Piłka ręczna: Uczniowie wcale się nas nie wystraszyli. Zostawili dobre wrażenie i wszystkie punkty
22.02.2012
, aktualizacja: 23.02.2012 10:32
Nikt nie spodziewał się, że środowa, pierwszoligowa przeprawa ekipy GSPR Gorzów z uczniami ze Szkoły Mistrzostwa Sportowego z Gdańska będzie aż tak trudna. Wygraną 26:24 młodzieży wyrwaliśmy dopiero w ostatnich minutach i awansowaliśmy na piąte miejsce w tabeli.

Fot. Ireneusz Klimczak / Agencja Gazeta
Pierwsza liga piłkarzy ręcznych: GSPR Gorzów - SMS Gdańsk 26:24

Fot. Ireneusz Klimczak / Agencja Gazeta
Pierwsza liga piłkarzy ręcznych: GSPR Gorzów - SMS Gdańsk 26:24

Fot. Ireneusz Klimczak / Agencja Gazeta
Pierwsza liga piłkarzy ręcznych: GSPR Gorzów - SMS Gdańsk 26:24
ZOBACZ TAKŻE
- Piłka ręczna: GSPR właśnie się utrzymał. Co dalej? Tego dziś nikt nie wie [ZDJĘCIA] (05-03-12, 11:29)
- Robert Kieliba w Gorzowie: 12 meczów, 18 punktów. Dziękujemy! [WIDEO] (04-03-12, 13:49)
- W czasie sobotniego meczu szczypiornistów żegnamy się z Robertem Kielibą (01-03-12, 10:17)
- Czwarty sukces naszych piłkarzy ręcznych z rzędu. "To była poezja handballu" (27-02-12, 09:31)
- Sportowa sobota gorzowian: piłkarze ręczni zdobywają Kościerzynę! (25-02-12, 17:23)
- Nasi piłkarze ręczni drżeli o swój byt, teraz budują zwycięską serię. Sobota w Kościerzynie (24-02-12, 08:00)
- Piłka ręczna: Najlepszy sposób na trudne dni? Trzeba je sobie osłodzić (13-02-12, 09:26)
- Piłka ręczna: Jaki miły ten początek drogi do utrzymania (10-02-12, 10:36)
- Jak trudno złamać naszych piłkarzy ręcznych! Znów potracili zawodników, a jednak mocne Leszno nie dało im rady! (08-02-12, 12:33)
- Nasi piłkarze ręczni doczekali się wzmocnienia na koło (03-02-12, 11:58)
- U faworyta porażka naszych piłkarzy ręcznych była oczywista. Nie wszystko dla nas w Szczecinie było jednak złe [ZDJĘCIA] (30-01-12, 10:04)
SERWISY
Pojedynek naszej drużyny został przesunięty z weekendu na środę, bo zawodnicy z SMS-u kilka dni temu rozjechali się po swoich macierzystych klubach i walczyli dla nich w półfinałach mistrzostw Polski juniorów. W ligowym spotkaniu, rozgrywanym w hali w Deszcznie, niczym nas nie zaskoczyli. Jak zwykle widzieliśmy wielką ochotę nastolatków do gry i naprawdę solidną postawę w obronie. - Przecież ci chłopacy regularnie, mocno trenują, przez te kilka miesięcy od pierwszego meczu z nami zrobili naprawdę spore postępy - komplementował przeciwnika trener GSPR Paweł Kaniowski.
W październiku ubiegłego roku w Gdańsku zwyciężyliśmy 35:29. Wtedy zaczynaliśmy się podnosić po fatalnym starcie rozgrywek - cztery porażki z rzędu. Dziś liczyliśmy na trzeci sukces z rzędu i następny marsz w górę tabeli. I pewnie też na mniej stresujące widowisko, większą dominację gorzowian. Z drugiej strony te emocje do ostatniej minuty może i należały się znów licznym fanom, bo poziom tego widowiska na pewno nie był za wysoki.
Gracze SMS szukali swoich okazji przede wszystkim w kontrach, a w ataku pozycyjnym chętnie i szybko wybierali się z rzutem. Czasami wychodziły z tego straszne pudła, ale i parę razy zaskoczyli w ten sposób gospodarzy. My też pudłowaliśmy. Jedna, druga, trzecia akcja... Rzuty wszędzie tylko nie w bramkę. Po efektownych wejściach Roberta Kieliby, czy Mateusza Wolskiego chciało się krzyknąć: tak, to jest właśnie recepta na ambitnych, ale w końcu znacznie młodszych rywali. Wtedy jednak zaraz łatwo zgubiliśmy piłkę, dając w ten sposób nadzieję młodzieży na spory dla nich sukces.
Jeszcze w 47. min przegrywaliśmy 20:21. Najważniejszy fragment spotkania na szczęście wygraliśmy jednak 6:3, po dwóch golach z kontry Kamila Ringwelskiego, oraz trafieniach Michała Nieradki, Roberta Jankowskiego, Roberta Kieliby i wreszcie Tomasza Jagły na 30 s przed końcem. Przed bramką wiceprezesa goście mieli jeszcze karnego, ale Rafał Chełmiński nie wytrzymał presji - najpierw trafił w poprzeczkę, a dobitkę wpakował prosto w naszego bramkarza Krzysztofa Szczęsnego, który razem z nastolatkiem Krzysztofem Nowickim (super interwencje po przerwie) miał spory udział w tym wymęczonym zwycięstwie. - Dobrze, że za chwilę w statystykach zostanie tylko nasza naprawdę cenna wygrania, a o poziomie gry nikt nie będzie pamiętał - słusznie zauważył Jagła. Radość w gorzowskim obozie po ostatnim gwizdku była wielka. I ulga, że nawet gdy to nie był nasz dzień, mamy dwa punkty więcej. Także już naprawdę bezpieczną lokatę w tabeli, co w kontekście informacji o ewentualnym powrocie do Zagłębia Lubin na fazę play-out Roberta Kieliby (ekstraklasowy zespół znów prowadzi Jerzy Szafraniec, ma za zadanie utrzymać Zagłębie w elicie i chciałby mieć u siebie w decydujących meczach także Kielibę), bez którego trudno sobie dziś GSPR zwycięski wyobrazić, ma olbrzymie znaczenie. Gorzowianie są o malutki krok od zachowania miejsca w pierwszej lidze. Z Kielibą, czy bez, nie mamy wątpliwości, że go zrobią... W najbliższą sobotę gramy z Sokołem w Kościerzynie.
GSPR GORZÓW - SMS ZPRP GDAŃSK 26:24 (10:9)
GSPR: Szczęsny, Nowicki - Kieliba 8, Ringwelski 6, Jankowski 4, Wolski 4, Jagła 2, Ruszkiewicz 1, Nieradko 1, Bartnik, Śramkiewicz, Pieksza.
WYNIKI Z 16. KOLEJKI:
GSPR Gorzów - SMS ZPRP Gdańsk 26:24, Wolsztyniak Wolsztyn - Arot Leszno 33:25, Pogoń Szczecin - Pomezania Malbork 35:21, Wybrzeże Gdańsk - Sokół Kościerzyna 28:25, Zepter AZS UW Warszawa - Techtrans Elbląg 30:26, Orlen Wisła II Płock - Grunwald Poznań 29:29.
I LIGA PIŁKARZY RĘCZNYCH
Dwie czołowe drużyny awansują do baraży o ekstraklasę. Dwie ostatnie, nie licząc SMS Gdańsk, spadną do drugiej ligi, a trzecia od końca zagra o utrzymanie w barażach.
W październiku ubiegłego roku w Gdańsku zwyciężyliśmy 35:29. Wtedy zaczynaliśmy się podnosić po fatalnym starcie rozgrywek - cztery porażki z rzędu. Dziś liczyliśmy na trzeci sukces z rzędu i następny marsz w górę tabeli. I pewnie też na mniej stresujące widowisko, większą dominację gorzowian. Z drugiej strony te emocje do ostatniej minuty może i należały się znów licznym fanom, bo poziom tego widowiska na pewno nie był za wysoki.
Gracze SMS szukali swoich okazji przede wszystkim w kontrach, a w ataku pozycyjnym chętnie i szybko wybierali się z rzutem. Czasami wychodziły z tego straszne pudła, ale i parę razy zaskoczyli w ten sposób gospodarzy. My też pudłowaliśmy. Jedna, druga, trzecia akcja... Rzuty wszędzie tylko nie w bramkę. Po efektownych wejściach Roberta Kieliby, czy Mateusza Wolskiego chciało się krzyknąć: tak, to jest właśnie recepta na ambitnych, ale w końcu znacznie młodszych rywali. Wtedy jednak zaraz łatwo zgubiliśmy piłkę, dając w ten sposób nadzieję młodzieży na spory dla nich sukces.
Jeszcze w 47. min przegrywaliśmy 20:21. Najważniejszy fragment spotkania na szczęście wygraliśmy jednak 6:3, po dwóch golach z kontry Kamila Ringwelskiego, oraz trafieniach Michała Nieradki, Roberta Jankowskiego, Roberta Kieliby i wreszcie Tomasza Jagły na 30 s przed końcem. Przed bramką wiceprezesa goście mieli jeszcze karnego, ale Rafał Chełmiński nie wytrzymał presji - najpierw trafił w poprzeczkę, a dobitkę wpakował prosto w naszego bramkarza Krzysztofa Szczęsnego, który razem z nastolatkiem Krzysztofem Nowickim (super interwencje po przerwie) miał spory udział w tym wymęczonym zwycięstwie. - Dobrze, że za chwilę w statystykach zostanie tylko nasza naprawdę cenna wygrania, a o poziomie gry nikt nie będzie pamiętał - słusznie zauważył Jagła. Radość w gorzowskim obozie po ostatnim gwizdku była wielka. I ulga, że nawet gdy to nie był nasz dzień, mamy dwa punkty więcej. Także już naprawdę bezpieczną lokatę w tabeli, co w kontekście informacji o ewentualnym powrocie do Zagłębia Lubin na fazę play-out Roberta Kieliby (ekstraklasowy zespół znów prowadzi Jerzy Szafraniec, ma za zadanie utrzymać Zagłębie w elicie i chciałby mieć u siebie w decydujących meczach także Kielibę), bez którego trudno sobie dziś GSPR zwycięski wyobrazić, ma olbrzymie znaczenie. Gorzowianie są o malutki krok od zachowania miejsca w pierwszej lidze. Z Kielibą, czy bez, nie mamy wątpliwości, że go zrobią... W najbliższą sobotę gramy z Sokołem w Kościerzynie.
GSPR GORZÓW - SMS ZPRP GDAŃSK 26:24 (10:9)
GSPR: Szczęsny, Nowicki - Kieliba 8, Ringwelski 6, Jankowski 4, Wolski 4, Jagła 2, Ruszkiewicz 1, Nieradko 1, Bartnik, Śramkiewicz, Pieksza.
WYNIKI Z 16. KOLEJKI:
GSPR Gorzów - SMS ZPRP Gdańsk 26:24, Wolsztyniak Wolsztyn - Arot Leszno 33:25, Pogoń Szczecin - Pomezania Malbork 35:21, Wybrzeże Gdańsk - Sokół Kościerzyna 28:25, Zepter AZS UW Warszawa - Techtrans Elbląg 30:26, Orlen Wisła II Płock - Grunwald Poznań 29:29.
I LIGA PIŁKARZY RĘCZNYCH
| 1. Pogoń Szczecin | 16 | 24 | 457:397 |
| 2. Zepter AZS UW Warszawa | 16 | 23 | 415:390 |
| 3. Wybrzeże Gdańsk | 16 | 20 | 393:376 |
| 4. Sokół Kościerzyna | 16 | 20 | 441:412 |
| 5. GSPR Gorzów | 16 | 19 | 445:414 |
| 6. Arot Leszno | 16 | 18 | 454:457 |
| 7. Wolsztyniak Wolsztyn | 16 | 15 | 410:404 |
| 8. Pomezania Malbork | 16 | 14 | 416:444 |
| 9. Grunwald Poznań | 16 | 14 | 418:416 |
| 10. Techtrans Elbląg | 16 | 10 | 418:447 |
| 11. Orlen Wisła II Płock | 16 | 9 | 445:515 |
| 12. SMS ZPRP Gdańsk | 16 | 6 | 439:479 |
Dwie czołowe drużyny awansują do baraży o ekstraklasę. Dwie ostatnie, nie licząc SMS Gdańsk, spadną do drugiej ligi, a trzecia od końca zagra o utrzymanie w barażach.
- 1 komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
-
Piłka ręczna: Uczniowie wcale się nas nie wystr...
rabarbarus
23.02.12, 00:26
Tak, w weekend... A w Wolsztynia grali w poniedziałek, zaś w Płocku we wtorek.»
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć