Piłka ręczna: Uczniowie wcale się nas nie wystraszyli. Zostawili dobre wrażenie i wszystkie punkty

Ireneusz Klimczak
22.02.2012 , aktualizacja: 23.02.2012 10:32
A A A Drukuj
Pierwsza liga piłkarzy ręcznych: GSPR Gorzów - SMS Gdańsk 26:24 Fot. Ireneusz Klimczak / Agencja Gazeta Pierwsza liga piłkarzy ręcznych: GSPR Gorzów - SMS Gdańsk 26:24
Nikt nie spodziewał się, że środowa, pierwszoligowa przeprawa ekipy GSPR Gorzów z uczniami ze Szkoły Mistrzostwa Sportowego z Gdańska będzie aż tak trudna. Wygraną 26:24 młodzieży wyrwaliśmy dopiero w ostatnich minutach i awansowaliśmy na piąte miejsce w tabeli.
Pierwsza liga piłkarzy ręcznych: GSPR Gorzów - SMS Gdańsk 26:24
Fot. Ireneusz Klimczak / Agencja Gazeta
Pierwsza liga piłkarzy ręcznych: GSPR Gorzów - SMS Gdańsk 26:24
Pierwsza liga piłkarzy ręcznych: GSPR Gorzów - SMS Gdańsk 26:24
Fot. Ireneusz Klimczak / Agencja Gazeta
Pierwsza liga piłkarzy ręcznych: GSPR Gorzów - SMS Gdańsk 26:24
Pierwsza liga piłkarzy ręcznych: GSPR Gorzów - SMS Gdańsk 26:24
Fot. Ireneusz Klimczak / Agencja Gazeta
Pierwsza liga piłkarzy ręcznych: GSPR Gorzów - SMS Gdańsk 26:24
SERWISY
Pojedynek naszej drużyny został przesunięty z weekendu na środę, bo zawodnicy z SMS-u kilka dni temu rozjechali się po swoich macierzystych klubach i walczyli dla nich w półfinałach mistrzostw Polski juniorów. W ligowym spotkaniu, rozgrywanym w hali w Deszcznie, niczym nas nie zaskoczyli. Jak zwykle widzieliśmy wielką ochotę nastolatków do gry i naprawdę solidną postawę w obronie. - Przecież ci chłopacy regularnie, mocno trenują, przez te kilka miesięcy od pierwszego meczu z nami zrobili naprawdę spore postępy - komplementował przeciwnika trener GSPR Paweł Kaniowski.

W październiku ubiegłego roku w Gdańsku zwyciężyliśmy 35:29. Wtedy zaczynaliśmy się podnosić po fatalnym starcie rozgrywek - cztery porażki z rzędu. Dziś liczyliśmy na trzeci sukces z rzędu i następny marsz w górę tabeli. I pewnie też na mniej stresujące widowisko, większą dominację gorzowian. Z drugiej strony te emocje do ostatniej minuty może i należały się znów licznym fanom, bo poziom tego widowiska na pewno nie był za wysoki.

Gracze SMS szukali swoich okazji przede wszystkim w kontrach, a w ataku pozycyjnym chętnie i szybko wybierali się z rzutem. Czasami wychodziły z tego straszne pudła, ale i parę razy zaskoczyli w ten sposób gospodarzy. My też pudłowaliśmy. Jedna, druga, trzecia akcja... Rzuty wszędzie tylko nie w bramkę. Po efektownych wejściach Roberta Kieliby, czy Mateusza Wolskiego chciało się krzyknąć: tak, to jest właśnie recepta na ambitnych, ale w końcu znacznie młodszych rywali. Wtedy jednak zaraz łatwo zgubiliśmy piłkę, dając w ten sposób nadzieję młodzieży na spory dla nich sukces.

Jeszcze w 47. min przegrywaliśmy 20:21. Najważniejszy fragment spotkania na szczęście wygraliśmy jednak 6:3, po dwóch golach z kontry Kamila Ringwelskiego, oraz trafieniach Michała Nieradki, Roberta Jankowskiego, Roberta Kieliby i wreszcie Tomasza Jagły na 30 s przed końcem. Przed bramką wiceprezesa goście mieli jeszcze karnego, ale Rafał Chełmiński nie wytrzymał presji - najpierw trafił w poprzeczkę, a dobitkę wpakował prosto w naszego bramkarza Krzysztofa Szczęsnego, który razem z nastolatkiem Krzysztofem Nowickim (super interwencje po przerwie) miał spory udział w tym wymęczonym zwycięstwie. - Dobrze, że za chwilę w statystykach zostanie tylko nasza naprawdę cenna wygrania, a o poziomie gry nikt nie będzie pamiętał - słusznie zauważył Jagła. Radość w gorzowskim obozie po ostatnim gwizdku była wielka. I ulga, że nawet gdy to nie był nasz dzień, mamy dwa punkty więcej. Także już naprawdę bezpieczną lokatę w tabeli, co w kontekście informacji o ewentualnym powrocie do Zagłębia Lubin na fazę play-out Roberta Kieliby (ekstraklasowy zespół znów prowadzi Jerzy Szafraniec, ma za zadanie utrzymać Zagłębie w elicie i chciałby mieć u siebie w decydujących meczach także Kielibę), bez którego trudno sobie dziś GSPR zwycięski wyobrazić, ma olbrzymie znaczenie. Gorzowianie są o malutki krok od zachowania miejsca w pierwszej lidze. Z Kielibą, czy bez, nie mamy wątpliwości, że go zrobią... W najbliższą sobotę gramy z Sokołem w Kościerzynie.

GSPR GORZÓW - SMS ZPRP GDAŃSK 26:24 (10:9)

GSPR: Szczęsny, Nowicki - Kieliba 8, Ringwelski 6, Jankowski 4, Wolski 4, Jagła 2, Ruszkiewicz 1, Nieradko 1, Bartnik, Śramkiewicz, Pieksza.



WYNIKI Z 16. KOLEJKI:

GSPR Gorzów - SMS ZPRP Gdańsk 26:24, Wolsztyniak Wolsztyn - Arot Leszno 33:25, Pogoń Szczecin - Pomezania Malbork 35:21, Wybrzeże Gdańsk - Sokół Kościerzyna 28:25, Zepter AZS UW Warszawa - Techtrans Elbląg 30:26, Orlen Wisła II Płock - Grunwald Poznań 29:29.



I LIGA PIŁKARZY RĘCZNYCH

1. Pogoń Szczecin1624457:397
2. Zepter AZS UW Warszawa1623415:390
3. Wybrzeże Gdańsk1620393:376
4. Sokół Kościerzyna1620441:412
5. GSPR Gorzów1619445:414
6. Arot Leszno1618454:457
7. Wolsztyniak Wolsztyn1615410:404
8. Pomezania Malbork1614416:444
9. Grunwald Poznań1614418:416
10. Techtrans Elbląg1610418:447
11. Orlen Wisła II Płock169445:515
12. SMS ZPRP Gdańsk166439:479


Dwie czołowe drużyny awansują do baraży o ekstraklasę. Dwie ostatnie, nie licząc SMS Gdańsk, spadną do drugiej ligi, a trzecia od końca zagra o utrzymanie w barażach.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów

Dołącz do nas na Facebooku