Dla lubuskich cyklistów oferta nie do zajechania!
2010-03-19
, aktualizacja: 21.07.2010 14:05
"Gazeta" namawia: Wsiądźmy na rowery i wywołajmy cyklorewolucję! Jak odpowie Lubuskie? We wskazanym przez "Gazetę" termin - 17-18 kwietnia da się jeszcze u nas coś urządzić. Tyle że nasi cykliści wyprzedzają wezwanie do rewolucji. Oferta imprez na nowy sezon jest bardzo pozytywnie rozkręcona!
ZOBACZ TAKŻE
- Głos rozsądku centrali: żużla nie wytłumimy (19-03-10, 19:44)
- Zwycięstwo siatkarzy GTPS spokojne i szybkie. To u nas rzadkość! (22-03-10, 09:45)
- Piękny sportowy weekend na trzy zwycięstwa (19-03-10, 17:40)
- Koszykarski problem z jedynką. Kiedy zagra Kasia Dźwigalska? (19-03-10, 10:27)
- Jak jedna akcja zniweczyła cały wysiłek GKP (15-03-10, 08:23)
- 22 razy z rzędu naszych koszykarek i koniec (15-03-10, 08:12)
- Stalowcy w Chorwacji, a Nicki już wygrywa (16-03-10, 11:17)
- Koszykarki wygrywają w Gdyni! To dobra wróżba przed play-off (17-03-10, 16:15)
Anegdota: Organizatorzy amatorskiego wyścigu rowerowego z wizytą u proboszcza we wsi Przytok. Trzeba zrobić dobry grunt do współpracy, bo niedzielne ściganie, kilka pętli przez wieś, na kilka godzin zamyka parafianom dojazd do kościoła. Gdy grunt już jest dobry, organizatorzy proszą, by ksiądz z ambony zachęcił wcześniej wiernych do kibicowania kolarzom. Ksiądz się zgadza i pyta o nazwę wyścigu. Odpowiedź - Piekło Przytoku - wyraźnie zbija go z tropu.
Na niedzielę 11 kwietnia najwięksi twardziele wśród amatorów mogą szykować kondycję i rowery na trzecią odsłonę Piekła Przytoku. Wspinaczka po kocich łbach wymaga twardego charakteru, trwałego sprzętu i zapasu sił. Słabiej przygotowani wpadają na trasie w diabelne tarapaty i tylko stąd bierze się nazwa imprezy, która koresponduje z Piekłem Północy we Francji. Ale tam to już zabawa wyłącznie dla profesjonalistów. A u nas w Przytoku na początku kwietnia ścigają się z reguły prawdziwi amatorzy, choć i profesjonalistom nikt nie zabrania.
Mirosław Pyszczek, jeden z liderów amatorskiego ruchu kolarskiego w woj. lubuskim, wymyślił, by w tym roku pierwszy raz wprowadzić do Piekła Przytoku premię górską. W pokonywaniu kolejnych okrążeń trasy uczestnicy znajdą więc urozmaicenie. Na mecie zaś oprócz triumfatora poznamy też najlepszego górala zawodów, acz oczywiście możemy mieć do czynienia z góralem i laureatem w jednej osobie.
O szczegółach III Piekła Przytoku więcej przeczytacie jeszcze na naszych łamach w tygodniu poprzedzającym start. Tym niemniej organizatorzy z Lubuskiego TKKF już dziś serdecznie zapraszają. 11 kwietnia startujemy o godz. 11 na... prawie 11 okrążeń po 6,7 km każde. Choć długość trasy stanowi na dziś kwestię do dyskusji. Przedłużająca się zima dała się we znaki rowerzystom. Nie wszyscy zdążyli potrenować. Dlatego pojawiają się wnioski o skrócenie trasy. Zostaną rozpatrzone.
Od 30 maja Lubuskie TKKF wraz z MOSiR-em w Zielonej Górze i WOSiR-em w Drzonkowie zapraszają na IV Zielonogórskie Grand Prix MTB Amatorów. W tym roku impreza odzyska utracone na chwilę atuty! Przede wszystkim wszystkie wyścigi odbędą się w niedziele.
- Od sobót odchodzimy, bo wiele osób wtedy pracuje. Przez to frekwencja nam spadała. A przecież to my jesteśmy dla pasjonatów ścigania się na rowerach, a nie pasjonaci dla nas - tłumaczy Wacław Hansz, dowódca sztabu organizacyjnego.
Zmieni się system naliczania punktów, bo ten zastosowany w 2009 r. powiódł do rozstrzygnięcia w klasyfikacji końcowej, które kłóciło się z logiką.
Co w czasach wciąż owianych kryzysem niespotykane, uczestnictwo w GP stanieje! Wpisowe z 20 zł spada do 10 zł. Wszakże gotówki na każdy wyścig trzeba wysupłać więcej. Kaucja za chip wzrośnie bowiem do 50 zł, lecz jest to taksa od organizatorów zawodów niezależna, a poza tym wystarczy chipa nie zgubić, by po przejechaniu mety 50 zł odzyskać. Zielonogórskie GP odbędzie się pod patronatem prezydenta miasta Janusza Kubickiego, a finansowa pomoc zielonogórskiego magistratu znów najistotniej przyczyni się do realizacji całego przedsięwzięcia.
Terminy do zapamiętania: 30 maja - start i meta na kąpielisku w Ochli, 27 czerwca - start i meta przy hali lekkoatletycznej MOSiR w Zielonej Górze, 25 lipca - start i meta w Ochli, 29 sierpnia - start i meta na terenie WOSiR w Drzonkowie.
Stali i wytrawni bywalcy cyklu delikatnie grymasili, że trasy zaproponowane w ub.r. przez MOSiR i WOSiR dało się pokonać niemal na jednym kole. Zatem zgodnie z regułą - klient nasz pan w 2010 r. organizatorzy zapowiadają utrudnienia, by wszystkim jechało się ciekawiej.
Znajdą się tacy cyklomaniacy, którzy na cztery wyścigi w cyklu powiedzą: mało! Dla nich i nie tylko dla nich obwieszamy nowość na nowy sezon. 25 kwietnia w Gubinie zacznie się I Grand Prix Województwa Lubuskiego MTB Amatorów. A złożą się na to wszystkie wymienione już kilkanaście linijek wcześniej imprezy z Ochli, Zielonej Góry, Drzonkowa oraz zawody we wspomnianym Gubinie, Sulechowie - 16 maja, Kargowej - 13 czerwca, Krośnie Odrz. - 20 czerwca, Łagowie - 18 lipca, Żarach - 22 sierpnia. Uzbiera się dziesięć niedzielnych wyścigów z profesjonalną obsługą, nagrodami. Żeby liczyć się w klasyfikacji generalnej, wystarczy zaliczyć siedem z nich.
- W znakomitej większości są to już sprawdzone imprezy, cieszące się sporym wzięciem, mówimy zwykle o przeszło setce startujących oraz umiejących sobie radzić zarządcach. Mój autorski pomysł polegał na tym, by namówić wszystkich do współpracy i utworzyć wspólną ofertę dla amatorów, którzy chcą się poważniej zabawić w ściganie, gromadzenie punktów - przyznaje Wacław Hansz. - Po dołku sprzed roku przychodzi górka i rowerowy ruch w woj. lubuskim nam się rozwija! Lokalni organizatorzy zyskają promocję i elektroniczny pomiar, a pasjonaci jazdy na rowerach ciekawszą i szerszą propozycję. Patronat nad lubuskim GP przyjął marszałek Marcin Jabłoński, a Urząd Marszałkowski finansowo wesprze organizatorów wyścigów. Dzięki temu w tym cyklu wpisowe także uda się zatrzymać na kwocie 10 zł, tu także będzie obowiązywać kaucja - 50 zł za chip.
Na niedzielę 11 kwietnia najwięksi twardziele wśród amatorów mogą szykować kondycję i rowery na trzecią odsłonę Piekła Przytoku. Wspinaczka po kocich łbach wymaga twardego charakteru, trwałego sprzętu i zapasu sił. Słabiej przygotowani wpadają na trasie w diabelne tarapaty i tylko stąd bierze się nazwa imprezy, która koresponduje z Piekłem Północy we Francji. Ale tam to już zabawa wyłącznie dla profesjonalistów. A u nas w Przytoku na początku kwietnia ścigają się z reguły prawdziwi amatorzy, choć i profesjonalistom nikt nie zabrania.
Mirosław Pyszczek, jeden z liderów amatorskiego ruchu kolarskiego w woj. lubuskim, wymyślił, by w tym roku pierwszy raz wprowadzić do Piekła Przytoku premię górską. W pokonywaniu kolejnych okrążeń trasy uczestnicy znajdą więc urozmaicenie. Na mecie zaś oprócz triumfatora poznamy też najlepszego górala zawodów, acz oczywiście możemy mieć do czynienia z góralem i laureatem w jednej osobie.
O szczegółach III Piekła Przytoku więcej przeczytacie jeszcze na naszych łamach w tygodniu poprzedzającym start. Tym niemniej organizatorzy z Lubuskiego TKKF już dziś serdecznie zapraszają. 11 kwietnia startujemy o godz. 11 na... prawie 11 okrążeń po 6,7 km każde. Choć długość trasy stanowi na dziś kwestię do dyskusji. Przedłużająca się zima dała się we znaki rowerzystom. Nie wszyscy zdążyli potrenować. Dlatego pojawiają się wnioski o skrócenie trasy. Zostaną rozpatrzone.
Od 30 maja Lubuskie TKKF wraz z MOSiR-em w Zielonej Górze i WOSiR-em w Drzonkowie zapraszają na IV Zielonogórskie Grand Prix MTB Amatorów. W tym roku impreza odzyska utracone na chwilę atuty! Przede wszystkim wszystkie wyścigi odbędą się w niedziele.
- Od sobót odchodzimy, bo wiele osób wtedy pracuje. Przez to frekwencja nam spadała. A przecież to my jesteśmy dla pasjonatów ścigania się na rowerach, a nie pasjonaci dla nas - tłumaczy Wacław Hansz, dowódca sztabu organizacyjnego.
Zmieni się system naliczania punktów, bo ten zastosowany w 2009 r. powiódł do rozstrzygnięcia w klasyfikacji końcowej, które kłóciło się z logiką.
Co w czasach wciąż owianych kryzysem niespotykane, uczestnictwo w GP stanieje! Wpisowe z 20 zł spada do 10 zł. Wszakże gotówki na każdy wyścig trzeba wysupłać więcej. Kaucja za chip wzrośnie bowiem do 50 zł, lecz jest to taksa od organizatorów zawodów niezależna, a poza tym wystarczy chipa nie zgubić, by po przejechaniu mety 50 zł odzyskać. Zielonogórskie GP odbędzie się pod patronatem prezydenta miasta Janusza Kubickiego, a finansowa pomoc zielonogórskiego magistratu znów najistotniej przyczyni się do realizacji całego przedsięwzięcia.
Terminy do zapamiętania: 30 maja - start i meta na kąpielisku w Ochli, 27 czerwca - start i meta przy hali lekkoatletycznej MOSiR w Zielonej Górze, 25 lipca - start i meta w Ochli, 29 sierpnia - start i meta na terenie WOSiR w Drzonkowie.
Stali i wytrawni bywalcy cyklu delikatnie grymasili, że trasy zaproponowane w ub.r. przez MOSiR i WOSiR dało się pokonać niemal na jednym kole. Zatem zgodnie z regułą - klient nasz pan w 2010 r. organizatorzy zapowiadają utrudnienia, by wszystkim jechało się ciekawiej.
Znajdą się tacy cyklomaniacy, którzy na cztery wyścigi w cyklu powiedzą: mało! Dla nich i nie tylko dla nich obwieszamy nowość na nowy sezon. 25 kwietnia w Gubinie zacznie się I Grand Prix Województwa Lubuskiego MTB Amatorów. A złożą się na to wszystkie wymienione już kilkanaście linijek wcześniej imprezy z Ochli, Zielonej Góry, Drzonkowa oraz zawody we wspomnianym Gubinie, Sulechowie - 16 maja, Kargowej - 13 czerwca, Krośnie Odrz. - 20 czerwca, Łagowie - 18 lipca, Żarach - 22 sierpnia. Uzbiera się dziesięć niedzielnych wyścigów z profesjonalną obsługą, nagrodami. Żeby liczyć się w klasyfikacji generalnej, wystarczy zaliczyć siedem z nich.
- W znakomitej większości są to już sprawdzone imprezy, cieszące się sporym wzięciem, mówimy zwykle o przeszło setce startujących oraz umiejących sobie radzić zarządcach. Mój autorski pomysł polegał na tym, by namówić wszystkich do współpracy i utworzyć wspólną ofertę dla amatorów, którzy chcą się poważniej zabawić w ściganie, gromadzenie punktów - przyznaje Wacław Hansz. - Po dołku sprzed roku przychodzi górka i rowerowy ruch w woj. lubuskim nam się rozwija! Lokalni organizatorzy zyskają promocję i elektroniczny pomiar, a pasjonaci jazdy na rowerach ciekawszą i szerszą propozycję. Patronat nad lubuskim GP przyjął marszałek Marcin Jabłoński, a Urząd Marszałkowski finansowo wesprze organizatorów wyścigów. Dzięki temu w tym cyklu wpisowe także uda się zatrzymać na kwocie 10 zł, tu także będzie obowiązywać kaucja - 50 zł za chip.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień



