Strażacy wyjeżdżają do... deszczu. A ten pada i pada...
22.07.2011
, aktualizacja: 22.07.2011 13:00
100 razy interweniowali lubuscy strażacy tylko w ciągu minionej doby i "tylko" przez deszcz. Woda z nieba leje się nieomal nieprzerwanie od dwóch dni, zalewa domy na południu województwa. 11 osób trzeba było ewakuować, a meteorolodzy ostrzegają, że podnosi się poziom wody na dopływach Odry.
Ulewy, nawałnice przechodzą przez całą Polskę i sprawiają problemy. W Lubuskiem nie jest jeszcze najgorzej, ale i u nas przysporzyły sporo pracy strażakom oraz strachu i szkód mieszkańcom. Najgorzej było w nocy ze środy na czwartek. Kolejne zgłoszenia spływały w ciągu dnia. Woda zalewała piwnice, domy i ulice. Strażacy musieli ją wypompowywać.
Najwięcej takich przypadków było na południu województwa - w okolicach Żagania, Żar czy Nowej Soli. W Żarach i Witoszynie strażacy ewakuowali mieszkańców zalanych budynków, w sumie 11 osób. Na szczęście...
- Nie doszło do żadnych poważniejszych zdarzeń, nie ma rannych i poszkodowanych - informowała wczoraj Komenda Wojewódzkiej PSP w Gorzowie.
Deszcz w piątek będzie ciągle padać. Wczoraj Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Poznaniu ostrzegał przed ulewami, które w nocy i w dzień kolejny raz spadną na nasze województwo. - Przewidujemy opady deszczu o natężeniu umiarkowanym i silnym. Średnio spadnie do 40 mm wody, a miejscami do 70 mm - mówi Barbara Wrzesińska, dyżurny synoptyk IMiGW w Poznaniu.
Prognozy są jednak optymistyczne - w sobotę już padać nie powinno. - Potem czeka nas chłodny tydzień z przelotnymi opadami. Na poprawę i stabilizację pogody będziemy musieli poczekać do kolejnego weekendu - mówi kolejny synoptyk Marek Pruchniak.
Meteorolodzy ostrzegają przed podniesieniem się stanu lubuskich rzek. Prognozują, że do piątku podniesie się wysokość stanu wody na dopływach Odry. Na Bobrze, Kwisie i Nysie Łużyckiej wezbrania mogą być gwałtowne, a poziom wody przekroczy stany alarmowe.
Najwięcej takich przypadków było na południu województwa - w okolicach Żagania, Żar czy Nowej Soli. W Żarach i Witoszynie strażacy ewakuowali mieszkańców zalanych budynków, w sumie 11 osób. Na szczęście...
- Nie doszło do żadnych poważniejszych zdarzeń, nie ma rannych i poszkodowanych - informowała wczoraj Komenda Wojewódzkiej PSP w Gorzowie.
Deszcz w piątek będzie ciągle padać. Wczoraj Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Poznaniu ostrzegał przed ulewami, które w nocy i w dzień kolejny raz spadną na nasze województwo. - Przewidujemy opady deszczu o natężeniu umiarkowanym i silnym. Średnio spadnie do 40 mm wody, a miejscami do 70 mm - mówi Barbara Wrzesińska, dyżurny synoptyk IMiGW w Poznaniu.
Prognozy są jednak optymistyczne - w sobotę już padać nie powinno. - Potem czeka nas chłodny tydzień z przelotnymi opadami. Na poprawę i stabilizację pogody będziemy musieli poczekać do kolejnego weekendu - mówi kolejny synoptyk Marek Pruchniak.
Meteorolodzy ostrzegają przed podniesieniem się stanu lubuskich rzek. Prognozują, że do piątku podniesie się wysokość stanu wody na dopływach Odry. Na Bobrze, Kwisie i Nysie Łużyckiej wezbrania mogą być gwałtowne, a poziom wody przekroczy stany alarmowe.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




