"S" pamięta o strajkach w Ursusie
21.06.2011
, aktualizacja: 22.06.2011 09:02
W tym roku mija 30 lat od wprowadzenia stanu wojennego. Gorzowska Solidarność przygotowuje się do obchodów i upamiętnienia pacyfikacji strajku w Ursusie.
ZOBACZ TAKŻE
- Gorzów: Solidarność z kibicami [WIDEO, ZDJĘCIA] (25-05-11, 18:08)
- "Solidarność" chce walczyć o S3. Radykalnie? (21-01-11, 09:05)
- Gorzowska Solidarność świętuje 30-lecie [ZDJĘCIA] (01-09-10, 18:26)
- Dzięki Solidarności inna Polska, inna Europa, inna ja (31-08-10, 09:50)
- Solidarność - 30 lat minęło. Kolejne uroczystości w Gorzowie we wtorek (29-08-10, 19:56)
- Doktorantka zwolniona z PWSZ za Solidarność? (22-02-10, 19:23)
- Strajk w Ursusie wydaje mi się trochę dziś zapomniany. Natomiast nawet jak na tamte czasy był dość niezwykły. Przeglądając materiały związane ze strajkami tuż po wprowadzeniu stanu wojennego, doszedłem do zadziwiającej konstatacji, że - jeśli oczywiście wyłączyć strajk w Kopali Wujek, to był to właściwie najbardziej brutalnie stłumiony protest w pierwszych dniach stanu wojennego. Użyto gazu i pałek. Zrobiono to, choć nie było żadnego uzasadnienia dla takiej brutalności. Ponadto skala zatrzymań, 76 osób bezpośrednio po strajku sytuuje to wydarzenie w takiej krajowej "czołówce" - mówi dr Dariusz Rymar, dyr. Archiwum Państwowego w Gorzowie, który przygotowuje specjalną publikację na ten temat.
Jego zdaniem 30 lat od wprowadzenia stanu wojennego to dobra okazja, aby utrwalić w pamięci gorzowian te wydarzenia. Dlatego też Zarząd Regionu NSZZ Solidarność przygotowując się do obchodów, apeluje do świadków tamtych wydarzeń uczestników strajków nie tylko w Ursusie, Stilonie o wspomnienia, pamiątki, zdjęcia, a także po prostu o kontakt, aby móc zaprosić na uroczystości. - Najważniejszy w tym wszystkim jest człowiek. Było bardzo wielu ludzi, którzy zaangażowali się już na początku stanu wojennego, z marszu w działalność opozycyjną. Wielu było bezimiennych. Ludzie wyjeżdżają za granicę, umierają, a pamięć o tamtych wydarzeniach ginie. Chcemy doprowadzić do spotkania uczestników strajków, uhonorować ich, a także wzbogacić naszą i historyków wiedzę - mówi Jarosław Porwich, przewodniczący gorzowskiej "S".
Pełnomocnikiem "Solidarności" ds. organizacji obchodów 30-lecia wprowadzenia stanu wojennego został Tadeusz Horbacz. Już wiadomo, że uroczystości w Gorzowie odbędą się 13 grudnia, choć strajk w Ursusie rozpoczął się 15 grudnia, a pacyfikacja nastąpiła kilkanaście godzin później. Obchody rozpoczną się na ul. Przemysłowej, przed halą, w którą owego pamiętnego ranka wjechał czołg.
Jego zdaniem 30 lat od wprowadzenia stanu wojennego to dobra okazja, aby utrwalić w pamięci gorzowian te wydarzenia. Dlatego też Zarząd Regionu NSZZ Solidarność przygotowując się do obchodów, apeluje do świadków tamtych wydarzeń uczestników strajków nie tylko w Ursusie, Stilonie o wspomnienia, pamiątki, zdjęcia, a także po prostu o kontakt, aby móc zaprosić na uroczystości. - Najważniejszy w tym wszystkim jest człowiek. Było bardzo wielu ludzi, którzy zaangażowali się już na początku stanu wojennego, z marszu w działalność opozycyjną. Wielu było bezimiennych. Ludzie wyjeżdżają za granicę, umierają, a pamięć o tamtych wydarzeniach ginie. Chcemy doprowadzić do spotkania uczestników strajków, uhonorować ich, a także wzbogacić naszą i historyków wiedzę - mówi Jarosław Porwich, przewodniczący gorzowskiej "S".
Pełnomocnikiem "Solidarności" ds. organizacji obchodów 30-lecia wprowadzenia stanu wojennego został Tadeusz Horbacz. Już wiadomo, że uroczystości w Gorzowie odbędą się 13 grudnia, choć strajk w Ursusie rozpoczął się 15 grudnia, a pacyfikacja nastąpiła kilkanaście godzin później. Obchody rozpoczną się na ul. Przemysłowej, przed halą, w którą owego pamiętnego ranka wjechał czołg.
- 36 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
"S" pamięta o strajkach w Ursusie
bronskow
22.06.11, 05:29
A pamiętacie chociaż, co obiecaliście wtedy narodowi, pamiętacie jakie to postulaty winny być spełnione?Co dzisiaj z nich zostało?Podpowiem wam -nie ma wolnych sobót, ciągła praca na »
-
Re: "S" pamięta o strajkach w Ursusie
wolfenstein3d
27.06.11, 16:53
gdyby działali bardziej konsekwentnie to więcej byłoby bezrobocia.państwo nie powinno wogóle ingerować w gospodarkę. kosty funkcjonowania państwa powinny być zbite do minimum i jak nie »
Najczęściej czytane24 htydzień




