Nr 14 KSSSE AZS PWSZ - po profesorsku. W poniedziałek o 18 gramy z MUKS
2009-12-21
, aktualizacja: 21.12.2009 12:15
Zmęczenie, urazy, gorszy atak, mocno naciskające rywalki - przeciwności wiele, a i tak ciągle nie ma siły na gorzowianki! Wygrywamy w Toruniu czternasty raz z rzędu, a w poniedziałek dojdzie sukces KSSSE AZS nr 15.

Fot. Wojciech Kardas / Agencja Gazeta
Mecz Energa Toruń - KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski

Fot. Wojciech Kardas / Agencja Gazeta
Mecz Energa Toruń - KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski

Fot. Wojciech Kardas / Agencja Gazeta
Mecz Energa Toruń - KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski

Fot. Wojciech Kardas / Agencja Gazeta
Mecz Energa Toruń - KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski

Fot. Wojciech Kardas / Agencja Gazeta
Mecz Energa Toruń - KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski

Fot. Wojciech Kardas / Agencja Gazeta
Mecz Energa Toruń - KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski. Na zdjęciu Elmedin Omanić

Fot. Wojciech Kardas / Agencja Gazeta
Mecz Energa Toruń - KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski
ZOBACZ TAKŻE
- Serie innych były znacznie dłuższe, ale z naszej też jesteśmy dumni (23-12-09, 10:26)
- Koszykarska kadra seniorek w jego rękach (22-12-09, 09:01)
- Wygraną nr 15 zabraliśmy na dużym luzie (22-12-09, 08:56)
- Dariusz Maciejewski trenerem reprezentacji Polski koszykarek (21-12-09, 13:14)
- Tajemnica sukcesu AZS Gorzów - do kobiet bez złośliwości (19-12-09, 11:00)
- Po wielkiej grze w Eurolidze czekamy na podobną w lidze i oglądamy kalendarz (18-12-09, 10:56)
- Świetny prezent dla mistrza. Ale musi dopłacić [WIDEO] (17-12-09, 17:47)
- Czeszki rozstrzelane! Drugi nasz euroligowy sukces z rzędu! (17-12-09, 08:29)
- Trenerem kadry pań Maciejewski lub Winnicki (16-12-09, 10:08)
- Numer 13 KSSSE AZS PWSZ - oszczędny (14-12-09, 08:14)
- Nasz trener wierzy, że poprowadzi polską kadrę do czegoś wielkiego (10-12-09, 12:21)
- Nasze koszykarki drugi raz wygrywają w Europie i zostają przy nadziei (09-12-09, 20:28)
SERWISY
W poprzednich sezonach nasze akademiczki tworzyły historię. Zdobywały pierwszy brązowy, a potem srebrny medal. W sezonie zasadniczym z Energą w Toruniu jednak przegrywały. W sobotę przełamały złą passę, wygrały bardzo pewnie, sprawiając fajny imieninowy prezent trenerowi Dariuszowi Maciejewskiemu. Kolejny raz udowodniły, że w obecnym składzie nic sobie nie robią z żadnych koszmarów z przeszłości. Czy to oznacza, że . ..? Lepiej nie zapeszajmy.
Po środowym euroligowym zwycięstwie gorzowianki ani raz nie trenowały w pełnym składzie, nie skorzystały także z przedmeczowego rozruchu już w Toruniu. - Przy tylu drobnych urazach nie było sensu ryzykować - opowiadał trener Maciejewski. - Nastawiliśmy się tylko na grę o punkty i jeszcze dwie wygrane, walcząc tak, aby nie szastać siłami, a jak najlepiej wykorzystać mądrość, z której w ostatnich grach wzorowo korzystamy. Po profesorsku.
Nasze koszykarki nie trafiły pięciu pierwszych rzutów, przegrywały z Energą 0:4 i 2:7. Straty, rwane akcje - ofensywa gościom wybitnie się nie układała. Nie daliśmy jednak odskoczyć bardzo walczącym toruniankom. Przede wszystkim super broniliśmy, a punkty zdobywaliśmy po indywidualnych zagraniach, rzutach z dystansu (trzy "trójki" do przerwy Justyny Żurowskiej), czy dobitkach - siedem zbiórek w ataku (trzy Julii Dureiki, dwie Ludmiły Sapowej). - Do przerwy nasz atak to był chaos, kilkanaście strat - podsumował szkoleniowiec KSSSE AZS PWSZ. - Sukces tym razem wyszedł z defensywy. Wybronić Energę na 58 pkt, która regularnie rzuca pod 80 "oczek" to naprawdę niezły wynik. No i my też w tym meczu w końcu musieliśmy pokazać klasę lidera. Rewelacyjna trzecia kwarta pozwoliła nam kontrolować grę w czwartej.
10 min po przerwie wygraliśmy 21:6. Sygnał do gorzowskiego "odjazdu" dała Sam Richards. Zdobyła 2 pkt, za chwilę zabrała piłkę rozgrywającej gospodyń Agacie Gajdzie. Ta w odwecie umyślnie sfaulowała, a za to mieliśmy rzuty wolne oraz szansę na rozegranie kolejnej akcji. Wyszliśmy na prowadzenie 55:37. Rywalki zaczęły już bardziej myśleć o ważnym poniedziałkowym spotkaniu w Pruszkowie, bo zdały sobie sprawę, że obecny KSSSE AZS PWSZ jest po prostu także dla nich za silny. Czwarta kwarta to już koszykarskie szachy i jak najdłuższe akcje gorzowianek, nawet gdy nie dało się zdobyć z nich punktów. - Dla nas ważne jest, że mimo porażki z tak silnym zespołem powalczyłyśmy - przyznała środkowa z Torunia Patrycja Gulak-Lipka. - Cały czas pamiętajmy na jakim poziomie gra od początku sezonu Gorzów - dodał trener gospodyń Elmedin Omanić. - Przecież w środę ta drużyna odprawiła różnicą 15 pkt wielką Pragę. Doceniam więc, że stawialiśmy się liderowi tak długo jak się dało. Aż do trzeciej kwarty, gdzie zabrakło nam przywódcy w ataku, a rywalkom, groźnym z każdej pozycji, wychodziło praktycznie wszystko.
Dziś o godz. 18 w hali PWSZ przy ul. Chopina, w ostatnim spotkaniu ligowym w tym roku, KSSSE AZS PWSZ zmierzy się z najsłabszym w ekstraklasie MUKS Poznań - jedno zwycięstwo w 12 meczach. Gorzowianki skończą rok z rekordowym klubowym bilansem 15-0? Nie ma innej możliwości.
ENERGA TORUŃ - KSSSE AZS PWSZ GORZÓW 58:69
KWARTY: 16:17, 15:17, 6:21, 21:14.
Energa: Gladden 13 (1x3), Egenti 11, Krawiec 11 (1), Gulak-Lipka 10 (1), Gajda 8 (2) oraz Radwan 2, Waligórska 2, Gala 1, Jasnowska 0, Chomać 0.
KSSSE AZS PWSZ: Żurowska 17 (3x3), Spencer 11 (1), Dureika 6, Piekarska 6, Dźwigalska 0 oraz Richards 19 (1), Sapowa 8, Kaczmarczyk 2, Vidacić 0.
WYNIKI Z 15. KOLEJKI:
Energa Toruń - KSSSE AZS PWSZ Gorzów 58:69, Wisła Can Pack Kraków - Odra Brzeg 83:66, Super Pol Tęcza Leszno - Artego Bydgoszcz 80:64, Lotos Gdynia - CCC Polkowice 81:59. Mecz ŁKS Łódź - Lider Pruszków został przełożony na 13 stycznia, a Inea AZS Poznań - Utex ROW Rybnik na 20 stycznia. Pauzował MUKS Poznań.
EKSTRAKLASA KOSZYKAREK
Osiem czołowych zespołów zagra w play-off o mistrzostwo Polski, pięć pozostałych będzie bronić się przed spadkiem.
Po środowym euroligowym zwycięstwie gorzowianki ani raz nie trenowały w pełnym składzie, nie skorzystały także z przedmeczowego rozruchu już w Toruniu. - Przy tylu drobnych urazach nie było sensu ryzykować - opowiadał trener Maciejewski. - Nastawiliśmy się tylko na grę o punkty i jeszcze dwie wygrane, walcząc tak, aby nie szastać siłami, a jak najlepiej wykorzystać mądrość, z której w ostatnich grach wzorowo korzystamy. Po profesorsku.
Nasze koszykarki nie trafiły pięciu pierwszych rzutów, przegrywały z Energą 0:4 i 2:7. Straty, rwane akcje - ofensywa gościom wybitnie się nie układała. Nie daliśmy jednak odskoczyć bardzo walczącym toruniankom. Przede wszystkim super broniliśmy, a punkty zdobywaliśmy po indywidualnych zagraniach, rzutach z dystansu (trzy "trójki" do przerwy Justyny Żurowskiej), czy dobitkach - siedem zbiórek w ataku (trzy Julii Dureiki, dwie Ludmiły Sapowej). - Do przerwy nasz atak to był chaos, kilkanaście strat - podsumował szkoleniowiec KSSSE AZS PWSZ. - Sukces tym razem wyszedł z defensywy. Wybronić Energę na 58 pkt, która regularnie rzuca pod 80 "oczek" to naprawdę niezły wynik. No i my też w tym meczu w końcu musieliśmy pokazać klasę lidera. Rewelacyjna trzecia kwarta pozwoliła nam kontrolować grę w czwartej.
10 min po przerwie wygraliśmy 21:6. Sygnał do gorzowskiego "odjazdu" dała Sam Richards. Zdobyła 2 pkt, za chwilę zabrała piłkę rozgrywającej gospodyń Agacie Gajdzie. Ta w odwecie umyślnie sfaulowała, a za to mieliśmy rzuty wolne oraz szansę na rozegranie kolejnej akcji. Wyszliśmy na prowadzenie 55:37. Rywalki zaczęły już bardziej myśleć o ważnym poniedziałkowym spotkaniu w Pruszkowie, bo zdały sobie sprawę, że obecny KSSSE AZS PWSZ jest po prostu także dla nich za silny. Czwarta kwarta to już koszykarskie szachy i jak najdłuższe akcje gorzowianek, nawet gdy nie dało się zdobyć z nich punktów. - Dla nas ważne jest, że mimo porażki z tak silnym zespołem powalczyłyśmy - przyznała środkowa z Torunia Patrycja Gulak-Lipka. - Cały czas pamiętajmy na jakim poziomie gra od początku sezonu Gorzów - dodał trener gospodyń Elmedin Omanić. - Przecież w środę ta drużyna odprawiła różnicą 15 pkt wielką Pragę. Doceniam więc, że stawialiśmy się liderowi tak długo jak się dało. Aż do trzeciej kwarty, gdzie zabrakło nam przywódcy w ataku, a rywalkom, groźnym z każdej pozycji, wychodziło praktycznie wszystko.
Dziś o godz. 18 w hali PWSZ przy ul. Chopina, w ostatnim spotkaniu ligowym w tym roku, KSSSE AZS PWSZ zmierzy się z najsłabszym w ekstraklasie MUKS Poznań - jedno zwycięstwo w 12 meczach. Gorzowianki skończą rok z rekordowym klubowym bilansem 15-0? Nie ma innej możliwości.
ENERGA TORUŃ - KSSSE AZS PWSZ GORZÓW 58:69
KWARTY: 16:17, 15:17, 6:21, 21:14.
Energa: Gladden 13 (1x3), Egenti 11, Krawiec 11 (1), Gulak-Lipka 10 (1), Gajda 8 (2) oraz Radwan 2, Waligórska 2, Gala 1, Jasnowska 0, Chomać 0.
KSSSE AZS PWSZ: Żurowska 17 (3x3), Spencer 11 (1), Dureika 6, Piekarska 6, Dźwigalska 0 oraz Richards 19 (1), Sapowa 8, Kaczmarczyk 2, Vidacić 0.
WYNIKI Z 15. KOLEJKI:
Energa Toruń - KSSSE AZS PWSZ Gorzów 58:69, Wisła Can Pack Kraków - Odra Brzeg 83:66, Super Pol Tęcza Leszno - Artego Bydgoszcz 80:64, Lotos Gdynia - CCC Polkowice 81:59. Mecz ŁKS Łódź - Lider Pruszków został przełożony na 13 stycznia, a Inea AZS Poznań - Utex ROW Rybnik na 20 stycznia. Pauzował MUKS Poznań.
EKSTRAKLASA KOSZYKAREK
| 1. KSSSE AZS PWSZ Gorzów | 14 | 28 | 1120:895 |
| 2. Lotos Gdynia | 14 | 26 | 1034:840 |
| 3. CCC Polkowice | 14 | 25 | 1007:859 |
| 4. Wisła Can Pack Kraków | 14 | 23 | 1066:928 |
| 5. Energa Toruń | 14 | 22 | 1065:1007 |
| 6. Odra Brzeg | 14 | 22 | 1011:973 |
| 7. Super Pol Tęcza Leszno | 14 | 21 | 930:953 |
| 8. Utex ROW Rybnik | 12 | 17 | 822:840 |
| 9. Artego Bydgoszcz | 14 | 17 | 923:1098 |
| 10. Lider Pruszków | 13 | 16 | 883:969 |
| 11. Inea AZS Poznań | 13 | 16 | 921:1076 |
| 12. ŁKS Łódź | 12 | 15 | 713:843 |
| 13. MUKS Poznań | 12 | 13 | 648:862 |
Osiem czołowych zespołów zagra w play-off o mistrzostwo Polski, pięć pozostałych będzie bronić się przed spadkiem.
- 3 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień


