Równamy do gwiazd - historyczny mecz Euroligi w Gorzowie!

Ireneusz Klimczak
2009-11-18 , aktualizacja: 18.11.2009 09:33
A A A Drukuj
Trzy aktualne mistrzynie Europy seniorek, pierwszopiątkowa zawodniczka z WNBA, znakomita Greczynka... Kto zapowiadał, że to będzie najsłabsza grupa Euroligi? W domu nasze akademiczki potrafią jednak sprawiać cuda. Czekamy dziś na wielką grę i zwycięstwo w historycznym koszykarskim meczu w Gorzowie!

Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
SERWISY
Bierzemy przyspieszone lekcje Euroligi nie tylko na boisku, ale także poza nim. Wnikliwie poznajemy rozgrywki, które jak widać po wynikach pierwszych trzech kolejek, wielu nie traktowało całkiem poważnie. Z perspektywy miesiąca wiemy już dokładnie, że to jest kobieca koszykarska Liga Mistrzów nie tylko z nazwy. Ci, którzy typowali grupę C na najsłabszą w rozgrywkach, muszą być strasznie zaskoczeni. Tutaj nie ma słabych. Praktycznie we wszystkich zespołach spotkamy gwiazdy, dla których pokazanie się z jak najlepszej strony w tej rywalizacji to wielki prestiż, ale również walka na całego o przyszłość, o poważny kontrakt w najmożniejszych klubach Europy.

Dziś na własnej skórze poznamy już czwartego rywala w naszej grupie. To będzie mecz szczególny, wielkie wydarzenie, bo pierwszy raz w historii Euroliga przyjeżdża do Gorzowa. Pięknie, że na ten historyczny moment debiutantowi los wyznaczył zespół, który jest jednym z symboli wielkości najważniejszych europejskich zmagań. Bourges Basket występuje w Eurolidze nieprzerwanie od kilkunastu lat, a w ostatnich sezonach walczy w najlepszej czwórce, w finale Final Four, albo odpada dopiero w ćwierćfinale. Francja to w tej chwili najlepsza drużyna Europy. W czerwcu na Łotwie pokonała rosyjską potęgę 57:53 (Polki skończyły te mistrzostwa na 11. pozycji). Do złotego medalu tą ekipę poprowadził trener Bourges - Pierre Vincent, a w składzie miał trzy koszykarki, które dziś o godz. 20.15 (transmisja w TVP Sport) zagrają w hali PWSZ przy ul. Chopina (bilety po 20 i 10 zł).

26-letnia środkowa Emmeline Ndongue zagrała przeciwko Rosji 27 min, zdobyła 11 pkt. Lepszej reklamy jej klasy szukać nie trzeba. Ważne role w ekipie z Bourges odgrywają również dwa pozostałe złote francuskie ogniwa - 21-letnia silna skrzydłowa Endene Miyem oraz o rok starsza rozgrywająca Anael Lardy. Nasz dzisiejszy rywal podobno przeżywa mały regres, bo przed obecnym sezonem został poważnie przebudowany. O tym mogły świadczyć wyniki z początku rywalizacji - euroligowa przegrana u siebie z Pragą. Ostatnio jednak Bourges gra świetnie. W lidze - ciekawostka: najskuteczniejszą zawodniczką jest tam Lindsay Taylor - pokonał Tarbes (lidera we Francji z Anną Breitreiner w składzie), a w Europie rozbił Euroleasing Sopron 82:56. Tym samym zrewanżował się Węgierkom za porażkę z poprzedniego sezonu w ćwierćfinale Euroligi. Znakomicie pomaga już drużynie Amerykanka Essence Carson (w Eurolidze 11,5 pkt i 3,5 zbiórki) - dojechała po sezonie WNBA, w którym wystąpiła we wszystkich 34 meczach w pierwszej piątce drużyny New York Liberty. Ciekawe też jak spisze się utalentowana 26-letnia Greczynka Styliani Kaltsidou, która została wypatrzona przez Bourges po świetnym sezonie w rozgrywkach Pucharu Europy (19 pkt na mecz) i pierwszy raz w karierze zdecydowała się podpisać kontrakt z zespołem spoza swojego kraju.

Gorzowianki miały początek najtrudniejszy z możliwych, trzy spotkania rozgrywały na wyjeździe. W naszych problemach w zupełnie nowych rozgrywkach nie jesteśmy odosobnieni. Bez wygranej w Eurolidze pozostaje również inny debiutant -chorwacki Gospić, z którym mieliśmy okazję powalczyć w Pucharze Europy. Nadszedł jednak dzień, w którym wszystko zaczyna się od zera. Swoja hala, tydzień bez dalekiego, męczącego wyjazdu, znakomici kibice - to mają być najważniejsze środowe atuty KSSSE AZS PWSZ. Pięć z siedmiu kolejnych spotkań w Eurolidze zagramy u siebie. - To na pewno musi pozytywnie podziałać na zespół - opowiadał nasz trener Dariusz Maciejewski. - Tego jeszcze nie przerabialiśmy, nie sprawdziliśmy się w tym doborowym gronie w domu. Wszyscy czekaliśmy na ten historyczny dzień, pokażemy w nim całą radość, ambicję i optymizm.

Sposób na Bourges? Szczerze, trudno go znaleźć. Rywal znakomicie, twardo broni (średnio 54 pkt tracone w lidze), błyskawicznie szuka łatwych punktów w kontrataku, ma sprawnych doskonale wyszkolonych graczy. I jedną małą słabość - rzuty z dystansu, którymi w tym sezonie nie rozstrzygnął jeszcze żadnego pojedynku. - Przede wszystkim musimy jak najdłużej zagrać na wysokim poziomie, który jest w Eurolidze niezbędny, a prezentowaliśmy go w wyjazdowych starciach tylko fragmentami - zakończył szkoleniowiec KSSSE AZS PWSZ. - Powrót do domu na pewno odrodził nadzieje. Wierzę, że wszyscy tego wieczoru długo nie zapomnimy.

Tak grał Bourges Basket:

Bourges - ZVVZ USK Praga 53:60, Good Angels Koszyce - Bourges 64:53, Bourges - MKB Euroleasing Sopron 82:56.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Dołącz do nas na Facebooku