znów zagrają z liderem (30-10-09, 08:38)
- Piłkarze GKP w sobotę o 12 grają o spokojną zimę (30-10-09, 08:43)
SERWISY
Wylatując na historyczny, pierwszy występ w Eurolidze, gorzowskie koszykarki dogoniły resztki lata - na południu wciąż jest tak ciepło, że można chodzić z krótkimi rękawami. Nikt jednak w naszej ekipie nie myślał o opalaniu. Mieliśmy nadzieję, że słońce przede wszystkim zaświeci dla akademiczek - debiutantek w hali Rivas Ecopolis. - Graliśmy w rozgrywkach EuroCup, jeździmy na obce, zagraniczne boiska w sparingach, dlatego liczę, że zupełnie nowe otoczenie w niczym nie będzie nam przeszkadzać - mówił trener KSSSE AZS PWSZ Dariusz Maciejewski.
Ostrzegaliśmy, że szczególnie dla beniaminka, początki na najbardziej prestiżowych koszykarskich salonach mogą być trudne. Przypisywanie KSSSE AZS PWSZ z urzędu w gronie drużyn, które muszą zagrać w fazie pucharowej to lekka przesada, a takich wielkich optymistów nie brakowało. Tutaj nie ma słabych, przypadkowych zespołów. To prawda, Rivas Ecopolis też jest debiutantem, ale w domu zawsze łatwiej znieść tremę, która musi dopaść nowicjusza. Gra też w naprawdę silnej lidze. Jechaliśmy do Hiszpanii jako jedyna, niepokonana drużyna w polskiej, przecież również nie tak słabej ekstraklasie. To w Eurolidze nie miało absolutnie żadnego znaczenia.
Gospodynie natychmiast objęły prowadzenie 5:0. W końcu jednak padły i historyczne kosze dla KSSSE AZS PWSZ - za 3 pkt trafiła Sidney Spencer, a dwa "oczka" dorzuciła Justyna Żurowska. Oglądający bezpośrednią relację w hiszpańskiej telewizji, wyraźnie usłyszeli w tym momencie gorzowskich kibiców, którzy natychmiast głośno odśpiewali, gdzie jest stolica Polski, a gdzie największa dziura...
Dalej było po prostu słabo. Rywalki rozbijały naszą strefę rzutami z dystansu. Gdy nadszedł fragment, w którym trochę lepiej pobroniliśmy zespołowo to zaczęliśmy łatwo oddawać piłkę w ataku. Z tego szły kontry i przewaga Rivas Ecopolis błyskawicznie wzrosła - po pierwszej kwarcie do 12 pkt, a do przerwy już do 22 "oczek". Bilans KSSSE AZS PWSZ: 10 celnych rzutów na 35 prób, skuteczność 28 proc. - choć to była pierwsza gorzowska połowa w Eurolidze to chcemy o niej jak najszybciej zapomnieć. Jak na dłoni zobaczyliśmy czego musi obawiać się beniaminek. Nie trafialiśmy nawet na pusty kosz...
Na szczęście w końcu pokazaliśmy dlaczego w Polsce jesteśmy liderem. Pod koniec pierwszej połowy zaczęliśmy bronić "każdy swego" i to wychodziło nam zdecydowanie lepiej. Pojawiły się także udane ataki i wygrana kwarta 19:14. Walczyliśmy bardzo ambitnie, nie było dla nas straconych piłek. Dzięki temu kilka punktów zdobyliśmy dzięki zbiórkom w ofensywie.
W 34. min przegrywaliśmy już tylko 54:66, wynik wyglądał całkiem przyzwoicie, i... znów zmieniliśmy defensywę. I jeszcze raz gospodynie we wzorowy sposób rozbiły naszą strefę - stworzyły przewagę pod koszem, którą wykorzystała Amerykanka Crystal Langhorne, za chwilę dorzuciły "trójkę". Po tych ciosach, znów broniąc swego, już się nie podnieśliśmy. Po tym meczu trener Maciejewski pewnie będzie miał ogromny dylemat jak bronić w następnych spotkaniach. Nowa, stosowana od tego sezonu strefa z trzema koszykarkami na obwodzie, w Hiszpanii zupełnie się nie sprawdziła. Nie mieliśmy czasu, aby ją dopracować? A może rywalki na tym poziomie są już po prostu za cwane - hiszpańska drużyna zapisała na swoim koncie aż 27 asyst! To świadczy o maksymalnej zespołowości przeciwniczek, które w końcówce uciekły nam aż na 25 pkt, a my osiągnęliśmy 60 pkt po "trójce" Agnieszki Kaczmarczyk - w drugiej połowie nasza skuteczność zbliżyła się do granicy 50 proc.
