Twierdza Kostrzyn wita
30.07.2010
, aktualizacja: 30.07.2010 09:09
Cztery miesiące zaciętych walk o twierdzę Kostrzyn sprawiły, że Stare Miasto wymarło na całe dziesięciolecia. Teraz powoli, ale systematycznie życie wraca w stare mury.
ZOBACZ TAKŻE
- Granica: kostrzyński ratusz coraz bliżej starówki (30-07-10, 09:00)
- Trzy przedziały, czyli pociągiem na Woodstock (29-07-10, 17:09)
- Niewypały w pobliżu Przystanku Woodstock (29-07-10, 15:44)
- Andrzej Kunt: Woodstock nas zmienił (31-07-10, 15:38)
- A za Odrą przystanek Niemcy (31-07-10, 15:35)
- Woodstock: tu wszyscy są dla ciebie bliscy (30-07-10, 09:39)
- Doczekaliśmy się! Startuje 16. Przystanek Woodstock [ZDJĘCIA] (30-07-10, 08:47)
- Nie polatasz nad Woodstockiem (29-07-10, 10:01)
- Owsiak: Woodstockowicze nie czapkują [ZDJĘCIA] (28-07-10, 17:12)
- Woodstock lubi Lubuskie. Dlatego czas zacząć współpracę i coś od siebie dorzucić (28-07-10, 10:13)
- Przeczytaj i posłuchaj. Woodstock od A do Z (27-07-10, 12:19)
Na kostrzyńskiej Starówce słowo rewitalizacja ma jak nigdzie indziej bardzo dosłowny wymiar. Do 1994 r. cały teren miasta twierdzy był bowiem górą gruzów, na których zdążyły wyrosnąć wysokie drzewa.
Od kilkunastu lat Kostrzyn jednak systematycznie przywraca życie w jednej z najlepiej zachowanych fortyfikacji w Europie. W 1994 r. na gruzowisku Starego Miasta rozpoczęły się prace porządkowe. Odgruzowano staromiejskie ulice, place i chodniki. Odsłonięto szerokie schody domów i część piwnic. Okazją do śledzenia zmian w "kostrzyńskich Pompejach", które samorząd ambitnie chce przywrócić do życia, są organizowane co roku od 10 lat Dni Twierdzy i Starego Miasta Kostrzyn.
Z pewnością miasto "ścięte" wojną do wysokości ok. metra nad poziom brukowanych ulic i chodników jest atrakcją samą w sobie. Nie na darmo bowiem po odgruzowaniu kostrzyńską starówkę zaczęto nazywać kostrzyńskimi Pompejami. Tak jak w tych starożytnych Pompejach, tak i tu kataklizm nagle przerwał istnienie dużego, pulsującego życiem miasta.
Spacer po zniszczonych uliczkach zawsze jest niezwykłym przeżyciem, zwłaszcza gdy ma się przed oczami stare fotografie z widokiem okazałych kamienic, kościoła, placów i pełnych ludzi i życia ulic, po których nawet jeździły tramwaje. Z pewnością jest to spora atrakcja dla przyjezdnych i świadectwo wojennych zniszczeń, jakich doznało miasto w 1945 r. Jednak władze Kostrzyna nie chcą mieć turystycznie atrakcyjnej dziury w sercu miasta. Dopiero Kostrzyn odbudowany na gruzach Starego Miasta ma stać się turystyczną perłą polsko-niemieckiego pogranicza.
Zwieńczeniem realizowanego konsekwentnie od lat programu rewitalizacji terenu twierdzy ma być odtworzenie starej zabudowy i zasiedlenie tej części miasta. To jednak bardzo ambitny plan, który będzie zapewne rozłożony na pokolenia.
Najpierw fortyfikacje
W Kostrzynie powstał swoisty "rozkład jazdy", który ma doprowadzić do odbudowy Starego Miasta. Na stary Kostrzyn składa się dawna twierdza i leżące wewnątrz miasto. Całość została podzielona na 18 kwartałów. Zadania odbudowy są rozdzielone między samorząd i prywatnych inwestorów. Miasto uzbraja teren w prąd, wodę i kanalizację. Prywatni inwestorzy mają zabudować parcele według własnego uznania, ale zgodnie z konserwatorskimi zaleceniami. Do starej zabudowy powinien nawiązywać kolor dachówki, kształt okien i wysokość budynków (10-18 m). Zaleca się wykorzystanie resztek piwnic i działalność handlowo-usługową na parterze. Jak policzono, w ok. 700 mieszkaniach, które mogą powstać na Starym Mieście, może zamieszkać ok. 2,5 tys. mieszkańców.
- Kiedy dzielnica ożyje, stanie się naturalnym centrum miasta. Odbudowa ratusza sprawi, że inwestorzy, którzy na razie tylko nas sondują w sprawie inwestycji na Starym Mieście, zdecydują się budować kamienice. Kostrzyn już ma miejscowy plan zagospodarowania dla twierdzy, studium rewitalizacji Starego Miasta. Zbudowaliśmy sieć wodno-kanalizacyjną. Teraz angażujemy się w renowację fortyfikacji, czyli obiektów, których utrzymanie musi wziąć na siebie samorząd - mówi burmistrz Andrzej Kunt.
Zmiany na starówce już widać. Dzięki pieniądzom z dotacji w odrestaurowanych kazamatach bastionu Filip powstał oddział Muzeum Twierdzy Kostrzyn. Odnowiona została także Brama Chyżańska, gdzie dziś mieści się kawiarenka, a w pomieszczeniach Bramy Berlińskiej odnowionej za pieniądze z europejskiego projektu, zrzeszającego bałtyckie miasta twierdze zlokalizowano punkt informacji turystycznej i salę z ekspozycją części eksponatów znalezionych na terenie Starego Miasta. Kostrzyn jest liderem tego projektu rewitalizacji i promocji nadbałtyckich fortyfikacji. Na tym szlaku bałtyckich fortyfikacji leży 18 twierdz z Polski, Niemiec, Rosji, Litwy i Łotwy.
Bastion Filip wypięknieje
Kostrzyn ruszył już z dużym, oszacowanym na 9 mln zł projektem renowacji samej twierdzy. Miasto już w ubiegłym roku otrzymało 85 proc. środków na ten cel z unijnych dotacji, a 16 lipca br. została podpisana umowa z firmą Konsart ze Szczecina, która wygrała przetarg na I etap Rewitalizacji Twierdzy Kostrzyn. Wartość przewidzianych do wykonania prac to ostatecznie niespełna 7 mln zł. To przedsięwzięcie jest dofinansowane z Programu Operacyjnego Współpracy Transgranicznej Polska (Województwo Lubuskie - Brandenburgia 2007-2013). Projekt zakłada kompleksową konserwację i rewaloryzację zachowanego bastionu Filip oraz bastionu Branderburgia oraz Bramy Chyżańskiej, które wchodzą w skład zespołu fortyfikacji nowożytnych Twierdzy Kostrzyn.
Po opracowaniu dokumentacji i projektu firma weźmie się za dokończenie remontu i adaptacji wnętrza (kazamat) bastionu Filip oraz przystosowania go do potrzeb muzealno-wystawieniczych. Już wcześniej część komnat w bastionie odremontowano i odbywają się tam różne imprezy m.in. wystawy czy koncerty festiwalu Kostrinella. Teraz wyremontowane zostaną kolejne dwie komnaty. Dzięki temu będzie można eksponować więcej zbiorów Muzeum Twierdzy. Pogłębiona i oczyszczona zostanie fosa, której brzegi zostaną uregulowane i umocnione, powstanie również mechanizm piętrzący wodę oraz ozdobna wieżyczka zwana Mnichem. Wzdłuż fosy pobiegnie chodnik z kostki granitowej.
Lica murów kurtynowych, czół i barków bastionów Filip i Brandenburgia zostaną piaskowane i zabezpieczone przed wilgocią, a część zniszczonych murów na odcinku od Bramy Chyżańskiej w kierunku nieistniejącego bastionu Księżniczka zostanie odbudowana. Taras bastionu Brandenburgia zostanie zagospodarowany: będą tam chodniki, zieleń, latarnie, ławeczki, barierki oraz stojaki na rowery. Kostrzyn przywróci blask dawnej promenady Kattego, biegnącej pomiędzy bastionem Filip a bastionem Brandenburgia. Remont czeka także koronę murów kurtynowych. Promenada zyska też odpowiednie oświetlenie.
Stary Król najstarszy
W przyszłości natomiast miasto zajmie się renowacją bastionu Król. W tej części Europy jest to najstarszy bastion, który pochodzi z XVI wieku. Można powiedzieć, że prace przy Królu już się zaczęły, bo władze miasta uzyskały zgodę na ekshumację grobów na cmentarzu radzieckim i przeniesienie poległych żołnierzy na cmentarz komunalny. Okazało się jednak, że groby są puste, a cmentarz na terenie dawnej twierdzy jedynie symbolicznie upamiętniał poległych. W przyszłości bastion Król stanie się zapewne siedzibą muzeum fortyfikacji.
dariusz.baranski@gorzow.agora.pl
Od kilkunastu lat Kostrzyn jednak systematycznie przywraca życie w jednej z najlepiej zachowanych fortyfikacji w Europie. W 1994 r. na gruzowisku Starego Miasta rozpoczęły się prace porządkowe. Odgruzowano staromiejskie ulice, place i chodniki. Odsłonięto szerokie schody domów i część piwnic. Okazją do śledzenia zmian w "kostrzyńskich Pompejach", które samorząd ambitnie chce przywrócić do życia, są organizowane co roku od 10 lat Dni Twierdzy i Starego Miasta Kostrzyn.
Z pewnością miasto "ścięte" wojną do wysokości ok. metra nad poziom brukowanych ulic i chodników jest atrakcją samą w sobie. Nie na darmo bowiem po odgruzowaniu kostrzyńską starówkę zaczęto nazywać kostrzyńskimi Pompejami. Tak jak w tych starożytnych Pompejach, tak i tu kataklizm nagle przerwał istnienie dużego, pulsującego życiem miasta.
Spacer po zniszczonych uliczkach zawsze jest niezwykłym przeżyciem, zwłaszcza gdy ma się przed oczami stare fotografie z widokiem okazałych kamienic, kościoła, placów i pełnych ludzi i życia ulic, po których nawet jeździły tramwaje. Z pewnością jest to spora atrakcja dla przyjezdnych i świadectwo wojennych zniszczeń, jakich doznało miasto w 1945 r. Jednak władze Kostrzyna nie chcą mieć turystycznie atrakcyjnej dziury w sercu miasta. Dopiero Kostrzyn odbudowany na gruzach Starego Miasta ma stać się turystyczną perłą polsko-niemieckiego pogranicza.
Zwieńczeniem realizowanego konsekwentnie od lat programu rewitalizacji terenu twierdzy ma być odtworzenie starej zabudowy i zasiedlenie tej części miasta. To jednak bardzo ambitny plan, który będzie zapewne rozłożony na pokolenia.
Najpierw fortyfikacje
W Kostrzynie powstał swoisty "rozkład jazdy", który ma doprowadzić do odbudowy Starego Miasta. Na stary Kostrzyn składa się dawna twierdza i leżące wewnątrz miasto. Całość została podzielona na 18 kwartałów. Zadania odbudowy są rozdzielone między samorząd i prywatnych inwestorów. Miasto uzbraja teren w prąd, wodę i kanalizację. Prywatni inwestorzy mają zabudować parcele według własnego uznania, ale zgodnie z konserwatorskimi zaleceniami. Do starej zabudowy powinien nawiązywać kolor dachówki, kształt okien i wysokość budynków (10-18 m). Zaleca się wykorzystanie resztek piwnic i działalność handlowo-usługową na parterze. Jak policzono, w ok. 700 mieszkaniach, które mogą powstać na Starym Mieście, może zamieszkać ok. 2,5 tys. mieszkańców.
- Kiedy dzielnica ożyje, stanie się naturalnym centrum miasta. Odbudowa ratusza sprawi, że inwestorzy, którzy na razie tylko nas sondują w sprawie inwestycji na Starym Mieście, zdecydują się budować kamienice. Kostrzyn już ma miejscowy plan zagospodarowania dla twierdzy, studium rewitalizacji Starego Miasta. Zbudowaliśmy sieć wodno-kanalizacyjną. Teraz angażujemy się w renowację fortyfikacji, czyli obiektów, których utrzymanie musi wziąć na siebie samorząd - mówi burmistrz Andrzej Kunt.
