Nr 14 KSSSE AZS PWSZ - po profesorsku. W poniedziałek o 18 gramy z MUKS

Ireneusz Klimczak
2009-12-21 , aktualizacja: 21.12.2009 12:15
A A A Drukuj
Zmęczenie, urazy, gorszy atak, mocno naciskające rywalki - przeciwności wiele, a i tak ciągle nie ma siły na gorzowianki! Wygrywamy w Toruniu czternasty raz z rzędu, a w poniedziałek dojdzie sukces KSSSE AZS nr 15.
Mecz Energa Toruń - KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski
Fot. Wojciech Kardas / Agencja Gazeta
Mecz Energa Toruń - KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski
Mecz Energa Toruń - KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski
Fot. Wojciech Kardas / Agencja Gazeta
Mecz Energa Toruń - KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski
Mecz Energa Toruń - KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski
Fot. Wojciech Kardas / Agencja Gazeta
Mecz Energa Toruń - KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski
Mecz Energa Toruń - KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski
Fot. Wojciech Kardas / Agencja Gazeta
Mecz Energa Toruń - KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski
Mecz Energa Toruń - KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski
Fot. Wojciech Kardas / Agencja Gazeta
Mecz Energa Toruń - KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski
Mecz Energa Toruń - KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski. Na zdjęciu Elmedin Omanić
Fot. Wojciech Kardas / Agencja Gazeta
Mecz Energa Toruń - KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski. Na zdjęciu Elmedin Omanić
Mecz Energa Toruń - KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski
Fot. Wojciech Kardas / Agencja Gazeta
Mecz Energa Toruń - KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski
SERWISY
W poprzednich sezonach nasze akademiczki tworzyły historię. Zdobywały pierwszy brązowy, a potem srebrny medal. W sezonie zasadniczym z Energą w Toruniu jednak przegrywały. W sobotę przełamały złą passę, wygrały bardzo pewnie, sprawiając fajny imieninowy prezent trenerowi Dariuszowi Maciejewskiemu. Kolejny raz udowodniły, że w obecnym składzie nic sobie nie robią z żadnych koszmarów z przeszłości. Czy to oznacza, że . ..? Lepiej nie zapeszajmy.

Po środowym euroligowym zwycięstwie gorzowianki ani raz nie trenowały w pełnym składzie, nie skorzystały także z przedmeczowego rozruchu już w Toruniu. - Przy tylu drobnych urazach nie było sensu ryzykować - opowiadał trener Maciejewski. - Nastawiliśmy się tylko na grę o punkty i jeszcze dwie wygrane, walcząc tak, aby nie szastać siłami, a jak najlepiej wykorzystać mądrość, z której w ostatnich grach wzorowo korzystamy. Po profesorsku.

Nasze koszykarki nie trafiły pięciu pierwszych rzutów, przegrywały z Energą 0:4 i 2:7. Straty, rwane akcje - ofensywa gościom wybitnie się nie układała. Nie daliśmy jednak odskoczyć bardzo walczącym toruniankom. Przede wszystkim super broniliśmy, a punkty zdobywaliśmy po indywidualnych zagraniach, rzutach z dystansu (trzy "trójki" do przerwy Justyny Żurowskiej), czy dobitkach - siedem zbiórek w ataku (trzy Julii Dureiki, dwie Ludmiły Sapowej). - Do przerwy nasz atak to był chaos, kilkanaście strat - podsumował szkoleniowiec KSSSE AZS PWSZ. - Sukces tym razem wyszedł z defensywy. Wybronić Energę na 58 pkt, która regularnie rzuca pod 80 "oczek" to naprawdę niezły wynik. No i my też w tym meczu w końcu musieliśmy pokazać klasę lidera. Rewelacyjna trzecia kwarta pozwoliła nam kontrolować grę w czwartej.

10 min po przerwie wygraliśmy 21:6. Sygnał do gorzowskiego "odjazdu" dała Sam Richards. Zdobyła 2 pkt, za chwilę zabrała piłkę rozgrywającej gospodyń Agacie Gajdzie. Ta w odwecie umyślnie sfaulowała, a za to mieliśmy rzuty wolne oraz szansę na rozegranie kolejnej akcji. Wyszliśmy na prowadzenie 55:37. Rywalki zaczęły już bardziej myśleć o ważnym poniedziałkowym spotkaniu w Pruszkowie, bo zdały sobie sprawę, że obecny KSSSE AZS PWSZ jest po prostu także dla nich za silny. Czwarta kwarta to już koszykarskie szachy i jak najdłuższe akcje gorzowianek, nawet gdy nie dało się zdobyć z nich punktów. - Dla nas ważne jest, że mimo porażki z tak silnym zespołem powalczyłyśmy - przyznała środkowa z Torunia Patrycja Gulak-Lipka. - Cały czas pamiętajmy na jakim poziomie gra od początku sezonu Gorzów - dodał trener gospodyń Elmedin Omanić. - Przecież w środę ta drużyna odprawiła różnicą 15 pkt wielką Pragę. Doceniam więc, że stawialiśmy się liderowi tak długo jak się dało. Aż do trzeciej kwarty, gdzie zabrakło nam przywódcy w ataku, a rywalkom, groźnym z każdej pozycji, wychodziło praktycznie wszystko.

Dziś o godz. 18 w hali PWSZ przy ul. Chopina, w ostatnim spotkaniu ligowym w tym roku, KSSSE AZS PWSZ zmierzy się z najsłabszym w ekstraklasie MUKS Poznań - jedno zwycięstwo w 12 meczach. Gorzowianki skończą rok z rekordowym klubowym bilansem 15-0? Nie ma innej możliwości.

ENERGA TORUŃ - KSSSE AZS PWSZ GORZÓW 58:69

KWARTY: 16:17, 15:17, 6:21, 21:14.

Energa: Gladden 13 (1x3), Egenti 11, Krawiec 11 (1), Gulak-Lipka 10 (1), Gajda 8 (2) oraz Radwan 2, Waligórska 2, Gala 1, Jasnowska 0, Chomać 0.

KSSSE AZS PWSZ: Żurowska 17 (3x3), Spencer 11 (1), Dureika 6, Piekarska 6, Dźwigalska 0 oraz Richards 19 (1), Sapowa 8, Kaczmarczyk 2, Vidacić 0.



WYNIKI Z 15. KOLEJKI:

Energa Toruń - KSSSE AZS PWSZ Gorzów 58:69, Wisła Can Pack Kraków - Odra Brzeg 83:66, Super Pol Tęcza Leszno - Artego Bydgoszcz 80:64, Lotos Gdynia - CCC Polkowice 81:59. Mecz ŁKS Łódź - Lider Pruszków został przełożony na 13 stycznia, a Inea AZS Poznań - Utex ROW Rybnik na 20 stycznia. Pauzował MUKS Poznań.



EKSTRAKLASA KOSZYKAREK

1. KSSSE AZS PWSZ Gorzów14281120:895
2. Lotos Gdynia14261034:840
3. CCC Polkowice14251007:859
4. Wisła Can Pack Kraków14231066:928
5. Energa Toruń14221065:1007
6. Odra Brzeg14221011:973
7. Super Pol Tęcza Leszno1421930:953
8. Utex ROW Rybnik1217822:840
9. Artego Bydgoszcz1417923:1098
10. Lider Pruszków1316883:969
11. Inea AZS Poznań1316921:1076
12. ŁKS Łódź1215713:843
13. MUKS Poznań1213648:862


Osiem czołowych zespołów zagra w play-off o mistrzostwo Polski, pięć pozostałych będzie bronić się przed spadkiem.

Podziel się

  • 3 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Dołącz do nas na Facebooku