Siatkarze GTPS wygrywają po pięciu szalonych setach

Kamil Siałkowski, Ireneusz Klimczak
2010-02-17 , aktualizacja: 17.02.2010 22:16
A A A Drukuj
Tak zwariowanego meczu kibice w Gorzowie dawno nie widzieli. GTPS po trzech setach powinien przegrywać z Bielskiem 1:2, ale szczęśliwie prowadził. W czwartej partii gładko wygrywał, ale ją przegrał. Wydawało się, że przegra po tie-breaku. Ale wygrał!
Atakuje Krzysztof Grzesiowski
Fot. Daniel Adamski / AG
Atakuje Krzysztof Grzesiowski
SERWISY
Po porażce 0:3 w Gdańsku gorzowianie z radością w 20. kolejce wracali do swojej hali, bo tutaj w 2010 r. jeszcze nie przegrali. W szerokim składzie na mecz z Bielskiem znaleźli się ostatnio cierpiący - chory na grypę Marcin Olichwer i narzekający na ból pleców Bartosz Mischke. Na boisku, w wyjściowej szóstce Rajbudu GTPS zastąpili ich jednak inni i w pierwszym secie spisali się bardzo dobrze. Błyszczał grający na pozycji Mischkego - Jakub Mach. Był autorem czterech z siedmiu asów serwisowych gorzowian w tej partii, dobrze radził sobie również na przyjęciu i w ataku. Nie dziwi więc, że nasi siatkarze łatwo wygrali 25:16.

Wiadomo jednak było, że bielszczanie, którzy przegrali aż osiem poprzednich spotkań z rzędu, nie zrezygnują, bo coraz mocniej zaczynało im zaglądać w oczy widmo gry w barażach o utrzymanie się w pierwszej lidze. Przed meczem gracze BBTS zapowiadali: do Gorzowa jedziemy walczyć o życie!

W drugim secie "siódemka" stała się ich szczęśliwą liczbą - tyle razy zablokowali graczy Rajbud GTPS, zatrzymując ich ataki nawet w pojedynkę. W końcówce partii na parkiecie pojawił się rekonwalescent Olichwer, ale on i jego koledzy nie byli w stanie już nic zmienić.

Trzeci set miał tyle zwrotów wydarzeń, że nikogo nie zdziwiła dramatyczna końcówka na przewagi, po której jedna z drużyn powinna już zabrać ten mecz. BBTS grał siatkówkę trochę bardziej poukładaną, wygrywał 24:22. Wcześniej za mylącego się zbyt często Krzysztofa Grzesiowskiego trener Sławomir Gerymski zdecydował się choć na momenty wystawiać obolałego Mischkego i korzystać z jego umiejętności przyjęcia. Mniej czy bardziej szczęśliwie wybroniliśmy się i skończyliśmy partię potrójnym blokiem.

I powinniśmy ten mecz wygrać 3:1! W czwartym secie prowadziliśmy nawet 16:11, aby w "pięknym" stylu roztrwonić cały dorobek. Wariacki mecz zakończył tak samo niecodziennym tie-breakiem. W końcówce: 12:11 dla BBTS, 14:13 dla GTPS, 15:14 dla bielszczan. Na szczęście kolejną akcję skończył Paweł Kupisz, a potem dwa razy świetnie w bloku zachował się Grzesiowski. Zabraliśmy 2 pkt. Dobre i to.

TRENERZY O MECZU

Sławomir Gerymski (trener GTPS): - Cieszę się, że udało nam się wygrać ten trudny pojedynek. Bielsko było bardzo zdeterminowane, aby przerwać pasmo porażek. Młody wiek nie przeszkadzał naszym rywalom, aby na boisku być cwanym. Obijali nas niemiłosiernie. Wielkie brawa dla Bartka Mischkego, który nie poddał się. Mimo bólu pleców wyszedł na boisko, pomógł drużynie. Chciałbym, aby każdy mój zawodnik miał taki charakter. Gdybym miał premię za mecz - może w ciągu najbliższych 10 lat przyjdzie taki dzień - całą oddałbym dziś Bartkowi.

Przemysław Michalczyk (trener BBTS Bielsko): - Chyba niepotrzebni nam są w tej lidze sędziowie liniowi, skoro nikt nie zwraca na nich uwagi. A przy setowej piłce w trzeciej partii pokazywali piłkę po bloku, czego główny arbiter nie uwzględnił. To jednak w żadnym razie nie jest przyczyna porażki. Powinniśmy tu wygrać za 3 pkt. Przegrywamy końcówki. Zabrakło zimnej krwi. To nasza bolączka, nie tylko w tym meczu, ale także w ośmiu poprzednich. Oddaliśmy te spotkanie na własne życzenie. Najłatwiej teraz zmienić trenera. Liczę się z tym. To też jest moja porażka.

RAJBUD GTPS GORZÓW - BBTS BIELSKO-BIAŁA 3:2

SETY: 25:16, 20:25, 29:27, 22:25, 17:15.

Rajbud GTPS: Hunek, Woroniecki, Grzesiowski, Kupisz, Szlubowski, Mach, Ratajczak (libero) oraz Stępień, Olichwer, Wroński, Mischke.

BBTS: Jajszczak, Kałasz, Owczarski, Lech, Warda, Walendzik, Czauderna (libero) oraz Kwasowski, Piórkowski, Gutkowski.

WYNIKI Z 20. KOLEJKI:Rajbud GTPS Gorzów - BBTS Bielsko-Biała 3:2, Pronar Parkiet Hajnówka - Avia Świdnik 3:1, Energetyk Jaworzno - Trefl Gdańsk 0:3, Morze Bałtyk Szczecin - Joker Piła 1:3, Fart Kielce - Orzeł Międzyrzecz 3:0. Mecz Ślepsk Suwałki - SMS PZPS Spała został przełożony na 24 lutego. Pauzował AZS PWSZ Nysa.

I LIGA SIATKARZY: 1. Trefl Gdańsk 18 45 51:20; 2. Fart Kielce 17 39 43:19; 3. Joker Piła 19 39 46:28; 4. Avia Świdnik 18 34 40:26; 5. Orzeł Międzyrzecz 19 30 39:39; 6. Rajbud GTPS Gorzów 18 27 35:37; 7. BBTS Bielsko-Biała 18 23 35:42; 8. Pronar Parkiet Hajnówka 19 23 30:40; 9. Energetyk Jaworzno 19 22 29:41; 10. AZS PWSZ Nysa 18 21 32:40; 11. SMS PZPS Spała 17 18 27:41; 12. Morze Bałtyk Szczecin 17 16 24:41; 13. Ślepsk Suwałki 17 14 24:41.

Cztery czołowe zespoły zagrają w play-off o awans do PlusLigi, cztery kolejne utrzymają się w I lidze, a cztery ostatnie (nie licząc SMS) zagrają o utrzymanie w barażach.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Dołącz do nas na Facebooku