Na koniec słowo o oprawie. Na pewno w Gorzowie hala będzie pękała w szwach - w Hiszpanii mecz nie wywołał wielkiego zainteresowania. Za to maskotkę - sympatycznego kurczaka w biało-czerwonym stroju (to barwy Rivas Ecopolis i tak się złożyło, że również polskie) - bez wstydu gospodarze mogliby wysłać nawet na poziom NBA. Tańce, szpagaty, zabawa z publicznością - o taki luz i super odpoczynek przy koszykówce na najwyższym poziomie w tym wszystkim chodzi. A, że KSSSE AZS PWSZ przegrał? Potraktujmy to jako lekcję na przyszłość i wyciągnijmy z niej jak najlepsze wnioski. Bez wielkiej rozpaczy, aby przy okazji nie pokrzyżować sobie wielkich i co ważne, realnych planów w naszej rodzimej lidze. Walczymy dalej, za tydzień na Węgrzech, później w Czechach...
RIVAS ECOPOLIS - KSSSE AZS PWSZ GORZÓW 85:60
KWARTY: 25:13, 24:14, 14:19, 22:14.
Rivas: Dubljević 18 (2x3), Cruz 16 (1), Langhorne 15, Ujhelyi 12, Moreno 8 (2) oraz Joens 12 (4), Hajdune Czaszar 4, Eldebrink 0.
KSSSE AZS PWSZ: Sapowa 13 (2x3), Żurowska 8, Spencer 7 (1), Piekarska 7 (1), Richards 6 oraz Kaczmarczyk 8 (2), Dureika 6 (1), Vidacić 5, Dźwigalska 0.
WYNIKI Z 1. KOLEJKI:
Rivas Ecopolis - KSSSE AZS PWSZ Gorzów 85:60, MKB Euroleasing Sopron - Good Angels Koszyce 74:63, Bourges Basket - ZVVZ USK Praga 53:60.
EUROLIGA - GRUPA C
Cztery czołowe zespoły awansują do fazy pucharowej.
Ostrzegaliśmy, że szczególnie dla beniaminka, początki na najbardziej prestiżowych koszykarskich salonach mogą być trudne. Przypisywanie KSSSE AZS PWSZ z urzędu w gronie drużyn, które muszą zagrać w fazie pucharowej to lekka przesada, a takich wielkich optymistów nie brakowało. Tutaj nie ma słabych, przypadkowych zespołów. To prawda, Rivas Ecopolis też jest debiutantem, ale w domu zawsze łatwiej znieść tremę, która musi dopaść nowicjusza. Gra też w naprawdę silnej lidze. Jechaliśmy do Hiszpanii jako jedyna, niepokonana drużyna w polskiej, przecież również nie tak słabej ekstraklasie. To w Eurolidze nie miało absolutnie żadnego znaczenia.
Gospodynie natychmiast objęły prowadzenie 5:0. W końcu jednak padły i historyczne kosze dla KSSSE AZS PWSZ - za 3 pkt trafiła Sidney Spencer, a dwa "oczka" dorzuciła Justyna Żurowska. Oglądający bezpośrednią relację w hiszpańskiej telewizji, wyraźnie usłyszeli w tym momencie gorzowskich kibiców, którzy natychmiast głośno odśpiewali, gdzie jest stolica Polski, a gdzie największa dziura...
Dalej było po prostu słabo. Rywalki rozbijały naszą strefę rzutami z dystansu. Gdy nadszedł fragment, w którym trochę lepiej pobroniliśmy zespołowo to zaczęliśmy łatwo oddawać piłkę w ataku. Z tego szły kontry i przewaga Rivas Ecopolis błyskawicznie wzrosła - po pierwszej kwarcie do 12 pkt, a do przerwy już do 22 "oczek". Bilans KSSSE AZS PWSZ: 10 celnych rzutów na 35 prób, skuteczność 28 proc. - choć to była pierwsza gorzowska połowa w Eurolidze to chcemy o niej jak najszybciej zapomnieć. Jak na dłoni zobaczyliśmy czego musi obawiać się beniaminek. Nie trafialiśmy nawet na pusty kosz...
