Woodstock bez tematów tabu
31.07.2008
, aktualizacja: 01.08.2008 11:07
Choć oficjalnie Przystanek Woodstock startuje dziś, to w Kostrzynie nad Odrą już rozpoczęły się wykłady Akademii Sztuk Przepięknych. Wczoraj z przystankowiczami rozmawiali m.in. Jacek Żakowski i Manuela Gretkowska
ZOBACZ WIDEO
ZOBACZ TAKŻE
- Gretkowska na Woodstock: Faceci są głupi. Trzeba emigrować (31-07-08, 19:33)
- Woodstock: Głos Tybetu na kostrzyńskim polu (03-08-08, 21:00)
- Woodstock: 100 tys. ludzi, 18 kradzieży (02-08-08, 14:22)
- Rusza bardzo gorący Przystanek Woodstock (31-07-08, 19:51)
- Balcerowicz na Woodstocku straszy Białorusią (02-08-08, 18:10)
- Woodstock: oddałam krew, to wcale nie boli (01-08-08, 18:58)
- Powstanie Warszawskie: cisza na Woodstocku (01-08-08, 18:59)
- Przystanek Woodstock nr 14 już odjechał (01-08-08, 18:59)
- Tomaszewski na Woodstocku: Rozpie.... PZPN! (01-08-08, 17:06)
- Wielkopolska: Śmierć w pociągu na Woodstock (01-08-08, 09:59)
- Przystanek Woodstock - politycznie i rockowo (01-08-08, 00:00)
GALERIA ZDJĘĆ
- Woodstock 2008. Tak było... (04-08-08, 00:27)
- Woodstock dzień przed startem (31-07-08, 23:00)
SERWISY
Gdzie są hity z tamtych lat?
ASP to cykl warsztatów filmowych, plastycznych i edukacyjnych oraz spotkań z artystami, dziennikarzami i duchownymi. Całością zarządza nieformalny rektor ASP, muzyk Zbigniew Hołdys. - Przystanek ma być mądrzejszy, bo przyjeżdżają tu ludzie, którzy chcą się więcej dowiedzieć o świecie i przeżyć coś ważnego - tak Jurek Owsiak, organizator festiwalu, tłumaczy ideę Akademii Sztuk Przepięknych.
Pierwszym gościem ASP był wczoraj Jacek Żakowski, publicysta "Polityki" i TOK FM. Niebieski namiot Akademii szybko wypełnił się ludźmi. - Co zrobiliśmy źle w polskiej transformacji? - zapytał młody chłopak.
- Uwierzyliśmy w neoliberalizm - odpowiedział Żakowski. - Górę wzięły radykalne programy prawicy. Sprywatyzujmy wszystko, bo prywatne jest lepsze. Wtedy nie wiedzieliśmy, że nie wystarczy sprywatyzować, ale trzeba też mądrze zarządzać. Mam żal do elit, że w porę nie dostrzegły rozwarstwienia społecznego. Po reformie Balcerowicza kilka milionów ludzi zostało bez środków do życia. Populiści to wykorzystali.
Po chwili Żakowski zaskoczył słuchaczy. - Lubię braci Kaczyńskich - stwierdził. - Mają ogromne zasługi w rozbijaniu dobrego samopoczucia polskich elit - Żakowskiemu przerwały brawa. - W tym sensie odegrali pozytywną rolę. Byli padlinożercami polskiej polityki. Tyle że w miejsce, które wygryźli, sami nie potrafili nic zaproponować. Okazali się bardziej neoliberalni niż Balcerowicz.
Przystankowicze pytali Żakowskiego o polską lewicę, tę dawną i obecną. Dziennikarz krytycznie ocenił tę z lat 90., ale w nowej dostrzegł szansę.
- Czy z "Solidarności" nie mogła powstać partia lewicowa, broniąca ludzi? - dociekała jedna z woodstockowiczek.
- Wydaje mi się, że nie. To była rewolucja przeciw komunie, więc przeciw lewicy. Nie wyobrażam sobie, że Polacy obaliliby komunizm w imię socjalizmu - odparł Żakowski.
- Nie warto myśleć, co można było zrobić inaczej. Życie idzie naprzód - wtrącił Zbigniew Hołdys, gospodarz Akademii. - Miliony młodych ludzi w Polsce muszą spojrzeć na to, co się dzieje, stworzyć nowy ruch, a nie czekać, aż zrobią to za nich starcy.
Dziś gośćmi Akademii będą m.in. Jan Tomaszewski, "człowiek, którzy zatrzymał Anglię", były bramkarz reprezentacji Polski, i dziennikarz Kamil Durczok. Jutro z przystankowiczami spotkają się Edward Miszczak z TVN i prof. Leszek Balcerowicz.
- Byłem zaszczycony i niezwykle dumny, gdy Jurek zadzwonił do mnie i zaprosił na Przystanek - mówi Jan Tomaszewski. - Opowiem o grze zespołowej i podporządkowaniu jednostki interesowi drużyny. Będę mówił o tym, co sam przeżyłem, czyli o niezapomnianym Kazimierzu Górskim i grze w jego ekipie. Czy jestem gotowy na każde pytanie słuchaczy? Jasne, gdyby było inaczej, nie przyjąłbym tej propozycji. Tematów tabu nie będzie - zapowiada.
Napisz co o tym myślisz
ASP to cykl warsztatów filmowych, plastycznych i edukacyjnych oraz spotkań z artystami, dziennikarzami i duchownymi. Całością zarządza nieformalny rektor ASP, muzyk Zbigniew Hołdys. - Przystanek ma być mądrzejszy, bo przyjeżdżają tu ludzie, którzy chcą się więcej dowiedzieć o świecie i przeżyć coś ważnego - tak Jurek Owsiak, organizator festiwalu, tłumaczy ideę Akademii Sztuk Przepięknych.
Pierwszym gościem ASP był wczoraj Jacek Żakowski, publicysta "Polityki" i TOK FM. Niebieski namiot Akademii szybko wypełnił się ludźmi. - Co zrobiliśmy źle w polskiej transformacji? - zapytał młody chłopak.
- Uwierzyliśmy w neoliberalizm - odpowiedział Żakowski. - Górę wzięły radykalne programy prawicy. Sprywatyzujmy wszystko, bo prywatne jest lepsze. Wtedy nie wiedzieliśmy, że nie wystarczy sprywatyzować, ale trzeba też mądrze zarządzać. Mam żal do elit, że w porę nie dostrzegły rozwarstwienia społecznego. Po reformie Balcerowicza kilka milionów ludzi zostało bez środków do życia. Populiści to wykorzystali.
Po chwili Żakowski zaskoczył słuchaczy. - Lubię braci Kaczyńskich - stwierdził. - Mają ogromne zasługi w rozbijaniu dobrego samopoczucia polskich elit - Żakowskiemu przerwały brawa. - W tym sensie odegrali pozytywną rolę. Byli padlinożercami polskiej polityki. Tyle że w miejsce, które wygryźli, sami nie potrafili nic zaproponować. Okazali się bardziej neoliberalni niż Balcerowicz.
Przystankowicze pytali Żakowskiego o polską lewicę, tę dawną i obecną. Dziennikarz krytycznie ocenił tę z lat 90., ale w nowej dostrzegł szansę.
- Czy z "Solidarności" nie mogła powstać partia lewicowa, broniąca ludzi? - dociekała jedna z woodstockowiczek.
- Wydaje mi się, że nie. To była rewolucja przeciw komunie, więc przeciw lewicy. Nie wyobrażam sobie, że Polacy obaliliby komunizm w imię socjalizmu - odparł Żakowski.
- Nie warto myśleć, co można było zrobić inaczej. Życie idzie naprzód - wtrącił Zbigniew Hołdys, gospodarz Akademii. - Miliony młodych ludzi w Polsce muszą spojrzeć na to, co się dzieje, stworzyć nowy ruch, a nie czekać, aż zrobią to za nich starcy.
Dziś gośćmi Akademii będą m.in. Jan Tomaszewski, "człowiek, którzy zatrzymał Anglię", były bramkarz reprezentacji Polski, i dziennikarz Kamil Durczok. Jutro z przystankowiczami spotkają się Edward Miszczak z TVN i prof. Leszek Balcerowicz.
- Byłem zaszczycony i niezwykle dumny, gdy Jurek zadzwonił do mnie i zaprosił na Przystanek - mówi Jan Tomaszewski. - Opowiem o grze zespołowej i podporządkowaniu jednostki interesowi drużyny. Będę mówił o tym, co sam przeżyłem, czyli o niezapomnianym Kazimierzu Górskim i grze w jego ekipie. Czy jestem gotowy na każde pytanie słuchaczy? Jasne, gdyby było inaczej, nie przyjąłbym tej propozycji. Tematów tabu nie będzie - zapowiada.
Napisz co o tym myślisz
- 1 komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




odtwórz
odtwórz
odtwórz