W Gorzowie nie oddajemy długów na czas. "Poczeka abonament, rodzina. Alimenty już nie"
10.03.2010
, aktualizacja: 11.03.2010 00:16
Finansiści ostrzegają: mamy ogromny problem z oddawaniem długów. Co 16. mieszkaniec ociąga się ze zwrotem pożyczki. Gorzów znalazł się w czołówce najgorszych miast w Polsce. Gorzej z oddawaniem długów jest tylko w Olsztynie i Katowicach.
Najświeższy raport dotyczący spłacania długów opracował InfoMonitor. Zleceniodawcą jest Gold Finance, firma zajmująca się doradztwem finansowym. Raport porównuje wszystkie województwa, a także kilkanaście największych miast - w tym Zieloną Górę i Gorzów. Eksperci skupili się głównie na nieterminowym spłacaniu długów, zaległościach w opłacaniu rachunków, ociąganiu się z uiszczaniem opłat za szkołę czy w końcu płaceniem podatków.
Lubuskie znajduje się na szczycie tabeli nierzetelnych klientów. Co 16 mieszkaniec naszego województwa ma problem z wywiązaniem się z zobowiązań. Wyprzedza nas jedynie Zachodniopomorskie, gdzie taki kłopot ma co 15 osoba. Trzecie miejsce w rankingu zajmuje Kujawsko-Pomorskie.
Najbardziej obowiązkowi są natomiast mieszkańcy Podkarpackiego i Świętokrzyskiego. Tam zaledwie co 37 mieszkaniec nie reguluje zaległości w terminie. W środku tabeli plasuje się porównywalne wielkością z województwem lubuskim Opolskie, gdzie zaledwie co 26. osoba ma finansowy problem.
Finansiści ostrzegają, że to właśnie Lubuszanie powinni mocno trzymać się za portfel, bo teraz o pożyczkę mogą poprosić ich bliscy, a także znajomi, którzy nie znajdą już ratunku w żadnym banku. - Lubuskie to rejon, w którym ryzyko pożyczenia pieniędzy jest jednym z największych w kraju - opowiada Agata Dorożuk z Gold Finance. Przestrzega, że miękkie serce do pożyczania rodzinie i znajomym może się źle skończyć. - Z naszych badań wynika, że gdy domowa kasa zaczyna świecić pustkami, w pierwszej kolejności Polak nie odda pieniędzy rodzinie i znajomym - tłumaczy.
W drugiej kolejności nie zapłaci rachunku za telefon, nie wniesie opłaty za komitet rodzicielski w szkole swojego dziecka. Potem do kosza wyrzuci mandaty i inne opłaty karne. Przyciśnięty do muru przestanie płacić za mieszkanie i spłacać raty zaciągniętego kredytu gotówkowego. - Najsumienniej spłacamy alimenty oraz raty kredytów mieszkaniowych czy samochodowych - opowiada Dorożuk.
Liczba osób, które mają problemy ze zwrotem gotówki, z roku na rok rośnie. Jeszcze dwa lata temu odsetek takich osób w Lubuskiem wynosił 4,7 proc., dziś sięga 6 proc.
Sporą wpływ na kiepski ogólny wynik Lubuskiego mają mieszkańcy Gorzowa. Tu odsetek nierzetelnych klientów sięga 7 proc. i wybiega mocno ponad średnią wojewódzką. Gorzów zajmuje niechlubne trzecie miejsce w kraju w kategorii dużych miast. Gorzej wypadają tylko Olsztyn (10 proc.) i Katowice (9,1 proc). Zielona Góra zajmuje środek tabeli (5,6 proc., poniżej średniej). Najmniejsze problemy mają rzeszowianie i białostoczanie (ok. 3 proc.). W Poznaniu i Wrocławiu mieszka 5 proc. nierzetelnych klientów.
Inne badania mówią: Wiążemy w Lubuskiem koniec z końcem
Lubuskie znajduje się na szczycie tabeli nierzetelnych klientów. Co 16 mieszkaniec naszego województwa ma problem z wywiązaniem się z zobowiązań. Wyprzedza nas jedynie Zachodniopomorskie, gdzie taki kłopot ma co 15 osoba. Trzecie miejsce w rankingu zajmuje Kujawsko-Pomorskie.
Najbardziej obowiązkowi są natomiast mieszkańcy Podkarpackiego i Świętokrzyskiego. Tam zaledwie co 37 mieszkaniec nie reguluje zaległości w terminie. W środku tabeli plasuje się porównywalne wielkością z województwem lubuskim Opolskie, gdzie zaledwie co 26. osoba ma finansowy problem.
Finansiści ostrzegają, że to właśnie Lubuszanie powinni mocno trzymać się za portfel, bo teraz o pożyczkę mogą poprosić ich bliscy, a także znajomi, którzy nie znajdą już ratunku w żadnym banku. - Lubuskie to rejon, w którym ryzyko pożyczenia pieniędzy jest jednym z największych w kraju - opowiada Agata Dorożuk z Gold Finance. Przestrzega, że miękkie serce do pożyczania rodzinie i znajomym może się źle skończyć. - Z naszych badań wynika, że gdy domowa kasa zaczyna świecić pustkami, w pierwszej kolejności Polak nie odda pieniędzy rodzinie i znajomym - tłumaczy.
W drugiej kolejności nie zapłaci rachunku za telefon, nie wniesie opłaty za komitet rodzicielski w szkole swojego dziecka. Potem do kosza wyrzuci mandaty i inne opłaty karne. Przyciśnięty do muru przestanie płacić za mieszkanie i spłacać raty zaciągniętego kredytu gotówkowego. - Najsumienniej spłacamy alimenty oraz raty kredytów mieszkaniowych czy samochodowych - opowiada Dorożuk.
Liczba osób, które mają problemy ze zwrotem gotówki, z roku na rok rośnie. Jeszcze dwa lata temu odsetek takich osób w Lubuskiem wynosił 4,7 proc., dziś sięga 6 proc.
Sporą wpływ na kiepski ogólny wynik Lubuskiego mają mieszkańcy Gorzowa. Tu odsetek nierzetelnych klientów sięga 7 proc. i wybiega mocno ponad średnią wojewódzką. Gorzów zajmuje niechlubne trzecie miejsce w kraju w kategorii dużych miast. Gorzej wypadają tylko Olsztyn (10 proc.) i Katowice (9,1 proc). Zielona Góra zajmuje środek tabeli (5,6 proc., poniżej średniej). Najmniejsze problemy mają rzeszowianie i białostoczanie (ok. 3 proc.). W Poznaniu i Wrocławiu mieszka 5 proc. nierzetelnych klientów.
- 22 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
-
W Gorzowie nie oddajemy długów na czas. "Rodzin...
ona27-1
11.03.10, 07:34
Opłata za komitet rodzicielski nie jest zobowiązaniem bo nie jest obowiązkiem, a więc jeśli się nie zapłaci to nie można tego uznać za dług.No i nie rozumiem co z tekstem ma wspólnego wpis w»
-
Samochód to podstawa
danny_boy
13.03.10, 17:22
Najsumienniej spłacamy alimenty oraz raty kredytów mieszkaniowych czy samochodowych.Do gara nie włoży, ale tankowania nie odmówi.»
Najczęściej czytane24 htydzień




