Woodstock bez tematów tabu

Piotr Żytnicki, gw, aq
31.07.2008 , aktualizacja: 01.08.2008 11:07
A A A Drukuj
Choć oficjalnie Przystanek Woodstock startuje dziś, to w Kostrzynie nad Odrą już rozpoczęły się wykłady Akademii Sztuk Przepięknych. Wczoraj z przystankowiczami rozmawiali m.in. Jacek Żakowski i Manuela Gretkowska

Fot. Agnieszka Kosiec / AG
GALERIA ZDJĘĆ
SERWISY
Gdzie są hity z tamtych lat?

Będziesz na tegorocznym Woodstocku? Pokaż całej Polsce jak się bawisz! Prześlij swoje relacje, zdjęcia, filmy na Alert24 lub na numer 605 24 24 24



ASP to cykl warsztatów filmowych, plastycznych i edukacyjnych oraz spotkań z artystami, dziennikarzami i duchownymi. Całością zarządza nieformalny rektor ASP, muzyk Zbigniew Hołdys. - Przystanek ma być mądrzejszy, bo przyjeżdżają tu ludzie, którzy chcą się więcej dowiedzieć o świecie i przeżyć coś ważnego - tak Jurek Owsiak, organizator festiwalu, tłumaczy ideę Akademii Sztuk Przepięknych.

Pierwszym gościem ASP był wczoraj Jacek Żakowski, publicysta "Polityki" i TOK FM. Niebieski namiot Akademii szybko wypełnił się ludźmi. - Co zrobiliśmy źle w polskiej transformacji? - zapytał młody chłopak.

- Uwierzyliśmy w neoliberalizm - odpowiedział Żakowski. - Górę wzięły radykalne programy prawicy. Sprywatyzujmy wszystko, bo prywatne jest lepsze. Wtedy nie wiedzieliśmy, że nie wystarczy sprywatyzować, ale trzeba też mądrze zarządzać. Mam żal do elit, że w porę nie dostrzegły rozwarstwienia społecznego. Po reformie Balcerowicza kilka milionów ludzi zostało bez środków do życia. Populiści to wykorzystali.

Po chwili Żakowski zaskoczył słuchaczy. - Lubię braci Kaczyńskich - stwierdził. - Mają ogromne zasługi w rozbijaniu dobrego samopoczucia polskich elit - Żakowskiemu przerwały brawa. - W tym sensie odegrali pozytywną rolę. Byli padlinożercami polskiej polityki. Tyle że w miejsce, które wygryźli, sami nie potrafili nic zaproponować. Okazali się bardziej neoliberalni niż Balcerowicz.

Przystankowicze pytali Żakowskiego o polską lewicę, tę dawną i obecną. Dziennikarz krytycznie ocenił tę z lat 90., ale w nowej dostrzegł szansę.

- Czy z "Solidarności" nie mogła powstać partia lewicowa, broniąca ludzi? - dociekała jedna z woodstockowiczek.

- Wydaje mi się, że nie. To była rewolucja przeciw komunie, więc przeciw lewicy. Nie wyobrażam sobie, że Polacy obaliliby komunizm w imię socjalizmu - odparł Żakowski.

- Nie warto myśleć, co można było zrobić inaczej. Życie idzie naprzód - wtrącił Zbigniew Hołdys, gospodarz Akademii. - Miliony młodych ludzi w Polsce muszą spojrzeć na to, co się dzieje, stworzyć nowy ruch, a nie czekać, aż zrobią to za nich starcy.

Dziś gośćmi Akademii będą m.in. Jan Tomaszewski, "człowiek, którzy zatrzymał Anglię", były bramkarz reprezentacji Polski, i dziennikarz Kamil Durczok. Jutro z przystankowiczami spotkają się Edward Miszczak z TVN i prof. Leszek Balcerowicz.

- Byłem zaszczycony i niezwykle dumny, gdy Jurek zadzwonił do mnie i zaprosił na Przystanek - mówi Jan Tomaszewski. - Opowiem o grze zespołowej i podporządkowaniu jednostki interesowi drużyny. Będę mówił o tym, co sam przeżyłem, czyli o niezapomnianym Kazimierzu Górskim i grze w jego ekipie. Czy jestem gotowy na każde pytanie słuchaczy? Jasne, gdyby było inaczej, nie przyjąłbym tej propozycji. Tematów tabu nie będzie - zapowiada.

Napisz co o tym myślisz

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Dołącz do nas na Facebooku