Przebudowa ulicy Kostrzyńskiej. Kasy nie ma, ale sztab już jest
18.10.2011
, aktualizacja: 18.10.2011 10:57
O konieczności remontu tej ulicy mówi się w Gorzowie co najmniej od dekady. Teraz będzie się mówić intensywniej. Prezydent powołał zespół doradczy ds. ul. Kostrzyńskiej. A mieszkańcy od lat żyją na walizkach.

Fot. Dariusz Barański / Agencja Gazeta
Przez posesję Jan Meli będzie biegła nowa ul. Kostrzyńska. Nie wiadomo tylko kiedy

Fot. Dariusz Barański / Agencja Gazeta
Październik 2011 r. ul. Kostrzyńska czeka na remont

Fot. Dariusz Barański / Agencja Gazeta
Październik 2011 r. ul. Kostrzyńska czeka na remont
ZOBACZ TAKŻE
- Nowy świat Warszawskiej. Tylko taki remont, na jaki nas stać [ZDJĘCIA] (23-12-11, 13:50)
- Koszmar z ulicy Kostrzyńskiej. Nowa obietnica: nowa droga w 2016 r. [WIDEO] (19-12-11, 17:52)
- Koncepcja remontu Kostrzyńskiej. Nową ulicą pojedziemy w 2015 r.? (18-08-10, 18:23)
SERWISY
Dla Jana Meli, który przy Kostrzyńskiej prowadzi sklep rowerowy i salę weselną, najbardziej uciążliwa jest niepewność. - W planach inwestycyjnych jesteśmy "do odstrzału". Na pewno będziemy wysiedleni, bo z tyłu budynku pójdzie droga. Ja się z tym pogodziłem. Zapłacą odszkodowanie, to pójdziemy. Ale niech miasto określi jakie ma plany: czy to będzie za pięć lat, czy za dwa lata i nie już nic nie będę robił. Wynajmujemy salę, rezerwujemy terminy daleko do przodu. Musimy wiedzieć, na czym stoimy - mówi. Wspomina, że już w 2005 r. na posesji były robione odwierty. - Pobierano próbki gruntu, non stop były w magistracie spotkania i uzgodnienia. Ostatnio nic się nie dzieje. Tylko w prasie można było poczytać, zwłaszcza przed wyborami. Powiem szczerze: my tu mieszkamy i szkoda tego wszystkiego. Ale z drugiej strony ta droga to straszny obciach, przecież to droga do granicy - dodaje Jan Mela.
Temat ul. Kostrzyńskiej był jednym z ulubionych tematów wyborczych jesienią. Każdy z kandydatów na prezydenta stawiał go na pierwszym miejscu. Również Tadeusz Jędrzejczak. Łatwiej powiedzieć, trudniej wykonać. Modernizacja to inwestycja porównywalna z filharmonią: ma kosztować ok. 120 mln zł. Tymczasem kasa miasta jest pusta. W oczekiwaniu na lepsze czasy i europejskie pieniądze władze miasta pracują koncepcyjnie. Prezydent postanowił powołać w magistracie zespół doradczy ds. przebudowy ulicy Kostrzyńskiej. - Zespół będzie analizował możliwości oraz warianty przebudowy ulicy Kostrzyńskiej, ustali możliwości dofinansowania, określi harmonogram inwestycji. Potem zarekomenduje prezydentowi najbardziej optymalne rozwiązania wraz ze strategią działania - informuje Anna Zaleska, rzecznik magistratu. Zespołem pokieruje wiceprezydent Tadeusz Tomasik. W skład ekipy doradców wejdą przedstawiciele różnych wydziałów magistratu, MZK, radni oraz projektant koncepcji. Ulica Kostrzyńska to bowiem nie tylko przedsięwzięcie drogowe, ale i społeczne. Konieczna jest przebudowa torowiska, a także wyburzenie ok. 30 domów i przesiedlenie mieszkańców. Zgodnie z koncepcją, którą miasto przedstawiło w ubiegłym roku, przebudowany będzie 4,5-kilometrowy odcinek od granic administracyjnych miasta (wyjazd z Gorzowa w stronę Łupowa) do skrzyżowania z placem Słonecznym. Wyłączony z tego będzie odcinek w rejonie drogi S3, który ma budować Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w ramach swojej inwestycji na węźle Kostrzyńska.
W najgorszym stanie jest odcinek od ul. Dobrej do placu Słonecznego. Dziurawa ulica z kostki brukowej, chodniki, po których nie da się chodzić, brak odwodnienia, zniszczone torowisko. Koncepcja zakłada przesunięcie istniejącej jezdni w stronę torów tramwajowych, gruntowny remont torowiska i trakcji elektrycznej, budowę kanalizacji deszczowej, chodników i ścieżek rowerowych. Wyburzone zostaną zabudowania wzdłuż torów do pętli tramwajowej na Wieprzycach. Poprowadzenie drugiej dwupasmowej jezdni wzdłuż torów rozwiąże problemy komunikacyjne na najbliższe kilkadziesiąt lat.
Natomiast na odcinku od ul. Dobrej do mleczarni powstanie całkiem nowa droga z czterema pasami ruchu i rondo na skrzyżowaniu z ul. Wiśniową. W ten sposób wylotówka ominie obszar gęstej zabudowy wzdłuż starej ulicy Kostrzyńskiej. Powołanie specsztabu ds. remontu Kostrzyńskiej świadczy, że prezydent przymierza się do realizacji priorytetowej inwestycji ze swojego programu wyborczego. Warunek jest jednak tylko jeden: pieniądze.
Budowę ul. Kostrzyńskiej wpisano do wieloletniej Prognozy Finansowej na lata 2013-21 z kosztem 114 mln zł. Tymczasem budżet miasta na wszystkie, nie tylko drogowe, inwestycje wynosi zwykle kilkadziesiąt milionów. Miasto nie udźwignie takiej inwestycji samo. Kredyty raczej nie wchodzą w grę, bo miasto niebezpiecznie zbliżyło się do granicy zadłużenia. Pozostają programy europejskie. Lubuski Regionalny Program Operacyjny już wykorzystywaliśmy: 27 mln zł na ul. Wyszyńskiego i Strażacką. Zostało już niewiele pieniędzy, a dofinansowanie ograniczono do 2,5 mln zł.
W tzw. Krajowej Rezerwie Wykonania, nagrodzie za sprawne wykorzystanie funduszy unijnych, jest 20 mln zł na drogi. Tu jednak preferowane będą projekty dojazdów do autostrady A2. Jedyna nadzieja dla ul. Kostrzyńskiej to nowe rozdanie funduszy unijnych na lata 2014-2020. Pionierskim wyjściem byłoby wykorzystanie partnerstwa publiczno-prywatnego do budowy i utrzymania dróg. Są już takie dwa przedsięwzięcia w Polsce. - W skrócie chodzi o to, że miasto zawiera umowę z firmą, która wybuduje i utrzymuje drogę na okres 15-20 lat, a potem spłaca partnera. I to nie wlicza się do wskaźnika zadłużenia - tłumaczy wiceprezydent Tadeusz Tomasik.
Na razie miasto przymierza się do wykonania projektu budowlanego. Mniejsze inwestycje drogowe w tej okolicy są również podporządkowane przyszłej przebudowie Kostrzyńskiej: Media, kanalizacja deszczowa itp. są wykonywane w połączeniu z planami przyszłej wylotówki. Tak m.in. remontowana jest obecnie ul. Dobra.
114 mln zł
tyle ma kosztować przebudowa ul. Kostrzyńskiej
Temat ul. Kostrzyńskiej był jednym z ulubionych tematów wyborczych jesienią. Każdy z kandydatów na prezydenta stawiał go na pierwszym miejscu. Również Tadeusz Jędrzejczak. Łatwiej powiedzieć, trudniej wykonać. Modernizacja to inwestycja porównywalna z filharmonią: ma kosztować ok. 120 mln zł. Tymczasem kasa miasta jest pusta. W oczekiwaniu na lepsze czasy i europejskie pieniądze władze miasta pracują koncepcyjnie. Prezydent postanowił powołać w magistracie zespół doradczy ds. przebudowy ulicy Kostrzyńskiej. - Zespół będzie analizował możliwości oraz warianty przebudowy ulicy Kostrzyńskiej, ustali możliwości dofinansowania, określi harmonogram inwestycji. Potem zarekomenduje prezydentowi najbardziej optymalne rozwiązania wraz ze strategią działania - informuje Anna Zaleska, rzecznik magistratu. Zespołem pokieruje wiceprezydent Tadeusz Tomasik. W skład ekipy doradców wejdą przedstawiciele różnych wydziałów magistratu, MZK, radni oraz projektant koncepcji. Ulica Kostrzyńska to bowiem nie tylko przedsięwzięcie drogowe, ale i społeczne. Konieczna jest przebudowa torowiska, a także wyburzenie ok. 30 domów i przesiedlenie mieszkańców. Zgodnie z koncepcją, którą miasto przedstawiło w ubiegłym roku, przebudowany będzie 4,5-kilometrowy odcinek od granic administracyjnych miasta (wyjazd z Gorzowa w stronę Łupowa) do skrzyżowania z placem Słonecznym. Wyłączony z tego będzie odcinek w rejonie drogi S3, który ma budować Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w ramach swojej inwestycji na węźle Kostrzyńska.
