Koszykarska kadra seniorek w jego rękach
2009-12-22
, aktualizacja: 22.12.2009 09:01
Spełniło się jedno z największych życiowych marzeń gorzowskiego szkoleniowca Dariusza Maciejewskiego. Od stycznia poprowadzi kadrę narodową kobiet. - Oby aż do najważniejszych spotkań igrzysk olimpijskich w Londynie - powiedział "Gazecie" opiekun KSSSE AZS PWSZ kilka chwil po oficjalnej informacji ze związku.
ZOBACZ TAKŻE
- Błyszczały gwiazdy z Koszyc. Przegrywamy na pożegnanie z Euroligą (20-01-10, 08:49)
- Koszmar w trzeciej kwarcie. Koszykarki przegrywają we Francji (13-01-10, 16:40)
- Gorzowski wymiar kadry (04-01-10, 09:39)
- Maciejewski obiecuje, że pogodzi kadrę z klubem. I tu, i tu chce wygrywać (28-12-09, 09:23)
- Mamy lubuski przełom w sprawie Emila Drozdowicza (28-12-09, 09:18)
- Nicki Pedersen: Stal to nie jest gra va banque (24-12-09, 15:50)
- Serie innych były znacznie dłuższe, ale z naszej też jesteśmy dumni (23-12-09, 10:26)
- Marko Jaric z NBA do Realu Madryt (22-12-09, 13:55)
- Wygraną nr 15 zabraliśmy na dużym luzie (22-12-09, 08:56)
- Za 50 tys. zł nie sprzedamy! Za 100 tys. zł nie kupimy! Sportowy los Emila Drozdowicza nieznany (22-12-09, 08:38)
- Gorzowianki w kalendarzu wyłowione z wody (22-12-09, 08:31)
- Do Zielonej Góry kibice Stali nie pojadą. I nie można się odwołać! (21-12-09, 19:04)
- Nr 14 KSSSE AZS PWSZ - po profesorsku. W poniedziałek o 18 gramy z MUKS (21-12-09, 07:59)
- Tajemnica sukcesu AZS Gorzów - do kobiet bez złośliwości (19-12-09, 11:00)
- Po wielkiej grze w Eurolidze czekamy na podobną w lidze i oglądamy kalendarz (18-12-09, 10:56)
- Czeszki rozstrzelane! Drugi nasz euroligowy sukces z rzędu! (17-12-09, 08:29)
- Numer 13 KSSSE AZS PWSZ - oszczędny (14-12-09, 08:14)
- Nicki Pedersen na dwa lata w Stali Gorzów [WIDEO] (11-12-09, 18:41)
SERWISY
Szkoleniowiec będzie łączył pracę w kadrze z prowadzeniem ligowego zespołu KSSSE AZS PWSZ. Tak jak choćby aktualny mistrz Europy Pierre Vincent - trener reprezentacji Francji i mistrza tego kraju Bourges Basket, z którym niedawno gorzowianki mierzyły siły w Eurolidze.
- Ta nominacja to największa nagroda i wyróżnienie dla całego gorzowskiego środowiska - mówił wczoraj nasz szkoleniowiec, już coraz bardziej czujący jak wielkiego i trudnego wyzwania się podjął. - To na pewno będzie szalony, ale i mam nadzieję udany czas. Nie mogłem zostawić klubu, przecież on jest dla mnie wszystkim, chcę dalej robić z nim postępy. Jestem zbyt ambitny, aby odejść od regularnego prowadzenia zespołu. Przecież to jest cały mój żywioł. Teraz dojdzie mi jeszcze jedna grupa ludzi, na którą na pewno starczy mi energii. Mam wiele pomysłów na fajny, wspólny postęp nowoczesnej polskiej kadry. Nie tylko jeśli chodzi o grę, ale i organizację. Ważne, aby trafiły do niej zawodniczki, które wiedzą czego chcą, o co grają i czego się od nich wymaga.
45-letni Dariusz Maciejewski, absolwent Moskiewskiego Instytutu Kultury Fizycznej - specjalizację trenerską zrobił pod okiem legendy koszykówki, nieżyjącego już Aleksandra Gomelskiego, w seniorskiej reprezentacji Polski był już asystentem, trzy razy, także z medalowym skutkiem, walczył z akademicką kadrą kraju na uniwersjadach. O samodzielnym prowadzeniu pierwszej reprezentacji tylko marzył. Był cierpliwy. Jak sam wielokrotnie powtarzał, jego czas miało dopiero nadejść, nie był jeszcze gotowy. Od dziewięciu lat, na początku z grupą zapaleńców, a dziś rzeszą sponsorów, których nazywa największymi przyjaciółmi klubu, odbudowuje koszykówkę w Gorzowie. I to z jakim skutkiem! KSSSE AZS PWSZ jeszcze nie może się równać budżetami z Wisłą Kraków i Lotosem Gdynia, ale sportowo nie mamy absolutnie żadnych kompleksów. Rok po roku zabieramy coraz większe sukcesy. Był już brązowy medal w lidze, potem srebrny. W tym sezonie gorzowianek nikt jeszcze w ekstraklasie nie ograł. Zadebiutowaliśmy również w Eurolidze. Na początku wszyscy nas lali. Wiadomo jednak było, że to tylko kwestia czasu, jednej, drugiej porządnej nauczki. Wyciągnęliśmy wnioski, w domu już nie przegrywamy. Pokonaliśmy Francuzki, Węgierki oraz Czeszki, perfekcyjnie rozpracowując kolejnych przeciwników. Dokładna analiza i zaskoczenie czymś przeciwnika to konik Maciejewskiego oraz jego sztabu trenerskiego. - W tym zespole nie ma miejsca dla każdego - opowiadał szkoleniowiec KSSSE AZS PWSZ. - Słyszałem już, że są takie zawodniczki, które do Gorzowa nie przyjdą za żadne skarby, bo tutaj trzeba ciężko pracować i wszystko postawić na koszykówkę. Dzięki temu osoby nieznane stają się gwiazdami ligi. Mamy indywidualności, ale stawiamy przede wszystkim na wielką zespołowość. Właśnie z niej wzięły się nasze sukcesy.
Nasz szkoleniowiec był na ostatnich mistrzostwach Europy. Jeszcze w roli obserwatora, podglądał najlepszych. Gdy Krzysztof Koziorowicz podał się do dymisji (Polska zajęła na Łotwie jedenaste miejsce), w głowie Maciejewskiego zaświtała myśl, że to może właśnie teraz! Przed reprezentacją pań wyjątkowe wyzwania: w 2011 r. mistrzostwa Europy w naszym kraju, ogromna szansa, wielka promocja kobiecej koszykówki. Z tego turnieju, albo z późniejszych kwalifikacji można dostać się na igrzyska olimpijskie, które rok później odbędą się w Londynie. - Nie wiem jak inni trenerzy, ale ja całe swoje sportowe życie marzyłem i marzę, aby zagrać z moją drużyną na igrzyskach - mówił "Gazecie" Maciejewski niespełna miesiąc temu. - Złożyłem swoją aplikację i czekam na decyzję. Mam nadzieję, że jeśli nie ja, to przynajmniej moje spostrzeżenia przydadzą się kolejnemu szkoleniowcowi. Kadra potrzebuje grupy wojowniczek, które będą gotowe poświęcić wszystko i umrzeć za tą drużynę. Imprezy czekające reprezentację są olbrzymią szansą na rozwój kobiecego basketu. Bezwzględnie trzeba ją wykorzystać.
Na finiszu wyścigu o kadrę zostali Maciejewski i trener Lotosu Gdynia Jacek Winnicki. Wczoraj zarząd Polskiego Związku Koszykówki postanowił, że pierwszym szkoleniowcem koszykówki pań w Polsce będzie od stycznia gorzowianin. - Narady były długie, ale ostatecznie uznaliśmy, że Maciejewski to w tej chwili najlepszy wybór - opowiadał prezes PZKosz Roman Ludwiczuk. - Najbliższe dni przeznaczymy na skonstruowanie kontraktu dla nowego trenera. Umowa ma obowiązywać aż do 2012 r. Wszyscy wierzymy, że nowa kadra skutecznie powalczy o igrzyska.
Pierwszą kadrę Polski Maciejewskiego poznamy już na początku 2010 r. 9 stycznia w Pruszkowie reprezentacja, w której na pewno nie zabraknie gorzowianek, zagra z gwiazdami ligi. Przeciwko klubowemu szkoleniowcowi wystąpią m.in. Samantha Richards i Sidney Spencer. Maciejewski i nasze koszykarki w kadrze, KSSSE AZS PWSZ walczący o mistrzostwo kraju - gorzowski basket szybuje coraz wyżej i wyżej...
- Ta nominacja to największa nagroda i wyróżnienie dla całego gorzowskiego środowiska - mówił wczoraj nasz szkoleniowiec, już coraz bardziej czujący jak wielkiego i trudnego wyzwania się podjął. - To na pewno będzie szalony, ale i mam nadzieję udany czas. Nie mogłem zostawić klubu, przecież on jest dla mnie wszystkim, chcę dalej robić z nim postępy. Jestem zbyt ambitny, aby odejść od regularnego prowadzenia zespołu. Przecież to jest cały mój żywioł. Teraz dojdzie mi jeszcze jedna grupa ludzi, na którą na pewno starczy mi energii. Mam wiele pomysłów na fajny, wspólny postęp nowoczesnej polskiej kadry. Nie tylko jeśli chodzi o grę, ale i organizację. Ważne, aby trafiły do niej zawodniczki, które wiedzą czego chcą, o co grają i czego się od nich wymaga.
