Stadion żużlowy: pro i contra, Wasze opinie
2009-10-29
, aktualizacja: 29.10.2009 09:52
Czy należy wydawać kolejne miliony na rozbudowę stadionu żużlowego w Gorzowie? Radni są podzieleni. Swoje opinie zaprezentowali także dziennikarze "Gazety". A co sądzą na ten temat czytelnicy?
ZOBACZ TAKŻE
- Stadion na pewno rozbuduje Interbud-West. Chce najmniej pieniędzy (15-06-10, 17:39)
- Jest decyzja: stadion ciut okrojony, będzie nowy przetarg (26-05-10, 18:51)
- Radni zdecydowali. Stadion będzie, ale za gotówkę (03-02-10, 18:28)
- Czesław Czernicki: Tutaj wszystko się zaczęło (08-11-09, 12:01)
- Stal Gorzów zatrudnia Mourinho (04-11-09, 08:36)
- W Gorzowie wpuścili szczupaka do leniwych karpi (04-11-09, 08:32)
- Czytelnicy "Gazety" o rozbudowie stadionu w Gorzowie (27-10-09, 10:05)
- Sport w Gorzowie: Zostaniemy tylko z żużlem (24-10-09, 11:14)
- Rozbudowa stadionu. "Gazeta" zapytała gorzowskich radnych (22-10-09, 11:26)
- Gorzów stać na gigantyczną rozbudowę stadionu? (22-10-09, 11:27)
- Tomasz Gollob zdradził, że miał już kończyć... (22-10-09, 09:43)
- Stadion żużlowy widzę ogromny (20-10-09, 08:21)
- Prezydent Jędrzejczak dla Gazety: Damy radę, weźmiemy kredyt na rozbudowę stadionu (20-10-09, 08:18)
- Mamy umowę na przyjazd żużlowego świata do Gorzowa! (16-10-09, 16:46)
- 'GW': Żużlowy puchar świata za rok w Gorzowie! (15-10-09, 09:36)
- Kto chce rozbudować stadion żużlowy i dlaczego tak drogo (21-05-10, 19:18)
Może to, co miasto zainwestowało w stadion, już wystarczy, a może jednak nie? A może poczekać z tym na lepsze czasy? Wykorzystanie obiektu poza rozgrywkami przynosi dotąd mierne efekty. Czy nie fundujemy sobie drogiej zabawki, gdy są ważniejsze potrzeby w mieście? Oto Wasze pierwsze opinie. Czekamy na kolejne.
Piszcie do nas: listy@gorzow.agora.pl
Jestem kibicem żużla i to raczej takim, którego można zaliczyć do fanatyków. Choć od lat mieszkam we Wrocławiu przyjeżdżam do Gorzowa na większość meczów, jeżdżę również na wyjazdy (na wiele mam bliżej niż do Gorzowa ). Myślę, że mam więc prawo powiedzieć, że rozbudowa stadionu przy Śląskiej to jeden z większych nonsensów o jakich ostatnio słyszałem. Owszem powinny być zbudowane parkingi i dodatkowe bramki tzw. "kołowrotki". Ale to w zupełności wystarczy, a kwota inwestycji powinna zamknąć się w kilkuset tysiącach, a nie 17 mln.
Argumenty o możliwości organizacji GP? Nie przekonują mnie. Nasz stadion jest całe lata świetlne przed stadionami w Bydgoszczy czy Lesznie - a to te miasta, a przynajmniej jedno z nich ma podpisaną umowę z BSI na klika lat. Owszem Toruń po wybudowaniu Motoareny zyskał prawo do organizacji turniejów GP przez kolejne lata, ale czy rzeczywiście to stadion decydował, czy kwota wypłacana corocznie organizatorowi cyklu GP, czyli firmie BSI?
Prawda, choć dla mnie również bolesna, musi być brana pod uwagę przez włodarzy miasta - żużel to sport "prowincjonalny" i nawet piąta runda GP przy Śląskiej nie wypromuje miasta tak jak dwa udane sezony koszykarek w Eurolidze, nie mówiąc o ekstraklasie piłki nożnej, czy siatkówki. Radcy miejscy powinni zdawać sobie sprawę z medialności danych dyscyplin i mieć horyzonty sięgające poza granicę województwa lubuskiego. A uwaga ta stąd, że mam nieodparte wrażenie, iż rozbudowa stadionu to część lokalnej wojenki z Zieloną Górą - "zastaw się a postaw się" - przynajmniej stadion będziemy mieć lepszy jeżeli chodzi o żużel, można przeczytać między wierszami. I nawet jeżeli te argumenty pchają decydentów do działania to powinni się oni dobrze zastanowić gdzie mamy prawdziwe przewagi i w jaki sposób je pokazać. Uważam, że zamiast rozbudowy stadionu żużlowego już wiosną powinna być gotowa nowa hala dla koszykarek, piłkarzy ręcznych, siatkarzy i wielu innych.
PS
Gratulacje dla Falubazu.
Tomaszpako
Mam nadzieję, że "Gazeta" opublikuje na pierwszej stronie listę radnych głosujących przeciw rozbudowie stadionu, żeby gorzowianie wiedzieli na kogo nie głosować! Teraz stadion żużlowy, a później hala dla koszykówki itd.
Alcor4
Pomijam fakt, że w Gorzowie mamy tylko jedną drużynę co występuje przy europejskiej publiczności. Przymykam oko na to, gdzie grają GKP lub GTPS, bo to jest śmiech, a nie stadion czy też hala. Pomijam to, że burzone są tu jakiekolwiek zasady inwestowania - jak miasto daje pieniądze, to sprawa załatwiona, a tu miasto daje pieniądze na inwestycje, a dlaczego bilety z wybudowaniem stadionu drożeją? Po to się buduje, by było gdzie siedzieć, ale przy takich cenach, to raczej nie ma komu siedzieć...
Tylko jeszcze jedno pytanie. Żużel w ekstralidze mamy od roku, a ul. Dobra od pięciu lat błaga o remont, a dlaczego pieniądze na stadion są, a na drogę nie? I nic się nie zapowiada by były planowane remonty tejże ulicy.
Bartosz Jaszkul
Szczerze mówiąc nie za bardzo rozumiem oburzenia niektórych mieszkańców (będących jak sądzę w mniejszości), odnośnie rozbudowy stadionu Edwarda Jancarza, choć doskonale przypominam sobie dokładnie taką samą nagonkę malkontentów, gdy postanowiono rozpocząć prace na stadionie dwa lata temu, a dziś każdy się szczyci pięknym stadionem przy ul. Śląskiej.
O tym, że żużel jest sportem numer jeden w mieście nad Wartą nie decyduje "Gazeta Wyborcza", prezydent czy radcy miejscy, ale mieszkańcy, którzy tłumnie przychodzą na mecze żużlowe, płacąc naprawdę kolosalne pieniążki za wspaniałe widowisko. Rozumiem rozgoryczenie kibiców GKP czy AZS PWSZ nie mogących się pogodzić z faktem, że w Gorzowie, w przeciwieństwie do wielu innych miast to właśnie żużel jest sportem, który elektryzuje dziesiątki tysięcy gorzowian, a co za tym idzie to właśnie mieszkańcy swoim uczestnictwem w imprezach sportowych głosują, gdzie powinny być kierowane pieniądze na infrastrukturę sportową. Jaką widownie miałyby mecze GKP, gdyby zamiast marnych 15zł za bilet płaciłby się jak na meczach żużlowych 45zł? 100 widzów?
Mecze żużlowe gromadzą tysiące mieszkańców Gorzowa, miasta którego 13 proc. ankietowanych Polaków kojarzy właśnie z żużlem (największy procent w całej ankiecie dotyczącej Gorzowa zamieszczonej w GW, brak danych na temat innego gorzowskiego sportu) i który to właśnie sport jest naszą wizytówką. Obiekt przy ul. Śląskiej gromadził tysiące mieszkańców od dziesięcioleci, bez względu na to w jakim stanie był nasz stadion, bo tak naprawdę to nie stadion determinuje liczbę kibiców, ale liczba fanów determinuje poziom areny sportowej. W Gorzowie mieszkańcy swoją liczebnością na imprezach sportowych jasno dają znać który stadion powinien być oczkiem w głowie radców miasta.
Piszcie do nas: listy@gorzow.agora.pl
Jestem kibicem żużla i to raczej takim, którego można zaliczyć do fanatyków. Choć od lat mieszkam we Wrocławiu przyjeżdżam do Gorzowa na większość meczów, jeżdżę również na wyjazdy (na wiele mam bliżej niż do Gorzowa ). Myślę, że mam więc prawo powiedzieć, że rozbudowa stadionu przy Śląskiej to jeden z większych nonsensów o jakich ostatnio słyszałem. Owszem powinny być zbudowane parkingi i dodatkowe bramki tzw. "kołowrotki". Ale to w zupełności wystarczy, a kwota inwestycji powinna zamknąć się w kilkuset tysiącach, a nie 17 mln.
Argumenty o możliwości organizacji GP? Nie przekonują mnie. Nasz stadion jest całe lata świetlne przed stadionami w Bydgoszczy czy Lesznie - a to te miasta, a przynajmniej jedno z nich ma podpisaną umowę z BSI na klika lat. Owszem Toruń po wybudowaniu Motoareny zyskał prawo do organizacji turniejów GP przez kolejne lata, ale czy rzeczywiście to stadion decydował, czy kwota wypłacana corocznie organizatorowi cyklu GP, czyli firmie BSI?
Prawda, choć dla mnie również bolesna, musi być brana pod uwagę przez włodarzy miasta - żużel to sport "prowincjonalny" i nawet piąta runda GP przy Śląskiej nie wypromuje miasta tak jak dwa udane sezony koszykarek w Eurolidze, nie mówiąc o ekstraklasie piłki nożnej, czy siatkówki. Radcy miejscy powinni zdawać sobie sprawę z medialności danych dyscyplin i mieć horyzonty sięgające poza granicę województwa lubuskiego. A uwaga ta stąd, że mam nieodparte wrażenie, iż rozbudowa stadionu to część lokalnej wojenki z Zieloną Górą - "zastaw się a postaw się" - przynajmniej stadion będziemy mieć lepszy jeżeli chodzi o żużel, można przeczytać między wierszami. I nawet jeżeli te argumenty pchają decydentów do działania to powinni się oni dobrze zastanowić gdzie mamy prawdziwe przewagi i w jaki sposób je pokazać. Uważam, że zamiast rozbudowy stadionu żużlowego już wiosną powinna być gotowa nowa hala dla koszykarek, piłkarzy ręcznych, siatkarzy i wielu innych.
PS
Gratulacje dla Falubazu.
Tomaszpako
Mam nadzieję, że "Gazeta" opublikuje na pierwszej stronie listę radnych głosujących przeciw rozbudowie stadionu, żeby gorzowianie wiedzieli na kogo nie głosować! Teraz stadion żużlowy, a później hala dla koszykówki itd.
Alcor4
Pomijam fakt, że w Gorzowie mamy tylko jedną drużynę co występuje przy europejskiej publiczności. Przymykam oko na to, gdzie grają GKP lub GTPS, bo to jest śmiech, a nie stadion czy też hala. Pomijam to, że burzone są tu jakiekolwiek zasady inwestowania - jak miasto daje pieniądze, to sprawa załatwiona, a tu miasto daje pieniądze na inwestycje, a dlaczego bilety z wybudowaniem stadionu drożeją? Po to się buduje, by było gdzie siedzieć, ale przy takich cenach, to raczej nie ma komu siedzieć...
Tylko jeszcze jedno pytanie. Żużel w ekstralidze mamy od roku, a ul. Dobra od pięciu lat błaga o remont, a dlaczego pieniądze na stadion są, a na drogę nie? I nic się nie zapowiada by były planowane remonty tejże ulicy.
Bartosz Jaszkul
Szczerze mówiąc nie za bardzo rozumiem oburzenia niektórych mieszkańców (będących jak sądzę w mniejszości), odnośnie rozbudowy stadionu Edwarda Jancarza, choć doskonale przypominam sobie dokładnie taką samą nagonkę malkontentów, gdy postanowiono rozpocząć prace na stadionie dwa lata temu, a dziś każdy się szczyci pięknym stadionem przy ul. Śląskiej.
O tym, że żużel jest sportem numer jeden w mieście nad Wartą nie decyduje "Gazeta Wyborcza", prezydent czy radcy miejscy, ale mieszkańcy, którzy tłumnie przychodzą na mecze żużlowe, płacąc naprawdę kolosalne pieniążki za wspaniałe widowisko. Rozumiem rozgoryczenie kibiców GKP czy AZS PWSZ nie mogących się pogodzić z faktem, że w Gorzowie, w przeciwieństwie do wielu innych miast to właśnie żużel jest sportem, który elektryzuje dziesiątki tysięcy gorzowian, a co za tym idzie to właśnie mieszkańcy swoim uczestnictwem w imprezach sportowych głosują, gdzie powinny być kierowane pieniądze na infrastrukturę sportową. Jaką widownie miałyby mecze GKP, gdyby zamiast marnych 15zł za bilet płaciłby się jak na meczach żużlowych 45zł? 100 widzów?
Mecze żużlowe gromadzą tysiące mieszkańców Gorzowa, miasta którego 13 proc. ankietowanych Polaków kojarzy właśnie z żużlem (największy procent w całej ankiecie dotyczącej Gorzowa zamieszczonej w GW, brak danych na temat innego gorzowskiego sportu) i który to właśnie sport jest naszą wizytówką. Obiekt przy ul. Śląskiej gromadził tysiące mieszkańców od dziesięcioleci, bez względu na to w jakim stanie był nasz stadion, bo tak naprawdę to nie stadion determinuje liczbę kibiców, ale liczba fanów determinuje poziom areny sportowej. W Gorzowie mieszkańcy swoją liczebnością na imprezach sportowych jasno dają znać który stadion powinien być oczkiem w głowie radców miasta.
Poza tym kibice żużla to też wyborcy, którzy co kilka lat rozliczają lokalnych polityków, a w demokracji decyduje głos większości. Tą większością są mieszkańcy, którzy chodzą na mecze przy ul. Śląskiej, a nie Myśliborskiej i to są fakty, z którymi trudno polemizować. Jeśli większość mieszkańców preferuje żużel, dlaczego uszczęśliwiać ich stadionem dla piłkarzy, na których mecze chodzić nie będą? Nie można zmarnować szansy na dokończenie za relatywnie małe pieniądze budowy stadionu Edwarda Jancarza, z którego będziemy dumni i na którym całe gorzowskie rodziny będą przeżywać wspaniałe chwile. Żużel to jest część naszej tożsamości lokalnej, którą należy raczej pielęgnować, a nie się jej wstydzić, choć nie każdemu to się podoba.
Marspeed
Uważam, że zaspokojenie osobistych ambicji dwóch panów - Komarnickiego i miłościwie nam panującego Jędrzejczaka, przy rozbudowie stadionu żużlowego i wiążącej się z tym z organizacją zawodów rangi mistrzowskiej na żużlu mija się z celem.
Gorzów nie ma takiego zapotrzebowania na tą dyscyplinę sportu. Obecnie średnia liczba kibiców na meczach to ok 8 tys. Po rozbudowaniu stadion ma pomieścić ok. 17 tys. widzów. Pytam się, gdzie logika?! Wszędzie na świecie rozbudowuje się obiekty sportowe ze względu na duże zainteresowanie oraz nie ma co owijać w bawełnę - na kasę. Wiadomo - więcej kibiców, więcej środków w kasie z tytułu zysku z biletów. Dlatego uważam iż rozbudowa stadionu tylko dla żużla - przecież futbol i lekkoatletyka nie są nawet brane pod uwagę ze względu na gabaryty boisk - jest po prostu niesprawiedliwe.
Co z utrzymaniem stadionu? Kto będzie ponosił koszty? Oczywiście miasto, a jak miasto to także ja! I ja nie godzę się na to! Jestem kibicem Stali w stanie spoczynku. Przestałem chodzić na te nadmuchiwane karawany. Jestem gotów zgodzić się, że żużel jest wizytówką miasta i organizacja imprez światowych w pewnym stopniu rozpromują Gorzów, ale nie tym kosztem, który włodarze miasta chcą nas - mieszkańców - obciążyć.
Tadeusz
Marspeed
Uważam, że zaspokojenie osobistych ambicji dwóch panów - Komarnickiego i miłościwie nam panującego Jędrzejczaka, przy rozbudowie stadionu żużlowego i wiążącej się z tym z organizacją zawodów rangi mistrzowskiej na żużlu mija się z celem.
Gorzów nie ma takiego zapotrzebowania na tą dyscyplinę sportu. Obecnie średnia liczba kibiców na meczach to ok 8 tys. Po rozbudowaniu stadion ma pomieścić ok. 17 tys. widzów. Pytam się, gdzie logika?! Wszędzie na świecie rozbudowuje się obiekty sportowe ze względu na duże zainteresowanie oraz nie ma co owijać w bawełnę - na kasę. Wiadomo - więcej kibiców, więcej środków w kasie z tytułu zysku z biletów. Dlatego uważam iż rozbudowa stadionu tylko dla żużla - przecież futbol i lekkoatletyka nie są nawet brane pod uwagę ze względu na gabaryty boisk - jest po prostu niesprawiedliwe.
Co z utrzymaniem stadionu? Kto będzie ponosił koszty? Oczywiście miasto, a jak miasto to także ja! I ja nie godzę się na to! Jestem kibicem Stali w stanie spoczynku. Przestałem chodzić na te nadmuchiwane karawany. Jestem gotów zgodzić się, że żużel jest wizytówką miasta i organizacja imprez światowych w pewnym stopniu rozpromują Gorzów, ale nie tym kosztem, który włodarze miasta chcą nas - mieszkańców - obciążyć.
Tadeusz
- 4 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień



