Inwestycje w Gorzowie: Archiwum rośnie, choć teren trudny [ZDJĘCIA]
19.12.2011
, aktualizacja: 19.12.2011 15:04
Budowa nowej siedziby Archiwum Państwowego w Gorzowie postępuje szybko i sprawnie. Ledwo we wrześniu wmurowano akt erekcyjny, a mury już stoją. Do końca roku budynek będzie już pod dachem.
ZOBACZ TAKŻE
- Rusza budowa gorzowskiego archiwum [ZDJĘCIA] (09-09-11, 11:15)
- Gorzów: Archiwum stanie na łące. Pomieści 8 km akt (03-08-11, 09:22)
- Budujemy archiwa. W Gorzowie i Zielonej Górze (14-04-11, 15:27)
- "Rozpłaszcz się, aby napić się piwa". Archiwa kuriozalne na wystawie [WIDEO] (10-03-10, 11:15)
- W Gorzowie zbudujemy nowoczesne archiwum (17-12-08, 08:44)
- Archiwum Vigoru czeka niszczarka, chyba że... (31-10-08, 12:00)
Ten akt erekcyjny to na razie jedyny akt, który spoczywa w nowym gorzowskim archiwum. Po zakończeniu budowy magazyny pomieszczą 8 km akt. Będą tu także pracownie naukowe, pracownia digitalizacji, sala konferencyjna i wystawowa.
Dyrektor archiwum dr Dariusz Rymar jest zadowolony z postępu na budowie. - Prace toczą się szybko i sprawnie. Generalny wykonawca firma Skanska jest doskonale zorganizowana i świetnie to prowadzi - mówi. Firma ma doświadczenie w budowie takich obiektów. Stawiała m.in. kilkakrotnie większe archiwum wojskowe w Oleśnicy. W Gorzowie z powodzeniem wybudowała gmach Biblioteki Herberta.
Stoją już ściany parteru i pierwszej kondygnacji. Wykonywane są teraz drugiej kondygnacji i w części biurowej dochodzą już do poziomu stropu dachowego. - W tym tygodniu zakończy się też budowa ścian części magazynowej. Do końca roku budynek powinien być już w stanie surowym otwartym, czyli bez stolarki, ale pod dachem - relacjonuje dyr. Rymar.
Dodaje, że działka przekazana archiwum przez miasto okazała się dość trudna. - Częściowo wiedzieliśmy o tych utrudnieniach, a częściowo wyszły na jaw po rozpoczęciu budowy. Najpierw musieliśmy wykonać wjazd na budowę od strony ul. Mościckiego. Kolidował jednak z ciepłociągiem i czekała nas bardzo poważna operacja zmiany przebiegu dwóch rur o półmetrowym przekroju. Z tym było wiele pracy, a potem była konieczność palowania terenu, bo grunt był bardzo niestabilny. Budynek nie stoi więc na ziemi lecz na prawie 200 betonowych zastrzykach. A teraz mamy trzeci problem: trzeba wzmocnić skarpę - opowiada szef archiwum. Jak sam mówi, te kłopoty są ceną za to, że budynek stanął w mieście, a nie na obrzeżach.
Kto by do nas przyszedł, gdybyśmy byli gdzieś na wylocie z miasta? Oczywiście zainteresowani jakoś by dotarli. Ale na wystawy i i spotkania mało kto by zajrzał - wyjaśnia. Tak więc, choć uroczystość wmurowania aktu erekcyjnego odbyła się na początku września, to ze względu na trudny teren budowa na dobre zaczęła się dopiero w połowie października.
Zgodnie z umową budynek ma być oddany do końca maja 2013 r. Wygląda na to, że Skanska, tak jak zapowiadała, zbuduje go dużo wcześniej, nawet do jesieni przyszłego roku. Potem archiwum czeka jeszcze przeprowadzka. Wprawdzie tylko z pobliskiej ul. Grottgera, ale dość skomplikowana. Akta trzeba przewozić systemowo, ostrożnie, a ponadto przy okazji dokumenty zostaną odkażone. To potrwa pół roku.
Dyrektor archiwum dr Dariusz Rymar jest zadowolony z postępu na budowie. - Prace toczą się szybko i sprawnie. Generalny wykonawca firma Skanska jest doskonale zorganizowana i świetnie to prowadzi - mówi. Firma ma doświadczenie w budowie takich obiektów. Stawiała m.in. kilkakrotnie większe archiwum wojskowe w Oleśnicy. W Gorzowie z powodzeniem wybudowała gmach Biblioteki Herberta.
Stoją już ściany parteru i pierwszej kondygnacji. Wykonywane są teraz drugiej kondygnacji i w części biurowej dochodzą już do poziomu stropu dachowego. - W tym tygodniu zakończy się też budowa ścian części magazynowej. Do końca roku budynek powinien być już w stanie surowym otwartym, czyli bez stolarki, ale pod dachem - relacjonuje dyr. Rymar.
Dodaje, że działka przekazana archiwum przez miasto okazała się dość trudna. - Częściowo wiedzieliśmy o tych utrudnieniach, a częściowo wyszły na jaw po rozpoczęciu budowy. Najpierw musieliśmy wykonać wjazd na budowę od strony ul. Mościckiego. Kolidował jednak z ciepłociągiem i czekała nas bardzo poważna operacja zmiany przebiegu dwóch rur o półmetrowym przekroju. Z tym było wiele pracy, a potem była konieczność palowania terenu, bo grunt był bardzo niestabilny. Budynek nie stoi więc na ziemi lecz na prawie 200 betonowych zastrzykach. A teraz mamy trzeci problem: trzeba wzmocnić skarpę - opowiada szef archiwum. Jak sam mówi, te kłopoty są ceną za to, że budynek stanął w mieście, a nie na obrzeżach.
Kto by do nas przyszedł, gdybyśmy byli gdzieś na wylocie z miasta? Oczywiście zainteresowani jakoś by dotarli. Ale na wystawy i i spotkania mało kto by zajrzał - wyjaśnia. Tak więc, choć uroczystość wmurowania aktu erekcyjnego odbyła się na początku września, to ze względu na trudny teren budowa na dobre zaczęła się dopiero w połowie października.
Zgodnie z umową budynek ma być oddany do końca maja 2013 r. Wygląda na to, że Skanska, tak jak zapowiadała, zbuduje go dużo wcześniej, nawet do jesieni przyszłego roku. Potem archiwum czeka jeszcze przeprowadzka. Wprawdzie tylko z pobliskiej ul. Grottgera, ale dość skomplikowana. Akta trzeba przewozić systemowo, ostrożnie, a ponadto przy okazji dokumenty zostaną odkażone. To potrwa pół roku.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
10 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień







więcej zdjęć