Zych? Marcinkiewicz? Czy ktoś ich zna?
2010-08-19
, aktualizacja: 20.08.2010 09:57
Ponad połowa zielonogórzan i gorzowian nie wie, kto jest marszałkiem lubuskim. Dużo lepiej w sondażu wypada wojewoda. Z polityków lubuskich test rozpoznawalności najlepiej zdaje Józef Zych
ZOBACZ TAKŻE
- Opalińska: Politycy wolą, by ich oglądano (19-08-10, 08:48)
- Marcinkiewicz nadal wizytówką Gorzowa (23-10-09, 18:01)
Z elitami politycznymi w Lubuskiem jest kiepsko - wynika z badań Agnieszki Opalińskiej i Adama Agackiego. Książkę "Elity województwa lubuskiego" wydała zielonogórska oficyna G&J Media.
Ankieterzy z Uniwersytetu Zielonogórskiego przepytali w końcu ub. roku 555 mieszkańców Zielonej Góry i Gorzowa. Sprawdzano znajomość polityków - m.in. parlamentarzystów, marszałka, wojewody. Pytano o ocenę elit politycznych. Podobne badania przeprowadzono pięć lat temu. Od tego czasu zmieniło się niewiele. Polityków znamy słabo, mamy o naszych elitach fatalne zdanie.
Kto jest dziś marszałkiem lubuskim? Trafnie Marcina Jabłońskiego wskazało 36,5 proc. ankietowanych. 58 proc. rozłożyło ręce. Mimo że Jabłoński rządzi w Zielonej Górze, szybciej rozpoznają go mieszkańcy Gorzowa (38 proc.). W Zielonej Górze poprawnych odpowiedzi było o sześć punktów mniej. Lepiej wypada w sondażu wojewoda lubuska Helena Hatka. Zna ją 45 proc. Tym razem dysproporcja w znajomości w Zielonej Górze i Gorzowie jest ogromna - nad Wartą, gdzie urzęduje Hatka, zna ją blisko 57 proc. mieszkańców, na południu zaledwie 35 proc.
Znamy Zycha i premiera
Wedle wskazań kilkuset badanych najbardziej znanym lubuskim politykiem jest Józef Zych (93 głosy). Były marszałek Sejmu i obecny poseł PSL wygrał również pięć lat temu. Zdaniem ekspertów Zychowi sprzyja długa obecność w parlamencie (od 1989 r.), pokazywanie się w otoczeniu premierów i prezydentów. Lider ludowców nieznacznie wyprzedził Kazimierza Marcinkiewicza, od trzech lat na politycznej emeryturze. Były premier dostał 91 głosów. Co ciekawe, z Zychem by wygrał, gdybyśmy wzięli pod uwagę wskazania kobiet. Przyczyna może leżeć w prasie kobiecej i tabloidach, w których polityk z Gorzowa często gościł na czołówkach. Badani rozpoznają przede wszystkim polityków z dłuższym stażem: posłankę PO Bożennę Bukiewicz (67 głosów), Elżbietę Rafalską (45), Bogusława Wontora (44). Z tej zasady wymyka się prezydent Zielonej Góry Janusz Kubicki (SLD), którego wskazało 64 ankietowanych. Znawcy miejscowej polityki nie mają wątpliwości: to efekt milionów złotych wpompowanych z miejskiej kasy w promocję nazwiska prezydenta. Od blisko trzech lat na każdym plakacie zapowiadającym koncert, imprezę, zakończenie budowy wodociągu widnieje stempel z nazwiskiem Kubickiego.
O rozpoznawalność muszą się martwić liderzy PiS. Szefa partii w Lubuskiem posła Marka Asta wskazało jedynie 15 mieszkańców, niewiele więcej - 22 - posła Jerzego Maternę. Materna ma twardy orzech do zgryzienia. Jesienią wystartuje w wyborach na prezydenta Zielonej Góry. W podobnej sytuacji jest wicemarszałek Elżbieta Polak, kandydatka PO.
Zmiana partyjnych wpływów
Jeszcze pięć lat temu w Zielonej Górze dominował SLD. Za najbardziej wpływową uważało ją ponad 40 proc. ankietowanych. To przekonanie spadło dziś do poziomu 4 proc., choć miastem rządzi SLD-owski prezydent, który nie skąpi stanowisk dla działaczy partyjnych. PiS, który jest w opozycji, według zielonógorzan jest tak samo wpływowy jak Sojusz. Miejsce lidera zajęła Platforma Obywatelska. Za wpływową uznaje ją blisko 45 proc. zielonogórzan (13,8 proc. pięć lat temu).
Podobną tendencję obserwujemy w Gorzowie. Tam też PO zastąpiła Sojusz, choć jej potęgę dostrzega co trzeci gorzowianin. Siła SLD wskazuje blisko 14 proc. mieszkańców. Według autorów badań może to przynieść w przyszłości wyborcze niespodzianki.
Ankieterzy z Uniwersytetu Zielonogórskiego przepytali w końcu ub. roku 555 mieszkańców Zielonej Góry i Gorzowa. Sprawdzano znajomość polityków - m.in. parlamentarzystów, marszałka, wojewody. Pytano o ocenę elit politycznych. Podobne badania przeprowadzono pięć lat temu. Od tego czasu zmieniło się niewiele. Polityków znamy słabo, mamy o naszych elitach fatalne zdanie.
Kto jest dziś marszałkiem lubuskim? Trafnie Marcina Jabłońskiego wskazało 36,5 proc. ankietowanych. 58 proc. rozłożyło ręce. Mimo że Jabłoński rządzi w Zielonej Górze, szybciej rozpoznają go mieszkańcy Gorzowa (38 proc.). W Zielonej Górze poprawnych odpowiedzi było o sześć punktów mniej. Lepiej wypada w sondażu wojewoda lubuska Helena Hatka. Zna ją 45 proc. Tym razem dysproporcja w znajomości w Zielonej Górze i Gorzowie jest ogromna - nad Wartą, gdzie urzęduje Hatka, zna ją blisko 57 proc. mieszkańców, na południu zaledwie 35 proc.
Znamy Zycha i premiera
Wedle wskazań kilkuset badanych najbardziej znanym lubuskim politykiem jest Józef Zych (93 głosy). Były marszałek Sejmu i obecny poseł PSL wygrał również pięć lat temu. Zdaniem ekspertów Zychowi sprzyja długa obecność w parlamencie (od 1989 r.), pokazywanie się w otoczeniu premierów i prezydentów. Lider ludowców nieznacznie wyprzedził Kazimierza Marcinkiewicza, od trzech lat na politycznej emeryturze. Były premier dostał 91 głosów. Co ciekawe, z Zychem by wygrał, gdybyśmy wzięli pod uwagę wskazania kobiet. Przyczyna może leżeć w prasie kobiecej i tabloidach, w których polityk z Gorzowa często gościł na czołówkach. Badani rozpoznają przede wszystkim polityków z dłuższym stażem: posłankę PO Bożennę Bukiewicz (67 głosów), Elżbietę Rafalską (45), Bogusława Wontora (44). Z tej zasady wymyka się prezydent Zielonej Góry Janusz Kubicki (SLD), którego wskazało 64 ankietowanych. Znawcy miejscowej polityki nie mają wątpliwości: to efekt milionów złotych wpompowanych z miejskiej kasy w promocję nazwiska prezydenta. Od blisko trzech lat na każdym plakacie zapowiadającym koncert, imprezę, zakończenie budowy wodociągu widnieje stempel z nazwiskiem Kubickiego.
O rozpoznawalność muszą się martwić liderzy PiS. Szefa partii w Lubuskiem posła Marka Asta wskazało jedynie 15 mieszkańców, niewiele więcej - 22 - posła Jerzego Maternę. Materna ma twardy orzech do zgryzienia. Jesienią wystartuje w wyborach na prezydenta Zielonej Góry. W podobnej sytuacji jest wicemarszałek Elżbieta Polak, kandydatka PO.
Zmiana partyjnych wpływów
Jeszcze pięć lat temu w Zielonej Górze dominował SLD. Za najbardziej wpływową uważało ją ponad 40 proc. ankietowanych. To przekonanie spadło dziś do poziomu 4 proc., choć miastem rządzi SLD-owski prezydent, który nie skąpi stanowisk dla działaczy partyjnych. PiS, który jest w opozycji, według zielonógorzan jest tak samo wpływowy jak Sojusz. Miejsce lidera zajęła Platforma Obywatelska. Za wpływową uznaje ją blisko 45 proc. zielonogórzan (13,8 proc. pięć lat temu).
Podobną tendencję obserwujemy w Gorzowie. Tam też PO zastąpiła Sojusz, choć jej potęgę dostrzega co trzeci gorzowianin. Siła SLD wskazuje blisko 14 proc. mieszkańców. Według autorów badań może to przynieść w przyszłości wyborcze niespodzianki.
- 15 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
Zych? Marcinkiewicz? Czy ktoś ich zna?
thebird1
19.08.10, 12:31
Były premier dostał 91 głosów. popularnosc nie wynika z prowadzonej pisowskiej polityki a goracego zwiazku z młoda laska Isabell»
Najczęściej czytane24 htydzień





