W styczniu Lubuskie odnotowało większy niż zwykle skok bezrobocia. W całym województwie przybyło ponad 6 tys. bezrobotnych, co ogółem daje prawie 67,5 tys. osób bez pracy. Na tak wysoki skok bezrobocia złożyły się dwie przyczyny. Po pierwsze zimą zamierają wszelkie prace sezonowe. W grudniu i styczniu poziom bezrobocia podnosi się zawsze. - Jest to wzrost sezonowy. Związany z brakiem prac dorywczych. Dodatkowo w tym roku zimowa aura wstrzymała prace budowlane - wyjaśnia Grzegorz Błażków, dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Zielonej Górze. Po drugie w tym roku od stycznia zwiększył się zasiłek dla bezrobotnych z 575 zł do 717 zł. - Wielu bezrobotnych nie rejestrowało się w grudniu, bo wtedy nie przysługiwałyby im wyższe świadczenia. Postanowili przeczekać do stycznia i dostać większe pieniądze - dodaje Błażków.
W grudniu liczba osób z prawem do zasiłku znacząco spadła. Jednak już w styczniu przybyło ich ponad 1,3 tys. By mieć prawo do zasiłku, należy przepracować 365 dni w ciągu półtora roku. - Gdyby nie zwiększenie zasiłków, to ta liczba nowych bezrobotnych rozłożyłaby się po prostu na grudzień i styczeń - twierdzi Błażków. Najwięcej bezrobotnych przybyło w Gorzowie, Zielonej Górze, w powiecie zielonogórskim i żagańskim. Ponad 600 nowych bezrobotnych w każdym.
Jednak na rynku pracy są też sygnały pozytywne. W grudniu trzy firmy zgłosiły, że planują zwolnienia grupowe na siedem osób. Natomiast w styczniu zgłosiła się tylko jedna firma. Planuje zwolnić 20 pracowników. - Problem zwolnień grupowych zanika. Jeśli gospodarka utrzyma swój bieg to w sezonie wiosennym powinniśmy odnotować znaczący wzrost zatrudnienia - szacuje Edwin Gierasimczyk, naczelnik wydziału programów i analiz rynku pracy.
Drugi pozytywny sygnał to większe niż zwykle pieniądze na walkę z bezrobociem. W tym roku lubuski WUP z Funduszu Pracy otrzyma 133 mln zł. - Jest to kwota wyjściowa. W ub. r. było to 95 mln zł. Do tego dojdą jeszcze dotacje z Europejskiego Funduszu Społecznego i z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych - wylicza Błażków. W sumie WUP planuje uzyskać na walkę z bezrobociem ponad 400 mln zł (kwota uzyskana z wszystkich programów w ub. r. nie przekroczyła 350 mln zł). Urzędnicy przypuszczają, że będą w stanie objąć różnymi rodzajami wsparcia ok. 100 tys. osób. Szczegółowy plan działania mamy poznać w marcu.
Źródło: Gazeta Wyborcza Gorzów