Kto ma większy problem z końcówką? Tym razem nie gorzowianie!
21.02.2012
, aktualizacja: 21.02.2012 20:33
SIATKÓWKA Pierwszoligowi siatkarze GTPS zdecydowanie lepsi od Jokera. Przynajmniej o tym świadczyć powinien wynik: pierwsze w tym sezonie zwycięstwo gorzowian 3:0. - Tak naprawdę byli od nas lepsi tylko o sześć punktów, taką różnicę uzbierali sumując wyniki setów - zarzekał się po wtorkowym meczu trener gości z Piły.
ZOBACZ TAKŻE
- Przyszłość naszych pierwszoligowych siatkarzy rozstrzygnie się w Pile, czy jednak w Gorzowie? (19-03-12, 18:02)
- Koniec fazy zasadniczej u siatkarzy. W Będzinie wynik z radością u dwojga (11-03-12, 13:28)
- Cudna sobota pod siatką. Lider nie miał z nami szans [ZDJĘCIA] (04-03-12, 13:47)
- Play-off dla siatkarzy GTPS? Nie w tym sezonie (27-02-12, 09:19)
- Sportowa sobota gorzowian: piłkarze ręczni zdobywają Kościerzynę! (25-02-12, 17:23)
- Siatkarze GTPS walczą, aby być jak najwyżej... pod kreską (20-02-12, 10:22)
- Jesteśmy dobrą siatkarską drużyną... w marnowaniu szans. GTPS znów bez punktów [WIDEO] (12-02-12, 13:23)
- Siatkówka: Pewni goście z Suwałk z psychologiem w autobusie (06-02-12, 10:14)
- Siatkówka: Awantura o cios w nos, czyli zero tolerancji dla bandytyzmu (20-12-11, 11:47)
- Wysoki wynik pójdzie w świat, a chłopaki z Gorzowa po prostu lepiej zagrali w decydujących fragmentach setów - przekonywał szkoleniowiec Jokera Jarosław Kubiak.
Trudno się z nim nie zgodzić. Tak zimnokrwistych gorzowian na pierwszoligowych parkietach w tym sezonie jeszcze nie oglądaliśmy. Co więcej, końcówki długo były naszą zmorą, bo zazwyczaj byliśmy groźni nawet dla najlepszych, ale jedynie do połowy seta.
- Wierzę, że złamaliśmy dziś klątwę końcówek - triumfował trener GTPS Roland Dembończyk.
Prowadzący gorzowian wskazał na dwa elementy, w których przechyliliśmy szalę na swoją korzyść i byliśmy zdolni pierwszy raz w tym sezonie zwyciężyć w trzech setach: świetnie funkcjonowała zagrywka i wreszcie pomogliśmy sobie blokiem.
Duży wpływ na jakość gry gorzowian miał powrót do składu GTPS pierwszego rozgrywającego Bartłomieja Neroja. Odcierpiał już pięć meczów kary za przepychankę po grudniowym meczu z Jaworznem. I wrócił w świetnym stylu. - Z nim gramy szybciej, jest wyższy od Konrada Krzywieckiego i pomaga też trochę w bloku - chwalił go Dembończyk.
Neroj na pochwały sobie w pełni zasłużył. Bohaterem dwóch symbolicznych akcji dla gorzowskiej dominacji w końcówkach był właśnie on. Drugiego seta zakończył po zaskakującym ataku z drugiej piłki. Trzecią partię podsumował równie efektownie: przy stanie 24:24 najpierw dał Krzysztofowi Kocikowi świetną piłkę na atak z szóstej strefy, a po chwili sam zakończył partię i cały mecz soczystym asem serwisowym.
Po wtorkowym zwycięstwie gorzowianie mają na swoim koncie 21 pkt, do 10. w tabeli ekipy z Piły tracą już tylko jedno oczko, do ósmego Cuprum Lubin - 6 pkt. - Teoretycznie, matematycznie to jeszcze szansa na ósemkę jest. Ale dużo musiałoby się jeszcze wydarzyć - kończy trener Dembończyk.
GTPS GORZÓW - JOKER PIŁA 3:0
SETY: 25:23, 25:23, 26:24.
GTPS: Neroj, Maciejewicz, Lubiejewski, Wojtysiak, Kocik, Polański, Gaca (libero) oraz Mysera.
Trudno się z nim nie zgodzić. Tak zimnokrwistych gorzowian na pierwszoligowych parkietach w tym sezonie jeszcze nie oglądaliśmy. Co więcej, końcówki długo były naszą zmorą, bo zazwyczaj byliśmy groźni nawet dla najlepszych, ale jedynie do połowy seta.
- Wierzę, że złamaliśmy dziś klątwę końcówek - triumfował trener GTPS Roland Dembończyk.
Prowadzący gorzowian wskazał na dwa elementy, w których przechyliliśmy szalę na swoją korzyść i byliśmy zdolni pierwszy raz w tym sezonie zwyciężyć w trzech setach: świetnie funkcjonowała zagrywka i wreszcie pomogliśmy sobie blokiem.
Duży wpływ na jakość gry gorzowian miał powrót do składu GTPS pierwszego rozgrywającego Bartłomieja Neroja. Odcierpiał już pięć meczów kary za przepychankę po grudniowym meczu z Jaworznem. I wrócił w świetnym stylu. - Z nim gramy szybciej, jest wyższy od Konrada Krzywieckiego i pomaga też trochę w bloku - chwalił go Dembończyk.
Neroj na pochwały sobie w pełni zasłużył. Bohaterem dwóch symbolicznych akcji dla gorzowskiej dominacji w końcówkach był właśnie on. Drugiego seta zakończył po zaskakującym ataku z drugiej piłki. Trzecią partię podsumował równie efektownie: przy stanie 24:24 najpierw dał Krzysztofowi Kocikowi świetną piłkę na atak z szóstej strefy, a po chwili sam zakończył partię i cały mecz soczystym asem serwisowym.
Po wtorkowym zwycięstwie gorzowianie mają na swoim koncie 21 pkt, do 10. w tabeli ekipy z Piły tracą już tylko jedno oczko, do ósmego Cuprum Lubin - 6 pkt. - Teoretycznie, matematycznie to jeszcze szansa na ósemkę jest. Ale dużo musiałoby się jeszcze wydarzyć - kończy trener Dembończyk.
GTPS GORZÓW - JOKER PIŁA 3:0
SETY: 25:23, 25:23, 26:24.
GTPS: Neroj, Maciejewicz, Lubiejewski, Wojtysiak, Kocik, Polański, Gaca (libero) oraz Mysera.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień




