Bramkarze szeroko otworzyli nam drzwi do ekstraklasy
2009-12-07
, aktualizacja: 07.12.2009 08:14
Parę głupot w końcówce mogło piłkarzy ręcznych AZS AWF drogo kosztować. Na szczęście wybroniliśmy przedostatnią akcję w meczu i nadal pozostajemy jedynym zespołem bez porażki. - Pełna satysfakcja może być dopiero za tydzień, jeśli ogramy SMS w Gdańsku i naprawdę odskoczymy reszcie ligi - powiedział nasz kapitan Tomasz Jagła.
ZOBACZ TAKŻE
- Koszykarki KSSSE AZS PWSZ pobiły wszystkich! (07-12-09, 08:36)
- Różne twarze basketu (04-12-09, 11:24)
- Lider z Gorzowa nie przegrywa, ale dalej musi mocno walczyć (29-12-09, 10:39)
- Młodzież urywa punkt liderowi z Gorzowa (14-12-09, 08:12)
- Za ten podział jesteśmy na Rajbud GTPS trochę źli (07-12-09, 08:07)
- Jedna nasza żużlowa niewiadoma (06-12-09, 12:00)
- Piłka ręczna: Ostatniego lider bije dopiero po przerwie (23-11-09, 08:28)
SERWISY
Początek spotkania z Jurandem Ciechanów zdecydowanie należał do gorzowian. Szybko objęliśmy prowadzenie 3:1. Kibice zaczęli się zastanawiać czy pojedynek lidera z wiceliderem, zapowiadany jako hit pierwszej rundy, przypadkiem szybko nie stanie się jednostronnym widowiskiem. Tym bardziej, że w ekipie gości zabrakło chorego kapitan, wicelidera klasyfikacji strzelców w grupie A - Michała Prątnickiego. - To na pewno było dla nas bardzo duże osłabienie - opowiadał trener Juranda Paweł Noch. - Michała przede wszystkim zabrakło w tych decydujących momentach, gdy mogliśmy wywieźć z Gorzowa niesamowity wynik. Byliśmy na AZS AWF dobrze przygotowani i długo udawało nam się realizować obraną, trafną taktykę. Pozycja wicelidera to dla moich podopiecznych świetny wynik. Nie myślimy o awansach, chcemy wygrać jak najwięcej spotkań. Także zrewanżować się waszej drużynie w naszej hali.
Jurand przede wszystkim nastawił się na powstrzymanie gorzowskich, bardzo groźnych obrotowych i to mu się udało. Arkadiusz Bosy i Bartosz Janiszewski - średnio po kilkanaście goli w meczu - tym razem zdobyli cztery bramki. To właśnie z nieudanych podań do koła zaczynały się kontry Ciechanowa - najsilniejszej broni rywala w sobotę. - To nie była żadna niespodzianka, każdy przeciwnik zrobi wszystko, aby powstrzymać naszą najskuteczniejszą broń - powiedział trener AZS AWF Michał Kaniowski. - Mówiliśmy o tym, ale próbowaliśmy grać coś innego, sami stwarzaliśmy sobie problem. Za to mam do zespołu żal.
Pięknie wyglądał pojedynek bramkarzy. Łukasz Wasilek i Paweł Kiepulski w AZS AWF oraz były reprezentant Polski Andrzej Marszałek pokazali kunszt na najwyższym poziomie. Nasza dwójka nie pozwoliła odskoczyć gościom, którzy szybko nas dogonili, a nawet na chwilę przegonili, ani w pierwszej - 7:9 - ani w drugiej połowie - 19:20. Marszałek, przy stanie 26:23 dla gorzowian, postanowił w pojedynkę zatrzymać nasz zespół. Bronił w sytuacjach sam na sam, nie dał się pokonać z karnego. - Doszliśmy na jednego gola i myślę, że remis byłby dziś znacznie bardziej sprawiedliwy - opowiadał 44-letni weteran w bramce Juranda. - Wkurza mnie, że aż tyle razy skrzywdziły nas panie sędziny. Tak nie wolno traktować czołowych zespołów pierwszej ligi, bo dziwne gwizdki były w obie strony.
Jeśli w ostatniej kolejce w tym roku wygramy w Gdańsku to możemy odskoczyć pozostałym zespołom aż na 5 pkt. AZS AWF musi wrócić do ekstraklasy? Niby w rundzie rewanżowej przed naszymi piłkarzami ręcznymi jeszcze kilka trudnych wyjazdów, kto jednak ma tą ligę wygrać jak nie gorzowianie, gdy nawet u wicelidera mówią, że awanse w tym sezonie to zdecydowanie nie dla nich...
AZS AWF GORZÓW - JURAND CIECHANÓW 29:27 (15:13)
AZS AWF: Ł. Wasilek, Kiepulski 1 - Gumiński 7, Skoczylas 7, Stupiński 3, Janiszewski 3, Kliszczyk 3, Wolski 2, Bosy 1, Tomiak 1, Kaniowski 1, Jagła, Ruszkiewicz, Krzyżanowski.
Jurand: Marszałek - Rurarz 8, Krysiak 8, Niećko 6, Lisicki 2, Milewski 2, Dmowski 1, Starzyński, R. Krajewski, Jurkiewicz, Kolczyński, Kraszewski.
WYNIKI Z 10. KOLEJKI:
AZS AWF Gorzów - Jurand Ciechanów 29:27, Energetyk Gryfino - Wisła II Płock 33:34, AZS AWF Warszawa - AZS Zielona Góra 24:32, Sokół Kościerzyna - SMS Gdańsk 33:27, Grunwald Poznań - AZS UW Warszawa 24:22, Techtrans Elbląg - Ostrovia Ostrów 24:26.
I LIGA PIŁKARZY RĘCZNYCH
Pierwszy zespół awansuje bezpośrednio do ekstraklasy, drugi zagra o awans w barażach, niżej spadną dwie ostatnie drużyny, a trzecia od końca wystąpi w barażach o utrzymanie (nie spada SMS Gdańsk).
Jurand przede wszystkim nastawił się na powstrzymanie gorzowskich, bardzo groźnych obrotowych i to mu się udało. Arkadiusz Bosy i Bartosz Janiszewski - średnio po kilkanaście goli w meczu - tym razem zdobyli cztery bramki. To właśnie z nieudanych podań do koła zaczynały się kontry Ciechanowa - najsilniejszej broni rywala w sobotę. - To nie była żadna niespodzianka, każdy przeciwnik zrobi wszystko, aby powstrzymać naszą najskuteczniejszą broń - powiedział trener AZS AWF Michał Kaniowski. - Mówiliśmy o tym, ale próbowaliśmy grać coś innego, sami stwarzaliśmy sobie problem. Za to mam do zespołu żal.
Pięknie wyglądał pojedynek bramkarzy. Łukasz Wasilek i Paweł Kiepulski w AZS AWF oraz były reprezentant Polski Andrzej Marszałek pokazali kunszt na najwyższym poziomie. Nasza dwójka nie pozwoliła odskoczyć gościom, którzy szybko nas dogonili, a nawet na chwilę przegonili, ani w pierwszej - 7:9 - ani w drugiej połowie - 19:20. Marszałek, przy stanie 26:23 dla gorzowian, postanowił w pojedynkę zatrzymać nasz zespół. Bronił w sytuacjach sam na sam, nie dał się pokonać z karnego. - Doszliśmy na jednego gola i myślę, że remis byłby dziś znacznie bardziej sprawiedliwy - opowiadał 44-letni weteran w bramce Juranda. - Wkurza mnie, że aż tyle razy skrzywdziły nas panie sędziny. Tak nie wolno traktować czołowych zespołów pierwszej ligi, bo dziwne gwizdki były w obie strony.
Jeśli w ostatniej kolejce w tym roku wygramy w Gdańsku to możemy odskoczyć pozostałym zespołom aż na 5 pkt. AZS AWF musi wrócić do ekstraklasy? Niby w rundzie rewanżowej przed naszymi piłkarzami ręcznymi jeszcze kilka trudnych wyjazdów, kto jednak ma tą ligę wygrać jak nie gorzowianie, gdy nawet u wicelidera mówią, że awanse w tym sezonie to zdecydowanie nie dla nich...
AZS AWF GORZÓW - JURAND CIECHANÓW 29:27 (15:13)
AZS AWF: Ł. Wasilek, Kiepulski 1 - Gumiński 7, Skoczylas 7, Stupiński 3, Janiszewski 3, Kliszczyk 3, Wolski 2, Bosy 1, Tomiak 1, Kaniowski 1, Jagła, Ruszkiewicz, Krzyżanowski.
Jurand: Marszałek - Rurarz 8, Krysiak 8, Niećko 6, Lisicki 2, Milewski 2, Dmowski 1, Starzyński, R. Krajewski, Jurkiewicz, Kolczyński, Kraszewski.
WYNIKI Z 10. KOLEJKI:
AZS AWF Gorzów - Jurand Ciechanów 29:27, Energetyk Gryfino - Wisła II Płock 33:34, AZS AWF Warszawa - AZS Zielona Góra 24:32, Sokół Kościerzyna - SMS Gdańsk 33:27, Grunwald Poznań - AZS UW Warszawa 24:22, Techtrans Elbląg - Ostrovia Ostrów 24:26.
I LIGA PIŁKARZY RĘCZNYCH
| 1. AZS AWF Gorzów | 10 | 19 | 341:267 |
| 2. Jurand Ciechanów | 11 | 16 | 338:282 |
| 3. Sokół Kościerzyna | 10 | 16 | 275:253 |
| 4. Ostrovia Ostrów | 10 | 12 | 298:269 |
| 5. Wisła II Płock | 10 | 12 | 323:333 |
| 6. Techtrans Elbląg | 10 | 11 | 295:281 |
| 7. AZS Zielona Góra | 10 | 11 | 289:289 |
| 8. SMS Gdańsk | 10 | 8 | 301:320 |
| 9. AZS AWF Warszawa | 10 | 7 | 272:290 |
| 10. Energetyk Gryfino | 10 | 5 | 279:301 |
| 11. Grunwald Poznań | 11 | 4 | 285:340 |
| 12. AZS UW Warszawa | 10 | 1 | 259:330 |
Pierwszy zespół awansuje bezpośrednio do ekstraklasy, drugi zagra o awans w barażach, niżej spadną dwie ostatnie drużyny, a trzecia od końca wystąpi w barażach o utrzymanie (nie spada SMS Gdańsk).
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień






więcej zdjęć