W tym roku w Zielonej Górze i Gorzowie wiele placówek narzuciło sobie twardy rygor i stara się nie przekraczać miesięcznego limitu pacjentów. Większość właścicieli przychodni przyznaje, że ma w tym roku niższy kontrakt z NFZ. A to wiąże się już z dłuższym oczekiwaniem na wizytę. Wyjątkiem są jedynie pilne wypadki. Wtedy pacjenci przyjmowani są poza kolejką, również jeśli poradnia wyczerpała środki finansowe przyznane przez fundusz.
Gorzów: neurolog za dwa miesiące
- Nawet jeśli nie ma już limitów, to kontynuujemy leczenie pacjentów, którzy już rozpoczęli kurację. Nie powiemy im przecież w trakcie leczenia, żeby znaleźli sobie inną poradnię - komentuje Zdzisław Kogut, lekarz laryngolog z poradni laryngologicznej przy ul. Drzymały w Gorzowie. W połowie ub. r. poradnia miała duże nadwykonania. Teraz z racji mniejszych limitów wydłużyły się terminy wizyt kontrolnych. - Niestety, to jest konieczność. Musimy we własnym zakresie regulować ilość pacjentów, żeby nie mieć znów nadwykonań - wyjaśnia Kogut. Żeby dostać się do tej poradni laryngologicznej, pacjent musi czekać od dwóch do trzech tygodni.
Jeśli chcemy umówić się na wizytę w przychodni neurologicznej dla dzieci przy ul. Kombatantów, musimy czekać ok. dwóch miesięcy. Dorosły poczeka pięć tygodni. Pieniądze z NFZ są w tym roku o ok. 3 proc. mniejsze. Kolejki do przychodni byłyby jeszcze dłuższe, ale wielu pacjentów woli zapłacić za prywatną wizytę. - Dzięki temu kolejka znacząco się rozładowuje - mówi Małgorzata Krynicka, lekarz i współzałożyciel przychodni. Bilans wypadł w styczniu wyjątkowo korzystnie. Nie jest to jednak efekt nadmiaru pieniędzy, ale... pogody. Wielu pacjentów odwoływało swoje wizyty, bo nie mogło dotrzeć do poradni.
- Nigdy się nie da uniknąć nadwykonań. Jeśli sytuacja jest pilna to trzeba przyjąć pacjenta - twierdzi Robert Włoskowicz z poradni gastroenterologicznej Endomed. Jeśli chcemy się tu zarejestrować na wizytę, to najbliższy wolny termin jest pod koniec marca. Na prywatną wizytę czeka się tylko dwa tygodnie. - Oczywiście jesteśmy w stanie przyjąć znacznie więcej pacjentów, ale mamy limity nałożone przez NFZ - mówi Włoskowicz.
O nadwykonaniach nie ma mowy w przypadku Indywidualnej Praktyki Lekarskiej Arlety Paczkowskiej-Przypis, która prowadzi poradnię okulistyczną i poradnię leczenia jaskry. Pacjenci rejestrowani są tylko wtedy, jeśli są miejsca. - Wiemy, ile punktów przyznaje nam fundusz, a z tego łatwo wyliczyć, ilu pacjentów możemy przyjąć - mówi okulista Wiesław Przypis. Obecnie najbliższy możliwy termin wizyty w poradni to początek marca. - Na kwiecień, maj lub czerwiec rozpoczniemy rejestrację dopiero 1 marca - wyjaśnia Przypis.
Na wizytę alergicy czekają ok. czterech tygodni. W lepszej sytuacji są osoby z problemami płuc. Do poradni pulmonologicznej np. Alergo-Med dostaniemy się za trzy tygodnie. - Nie wszystko możemy ograniczyć. Osoby, które zaczęły odczulanie, muszą kontynuować kurację. Leczenie trwa nawet pięć lat, a szczepionkę podaje się zwykle raz w miesiącu - wyjaśnia Danuta Bojko, lekarz z poradni i wojewódzki konsultant alergologii.
Zielona Góra: kardiolog w sierpniu
Jakie kolejki są do lekarzy w Zielonej Górze? W grudniu ub. roku pisaliśmy o kolejce do przychodni kardiologicznej Puls przy ul. Chrobrego. Pacjenci stali wówczas przez cały dzień w ogonku, żeby się zapisać na wizytę w 2010 r. Kalendarze lekarzy zapełniły się na cały miesiąc. Dziś sytuacja jest równie napięta. - Mamy limit miejsc dla pacjentów, którzy przychodzą po raz pierwsi. Ci czekają na wizytę do maja lub czerwca. Pacjentów, który od dawna korzystają z naszej opieki, zapisujemy na sierpień - mówi Krzysztof Palonka, szef przychodni.
Sprawdziliśmy również, ile czeka się na badania i zabiegi w zielonogórskim szpitalu. Kto dziś zapisze się na badanie tomograficzne, będzie przyjęty 23 lutego. Pacjenci skierowani na koronarografię dostaną się na przełomie maja i czerwca. Na rezonans magnetyczny najbliższe wolne terminy są w czerwcu, jednak kto ma skierowanie z dopiskiem "pilne", poczeka dwa tygodnie. W cierpliwość muszą się uzbroić pacjenci, którzy czekają na endoprotezę stawu biodrowego. Planowo zabieg może się odbyć dopiero za... trzy lata.
Dariusz Suchorski, szef Polikliniki wylicza najkrótsze i najdłuższe kolejki w placówce: - Do laryngologa, ortopedy i chirurga - za tydzień. Poradnia zdrowia psychicznego, czy gastroenterologiczna - nawet 60 dni. Najgorzej jest z kardiologiem. Ponad trzy miesiące - mówi. Suchorski zwraca jednak uwagę na to, że pacjenci często sztucznie tworzą kolejki. Rejestrują się do kilku specjalistów w różnych przychodniach, a potem wybierają najdogodniejszy termin. Zdarza się też, że o swojej wizycie zwyczajnie zapominają. Tak jest zwłaszcza w przypadku okulistyki. Co najmniej 20 proc. chorych nie przychodzi na swoje spotkanie z lekarzem.
- Wszystkie placówki, które mają podpisany kontrakt z funduszem, powinny co miesiąc raportować nam o oczekujących pacjentach i czasie oczekiwania. Wiadomo jednak, że długości kolejek zmieniają się bardzo dynamicznie - mówi Sylwia Malcher-Nowak, rzecznik lubuskiego NFZ. Dodaje, że przed zarejestrowaniem się pacjent może zadzwonić do najbliższych placówek, żeby dowiedzieć się, jakie są tam najbliższe wolne terminy. - Adresy i telefony do przychodni dostępne są na naszej stronie internetowej - radzi.
Lubuska lista kolejkowa
Pomóżcie nam stworzyć lubuską i ogólnopolską listę kolejkową. Zapisałeś się dziś do urologa, laryngologa, masz mieć zrobioną gastroskopię, czy czekasz na operację żylaków? Napisz nam, na kiedy lekarze wyznaczyli Ci termin. Czekamy na zgłoszenia: listy@zielona.agora.pl, listy@gorzow.agora.pl
Źródło: Gazeta Wyborcza Gorzów