Stilon nie dla Dłoniaka? A sparing odwołany
16.02.2012
, aktualizacja: 17.02.2012 18:53
PIŁKA NOŻNA W kadrze czwartoligowego Stilonu zabraknie miejsca dla bramkarza Dawida Dłoniaka, stilonowca z krwi i kości? Wiele wskazuje, że tak. - Kadra zamknięta - mówią nieoficjalnie działacze gorzowskiego klubu.
ZOBACZ TAKŻE
- Piłka nożna: Malcher strzelił jednym i drugim, wyszło akurat na remis (18-03-12, 11:32)
- Gratulując Stilonowi wyjazdowego zwycięstwa... [ZDJĘCIA] (11-03-12, 13:42)
- Piłkarze Stilonu wracają na ligowe boiska. Chcą mieć styl i miejsce w czołówce (09-03-12, 11:39)
- Dziś i jutro stilonowcy nie zagrają. Wybierają muzykę, którą usłyszymy na stadionie (28-02-12, 08:33)
Przez lata Dłoniak był dobrą duszą gorzowskiej szatni. Największe sukcesy odnosił właśnie w barwach GKP Gorzów, w czerwcu 2008 r. z gorzowską ekipą awansował na zaplecze piłkarskiej ekstraklasy, świetne mecze notował także na pierwszoligowych boiskach. Później grał też w barwach Motoru Lublin, a ostatni rok spędził w zielonogórskiej Lechii. Kilka dni temu klub z południa regionu rozwiązał umowę z Dłoniakiem.
- Nie mam pojęcia, co teraz będzie. Jeszcze nie mam żadnego pomysłu. Jutra rano wstanę i spokojnie coś spróbuję zdecydować - mówił nam na gorąco gorzowianin po tym, jak Lechia poprosiła go o rozwiązanie kontraktu.
Dłoniak wstał więc rano i zadzwonił do Gorzowa. Zresztą w rozmowie z "Gazetą" nie ukrywał, że odradzający się Stilon to dla niego opcja wymarzona i niechybnie pierwszy wybór: - Bo Stilon Gorzów jest dla mnie najbliższy. Kocham ten klub. Jestem w stanie wiele poświęcić, żeby tam zagrać - zaznaczał 31-letni bramkarz.
Wiele wskazuje jednak na to, że będący dla niebiesko-białych fanów ikoną klubu Dłoniak nie znajdzie miejsca w składzie czwartoligowca. Oficjalnego stanowiska w tej sprawie Stilon jeszcze nie wyartykułował. - Strasznie szkoda, że Dawid nie odezwał się wcześniej. Mamy teraz wielki zgryz - mówi jedynie prezes klubu Mariusz Stanisławski.
Zapowiada, że popołudniu będzie rozmawiał z Dłoniakiem.
Pojawia się problem, bo trener gorzowian Tomasz Jeż zamknął już skład Stilonu na rundę wiosenną. Namówił Mirosława Dębca, bramkarza kostrzyńskiej Celulozy, aby ten wzmocnił czwartoligowca z Gorzowa. A Dębiec miał ponoć kilka propozycji z innych klubów. Wybrał Gorzów nie dla pieniędzy, tylko ze względu na tradycję. Poszedł na duże ustępstwa - słyszymy w kuluarach.
Jeden z działaczy klubu nieoficjalnie: - Tego nie da się już odkręcić. Nie myślałem, że przejdzie mi to kiedykolwiek przez gardło, ale dla Dawida nie ma miejsca w Stilonie.
"Gazeta": - A może Dłoniaka, oddanego stilonowca, wziąć do szerokiego składu i wystawiać w polu?
Prezes Stanisławski: - Nie ja jestem od ustalania składu. Decyduje trener. Dawid najlepiej sprawdza się jednak jako bramkarz.
W sobotę gorzowianie mieli zagrać kolejny sparing w ramach przygotowań do rundy wiosennej. Mecz z Wartą Słońsk został jednak odwołany ze wzglęgu na stan murawy na bocznym boisku przy Olimpijskiej.
Przegonili Muchę z Narodowego - gorące newsy przed Euro w Polsce >>

- Nie mam pojęcia, co teraz będzie. Jeszcze nie mam żadnego pomysłu. Jutra rano wstanę i spokojnie coś spróbuję zdecydować - mówił nam na gorąco gorzowianin po tym, jak Lechia poprosiła go o rozwiązanie kontraktu.
Dłoniak wstał więc rano i zadzwonił do Gorzowa. Zresztą w rozmowie z "Gazetą" nie ukrywał, że odradzający się Stilon to dla niego opcja wymarzona i niechybnie pierwszy wybór: - Bo Stilon Gorzów jest dla mnie najbliższy. Kocham ten klub. Jestem w stanie wiele poświęcić, żeby tam zagrać - zaznaczał 31-letni bramkarz.
Wiele wskazuje jednak na to, że będący dla niebiesko-białych fanów ikoną klubu Dłoniak nie znajdzie miejsca w składzie czwartoligowca. Oficjalnego stanowiska w tej sprawie Stilon jeszcze nie wyartykułował. - Strasznie szkoda, że Dawid nie odezwał się wcześniej. Mamy teraz wielki zgryz - mówi jedynie prezes klubu Mariusz Stanisławski.
Zapowiada, że popołudniu będzie rozmawiał z Dłoniakiem.
Pojawia się problem, bo trener gorzowian Tomasz Jeż zamknął już skład Stilonu na rundę wiosenną. Namówił Mirosława Dębca, bramkarza kostrzyńskiej Celulozy, aby ten wzmocnił czwartoligowca z Gorzowa. A Dębiec miał ponoć kilka propozycji z innych klubów. Wybrał Gorzów nie dla pieniędzy, tylko ze względu na tradycję. Poszedł na duże ustępstwa - słyszymy w kuluarach.
Jeden z działaczy klubu nieoficjalnie: - Tego nie da się już odkręcić. Nie myślałem, że przejdzie mi to kiedykolwiek przez gardło, ale dla Dawida nie ma miejsca w Stilonie.
"Gazeta": - A może Dłoniaka, oddanego stilonowca, wziąć do szerokiego składu i wystawiać w polu?
Prezes Stanisławski: - Nie ja jestem od ustalania składu. Decyduje trener. Dawid najlepiej sprawdza się jednak jako bramkarz.
W sobotę gorzowianie mieli zagrać kolejny sparing w ramach przygotowań do rundy wiosennej. Mecz z Wartą Słońsk został jednak odwołany ze wzglęgu na stan murawy na bocznym boisku przy Olimpijskiej.
Przegonili Muchę z Narodowego - gorące newsy przed Euro w Polsce >>

- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
9 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




