Ewa Pawlak - nowa pani dyrektor od kultury
17.12.2010
, aktualizacja: 17.12.2010 19:00
Miejska kultura ma nową szefową. Od stycznia wydziałem kultury kierować będzie Ewa Pawlak, wybrana w konkursie na to stanowisko. Lidia Przybyłowicz żegna się z magistratem po 15 latach pracy.
ZOBACZ TAKŻE
- Dziś sesja budżetowa: Brakuje pieniędzy na kulturę (19-01-11, 09:52)
- Menedżerowie kultury powinni być na kontraktach? (03-02-11, 10:35)
- Nabór od orkiestry Filharmonii Gorzowskiej (19-11-10, 13:16)
- Latarnik Wyborczy (4): Pytaliśmy o filharmonię (05-11-10, 19:14)
- Motyle pofrunęły do urzędniczki, dyrygentki i poety [ZDJĘCIA] (18-10-10, 10:58)
- Krzysztofa Nowaka pomysł na filharmonię. "Kameralistyka" (20-07-10, 10:02)
- Bardzo kulturalna noc Gorzowa. Warto ją rozwijać (07-06-10, 19:55)
- Dyrygent filharmonii przyjechał z Korei. Umówili się z nim na dziewiątą... symfonię (18-09-10, 15:33)
SERWISY
W konkursie na stanowisko dyrektora miejskiego wydziału kultury startowało 15 kandydatów. Spośród trójki rekomendowanych przez komisję prezydent wybrał Ewę Pawlak, byłą kanclerz Wyższej Szkoły Biznesu w Gorzowie.
Ewa Pawlak startowała również w niedawnych wyborach do rady miasta z listy SLD. Jest doktorem nauk ekonomicznych Skończyła stosunki międzynarodowe w Uniwersytecie Adama Mickiewicza - Collegium Polonicum, kontynuowała studia na wydziale nauk społecznych UAM, a w tym roku skończyła studia doktoranckie na wydziale zarządzania Uniwersytetu Szczecińskiego.
W latach 2005-2010 była związana z Wyższą Szkołą Biznesu, najpierw jako asystentka dydaktyczna, potem jako rzeczniczka prasowa, a przez ostatnie dwa lata była kanclerzem uczelni. - Zostało mi powierzone ambitne zadanie, ale jestem przekonana, że to wielkie wyzwanie, jakie przede mną stoi, przerodzi się w sukcesy. I te sukcesy będą efektem nie tylko mojego zaangażowania, ale też współpracy z instytucjami kultury, ze stowarzyszeniami. Wiem, że oczekiwania są wysokie - mówi Ewa Pawlak.
Jest świadoma, że początek na pewno będzie trudny, bo skromny budżet wymusił spore cięcia również w kulturze. - Szykuje się trudny rok i duże wyzwania związane ze stroną ekonomiczną. Postaram się temu sprostać.
Lidia Przybyłowicz, dotychczasowa dyrektor wydziału podkreśla, że na tym stanowisku przydaje się nie tylko doświadczenie w zarządzaniu, ale również znajomość problemów kultury. - Ta sfera jest dość szczególna. Musi być kontakt bezpośredni, muszą w grę wchodzić emocje. Na dodatek to będzie trudny rok, kiepski budżet. Wchodzi nowa, duża instytucja, która powinna też startować z innego, wyższego poziomu finansowego - mówi.
Chodzi o filharmonię, na której działalność pierwotnie zakładano 6,7 mln zł, a w budżecie będzie prawdopodobnie 5,6 mln zł. Na działalność artystyczną będzie zamiast 1,2 mln zł tylko...380 tys. zł. Nie tylko filharmonia będzie miała trudny start, ale również wszystkie inne instytucje kultury czeka zaciskanie pasa w przyszłym roku.
Odchodząca na emeryturę po 40 latach pracy w kulturze Lidia Przybyłowicz nie rozstaje się całkiem z pracą dla gorzowskiej kultury. Zostanie koordynatorem pracy artystycznej Filharmonii Gorzowskiej.
Ewa Pawlak startowała również w niedawnych wyborach do rady miasta z listy SLD. Jest doktorem nauk ekonomicznych Skończyła stosunki międzynarodowe w Uniwersytecie Adama Mickiewicza - Collegium Polonicum, kontynuowała studia na wydziale nauk społecznych UAM, a w tym roku skończyła studia doktoranckie na wydziale zarządzania Uniwersytetu Szczecińskiego.
W latach 2005-2010 była związana z Wyższą Szkołą Biznesu, najpierw jako asystentka dydaktyczna, potem jako rzeczniczka prasowa, a przez ostatnie dwa lata była kanclerzem uczelni. - Zostało mi powierzone ambitne zadanie, ale jestem przekonana, że to wielkie wyzwanie, jakie przede mną stoi, przerodzi się w sukcesy. I te sukcesy będą efektem nie tylko mojego zaangażowania, ale też współpracy z instytucjami kultury, ze stowarzyszeniami. Wiem, że oczekiwania są wysokie - mówi Ewa Pawlak.
Jest świadoma, że początek na pewno będzie trudny, bo skromny budżet wymusił spore cięcia również w kulturze. - Szykuje się trudny rok i duże wyzwania związane ze stroną ekonomiczną. Postaram się temu sprostać.
Lidia Przybyłowicz, dotychczasowa dyrektor wydziału podkreśla, że na tym stanowisku przydaje się nie tylko doświadczenie w zarządzaniu, ale również znajomość problemów kultury. - Ta sfera jest dość szczególna. Musi być kontakt bezpośredni, muszą w grę wchodzić emocje. Na dodatek to będzie trudny rok, kiepski budżet. Wchodzi nowa, duża instytucja, która powinna też startować z innego, wyższego poziomu finansowego - mówi.
Chodzi o filharmonię, na której działalność pierwotnie zakładano 6,7 mln zł, a w budżecie będzie prawdopodobnie 5,6 mln zł. Na działalność artystyczną będzie zamiast 1,2 mln zł tylko...380 tys. zł. Nie tylko filharmonia będzie miała trudny start, ale również wszystkie inne instytucje kultury czeka zaciskanie pasa w przyszłym roku.
Odchodząca na emeryturę po 40 latach pracy w kulturze Lidia Przybyłowicz nie rozstaje się całkiem z pracą dla gorzowskiej kultury. Zostanie koordynatorem pracy artystycznej Filharmonii Gorzowskiej.
- 42 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
-
szkoda,ze Lidka nie komentuje swojego odejscia ...
reasercher
19.01.11, 10:44
na emeryture albo podjecia pracy w filharmonii.Wobec nowych przepisow,obowiazujacych od 1 stycznia br,musi wybrac:albo emerytura albo praca.Jak ja znam,wybierze prace.Ale moze sie juz »
Najczęściej czytane24 htydzień





więcej zdjęć