W najgorszym stanie jest odcinek od ul. Dobrej do placu Słonecznego. Dziurawa ulica z kostki brukowej, chodniki, po których nie da się chodzić, brak odwodnienia, zniszczone torowisko. Koncepcja zakłada przesunięcie istniejącej jezdni w stronę torów tramwajowych, gruntowny remont torowiska i trakcji elektrycznej, budowę kanalizacji deszczowej, chodników i ścieżek rowerowych. Wyburzone zostaną zabudowania wzdłuż torów do pętli tramwajowej na Wieprzycach. Poprowadzenie drugiej dwupasmowej jezdni wzdłuż torów rozwiąże problemy komunikacyjne na najbliższe kilkadziesiąt lat.
Natomiast na odcinku od ul. Dobrej do mleczarni powstanie całkiem nowa droga z czterema pasami ruchu i rondo na skrzyżowaniu z ul. Wiśniową. W ten sposób wylotówka ominie obszar gęstej zabudowy wzdłuż starej ulicy Kostrzyńskiej. Powołanie specsztabu ds. remontu Kostrzyńskiej świadczy, że prezydent przymierza się do realizacji priorytetowej inwestycji ze swojego programu wyborczego. Warunek jest jednak tylko jeden: pieniądze.
Budowę ul. Kostrzyńskiej wpisano do wieloletniej Prognozy Finansowej na lata 2013-21 z kosztem 114 mln zł. Tymczasem budżet miasta na wszystkie, nie tylko drogowe, inwestycje wynosi zwykle kilkadziesiąt milionów. Miasto nie udźwignie takiej inwestycji samo. Kredyty raczej nie wchodzą w grę, bo miasto niebezpiecznie zbliżyło się do granicy zadłużenia. Pozostają programy europejskie. Lubuski Regionalny Program Operacyjny już wykorzystywaliśmy: 27 mln zł na ul. Wyszyńskiego i Strażacką. Zostało już niewiele pieniędzy, a dofinansowanie ograniczono do 2,5 mln zł.
W tzw. Krajowej Rezerwie Wykonania, nagrodzie za sprawne wykorzystanie funduszy unijnych, jest 20 mln zł na drogi. Tu jednak preferowane będą projekty dojazdów do autostrady A2. Jedyna nadzieja dla ul. Kostrzyńskiej to nowe rozdanie funduszy unijnych na lata 2014-2020. Pionierskim wyjściem byłoby wykorzystanie partnerstwa publiczno-prywatnego do budowy i utrzymania dróg. Są już takie dwa przedsięwzięcia w Polsce. - W skrócie chodzi o to, że miasto zawiera umowę z firmą, która wybuduje i utrzymuje drogę na okres 15-20 lat, a potem spłaca partnera. I to nie wlicza się do wskaźnika zadłużenia - tłumaczy wiceprezydent Tadeusz Tomasik.
Na razie miasto przymierza się do wykonania projektu budowlanego. Mniejsze inwestycje drogowe w tej okolicy są również podporządkowane przyszłej przebudowie Kostrzyńskiej: Media, kanalizacja deszczowa itp. są wykonywane w połączeniu z planami przyszłej wylotówki. Tak m.in. remontowana jest obecnie ul. Dobra.
114 mln zł
tyle ma kosztować przebudowa ul. Kostrzyńskiej
- 16 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
Przebudowa ulicy Kostrzyńskiej. Kasy nie ma, al...
elfabito
18.10.11, 11:25
Kasy nie ma, ale filhamłonia i stadionik jest :] »
-
Re: Przebudowa ulicy Kostrzyńskiej. Kasy nie ma,
josner
18.10.11, 12:53
Po Kostrzyńskiej zostałaby rozbudowa Walczaka za Czereśniową w stronę Różanek..Mamy też prężną Strefę Ekonomiczną ale dojść piechotą do strefy można jedynie drogą bez pobocza. Takie tam »
-
Ruchy pozorowane...
mmmmmm000
18.10.11, 14:24
Kwota potrzebna do budowy tej ulicy wydaje się uzasadniona. W przypadku dofinansowania unijnego, wynoszącego na tego rodzaju cele do 60%, to i tak trzeba znaleźć jakieś 45 milionów. To jest »
Najczęściej czytane24 htydzień



więcej zdjęć