Koszykarki ruszą do walki o medale z pole position

Ireneusz Klimczak, Leszno
2010-03-03 , aktualizacja: 03.03.2010 20:54
A A A Drukuj
Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
Po zwycięstwie w Lesznie 62:57 już nikt nie zepchnie KSSSE AZS PWSZ z pierwszego miejsca. Na razie wygrywamy sezon zasadniczy, za który medali jeszcze nie rozdają. Gorzowianki to jednak jest team na medal.
SERWISY
Znakomita gra w fazie zasadniczej powinna naszemu zespołowi zaraz bardzo się opłacić. Historia pokazuje, że jeśli masz lidera, to masz mistrza - w ośmiu ostatnich sezonach taka reguła obowiązywała aż siedem razy!

Przed tym spotkaniem w ekipie gospodyń panowała ogromna mobilizacja. Po ostatnich wpadkach zawodniczkom wstrzymano wypłaty, a brak Tęczy w czołowej ósemce - to możliwe przy kolejnych porażkach - może spowodować w klubie z Leszna trzęsienie ziemi.

Mecz rozpoczął się jednak od dominacji gorzowianek, które szybko wygrywały 11:2, a okrasą tego fragmentu spotkania była akcja Nicky Anosike, w której pięknie ograła Joannę Czarnecką. Później jednak akademicki walec mocno zwolnił, pojedynek wyrównał się. Gospodyniom kilkakrotnie udało się wyrównać, ale w ciągu 20. min ani raz nie wyszły na prowadzenie. W końcu gorzowianki lepiej zaczęły spisywać w obronie, za to strasznie szwankował atak. A właściwie skuteczność. Do przerwy na "zero" grały Sidney Spencer i Justyna Żurowska. Do tego nasza kapitan szybko złapała trzy faule. Podobne kłopoty miała Anosike. Szukaliśmy strzelców i pod koniec pierwszej połowy takiego znaleźliśmy. Julia Dureika w krótkim czasie dwa razy trafiła za 3 pkt, dodała również punkty po szybkim ataku. Dzięki temu schodziliśmy do szatni prowadząc 37:30. Oglądaliśmy niezły KSSSE AZS PWSZ, choć za mocno pudłujący (w Lesznie, w hali z koszami, których wiele ekip gości zwyczajnie nie lubi, zdarzało się to nam również w przeszłości), nawet z linii rzutów wolnych - 13 celnych na 19 prób.

Anosike, mimo przewinień, wyszła do gry na trzecią kwartę, dzięki pomocy koleżanek dobrze wykończyła trzy akcje i sfaulowała czwarty raz. Mieliśmy kłopoty. Nadal mało trafialiśmy, a do tego te przeklęte gwizdki sędziów, w tym meczu dla obu stron zdecydowanie zbyt aptekarskie. Tęcza w końcu wyszła na pierwsze we wczorajszym spotkaniu trzypunktowe prowadzenie, a po 30. min wygrywała 50:48.

Czwarta kwarta to już koszykarska wojna, z której zwycięsko wychodzą nasze zawodniczki. W 35. min Tęcza prowadziła 57:55 i już do końca spotkania nie trafia nic. Ależ wtedy mocno broniliśmy. I żmudnie, punkt po punkcie, wydarliśmy ten sukces - pięć ostatnich "oczek" zdobyliśmy z linii rzutów osobistych. KSSSE AZS PWSZ zwycięża 22. raz z rzędu!

SUPER POL TĘCZA LESZNO - KSSSE AZS PWSZ GORZÓW 57:62

KWARTY: 20:24, 10:13, 20:11, 7:14.

Tęcza: Walich 17, Czarnecka 13 (1x3), Gahan 12 (2), Krysiewicz 6 (1), Drzewińska 5, oraz Kaszewska 2, Gawrońska 2, Gajewska 0.

KSSSE AZS PWSZ: Sapowa 17 (1x3), Anosike 14, Żurowska 2, Spencer 2, Dźwigalska 2 oraz Dureika 11 (3), Richards 6 (2), Piekarska 5, Kaczmarczyk 3.

Podziel się

  • 9 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Dołącz do nas na Facebooku