45-letni Dariusz Maciejewski, absolwent Moskiewskiego Instytutu Kultury Fizycznej - specjalizację trenerską zrobił pod okiem legendy koszykówki, nieżyjącego już Aleksandra Gomelskiego, w seniorskiej reprezentacji Polski był już asystentem, trzy razy, także z medalowym skutkiem, walczył z akademicką kadrą kraju na uniwersjadach. O samodzielnym prowadzeniu pierwszej reprezentacji tylko marzył. Był cierpliwy. Jak sam wielokrotnie powtarzał, jego czas miało dopiero nadejść, nie był jeszcze gotowy. Od dziewięciu lat, na początku z grupą zapaleńców, a dziś rzeszą sponsorów, których nazywa największymi przyjaciółmi klubu, odbudowuje koszykówkę w Gorzowie. I to z jakim skutkiem! KSSSE AZS PWSZ jeszcze nie może się równać budżetami z Wisłą Kraków i Lotosem Gdynia, ale sportowo nie mamy absolutnie żadnych kompleksów. Rok po roku zabieramy coraz większe sukcesy. Był już brązowy medal w lidze, potem srebrny. W tym sezonie gorzowianek nikt jeszcze w ekstraklasie nie ograł. Zadebiutowaliśmy również w Eurolidze. Na początku wszyscy nas lali. Wiadomo jednak było, że to tylko kwestia czasu, jednej, drugiej porządnej nauczki. Wyciągnęliśmy wnioski, w domu już nie przegrywamy. Pokonaliśmy Francuzki, Węgierki oraz Czeszki, perfekcyjnie rozpracowując kolejnych przeciwników. Dokładna analiza i zaskoczenie czymś przeciwnika to konik Maciejewskiego oraz jego sztabu trenerskiego. - W tym zespole nie ma miejsca dla każdego - opowiadał szkoleniowiec KSSSE AZS PWSZ. - Słyszałem już, że są takie zawodniczki, które do Gorzowa nie przyjdą za żadne skarby, bo tutaj trzeba ciężko pracować i wszystko postawić na koszykówkę. Dzięki temu osoby nieznane stają się gwiazdami ligi. Mamy indywidualności, ale stawiamy przede wszystkim na wielką zespołowość. Właśnie z niej wzięły się nasze sukcesy.
Nasz szkoleniowiec był na ostatnich mistrzostwach Europy. Jeszcze w roli obserwatora, podglądał najlepszych. Gdy Krzysztof Koziorowicz podał się do dymisji (Polska zajęła na Łotwie jedenaste miejsce), w głowie Maciejewskiego zaświtała myśl, że to może właśnie teraz! Przed reprezentacją pań wyjątkowe wyzwania: w 2011 r. mistrzostwa Europy w naszym kraju, ogromna szansa, wielka promocja kobiecej koszykówki. Z tego turnieju, albo z późniejszych kwalifikacji można dostać się na igrzyska olimpijskie, które rok później odbędą się w Londynie. - Nie wiem jak inni trenerzy, ale ja całe swoje sportowe życie marzyłem i marzę, aby zagrać z moją drużyną na igrzyskach - mówił "Gazecie" Maciejewski niespełna miesiąc temu. - Złożyłem swoją aplikację i czekam na decyzję. Mam nadzieję, że jeśli nie ja, to przynajmniej moje spostrzeżenia przydadzą się kolejnemu szkoleniowcowi. Kadra potrzebuje grupy wojowniczek, które będą gotowe poświęcić wszystko i umrzeć za tą drużynę. Imprezy czekające reprezentację są olbrzymią szansą na rozwój kobiecego basketu. Bezwzględnie trzeba ją wykorzystać.
Na finiszu wyścigu o kadrę zostali Maciejewski i trener Lotosu Gdynia Jacek Winnicki. Wczoraj zarząd Polskiego Związku Koszykówki postanowił, że pierwszym szkoleniowcem koszykówki pań w Polsce będzie od stycznia gorzowianin. - Narady były długie, ale ostatecznie uznaliśmy, że Maciejewski to w tej chwili najlepszy wybór - opowiadał prezes PZKosz Roman Ludwiczuk. - Najbliższe dni przeznaczymy na skonstruowanie kontraktu dla nowego trenera. Umowa ma obowiązywać aż do 2012 r. Wszyscy wierzymy, że nowa kadra skutecznie powalczy o igrzyska.
Pierwszą kadrę Polski Maciejewskiego poznamy już na początku 2010 r. 9 stycznia w Pruszkowie reprezentacja, w której na pewno nie zabraknie gorzowianek, zagra z gwiazdami ligi. Przeciwko klubowemu szkoleniowcowi wystąpią m.in. Samantha Richards i Sidney Spencer. Maciejewski i nasze koszykarki w kadrze, KSSSE AZS PWSZ walczący o mistrzostwo kraju - gorzowski basket szybuje coraz wyżej i wyżej...
- 1 komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
10 głosów
-
Koszykarska kadra seniorek w jego rękach
wieczyslaw124
22.12.09, 13:48
Powodzenia panie Maciejewski.Pamiętaj pan tylko o jednym.Aby nie zaniedbać naszych koszykarek.Nie tylko pan jeden pracował na tak wysoką pozycję w kraju.Dużo sił i samozaparcia.»
Najczęściej czytane24 htydzień