Na szczęście w końcu pokazaliśmy dlaczego w Polsce jesteśmy liderem. Pod koniec pierwszej połowy zaczęliśmy bronić "każdy swego" i to wychodziło nam zdecydowanie lepiej. Pojawiły się także udane ataki i wygrana kwarta 19:14. Walczyliśmy bardzo ambitnie, nie było dla nas straconych piłek. Dzięki temu kilka punktów zdobyliśmy dzięki zbiórkom w ofensywie.
W 34. min przegrywaliśmy już tylko 54:66, wynik wyglądał całkiem przyzwoicie, i... znów zmieniliśmy defensywę. I jeszcze raz gospodynie we wzorowy sposób rozbiły naszą strefę - stworzyły przewagę pod koszem, którą wykorzystała Amerykanka Crystal Langhorne, za chwilę dorzuciły "trójkę". Po tych ciosach, znów broniąc swego, już się nie podnieśliśmy. Po tym meczu trener Maciejewski pewnie będzie miał ogromny dylemat jak bronić w następnych spotkaniach. Nowa, stosowana od tego sezonu strefa z trzema koszykarkami na obwodzie, w Hiszpanii zupełnie się nie sprawdziła. Nie mieliśmy czasu, aby ją dopracować? A może rywalki na tym poziomie są już po prostu za cwane - hiszpańska drużyna zapisała na swoim koncie aż 27 asyst! To świadczy o maksymalnej zespołowości przeciwniczek, które w końcówce uciekły nam aż na 25 pkt, a my osiągnęliśmy 60 pkt po "trójce" Agnieszki Kaczmarczyk - w drugiej połowie nasza skuteczność zbliżyła się do granicy 50 proc.
Na koniec słowo o oprawie. Na pewno w Gorzowie hala będzie pękała w szwach - w Hiszpanii mecz nie wywołał wielkiego zainteresowania. Za to maskotkę - sympatycznego kurczaka w biało-czerwonym stroju (to barwy Rivas Ecopolis i tak się złożyło, że również polskie) - bez wstydu gospodarze mogliby wysłać nawet na poziom NBA. Tańce, szpagaty, zabawa z publicznością - o taki luz i super odpoczynek przy koszykówce na najwyższym poziomie w tym wszystkim chodzi. A, że KSSSE AZS PWSZ przegrał? Potraktujmy to jako lekcję na przyszłość i wyciągnijmy z niej jak najlepsze wnioski. Bez wielkiej rozpaczy, aby przy okazji nie pokrzyżować sobie wielkich i co ważne, realnych planów w naszej rodzimej lidze. Walczymy dalej, za tydzień na Węgrzech, później w Czechach...
RIVAS ECOPOLIS - KSSSE AZS PWSZ GORZÓW 85:60
KWARTY: 25:13, 24:14, 14:19, 22:14.
Rivas: Dubljević 18 (2x3), Cruz 16 (1), Langhorne 15, Ujhelyi 12, Moreno 8 (2) oraz Joens 12 (4), Hajdune Czaszar 4, Eldebrink 0.
KSSSE AZS PWSZ: Sapowa 13 (2x3), Żurowska 8, Spencer 7 (1), Piekarska 7 (1), Richards 6 oraz Kaczmarczyk 8 (2), Dureika 6 (1), Vidacić 5, Dźwigalska 0.
WYNIKI Z 1. KOLEJKI:
Rivas Ecopolis - KSSSE AZS PWSZ Gorzów 85:60, MKB Euroleasing Sopron - Good Angels Koszyce 74:63, Bourges Basket - ZVVZ USK Praga 53:60.
EUROLIGA - GRUPA C
| 1. Rivas Ecopolis (Hiszpania) | 1 | 2 | 85:60 |
| 2. Euroleasing Sopron (Węgry) | 1 | 2 | 74:63 |
| 3. ZVVZ Praga (Czechy) | 1 | 2 | 60:53 |
| 4. Bourges Basket (Francja) | 1 | 1 | 53:60 |
| 5. Good Angels Koszyce (Słowacja) | 1 | 1 | 63:74 |
| 6. KSSSE AZS PWSZ Gorzów | 1 | 1 | 60:85 |
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień




