Polskie podium? Nie, bo sędziowie trasę wydłużyli

CeKon, pap
2010-01-31 , aktualizacja: 21.07.2010 14:05
A A A Drukuj
KOLARSTWO Wielki triumf kolarzy przełajowych ze Strzelec Krajeńskich. Bracia Szczepaniakowie na dwóch pierwszych miejscach mistrzostw świata w rywalizacji młodzieżowców. Blisko podium był zielonogórzanin Marek Konwa.
Takiego sukcesu w historii polskiego kolarstwa przełajowego jeszcze nie było. W czeskim Taborze mistrzem świata młodzieżowców (do lat 23) został Paweł Szczepaniak, a wicemistrzem - jego młodszy brat Kacper. Gdyby nie decyzja sędziów o wydłużeniu dystansu o jedną rundę, Polacy zajęliby całe podium. Na dodatkowym okrążeniu kolarz Trasy Zielona Góra Marek Konwa spadł z trzeciej pozycji na piątą.

- Wreszcie słońce do nas się uśmiechnęło. Żal mi tylko Marka. Kto to widział, by wyścig młodzieżowców trwał prawie godzinę! Sędziowie popełnili błąd, każąc jechać kolarzom o jedną rundę za dużo - powiedział trener naszej kadry Jan Antkowiak. - To był polski wyścig. Paweł prowadził, dołączył do niego Kacper i w końcu Marek. Trzy biało-czerwone koszulki na czele. Ale Marka na ostatnim okrążeniu łapały skurcze.

Paweł Szczepaniak wyjaśnił zagadkę znakomitego startu polskich przełajowców. - Mamy teraz taką samą pogodę w naszym kraju. Trenowaliśmy na śniegu i lodzie, to dało efekty - powiedział 21-letni wychowanek POM-u Strzelce Krajeńskie, a obecnie zawodnik belgijskiej ekipy Baboco Revor. - Jestem szczęśliwy, że zdobyłem pierwszy złoty medal dla Polski.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Dołącz do nas na Facebooku