- 1.
Seksafera w policji? Wyciekło pikantne nagranie generała
- 2.
Park Róż ma sto lat! Zobacz jak wyglądał na niemieckich pocztówkach [FOTORELACJA]
- 3.
Paliły się śmieci w Chróściku, a dym było widać w całym Gorzowie [WIDEO, ZDJĘCIA]
- 4.
Młody inżynier będzie nam teraz organizował ruch w mieście
- 5.
Płonął budynek przy ul. Kobylogórskiej
Zwycięstwo! Piorunujący finisz biało-czerwonych żużlowców [ZDJĘCIA]
14.04.2012
, aktualizacja: 15.04.2012 11:22
Po 5. wyścigach żużlowej konfrontacji Polaków z Resztą Świata w Gorzowie to rywale naszej kadry wygrywali aż 20:10. Kontra w wykonaniu naszych była niesamowita. Zwyciężamy 47:45!
Polacy już trzy razy z rzędu wygrywali drużynowe mistrzostwo świata. W ubiegłym roku wymyślono, aby przeciwko naszym żużlowcom wystawić nie jedną reprezentację z innego kraju, ale wszystkich najlepszych na świecie i sprawdzić się w takiej konfrontacji. Pierwszy raz taki mecz odbył się w październiku ubiegłego roku w Toruniu. Biało-czerwoni wygrali 47:44, a ściganie zachwyciło kibiców. Stąd rewanż w Gorzowie.
Rywale jeszcze mocniejsi, bo do składu Reszty Świata doszli Jason Crump i Emil Sajfutdinow, a w rolę menadżera wcielił się legendarny Szwed, sześciokrotny indywidualny mistrz świata Tony Rickardsson. - Przeciwnikowi z tych najlepszych brakuje właściwie tylko Nicki Pedersena - wyliczał trener naszej kadry Marek Cieślak. - Jest pięciu czołowych ludzi z Grand Prix, u nas tylko dwóch. Czekam na znakomite ściganie, a wynik tak naprawdę jest sprawą drugorzędną. A zawsze, jeśli światowe gwiazdy wygrają, to będzie okazja to następnego pojedynku i rewanżu.
Początek zawodów popsuł zdradliwy tor. Po kilkudniowych opadach nie dało się go lepiej przygotować. - Na pierwszym wirażu wysoka trybuna skutecznie zasłania słońce, utrudnia szybkie obsuszenie nawierzchni, dlatego po dłuższym deszczu jest ona trochę nieregularna - opowiadał kapitan Polaków i Stali Gorzów Tomasz Gollob, nawet on miał kłopoty z dopasowaniem swoich motocykli. - Trzeba na tej gumie być niezwykle uważnym i mocno trzymać kierownicę.
W pierwszym wyścigu leżeli Bartek Zmarzlik i Maciej Janowski, w trzecim - Janusz Kołodziej, a w czwartym Jarosław Hampel. Ten ostatni wycofał się z zawodów. - Boli mnie łokieć, ale na szczęście to nic poważnego - rozwiał obawy żużlowiec Unii Leszno. - Wolę jednak nie ryzykować pogłębienia tego urazu.
Później jedna z dziur wyciągnęła w bandę m.in. aktualnego mistrza świata Grega Hancocka, ale nikomu nic złego ostatecznie się nie stało. Szybciej lepsze ścieżki na torze znaleźli rywale z całego świata i początkowo daleko uciekli Polakom.
Sygnał do ataku dali biało-czerwonym zawodnicy miejscowej Stali - 6. wyścig wygrali 4:2 Zmarzlik z Krzysztofem Kasprzakiem, a za chwilę Kasprzak z Gollobem przywieźli 5:1. "Kasper", pozyskany zimą przez gorzowski klub, był w sobotę wielki. Odniósł pięć zwycięstw, dał się pokonać przeciwnikom dopiero w 15. wyścigu, gdy wygrana Polski była już niezagrożona. - Wielkie słowa uznania należą się mojemu tacie - opowiadał zadowolony Kasprzak. - To on, nie zważając na chorobę, wyszykował mi ten silnik. Dziś przez gorączkę nie mógł ze mną przyjechać, ale myślę, że z tych punktów będzie dumny.
11., 12., i 13. wyścig to pogrom Reszty Świata. Także nareszcie kawał wielkiego ścigania, bo mimo trudnych warunków na torze, mijanek, czasami będących konsekwencją jedynie błędu przeciwnika, nie brakowało. Biało-czerwoni już z łatwością odjeżdżają rywalom. Menadżer Rickardsson ratuje w końcówce wynik dzięki młodemu Australijczykowi - Darcy Ward w 14. wyścigu wygrywa i jako "joker" (można go było zastosować, gdy przegrywasz różnicą minimum 8 pkt) przywozi podwójne punkty, a za chwilę, na zakończenie zawodów wygrywa z Andreasem Jonssonem 5:1. To jednak Polacy znów triumfują, jeszcze raz nasi żużlowcy potwierdzają, że są potęgą. Świat ponownie spróbuje im się postawić? Pewnie tak, bo zawody w takiej formule są naprawdę wielką atrakcją dla kibiców.
POLSKA - RESZTA ŚWIATA 47:45
1. wyścig - 1:5 - Jensen, Ward, Zmarzlik, Janowski (w)
2. wyścig - 4:2 (5:7) - Kasprzak, Hancock, Gollob, Harris
3. wyścig - 1:5 (6:12) - Sajfutdinow, Jonsson, Protasiewicz, Kołodziej (w)
4. wyścig - 3:3 (9:15) - Janowski, Ward, Crump, Hampel (w)
5. wyścig - 1:5 (10:20) - Hancock, Harris, Kołodziej, Protasiewicz (w)
6. wyścig - 4:2 (14:22) - Kasprzak, Jonsson, Zmarzlik, Sajfutdinow
7. wyścig - 5:1 (19:23) - Kasprzak, Gollob, Crump, Jensen
8. wyścig - 3:2 (22:25) - Janowski, Harris, Hancock (w), Zmarzlik (w)
9. wyścig - 3:3 (25:28) - Kasprzak, Jonsson, Sajfutdinow, Gollob
10. wyścig - 4:2 (29:30) - Kołodziej, Ward, Protasiewicz, Crump
11. wyścig - 5:1 (34:31) - Kasprzak, Janowski, Jonsson, Harris
12. wyścig - 5:1 (39:32) - Zmarzlik, Protasiewicz, Jensen, Hancock
13. wyścig - 5:1 (44:33) - Kołodziej, Gollob, Sajfutdinow, Crump
14. wyścig - 2:7 (46:40) - Ward (joker), Gollob, Hancock, Janowski (d)
15. wyścig - 1:5 (47:45) - Jonsson, Ward, Kasprzak, Zmarzlik
POLSKA - RESZTA ŚWIATA 47:45
Polska: Tomasz Gollob 7+2 bonusy (1,2,0,2,2), Krzysztof Kasprzak 16 (3,3,3,3,3,1), Piotr Protasiewicz 4+1 (1,w,1,2), Janusz Kołodziej 7 (w,1,3,3,-), Jarosław Hampel 0 (w,-,-,-,-), Bartosz Zmarzlik 5 (1,1,w,3,0), Maciej Janowski 8+1 (w,3,3,2,d).
Reszta Świata: Greg Hancock 6 (2,3,w,0,1), Chris Harris 4+1 bonus (0,2,2,0), Andreas Jonsson 10+1 (2,2,2,1,3), Emil Sajfutdinow 5+1 (3,0,1,1,-), Jason Crump 2 (1,1,0,0,-), Michael Jepsen Jensen 4 (3,0,1), Darcy Ward 14+2 (2,2,2,6!,2).
Rywale jeszcze mocniejsi, bo do składu Reszty Świata doszli Jason Crump i Emil Sajfutdinow, a w rolę menadżera wcielił się legendarny Szwed, sześciokrotny indywidualny mistrz świata Tony Rickardsson. - Przeciwnikowi z tych najlepszych brakuje właściwie tylko Nicki Pedersena - wyliczał trener naszej kadry Marek Cieślak. - Jest pięciu czołowych ludzi z Grand Prix, u nas tylko dwóch. Czekam na znakomite ściganie, a wynik tak naprawdę jest sprawą drugorzędną. A zawsze, jeśli światowe gwiazdy wygrają, to będzie okazja to następnego pojedynku i rewanżu.
Początek zawodów popsuł zdradliwy tor. Po kilkudniowych opadach nie dało się go lepiej przygotować. - Na pierwszym wirażu wysoka trybuna skutecznie zasłania słońce, utrudnia szybkie obsuszenie nawierzchni, dlatego po dłuższym deszczu jest ona trochę nieregularna - opowiadał kapitan Polaków i Stali Gorzów Tomasz Gollob, nawet on miał kłopoty z dopasowaniem swoich motocykli. - Trzeba na tej gumie być niezwykle uważnym i mocno trzymać kierownicę.
W pierwszym wyścigu leżeli Bartek Zmarzlik i Maciej Janowski, w trzecim - Janusz Kołodziej, a w czwartym Jarosław Hampel. Ten ostatni wycofał się z zawodów. - Boli mnie łokieć, ale na szczęście to nic poważnego - rozwiał obawy żużlowiec Unii Leszno. - Wolę jednak nie ryzykować pogłębienia tego urazu.
Później jedna z dziur wyciągnęła w bandę m.in. aktualnego mistrza świata Grega Hancocka, ale nikomu nic złego ostatecznie się nie stało. Szybciej lepsze ścieżki na torze znaleźli rywale z całego świata i początkowo daleko uciekli Polakom.
Sygnał do ataku dali biało-czerwonym zawodnicy miejscowej Stali - 6. wyścig wygrali 4:2 Zmarzlik z Krzysztofem Kasprzakiem, a za chwilę Kasprzak z Gollobem przywieźli 5:1. "Kasper", pozyskany zimą przez gorzowski klub, był w sobotę wielki. Odniósł pięć zwycięstw, dał się pokonać przeciwnikom dopiero w 15. wyścigu, gdy wygrana Polski była już niezagrożona. - Wielkie słowa uznania należą się mojemu tacie - opowiadał zadowolony Kasprzak. - To on, nie zważając na chorobę, wyszykował mi ten silnik. Dziś przez gorączkę nie mógł ze mną przyjechać, ale myślę, że z tych punktów będzie dumny.
11., 12., i 13. wyścig to pogrom Reszty Świata. Także nareszcie kawał wielkiego ścigania, bo mimo trudnych warunków na torze, mijanek, czasami będących konsekwencją jedynie błędu przeciwnika, nie brakowało. Biało-czerwoni już z łatwością odjeżdżają rywalom. Menadżer Rickardsson ratuje w końcówce wynik dzięki młodemu Australijczykowi - Darcy Ward w 14. wyścigu wygrywa i jako "joker" (można go było zastosować, gdy przegrywasz różnicą minimum 8 pkt) przywozi podwójne punkty, a za chwilę, na zakończenie zawodów wygrywa z Andreasem Jonssonem 5:1. To jednak Polacy znów triumfują, jeszcze raz nasi żużlowcy potwierdzają, że są potęgą. Świat ponownie spróbuje im się postawić? Pewnie tak, bo zawody w takiej formule są naprawdę wielką atrakcją dla kibiców.
POLSKA - RESZTA ŚWIATA 47:45
1. wyścig - 1:5 - Jensen, Ward, Zmarzlik, Janowski (w)
2. wyścig - 4:2 (5:7) - Kasprzak, Hancock, Gollob, Harris
3. wyścig - 1:5 (6:12) - Sajfutdinow, Jonsson, Protasiewicz, Kołodziej (w)
4. wyścig - 3:3 (9:15) - Janowski, Ward, Crump, Hampel (w)
5. wyścig - 1:5 (10:20) - Hancock, Harris, Kołodziej, Protasiewicz (w)
6. wyścig - 4:2 (14:22) - Kasprzak, Jonsson, Zmarzlik, Sajfutdinow
7. wyścig - 5:1 (19:23) - Kasprzak, Gollob, Crump, Jensen
8. wyścig - 3:2 (22:25) - Janowski, Harris, Hancock (w), Zmarzlik (w)
9. wyścig - 3:3 (25:28) - Kasprzak, Jonsson, Sajfutdinow, Gollob
10. wyścig - 4:2 (29:30) - Kołodziej, Ward, Protasiewicz, Crump
11. wyścig - 5:1 (34:31) - Kasprzak, Janowski, Jonsson, Harris
12. wyścig - 5:1 (39:32) - Zmarzlik, Protasiewicz, Jensen, Hancock
13. wyścig - 5:1 (44:33) - Kołodziej, Gollob, Sajfutdinow, Crump
14. wyścig - 2:7 (46:40) - Ward (joker), Gollob, Hancock, Janowski (d)
15. wyścig - 1:5 (47:45) - Jonsson, Ward, Kasprzak, Zmarzlik
POLSKA - RESZTA ŚWIATA 47:45
Polska: Tomasz Gollob 7+2 bonusy (1,2,0,2,2), Krzysztof Kasprzak 16 (3,3,3,3,3,1), Piotr Protasiewicz 4+1 (1,w,1,2), Janusz Kołodziej 7 (w,1,3,3,-), Jarosław Hampel 0 (w,-,-,-,-), Bartosz Zmarzlik 5 (1,1,w,3,0), Maciej Janowski 8+1 (w,3,3,2,d).
Reszta Świata: Greg Hancock 6 (2,3,w,0,1), Chris Harris 4+1 bonus (0,2,2,0), Andreas Jonsson 10+1 (2,2,2,1,3), Emil Sajfutdinow 5+1 (3,0,1,1,-), Jason Crump 2 (1,1,0,0,-), Michael Jepsen Jensen 4 (3,0,1), Darcy Ward 14+2 (2,2,2,6!,2).
-
Zwycięstwo! Piorunujący finisz biało-czerwonych...
login1960
15.04.12, 19:58
Piorunujacy to byl korek w calym mieescie przed meczem .Stalo wszystko. A jak Nowa Park otworza. Bedzie fajnie. Na zuzel przez korki mniej kibiciw dojedzie. Skazany prezydent strzekil sobie »





![Leszno nadal bez zwycięstwa Polaka. Holder przed Gollobem i Hampelem. „Sorry Jarek” [ZDJĘCIA]](http://bi.gazeta.pl/im/2/11637/z11637142D.jpg)


![Rzeszów pokonany nawet ze słabym Gollobem. „To jest kandydat do tytułu” [ZDJĘCIA]](http://bi.gazeta.pl/im/9/11592/z11592509D.jpg)



