Łatwa droga młodych koszykarek do rozgrywki o medale. "W finale wszystko może się zdarzyć"
13.02.2012
, aktualizacja: 13.02.2012 12:20
W pierwszym dniu półfinału mistrzostw Polski juniorek starszych koszykarki AZS PWSZ Gorzów ograły rywalki z Sokołowa Podlaskiego 82:44. Później Zabierzów i Rybnik zbiły jeszcze mocniej. - Liczy się awans i to, co pokazaliśmy, choć może przydałby się jakiś bardziej wymagający przeciwnik. Takich na pewno spotkamy w finale - mówił trener Robert Pieczyrak.

Fot. Ireneusz Klimczak / Agencja Gazeta
Koszykarski półfinał mistrzostw Polski juniorek starszych Gorzów 2012

Fot. Ireneusz Klimczak / Agencja Gazeta
Koszykarski półfinał mistrzostw Polski juniorek starszych Gorzów 2012

Fot. Ireneusz Klimczak / Agencja Gazeta
Koszykarski półfinał mistrzostw Polski juniorek starszych Gorzów 2012

Fot. Ireneusz Klimczak / Agencja Gazeta

Fot. Ireneusz Klimczak / Agencja Gazeta

Fot. Ireneusz Klimczak / Agencja Gazeta
ZOBACZ TAKŻE
- Obrona to za mało. Gorzowskie młode koszykarki poza czołową czwórką (24-02-12, 15:10)
- Po koszmarnej kwarcie naszej koszykarskiej młodzieży został mecz o wszystko (23-02-12, 12:27)
- Nasze juniorki zmiażdżyły Łódź na otwarcie mistrzostw! (22-02-12, 14:24)
- Gdynia dla młodych koszykarek z Gorzowa zazwyczaj była szczęśliwa. Jak będzie tym razem? (21-02-12, 12:25)
- Miało być ciężko i było. Faworyt z Polkowic zdominował gorzowskie koszykarki [ZDJĘCIA, WIDEO] (15-02-12, 20:43)
- Jadą do Gorzowa Polkowice. Rywal, którego jedna koszykarka kosztuje tyle, co nasze wszystkie (15-02-12, 10:33)
W półfinałowym turnieju w domu gorzowianki pokazały całą swoją aktualną siłę w kategorii U-20. Brakowało rozgrywającej Ady Kopciuch. Utalentowana 17-latka dochodzi do siebie po kontuzji kolana i być może wkrótce pomoże AZS PWSZ w decydujących pojedynkach w kategorii juniorek. Teraz pełniła rolę... spikerki. I trzeba przyznać, że poradziła sobie z tym zadaniem zupełnie nieźle. W pierwszym meczu zagrała Beata Jaworska, która również wraca do rywalizacji po długim leczeniu. W kolejnych grach, po niebezpiecznym upadku w pojedynku z Sokołowem, była jeszcze oszczędzana. Oby w medalowej rozgrywce zdrowie jej dopisywało, bo jej powrót to dla gorzowianek naprawdę duże wzmocnienie. - To może być jeden z kluczy do wysokiego miejsca w finałach - przyznał trener AZS PWSZ Robert Pieczyrak. - Musimy być jednak cierpliwi, zobaczymy co nam życie przyniesie. Półfinałowe mecze udowodniły, że nasz zespół ma naprawdę spory potencjał.
MVP gorzowskiej imprezy została nasza skrzydłowa Klaudia Czarnodolska. Grała najrówniej, najbardziej dojrzale. AZS PWSZ był potęgą pod koszami - Katarzyna Jaworska (siostra - bliźniaczka Beaty Jaworskiej) potrafiła w 22. min zdobyć 25 pkt, tylko raz myląc się w rzutach z gry (11/12), skończyła turniej ze średnią 4 bloków na mecz. Magdalena Szajtauer w pojedynku z Rybnikiem do 14 pkt dołożyła aż 24 zbiórki. Ekipa AZS PWSZ w trzech meczach walczyła z 47-proc. skutecznością. Życzymy naszym koszykarkom podobnej celności również w finałowej rozgrywce - to następny klucz, który w kolejnych, znacznie ważniejszych pojedynkach bezwzględnie musimy mieć przy sobie. 20 asyst na mecz świadczy o nacisku na zespołowość. Robiliśmy jeszcze zbyt wiele strat, ale co ciekawe, w każdym z pojedynków jeszcze więcej piłek gubiły rywalki. - Może zabrakło choć jednego przetarcia ze znacznie silniejszym rywalem - podsumował trener Pieczyrak, który prowadzi naszą drużynę U-20 wspólnie z Radosławem Duchnowskim. - Z drugiej strony takie mecze rozgrywaliśmy w Pucharze Polski i drugiej lidze, a w finałach każda gra będzie z gatunku tych najbardziej wymagających, bo praktycznie komplet ekip przyjedzie z nastawieniem na medal. Ocena półfinału może być wyłącznie pozytywna. Mieliśmy naprawdę dobre fragmenty, wykorzystaliśmy też sporo czasu na przećwiczenie różnych schematów w warunkach meczowych. Przydarzyła nam się dziwna kwarta z Zabierzowem. Przegraliśmy ją 14:15, a dalej pozwoliliśmy rzucić rywalkom jeszcze tylko 12 pkt. W finałach takiego przestoju sobie nie wyobrażam, bo w tak wyrównanej stawce wiele może on nas kosztować.
Turniej finałowy zostanie rozegrany od środy 22 lutego do niedzieli 26 lutego. Gdzie? Tego jeszcze nie wiadomo, na pewno nie w Gorzowie. AZS PWSZ zagra w grupie eliminacyjnej z Ineą Poznań, MUKS Poznań i ŁKS Łódź. Do decydującej rozgrywki awansowały także drużyny Basket 25 Bydgoszcz, Sokołów S.A. Sokołów Podlaski, MKS Polkowice i VBW GTK Gdynia. Złota będzie bronił MUKS, srebra polkowiczanki, a brązu gdynianki. Gorzowianki w ubiegłym roku zajęły ostatnie, ósme miejsce. Teraz liczymy na znacznie wyższą lokatę.
AZS PWSZ GORZÓW - SOKOŁÓW S.A. SOKOŁÓW PODLASKI 82:44
KWARTY: 24:16, 21:8, 14:10, 23:10.
AZS PWSZ: Katarzyna Jaworska 21, Klaudia Czarnodolska 15 (2x3), Natalia Sobek 8 (1), Magdalena Szajtauer 5, Kamila Bogaczyk 0 oraz Beata Jaworska 17, Anna Gomołysek 7 (1), Aleksandra Pasternak 4, Katarzyna Balcerzak 3 (1), Patrycja Kustrzyńska 2.
AZS PWSZ - JURA BASKET ZABIERZÓW 86:27
KWARTY: 14:15, 36:6, 18:4, 18:2.
AZS PWSZ: Czarnodolska 14 (1x3), Sobek 14 (4), K. Jaworska 12, Gomołysek 4, Bogaczyk 4 oraz Balcerzak 19 (3), Szajtauer 13, Pasternak 4, Kustrzyńska 2.
AZS PWSZ - RMKS RYBNIK 95:49
KWARTY: 29:11, 24:17, 21:14, 21:7.
AZS PWSZ: K. Jaworska 25, Szajtauer 14, Bogaczyk 10 (2x3), Sobek 9 (2), Czarnodolska 8 (1) oraz Pasternak 14 (2), Gomołysek 8, Balcerzak 4, Kustrzyńska 3.
Pozostałe wyniki gorzowskiego turnieju: RMKS - Jura 87:50, Sokołów - RMKS 75:53, Sokołów - Jura 65:35.
MVP gorzowskiej imprezy została nasza skrzydłowa Klaudia Czarnodolska. Grała najrówniej, najbardziej dojrzale. AZS PWSZ był potęgą pod koszami - Katarzyna Jaworska (siostra - bliźniaczka Beaty Jaworskiej) potrafiła w 22. min zdobyć 25 pkt, tylko raz myląc się w rzutach z gry (11/12), skończyła turniej ze średnią 4 bloków na mecz. Magdalena Szajtauer w pojedynku z Rybnikiem do 14 pkt dołożyła aż 24 zbiórki. Ekipa AZS PWSZ w trzech meczach walczyła z 47-proc. skutecznością. Życzymy naszym koszykarkom podobnej celności również w finałowej rozgrywce - to następny klucz, który w kolejnych, znacznie ważniejszych pojedynkach bezwzględnie musimy mieć przy sobie. 20 asyst na mecz świadczy o nacisku na zespołowość. Robiliśmy jeszcze zbyt wiele strat, ale co ciekawe, w każdym z pojedynków jeszcze więcej piłek gubiły rywalki. - Może zabrakło choć jednego przetarcia ze znacznie silniejszym rywalem - podsumował trener Pieczyrak, który prowadzi naszą drużynę U-20 wspólnie z Radosławem Duchnowskim. - Z drugiej strony takie mecze rozgrywaliśmy w Pucharze Polski i drugiej lidze, a w finałach każda gra będzie z gatunku tych najbardziej wymagających, bo praktycznie komplet ekip przyjedzie z nastawieniem na medal. Ocena półfinału może być wyłącznie pozytywna. Mieliśmy naprawdę dobre fragmenty, wykorzystaliśmy też sporo czasu na przećwiczenie różnych schematów w warunkach meczowych. Przydarzyła nam się dziwna kwarta z Zabierzowem. Przegraliśmy ją 14:15, a dalej pozwoliliśmy rzucić rywalkom jeszcze tylko 12 pkt. W finałach takiego przestoju sobie nie wyobrażam, bo w tak wyrównanej stawce wiele może on nas kosztować.
Turniej finałowy zostanie rozegrany od środy 22 lutego do niedzieli 26 lutego. Gdzie? Tego jeszcze nie wiadomo, na pewno nie w Gorzowie. AZS PWSZ zagra w grupie eliminacyjnej z Ineą Poznań, MUKS Poznań i ŁKS Łódź. Do decydującej rozgrywki awansowały także drużyny Basket 25 Bydgoszcz, Sokołów S.A. Sokołów Podlaski, MKS Polkowice i VBW GTK Gdynia. Złota będzie bronił MUKS, srebra polkowiczanki, a brązu gdynianki. Gorzowianki w ubiegłym roku zajęły ostatnie, ósme miejsce. Teraz liczymy na znacznie wyższą lokatę.
AZS PWSZ GORZÓW - SOKOŁÓW S.A. SOKOŁÓW PODLASKI 82:44
KWARTY: 24:16, 21:8, 14:10, 23:10.
AZS PWSZ: Katarzyna Jaworska 21, Klaudia Czarnodolska 15 (2x3), Natalia Sobek 8 (1), Magdalena Szajtauer 5, Kamila Bogaczyk 0 oraz Beata Jaworska 17, Anna Gomołysek 7 (1), Aleksandra Pasternak 4, Katarzyna Balcerzak 3 (1), Patrycja Kustrzyńska 2.
AZS PWSZ - JURA BASKET ZABIERZÓW 86:27
KWARTY: 14:15, 36:6, 18:4, 18:2.
AZS PWSZ: Czarnodolska 14 (1x3), Sobek 14 (4), K. Jaworska 12, Gomołysek 4, Bogaczyk 4 oraz Balcerzak 19 (3), Szajtauer 13, Pasternak 4, Kustrzyńska 2.
AZS PWSZ - RMKS RYBNIK 95:49
KWARTY: 29:11, 24:17, 21:14, 21:7.
AZS PWSZ: K. Jaworska 25, Szajtauer 14, Bogaczyk 10 (2x3), Sobek 9 (2), Czarnodolska 8 (1) oraz Pasternak 14 (2), Gomołysek 8, Balcerzak 4, Kustrzyńska 3.
Pozostałe wyniki gorzowskiego turnieju: RMKS - Jura 87:50, Sokołów - RMKS 75:53, Sokołów - Jura 65:35.
| 1. AZS PWSZ | 3 | 6 | 263:120 |
| 2. Sokołów | 3 | 5 | 184:170 |
| 3. RMKS | 3 | 4 | 189:220 |
| 4. Jura | 3 | 3 | 112:238 |
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć