Nieoficjalna kampania wyborcza w gorzowskim PiS. Walczą na listy

Kamil Siałkowski
28.07.2010 , aktualizacja: 28.07.2010 10:02
A A A Drukuj
W oczekiwaniu na ogłoszenie kandydata PiS na prezydenta Gorzowa trwa konkurs, kto prześle ładniejszego e-maila do mediów. Ładniejszy dostaliśmy od zwolenników Augustyna Wiernickiego...
Elżbieta Rafalska, posłanka PiS
Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
Elżbieta Rafalska, posłanka PiS
4 lipca, Elżbieta Rafalska na wieczorze wyborczym PiS w Gorzowie
Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
4 lipca, Elżbieta Rafalska na wieczorze wyborczym PiS w Gorzowie
ZOBACZ TAKŻE
W kwietniu br., na kilka dni przed katastrofą smoleńską, komitet Sebastiana Pieńkowskiego rekomendował cztery osoby na kandydatów na prezydenta Gorzowa. Oprócz posłanki Elżbiety Rafalskiej i Augustyna Wiernickiego na liście znaleźli się Elżbieta Płonka i... Pieńkowski. - Robimy to w imieniu całego gorzowskiego PiS - przekonywał Pieńkowski.

Marek Surmacz, były poseł i szef pierwszego komitetu PiS, który nie dostał rekomendacji drugiego komitetu, komentował: - Koledzy się bawią, a o wszystkim i tak zadecyduje zarząd okręgu. Surmacz sugerował, że najlepszym kandydatem będzie Elżbieta Rafalska. Posłanka PiS mocno zarzekała się, że o prezydenturę Gorzowa nie zamierza walczyć, bo jest już zmęczona kampaniami. I proponowała Surmacza.

List do gazety

Po 10 kwietnia sprawa przycichła. Gorzowscy politycy PiS jak jeden mąż zabrali się za promowanie Jarosława Kaczyńskiego na prezydenta Polski.

Cicho było do ostatniego piątku. Wtedy dostaliśmy list od społecznego komitetu poparcia Augustyna Wiernickiego. Wysłał go Sebastian Pieńkowski, szef drugiego komitetu PiS w Gorzowie. - List wysłałem ze swojej skrzynki, bo poprosili mnie członkowie komitetu. Kto do niego należy? Obiecałem, że nie powiem - podkreśla Pieńkowski. Zapewnia, że ok. 30 gorzowskich stowarzyszeń i organizacji, a on sam nie jest w komitecie Wiernickiego.

W sprawie kandydata na prezydenta Gorzowa Pieńkowski nie chce się wypowiadać. - Do 2 sierpnia - ucina.

W liście członkowie komitetu poparcia napisali m.in., że niepokoi ich zwłoka przy wyłonieniu kandydata. Przypominają, że cztery lata temu zbyt późna nominacja "miała decydujący wpływ na jego przegraną w wyborach". O Wiernickim napisali: "łączy w sobie wszystkie cechy, jakie oczekiwaliby od wzorcowego kandydata na ten urząd. Jest to przedsiębiorca i menadżer z bogatym doświadczeniem, a jednocześnie twórca i prezes największego w woj. lubuskim stowarzyszenia charytatywnego, które wspiera ubogich i potrzebujących. Dorobek życiowy, patriotyzm, poglądy na rodzinę i wartości chrześcijańskie jednoznacznie predestynują go do reprezentowania konserwatywnej i centroprawicowej społeczności Gorzowa".

Kontra komitetu Surmacza

Na odpowiedź pierwszego komitetu długo nie trzeba było czekać. Marek Surmacz wysłał nam e-maila w sobotę. W piśmie do szefa lubuskiego PiS Marka Asta napisał, że pierwszy komitet utrzymuje poparcie dla Rafalskiej, bo "wyborcy w naszym mieście oczekują od PiS kandydatury, która sprosta mocnej konkurencji wyborczej".

Poseł Ast przyznaje, że nic nie wie o społecznym komitecie poparcia dla Wiernickiego. - Jeśli tak jest, to ciekawa forma prawyborczej kampanii - uśmiecha się.

Podkreśla, że decyzję o wyborze kandydata na prezydenta Gorzowa PiS podejmie w najbliższy poniedziałek w Zielonej Górze na posiedzeniu zarządu partii. Głosować ma ponad 30 członków. - Chciałbym, aby został zgłoszony jeden kandydat. Wolałbym nie dopuszczać do sytuacji, gdy zarząd stanie przed wyborem - "Rafalska czy Wiernicki?" - przyznaje Ast. Jak udało nam się ustalić, członkowie popierający Wiernickiego nie zgodzą się na takie rozwiązanie i będą chcieli doprowadzić do wyboru spośród dwóch kandydatów.

Ast: - Jeśli tylko poseł Rafalska się zgodzi, to będzie kandydatem PiS na prezydenta Gorzowa. Długo się wahała, ale z tego, co wiem, może zmienić zdanie. Chciałbym, żeby się zdecydowała. PO wystawiła kobietę, i jeśli my też wystawimy, to będzie ciekawa rywalizacja o fotel prezydenta.

Rafalska rewelacji Asta nie potwierdza. - Jeszcze trochę cierpliwości.

O tym, że na prezydenta Gorzowa kandydować będzie Elżbieta Rafalska, przekonany jest PiS-owski pretendent do prezydenckiego fotela sprzed czterech lat Ireneusz Madej. - Pani poseł nie mówiła "nie", tylko się zastanawiała. Myślę, że zdecyduje się na kolejną walkę z Tadeuszem Jędrzejczakiem - przekonuje Madej.

kamil.sialkowski@gorzow.agora.pl

Podziel się

  • 54 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

  • Nieoficjalna kampania wyborcza w gorzowskim PiS... cajmero 28.07.10, 16:45

    Pani Rafalskiej, Surmaczowi i reszcie te zenującej grupie - dziekuje. Niech jada sobie"mieszać"w swojej stolycy,"warszawce'Już odwalacie szopkę z Polski. Wystarczy, spadać z lubuskiego.Ps: »

  • Nieoficjalna kampania wyborcza w gorzowskim PiS... omastall 28.07.10, 19:22

    Ludu Gorzowa! Wybierzcie kogoś normalnego, spoza korytowego układu.»

  • Surmaczowi się nalezy palma mau_pa 29.07.10, 17:31

    Dlaczego? 1. Bo ma wyraźnie palmę w głowie, jeśli sądzi, iż naród nie pamięta:2. Że walczył z PRL w ten sposób, że kradł prąd jako milicjant3. Że był protegowanym tego żałosnego belfra »

Dołącz do nas na Facebooku