Kto jest politykiem, a kto słupem

Łukasz Woźnicki
11.07.2011 , aktualizacja: 11.07.2011 10:22
A A A Drukuj
Przed wyborami postawmy się w roli pracodawcy. Przez pięć lat będziemy płacić politykom, którzy powinni reprezentować nasze interesy. Mamy prawo wiedzieć, kim są, jakie mają zamiary i czy je realizują - mówi Róża Rzeplińska ze Stowarzyszenia 61. Organizacja przygotowała kompendium wiedzy o politykach.
Elżbieta Rafalska, posłanka PiS
Fot. Agnieszka Wocal / Agencja Gazeta
Elżbieta Rafalska, posłanka PiS
Stowarzyszenie 61 to niezależna organizacja pożytku publicznego, która działa od 2005 r. Jej nazwa pochodzi od 61. artykułu polskiej konstytucji. Ten mówi, że obywatel ma prawo do uzyskania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób na publicznych stanowiskach. I tym zajmuje się stowarzyszenie. - Tworzą je politolodzy, socjologowie, działacze społeczni. Naszym celem jest zapewnianie bezpośredniego dostępu do informacji publicznej i zachęcanie Polaków, aby chcieli z niej skorzystać - mówi Róża Rzeplińska, prezes Stowarzyszenia 61.

Sztandarowym pomysłem organizacji jest portal internetowy Mam Prawo Wiedzieć (www.mamprawowiedzieć.pl). To baza wiedzy na temat polityków: posłów, senatorów, europosłów czy prezydentów miast. Internauci znajdą tam m.in. informacje, kim są startujący w wyborach politycy, jak się z nimi skontaktować, jak przebiegała ich kariera polityczna i zawodowa. W przypadku parlamentarzystów możemy sprawdzić, jak głosowali nad kluczowymi uchwałami czy zapoznać się z zestawieniem oświadczeń majątkowych z kolejnych lat.

Innym ważnym punktem są informacje na temat poglądów poszczególnych kandydatów. Przed poprzednimi wyborami do parlamentu stowarzyszenie rozsyłało do kandydatów do Sejmu i Senatu prośbę o wypełnienie kwestionariusza. Pytało o motywy kandydowania, poglądy w kluczowych dla państwa sprawach, obietnice wyborcze czy podejście do drażliwych problemów.

- Kandydaci wolą się komunikować z wyborcami za pomocą mediów. Gdy obywatel chce zadać pytanie osobiście, ma problem. Po pierwsze trudno mu znaleźć adres mailowy, na który może przesłać wiadomość. Szukaliśmy ich w internecie i w komitetach wyborczych. Nasze doświadczenie pokazuje, że nawet sztaby wyborcze nie mają list mailowych wszystkich swoich kandydatów. Powód jest prosty, osoby od pewnego miejsca na liście to tzw. słupy wyborcze, co z resztą same przyznają - mówi Róża Rzeplińska.

W 2007 r. na ponad 6 tys. kandydatów stowarzyszeniu udało się ustalić 1,7 adresów mailowych. Kwestionariusz wypełniło ponad 200 osób. W tej grupie był tylko jeden parlamentarzysta z województwa lubuskiego - posłanka PiS z Gorzowa Elżbieta Rafalska.

Z kwestionariusza dowiemy się na przykład, że Elżbieta Rafalska jest za ograniczeniem immunitetu poselskiego i przeciw odstąpieniu od finansowania partii politycznych z budżetu państwa. Popiera wejście Polski do strefy Euro, ale w 2007 r. mówiła, że powinno to nastąpić najwcześniej za kilka lat. Uważa, że wprowadzenie mundurków do szkół przez Romana Giertycha było decyzją słuszną. Sprzeciwia się związkom partnerskim osób tej samej płci. - Moje poglądy się nie zmieniły. Dodałabym tylko, że strefa Euro jest w poważnym kryzysie i nie powinniśmy się z tym spieszyć - mówi Elżbieta Rafalska.

Posłanka zadeklarowała, że będzie dążyła do utworzenia Akademii Gorzowskiej i pomagała pozyskiwać środki na ważne dla regionu inwestycje. Obiecała także współpracować z lubuskimi samorządami i reagować na problemy mieszkańców.

Elżbieta Rafalska: Poza brakiem stworzenia Akademii Gorzowskiej, gdzie nie zostały spełnione wymogi formalne, moje obietnice udało mi się wypełnić. Pracowałam w komisji finansów publicznych i w każdej decyzji o przekazaniu pieniędzy regionowi jest mój udział. Walczyliśmy o S3, czy środki na działania przeciwpowodziowe. Z samorządami także współpracowałam, wczoraj nawet byłam w Ośnie i Rzepinie. Na pewno jest tak, że nasze obietnice są większe niż da się spełnić. Po pierwsze byliśmy w opozycji, a po drugie to nie poseł podejmuje decyzje. Ale się nie oszczędzałam.

Nieco lepiej wypadło przepytywanie polityków w 2009 r. przed wyborami do europarlamentu. Na 1,3 tys. kandydatów udało się ustalić 800 adresów mailowych i uzyskać ponad 200 kwestionariuszy. Wśród europosłów z okręgu, do którego należy Lubuskie, swoimi poglądami zechciał się podzielić tylko Bogusław Liberadzki z SLD. Jedyny lubuski europoseł Artur Zasada już się na to nie zdobył. - Dziennie otrzymuję około 70 maili. Wiele z nich to prośby o wypełnienie ankiety czy kwestionariusza, pytania o moje stanowisko na przykład na temat praw człowieka, ekonomii, ostatnio na temat aborcji i eutanazji... Na wszystkie nie jestem w stanie odpowiedzieć. Przyznam się, że nie znam tego portalu, choć mam prawo wiedzieć, że jest - mówi Artur Zasada.

W ubiegłym roku wśród wszystkich zielonogórskich kandydatów na radnego czy prezydenta Zielonej Góry kwestionariusz wypełniła tylko Danuta Rożek startująca do rady miasta z listy Stowarzyszenia Moje Miasto.

W sierpniu organizacja roześle kwestionariusze do kandydatów tegorocznych wyborów do Sejmu i Senatu. Zachęca, aby wyborcy sami pisali do polityków chociażby z pytaniem, co zamierzają zrobić dla regionu. - Na razie wyborcy są traktowani dosyć przedmiotowo. Skoro już idziemy głosować, miejmy świadomość, że występujemy w roli pracodawcy. Przez pięć lat będziemy płacić politykom, którzy powinni reprezentować nasze interesy. Mamy prawo wiedzieć, kim są ci ludzie, jakie mają zamiary i jak realizują swój mandat. Mamy też prawo te informacje zweryfikować, a do tego potrzebujemy twardych danych, jak te w kwestionariuszu - dodaje Rzeplińska.

Podziel się

  • 33 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

  • Kto jest politykiem, a kto słupem blic 11.07.11, 12:25

    www.mamprawowiedzieć.pl to nie to samo co www.mamprawowiedziec.plWystarczy wkleić oba adresy w przeglądarkę żeby się przekonać.»

  • PIS niech sie rozwiaze :) klodawa1952 14.07.11, 07:01

    Najlepszym rozwiazaniem dla Polski byloby gdyby PIS po prostu sie rozpadl. Nie to , ze zycze zle PIS ale tak powstal by scenariusz , ktory byc moze pozwolilby rozpoczac jakis normalny okres »

  • Re: Kto najbardziej lubi w polityce słupy klodawa1952 16.07.11, 12:25

    Zdecydowanie J. Kaczyński i jego autorska organizacja. Nie znaczy to, że nie podoba sie to PO czy innym.To Kaczyński jest zdecydowanie przeciwny JOW gdzie jest szansa na polityków- »

Dołącz do nas na Facebooku