Czeszki wstrzelone to Czeszki groźne. O 18 w Gorzowie gra Euroliga

Ireneusz Klimczak
2009-12-16 , aktualizacja: 16.12.2009 10:00
A A A Drukuj
To będzie euroligowe starcie drużyn z zupełnie innymi celami. Gorzowianki zagrają "o życie", zespół z Pragi o jak najlepszy ranking w drugiej fazie rozgrywek.

Fot. FIBA EUROPE
SERWISY
Z każdej grupy eliminacyjnej Euroligi do rywalizacji pucharowej awansują po cztery najlepsze drużyny. Dalej nie będzie losowania, a zespoły zostaną rozstawione według rankingu. Warto więc nie tylko przejść dalej, ale jak najczęściej wygrywać. - Dlatego nie boję się, że prowadzące u nas Hiszpanki nagle odpuszczą - stwierdził trener KSSSE AZS PWSZ Dariusz Maciejewski. - Wygrały już siedem razy i będą chciały wygrywać dalej. Dzięki temu nam też pomogą być w wymarzonej, premiowanej czwórce.

Patrzymy na innych, ale przede wszystkim musimy pomóc sami sobie. Poprzedni tydzień tchnął w gorzowianki wielką nadzieję. Pokonaliśmy Węgierki z Sopronu, a teraz - mecz w środę w hali PWSZ przy ul. Chopina o godz. 18 - również koniecznie trzeba ograć ZVVZ Praga. Czeszki nie miały ostatnich dni zbyt przyjemnych. - Trudno powiedzieć żeby to był miły czas, ale nikt się chyba temu nie dziwi- opowiadał drugi trener Pragi Ivan Benes tuż przed wyjazdem czeskiej drużyny do Gorzowa. - Przegraliśmy w Hiszpanii różnicą aż 38 pkt. To był nasz dramatyczny występ. Mówimy sobie, że trzeba się szybko zrehabilitować. Wiemy jednak, że w Polsce też nie będzie łatwo. Rywalki z dołu tabeli zaczęły wygrywać, gonią resztę stawki. Jeśli w środę przegramy to bardzo skomplikujemy sobie sytuację w wyścigu o drugie miejsce. Przede wszystkim musimy zachować zimną krew i od początku się wstrzelić. Wtedy nie przewiduję takich problemów jak w ostatniej smutnej kolejce - dodał Benes.

Praga po zdobyciu mistrzostwa Czech zebrała znaczny budżet i zmontowała naprawdę znakomity skład. Warto przyjść do gorzowskiej hali choćby na gwiazdę WNBA Lindsay Whalen (najlepszy strzelec rywalek - 15 pkt), czy MVP ostatnich mistrzostw Europy seniorek Greczynkę Evanthię Maltsi. - Francuska Sandra Le Drean zagrała ostatnio na własną odpowiedzialność, a Evanthia narzeka na bóle mięśni. Obie jednak chcą walczyć i zagrają w Gorzowie - wyjaśnił trener Benes.

Jak ograć Pragę? Najprościej nie pozwolić im zbyt często trafiać. Właśnie brak skuteczności były przyczyną klęski Czeszek w Hiszpanii. Na wyjeździe gorzowianki przegrały 79:96, "dostaliśmy" wtedy aż 15 "trójek". Skuteczna z dystansu potrafi być nawet mierząca 193 cm silna skrzydłowa z USA Cathrine Kraayeveld, która do celu posyła prawie co drugi rzut za 3 pkt. W środowy wieczór obejrzymy w Gorzowie wielką wojnę na obwodzie. - Zdajemy sobie sprawę jak ważny to jest dla nas mecz, nie możemy już się w swojej hali pomylić - powiedział trener Maciejewski. - Mieliśmy chwilę, aby przyjrzeć się rywalowi, choć jest tam tak wiele klasowych zawodniczek, że trudno o słabe punkty. Czeszki to jednak kolejny zespół, który potwierdza zasadę w naszej grupie o mocy głównie w swojej hali. Chcemy tą zasadę potwierdzić i nadal poważnie się liczyć w grze o awans, a debiutancki rok w Eurolidze zakończyć serią dwóch zwycięstw z rzędu, bo pozostałe, decydujące o wszystkim spotkania eliminacyjne odbędą się już w styczniu - zakończył szkoleniowiec KSSSE AZS PWSZ.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Dołącz do nas na Facebooku