Zmiany na starówce już widać. Dzięki pieniądzom z dotacji w odrestaurowanych kazamatach bastionu Filip powstał oddział Muzeum Twierdzy Kostrzyn. Odnowiona została także Brama Chyżańska, gdzie dziś mieści się kawiarenka, a w pomieszczeniach Bramy Berlińskiej odnowionej za pieniądze z europejskiego projektu, zrzeszającego bałtyckie miasta twierdze zlokalizowano punkt informacji turystycznej i salę z ekspozycją części eksponatów znalezionych na terenie Starego Miasta. Kostrzyn jest liderem tego projektu rewitalizacji i promocji nadbałtyckich fortyfikacji. Na tym szlaku bałtyckich fortyfikacji leży 18 twierdz z Polski, Niemiec, Rosji, Litwy i Łotwy.
Bastion Filip wypięknieje
Kostrzyn ruszył już z dużym, oszacowanym na 9 mln zł projektem renowacji samej twierdzy. Miasto już w ubiegłym roku otrzymało 85 proc. środków na ten cel z unijnych dotacji, a 16 lipca br. została podpisana umowa z firmą Konsart ze Szczecina, która wygrała przetarg na I etap Rewitalizacji Twierdzy Kostrzyn. Wartość przewidzianych do wykonania prac to ostatecznie niespełna 7 mln zł. To przedsięwzięcie jest dofinansowane z Programu Operacyjnego Współpracy Transgranicznej Polska (Województwo Lubuskie - Brandenburgia 2007-2013). Projekt zakłada kompleksową konserwację i rewaloryzację zachowanego bastionu Filip oraz bastionu Branderburgia oraz Bramy Chyżańskiej, które wchodzą w skład zespołu fortyfikacji nowożytnych Twierdzy Kostrzyn.
Po opracowaniu dokumentacji i projektu firma weźmie się za dokończenie remontu i adaptacji wnętrza (kazamat) bastionu Filip oraz przystosowania go do potrzeb muzealno-wystawieniczych. Już wcześniej część komnat w bastionie odremontowano i odbywają się tam różne imprezy m.in. wystawy czy koncerty festiwalu Kostrinella. Teraz wyremontowane zostaną kolejne dwie komnaty. Dzięki temu będzie można eksponować więcej zbiorów Muzeum Twierdzy. Pogłębiona i oczyszczona zostanie fosa, której brzegi zostaną uregulowane i umocnione, powstanie również mechanizm piętrzący wodę oraz ozdobna wieżyczka zwana Mnichem. Wzdłuż fosy pobiegnie chodnik z kostki granitowej.
Lica murów kurtynowych, czół i barków bastionów Filip i Brandenburgia zostaną piaskowane i zabezpieczone przed wilgocią, a część zniszczonych murów na odcinku od Bramy Chyżańskiej w kierunku nieistniejącego bastionu Księżniczka zostanie odbudowana. Taras bastionu Brandenburgia zostanie zagospodarowany: będą tam chodniki, zieleń, latarnie, ławeczki, barierki oraz stojaki na rowery. Kostrzyn przywróci blask dawnej promenady Kattego, biegnącej pomiędzy bastionem Filip a bastionem Brandenburgia. Remont czeka także koronę murów kurtynowych. Promenada zyska też odpowiednie oświetlenie.
Stary Król najstarszy
W przyszłości natomiast miasto zajmie się renowacją bastionu Król. W tej części Europy jest to najstarszy bastion, który pochodzi z XVI wieku. Można powiedzieć, że prace przy Królu już się zaczęły, bo władze miasta uzyskały zgodę na ekshumację grobów na cmentarzu radzieckim i przeniesienie poległych żołnierzy na cmentarz komunalny. Okazało się jednak, że groby są puste, a cmentarz na terenie dawnej twierdzy jedynie symbolicznie upamiętniał poległych. W przyszłości bastion Król stanie się zapewne siedzibą muzeum fortyfikacji.
dariusz.baranski@gorzow.agora.pl
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć
