Polskie podium? Nie, bo sędziowie trasę wydłużyli
2010-01-31
, aktualizacja: 21.07.2010 14:05
KOLARSTWO Wielki triumf kolarzy przełajowych ze Strzelec Krajeńskich. Bracia Szczepaniakowie na dwóch pierwszych miejscach mistrzostw świata w rywalizacji młodzieżowców. Blisko podium był zielonogórzanin Marek Konwa.
ZOBACZ TAKŻE
- Trener koszykarek z Gorzowa wśród gwiazd Euroligi (29-01-10, 18:40)
- Bracia to mistrzowie? Nie, recydywiści (12-03-10, 21:26)
- Kangur w Stali jest, ale po co? (02-02-10, 09:41)
- Koszykarki wygrywają z CCC i chcą być pierwsze! (01-02-10, 09:56)
- Siatkówka: Rywal tak zagrał, że nawet 0:3 nie smuci (01-02-10, 09:53)
- Piłka ręczna: Ci z góry w meczu z dołem zdołowali trenera lidera (01-02-10, 09:49)
- Pingpongowe derby dla faworyta (01-02-10, 09:42)
Takiego sukcesu w historii polskiego kolarstwa przełajowego jeszcze nie było. W czeskim Taborze mistrzem świata młodzieżowców (do lat 23) został Paweł Szczepaniak, a wicemistrzem - jego młodszy brat Kacper. Gdyby nie decyzja sędziów o wydłużeniu dystansu o jedną rundę, Polacy zajęliby całe podium. Na dodatkowym okrążeniu kolarz Trasy Zielona Góra Marek Konwa spadł z trzeciej pozycji na piątą.
- Wreszcie słońce do nas się uśmiechnęło. Żal mi tylko Marka. Kto to widział, by wyścig młodzieżowców trwał prawie godzinę! Sędziowie popełnili błąd, każąc jechać kolarzom o jedną rundę za dużo - powiedział trener naszej kadry Jan Antkowiak. - To był polski wyścig. Paweł prowadził, dołączył do niego Kacper i w końcu Marek. Trzy biało-czerwone koszulki na czele. Ale Marka na ostatnim okrążeniu łapały skurcze.
Paweł Szczepaniak wyjaśnił zagadkę znakomitego startu polskich przełajowców. - Mamy teraz taką samą pogodę w naszym kraju. Trenowaliśmy na śniegu i lodzie, to dało efekty - powiedział 21-letni wychowanek POM-u Strzelce Krajeńskie, a obecnie zawodnik belgijskiej ekipy Baboco Revor. - Jestem szczęśliwy, że zdobyłem pierwszy złoty medal dla Polski.
- Wreszcie słońce do nas się uśmiechnęło. Żal mi tylko Marka. Kto to widział, by wyścig młodzieżowców trwał prawie godzinę! Sędziowie popełnili błąd, każąc jechać kolarzom o jedną rundę za dużo - powiedział trener naszej kadry Jan Antkowiak. - To był polski wyścig. Paweł prowadził, dołączył do niego Kacper i w końcu Marek. Trzy biało-czerwone koszulki na czele. Ale Marka na ostatnim okrążeniu łapały skurcze.
Paweł Szczepaniak wyjaśnił zagadkę znakomitego startu polskich przełajowców. - Mamy teraz taką samą pogodę w naszym kraju. Trenowaliśmy na śniegu i lodzie, to dało efekty - powiedział 21-letni wychowanek POM-u Strzelce Krajeńskie, a obecnie zawodnik belgijskiej ekipy Baboco Revor. - Jestem szczęśliwy, że zdobyłem pierwszy złoty medal dla Polski.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień

