Wielka gra naszych koszykarek! Wygrywamy w Eurolidze!
2009-11-18
, aktualizacja: 18.11.2009 22:42
Wbrew niedowiarkom, którzy już zdążyli ogłosić, że KSSSE AZS PWSZ w tym składzie jest za słaby na Euroligę, gorzowianki wróciły do domu i pokonały mistrzynie Francji 49:39. To największy sukces w historii gorzowskiej koszykówki. W imieniu kibiców prosimy o jeszcze!

Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta

Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta

Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta

Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta

Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta

Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
Wielkie euroligowe koszykarskie mecze w najbliższym czasie już Gorzowowi ?nie grożą?

Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
ZOBACZ TAKŻE
- Nasze koszykarki gorsze od wielkich Hiszpanek o 3 pkt (02-12-09, 21:55)
- Koszmar w trzeciej kwarcie. Koszykarki przegrywają we Francji (13-01-10, 16:40)
- Za Łódź rezerwy pochwalone, skompromitowały się z Gdynią (30-11-09, 08:16)
- W Koszycach nasze koszykarki zawalczyły z zębem (25-11-09, 20:20)
- Koszykarki: Zagrajcie tak, aby nie mylili Gorzowa z Chorzowem (25-11-09, 08:57)
- Koszykówka: Jako dziesiąte spotkamy w sobotę stare znajome (21-11-09, 10:19)
- Jacek Dreczka: Wciąż jeszcze krążą i rozmawiają (21-11-09, 10:10)
- GTPS przegrywa w Bielsku-Białej w każdej pogodzie (19-11-09, 08:29)
- Jerzy Synowiec: Hity i kity sezonu 2009 (19-11-09, 08:26)
- Równamy do gwiazd - historyczny mecz Euroligi w Gorzowie! (18-11-09, 09:33)
- Liga Mistrzów gra u nas! Kibicujmy koszykarkom (17-11-09, 18:24)
- Euroligowe wyjazdy bez sukcesu (13-11-09, 11:12)
- Trzy euroligowe lekcje naszych koszykarek (11-11-09, 20:40)
- Koszykówka: Nasz rosyjski gieroj! (09-11-09, 08:16)
- Sukces w Eurolidze to kwestia czasu, a w lidze musimy wygrać w sobotę (06-11-09, 09:53)
- Walczymy z młodością z Sopronu, przegrywamy 64:78 (05-11-09, 09:09)
- Iza Piekarska: W końcu z bliska trafię wszystko (02-12-09, 08:58)
- Nasi w konkursie o kadrę koszykarek (01-12-09, 10:51)
- Koszykarska historia pisana obroną (20-11-09, 11:05)
- Szalony sukces naszych koszykarek nr 11! (30-11-09, 08:30)
- Spencer: Dostaję podania i rzucam, to - dzięki Bogu - umiem najlepiej (20-11-09, 10:57)
- Naszym koszykarkom kazano strzelać (16-11-09, 09:03)
SERWISY
Słynące z niezwykle mocnej defensywy Francuzki postanowiliśmy powstrzymać... jeszcze mocniejszą obroną. I nie jak zwykle gorzowskim znakiem firmowym - obroną strefową, a lepiej sprawdzającą się w dotychczasowych, choć przegranych spotkaniach Euroligi defensywą "każdy swego". Po obejrzeniu wcześniejszych meczów Bourges Basket wynaleźliśmy też słabsze punkty tej ekipy w ataku, jeśli oczywiście przy tej klasie drużyny można mówić o jakichkolwiek słabościach. Nie wolno było rywalkom pozwalać na kontry i jak najmocniej bronić dostępu do pola trzech sekund, bo im dalej od kosza, tym niesamowicie utytułowany przeciwnik jest mniej skuteczny.
Te wszystkie założenia świetnie sprawdziły się w środowym meczu, historycznym, bo pierwszym euroligowym spotkaniu w Gorzowie. Nasze koszykarki były niesamowicie konsekwentne. Gdy nawet traciły piłkę to błyskawicznie wracały na swoją połowę. Bourges pierwszy kontratak wyprowadził dopiero w 20 min tego pojedynku! Wtedy Francuzki były już mocno zaskoczone tym, co działo się na boisku, bo przegrywały z KSSSE AZS PWSZ 20:34!
Pierwsze punkty dla gospodyń zdobyła w 3. min rzutem za 3 pkt Sidney Spencer. Amerykanka przyćmiła w tym meczu swoją rodaczkę i koleżankę z New York Liberty - Essence Carson. W 5. min po kolejnych punktach Spencer było już 8:2 dla gorzowianek. I nasza przewaga, ku uciesze świetnie dopingujących nasz zespół kibiców, rosła i rosła. W 13. min, po koszu Agnieszki Kaczmarczyk, wygrywaliśmy 24:9. We francuskim zespole grały trzy aktualne mistrzynie Europy! Wszystkie jednak straszyły nas wyłącznie w protokole meczowym. Do przerwy Bourges Basket trafił tylko 5 z 22 rzutów, żadnej "trójki" i popełnił aż 15 strat (w całym meczu aż 28!). - One grają jak poznański MUKS - stwierdził w przerwie jeden z kibiców KSSSE AZS PWSZ. To był jednak mecz obrony i właśnie tak znakomita defensywa gorzowianek zatrzymała w środowy wieczór wielką europejską firmę.
Wiadomo było, że zespół z Francji nie podda się. W drugiej połowie rywalki rzuciły się na nasze koszykarki. Na boisku dochodziło do walki wręcz. Trudno było znaleźć jakąkolwiek dogodną pozycję do rzutu. W trzeciej kwarcie gorzowianki zdobyły zaledwie 5 pkt! W czwartej dwa razy tyle, też bardzo niewiele. Przeciwniczki też jednak nie stały się nagle skuteczniejsze, pod gorzowskim koszem czekała również zapora nie do przebycia.
Specjalne słowo po tym meczu należy się Australijce Sam Richards. Nasza rozgrywająca ostatnio mocno cierpi. Chorowała, tak jak cały zespół, po wyczerpujących podróżach do Hiszpanii, na Węgry i do Czech jest również mocno poobijana. Mimo to wyszła na boisko i zagrała niesamowite zawody. Jej wejścia pod kosz oraz podania do koleżanek to była po prostu klasa światowa - 12 pkt i 3 asysty to dorobek Sam. Zresztą wszystkie nasze dziewczyny były w tym spotkaniu niesamowite. Udowodniły, że warto było na nie postawić i być cierpliwym. A jednak KSSSE AZS PWSZ nadaje się do Euroligi! I potrzebuje tych fanów, którzy tym razem zostali w domach (przez grypę? czy nie wierzyli w gorzowianki?). Na następnym spotkaniu z Hiszpankami hala musi pękać w szwach, bo dzieją się w niej naprawdę historyczne sprawy...
Powiedzieli o meczu:
Pierre Vincent
trener Bourges Basket
Przegraliśmy. Jesteśmy smutni. Gratulujemy. Postaramy się zrewanżować w drugiej rundzie. Czy zaskoczyła nas defensywa? Na pewno nie. Sami w tym meczu straciliśmy zbyt wiele piłek. To był pouczający wieczór i warunki były szczególne. Szczególna sala, szczególna atmosfera, szczególny mecz i szczególny rywal.
Dariusz Maciejewski
trener KSSSE AZS PWSZ
Widziałem pięć meczów Francuzek na mistrzostwach Europy seniorek na Łotwie, gdzie zdobywały złote medale. To pomogło nam się nastawić do tego meczu. Cieszę się, że pomysł na defensywę dziewczyny zrealizowały w 100 proc. Tylko obroną ten mecz wygraliśmy, a przecież rywalki bronią najlepiej w swoim kraju. Przez 19 lat kariery trenerskiej nie udało mi się wygrać koszykarskiego spotkania rzucając 49 pkt. Musiałem czekać aż do debiutu w Eurolidze w Gorzowie. To wspaniała chwila.
Emmeline Ndongue
koszykarka Bourges
Jesteśmy rozczarowane, nie spodziewałyśmy się, że w Polsce będzie tak ciężko. Niepotrzebnie dałyśmy odskoczyć rywalkom na początku spotkania. Później tych strat, mimo ofiarnej gry, nie udało się już odrobić.
Justyna Żurowska
kapitan KSSSE AZS PWSZ
To jest kolejny historyczny moment dla nas. Kiedyś nawet nie marzyłyśmy o Eurolidze, a dziś pokonałyśmy mistrza Francji i jeden z najbardziej utytułowanych zespołów w europejskich rozgrywkach. Trzy wyjazdowe porażki były bolesne, ale wyciągamy wnioski i wspaniała przygoda trwa dalej. Jak widać w naszej hali z każdym przeciwnikiem wszystko będzie możliwe.
KSSSE AZS PWSZ GORZÓW - BOURGES BASKET 49:39
KWARTY: 16:7, 18:13, 5:10, 10:9.
Te wszystkie założenia świetnie sprawdziły się w środowym meczu, historycznym, bo pierwszym euroligowym spotkaniu w Gorzowie. Nasze koszykarki były niesamowicie konsekwentne. Gdy nawet traciły piłkę to błyskawicznie wracały na swoją połowę. Bourges pierwszy kontratak wyprowadził dopiero w 20 min tego pojedynku! Wtedy Francuzki były już mocno zaskoczone tym, co działo się na boisku, bo przegrywały z KSSSE AZS PWSZ 20:34!
Pierwsze punkty dla gospodyń zdobyła w 3. min rzutem za 3 pkt Sidney Spencer. Amerykanka przyćmiła w tym meczu swoją rodaczkę i koleżankę z New York Liberty - Essence Carson. W 5. min po kolejnych punktach Spencer było już 8:2 dla gorzowianek. I nasza przewaga, ku uciesze świetnie dopingujących nasz zespół kibiców, rosła i rosła. W 13. min, po koszu Agnieszki Kaczmarczyk, wygrywaliśmy 24:9. We francuskim zespole grały trzy aktualne mistrzynie Europy! Wszystkie jednak straszyły nas wyłącznie w protokole meczowym. Do przerwy Bourges Basket trafił tylko 5 z 22 rzutów, żadnej "trójki" i popełnił aż 15 strat (w całym meczu aż 28!). - One grają jak poznański MUKS - stwierdził w przerwie jeden z kibiców KSSSE AZS PWSZ. To był jednak mecz obrony i właśnie tak znakomita defensywa gorzowianek zatrzymała w środowy wieczór wielką europejską firmę.
Wiadomo było, że zespół z Francji nie podda się. W drugiej połowie rywalki rzuciły się na nasze koszykarki. Na boisku dochodziło do walki wręcz. Trudno było znaleźć jakąkolwiek dogodną pozycję do rzutu. W trzeciej kwarcie gorzowianki zdobyły zaledwie 5 pkt! W czwartej dwa razy tyle, też bardzo niewiele. Przeciwniczki też jednak nie stały się nagle skuteczniejsze, pod gorzowskim koszem czekała również zapora nie do przebycia.
Specjalne słowo po tym meczu należy się Australijce Sam Richards. Nasza rozgrywająca ostatnio mocno cierpi. Chorowała, tak jak cały zespół, po wyczerpujących podróżach do Hiszpanii, na Węgry i do Czech jest również mocno poobijana. Mimo to wyszła na boisko i zagrała niesamowite zawody. Jej wejścia pod kosz oraz podania do koleżanek to była po prostu klasa światowa - 12 pkt i 3 asysty to dorobek Sam. Zresztą wszystkie nasze dziewczyny były w tym spotkaniu niesamowite. Udowodniły, że warto było na nie postawić i być cierpliwym. A jednak KSSSE AZS PWSZ nadaje się do Euroligi! I potrzebuje tych fanów, którzy tym razem zostali w domach (przez grypę? czy nie wierzyli w gorzowianki?). Na następnym spotkaniu z Hiszpankami hala musi pękać w szwach, bo dzieją się w niej naprawdę historyczne sprawy...
Powiedzieli o meczu:
Pierre Vincent
trener Bourges Basket
Przegraliśmy. Jesteśmy smutni. Gratulujemy. Postaramy się zrewanżować w drugiej rundzie. Czy zaskoczyła nas defensywa? Na pewno nie. Sami w tym meczu straciliśmy zbyt wiele piłek. To był pouczający wieczór i warunki były szczególne. Szczególna sala, szczególna atmosfera, szczególny mecz i szczególny rywal.
Dariusz Maciejewski
trener KSSSE AZS PWSZ
Widziałem pięć meczów Francuzek na mistrzostwach Europy seniorek na Łotwie, gdzie zdobywały złote medale. To pomogło nam się nastawić do tego meczu. Cieszę się, że pomysł na defensywę dziewczyny zrealizowały w 100 proc. Tylko obroną ten mecz wygraliśmy, a przecież rywalki bronią najlepiej w swoim kraju. Przez 19 lat kariery trenerskiej nie udało mi się wygrać koszykarskiego spotkania rzucając 49 pkt. Musiałem czekać aż do debiutu w Eurolidze w Gorzowie. To wspaniała chwila.
Emmeline Ndongue
koszykarka Bourges
Jesteśmy rozczarowane, nie spodziewałyśmy się, że w Polsce będzie tak ciężko. Niepotrzebnie dałyśmy odskoczyć rywalkom na początku spotkania. Później tych strat, mimo ofiarnej gry, nie udało się już odrobić.
Justyna Żurowska
kapitan KSSSE AZS PWSZ
To jest kolejny historyczny moment dla nas. Kiedyś nawet nie marzyłyśmy o Eurolidze, a dziś pokonałyśmy mistrza Francji i jeden z najbardziej utytułowanych zespołów w europejskich rozgrywkach. Trzy wyjazdowe porażki były bolesne, ale wyciągamy wnioski i wspaniała przygoda trwa dalej. Jak widać w naszej hali z każdym przeciwnikiem wszystko będzie możliwe.
KSSSE AZS PWSZ GORZÓW - BOURGES BASKET 49:39
KWARTY: 16:7, 18:13, 5:10, 10:9.
KSSSE AZS PWSZ: Spencer 12 (2x3), Żurowska 6, Piekarska 4, Sapowa 4, Dźwigalska 0 oraz Richards 12, Kaczmarczyk 6, Dureika 5.
Bourges: Miyem 11 (1x3), Kaltsidou 11, Carson 9, Ndongue 3, Manic 0 oraz Salagnac 5, Burgrova 0, Digbeu 0.
WYNIKI Z 4. KOLEJKI:
KSSSE AZS PWSZ Gorzów - Bourges Basket 49:39, MKB Euroleasing Sopron - Rivas Ecopolis 63:70, Good Angels Koszyce - ZVVZ USK Praga 73:70.
EUROLIGA - GRUPA C
Cztery czołowe zespoły awansują do fazy pucharowej.
Bourges: Miyem 11 (1x3), Kaltsidou 11, Carson 9, Ndongue 3, Manic 0 oraz Salagnac 5, Burgrova 0, Digbeu 0.
WYNIKI Z 4. KOLEJKI:
KSSSE AZS PWSZ Gorzów - Bourges Basket 49:39, MKB Euroleasing Sopron - Rivas Ecopolis 63:70, Good Angels Koszyce - ZVVZ USK Praga 73:70.
EUROLIGA - GRUPA C
| 1. Rivas Ecopolis (Hiszpania) | 4 | 8 | 312:257 |
| 2. Bourges Basket (Francja) | 4 | 6 | 238:218 |
| 3. ZVVZ USK Praga (Czechy) | 4 | 6 | 302:288 |
| 4. MKB Euroleasing Sopron (Węgry) | 4 | 6 | 271:279 |
| 5. Good Angels Koszyce (Słowacja) | 4 | 5 | 247:282 |
| 6. KSSSE AZS PWSZ Gorzów | 4 | 5 | 252:298 |
Cztery czołowe zespoły awansują do fazy pucharowej.
- 1 komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień



więcej zdjęć