Uczelnia na wynajem. A kiedyś była tam pierwsza siedziba gorzowskiej PWSZ
05.01.2012
, aktualizacja: 05.01.2012 14:01
Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa wyniosła się z budynku przy ul. Łokietka w Gorzowie. - Nie był remontowany od 20 lat i nie spełniał już naszych wymagań. Rozbudowaliśmy ośrodki na ul. Chopina i Teatralnej, z własnymi bibliotekami. Tam będziemy lepiej kształcić studentów - mówi kanclerz Roman Gawroniak.
ZOBACZ TAKŻE
- Uczelnie dołują, a w PWSZ zdziwienie: "Przecież kształcimy magistrów!" (20-05-11, 10:23)
- PWSZ ma nowego rektora (15-03-11, 09:45)
- PWSZ wydaje miliony na wielką akcję remontową [ZDJĘCIA] (20-11-10, 11:24)
- Studenci PWSZ zainaugurowali rok w Teatrze Osterwy (05-10-10, 17:12)
- Kulturoznawstwo na PWSZ: W Gorzowie potrzebni są ludzie od kultury (01-10-10, 10:08)
- Co robi absolwent PWSZ? "Nie jesteśmy wylęgarnią pracowników Tesco" (08-09-10, 09:04)
- To już dekada dyplomów na PWSZ [ZDJĘCIA] (09-07-10, 17:44)
- PWSZ: Mechanika z akredytacją (07-07-10, 18:56)
- Doktorantka zwolniona z PWSZ za Solidarność? (22-02-10, 19:23)
- PWSZ marzy i planuje. Może zrobimy studia w szpitalu? (12-12-09, 15:13)
- Korowód PWSZ z katedry po pieniądze z Unii (02-10-09, 18:38)
- PWSZ już wie co zrobi w pałacu w Rogach (31-08-09, 17:41)
- Mów mi magister. Magister z gorzowskiej PWSZ (11-07-09, 00:00)
- Ranking uczelni: UZ spada, PWSZ awansuje (12-05-09, 18:17)
Chodzi o ponad stuletnią kamienicę przy ul. Łokietka 22. Gdy w 1998 r. na bazie kolegium nauczycielskiego powstawała w Gorzowie Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa, początkowo mieściła się właśnie w tym budynku. Przez lata w ramach instytutu nauczycielskiego działał tam zakład języka polskiego i zakład edukacji, w 2005 r. zmienił nazwę na instytut humanistyczny.
Dziś na ul. Łokietka studentów dziennych już nie ma. Na drugim piętrze instalują się pracownicy ośrodka adopcyjnego. Część pomieszczeń od uczelni wynajmuje sąsiadujący z kamienicą Wojewódzki Ośrodek Metodyczny. - My obecnie prowadzimy tam tylko studia podyplomowe - zaznacza Roman Gawroniak, kanclerz PWSZ w Gorzowie.
Wyprowadzka uczelni ze starej kamienicy to część większego planu. - I wcale nie chodzi o zyski z wynajmu pomieszczeń, tylko o pomniejszanie naszych kosztów. Przy okazji kumulujemy naszych studentów w większych ośrodkach, w trzech kompleksach: humanistycznym na ul. Teatralnej, ekonomicznym na ul. Chopina i technicznym na ul. Myśliborskiej - opowiada kanclerz.
To przeorientowanie uczelni - jak zaznacza Gawroniak - nie ma nic wspólnego z walką z niżem demograficznym. Dziś na PWSZ studiuje 4 tys. osób. - Lekko spada nam tylko liczba studentów zaocznych, ale to trend ogólnopolski. Liczba osób na studiach dziennych rośnie, szczególnie na kierunkach inżynierskich, które prowadzimy w instytucie na ul. Myśliborskiej - tłumaczy kanclerz Gawroniak.
Wyprowadzkę z ul. Łokietka nakazywała logika. Studenci języka polskiego i tak jeździli z ul. Łokietka do biblioteki humanistycznej, która mieści się w świeżo wyremontowanym budynku przy ul. Teatralnej. Zapadła więc decyzja, że wszyscy humaniści przeniosą się do tej drugiej lokalizacji, co będzie dużym ułatwieniem i dla uczelni, i dla studentów.
- W kamienicy na ul. Łokietka zrobiliśmy tylko elewację. W środku nie zdążyliśmy wykonać większego remontu. Byłby on bardzo kosztowny. Dziś ten budynek nie spełnia już swojej funkcji dydaktycznej. Nie było dobrych warunków do studiowania, bo pomieszczenia są za małe, niefunkcjonalne. Nadają się za to w sam raz dla urzędników. Dodatkowo nie mogliśmy w stojącym w ścisłym centrum Gorzowa budynku przy ul. Łokietka zainstalować np. szerokopasmowego internetu optycznego o wysokiej wydajności. A takie warunki w międzyczasie stworzyliśmy już na ul. Chopina i Teatralnej - podkreśla Gawroniak.
To pierwszy przypadek, gdy PWSZ opuszcza jakiś budynek. Do tej pory gorzowska uczelnia przez lata rozwijała swoją bazę: remontowała rektorat przy ul. Teatralnej i budynki po dawnych koszarach przy ul. Chopina. Kupiła też pałac w Rogach, przejęła nawet prywatną uczelnię - WISZ.
- Stała się swoistym potentatem na gorzowskim rynku nieruchomości. Zajmuje chyba nawet więcej budynków niż wydziały urzędu miasta, które rozpierzchły się po całym Gorzowie - uśmiecha się Robert Piotrowski, gorzowski historyk i regionalista.
Zauważa, że PWSZ specjalizuje się w rewitalizacji dawnych budynków i robi to całkiem nieźle. - Wybudowana na początku XX wieku kamienica przy ul. Łokietka jest taką perełką. Ma nową elewację, która robi wrażenie, szczególnie pośród zapuszczonych budynków mieszkalnych - podkreśla historyk.
W ostatnich dwóch latach gorzowska PWSZ wydała na inwestycje blisko 30 mln zł. Zostały one sfinansowane z Lubuskiego Regionalnego Programu Operacyjnego i środków ministerialnych.
W tym czasie budynek przy ul. Teatralnej, który w czasach napoleońskich był więzieniem dla mężczyzn i przytułkiem dla obłąkanych, a ostatnio domem samotnej matki, uczelnia przemieniła w nowoczesną bibliotekę humanistyczną i szereg przestronnych sal dydaktycznych. Wyremontowano też poddasze budynku nr 7. na ul. Chopina. Wisienką na torcie ma być remont bloku nr 5, usytuowanego w tym samym kompleksie. Tam będzie się mieściła aula na 473 osoby oraz laboratoria i gabinety. Uroczyste otwarcie tego budynku zaplanowano na 19 stycznia.
Dziś na ul. Łokietka studentów dziennych już nie ma. Na drugim piętrze instalują się pracownicy ośrodka adopcyjnego. Część pomieszczeń od uczelni wynajmuje sąsiadujący z kamienicą Wojewódzki Ośrodek Metodyczny. - My obecnie prowadzimy tam tylko studia podyplomowe - zaznacza Roman Gawroniak, kanclerz PWSZ w Gorzowie.
Wyprowadzka uczelni ze starej kamienicy to część większego planu. - I wcale nie chodzi o zyski z wynajmu pomieszczeń, tylko o pomniejszanie naszych kosztów. Przy okazji kumulujemy naszych studentów w większych ośrodkach, w trzech kompleksach: humanistycznym na ul. Teatralnej, ekonomicznym na ul. Chopina i technicznym na ul. Myśliborskiej - opowiada kanclerz.
To przeorientowanie uczelni - jak zaznacza Gawroniak - nie ma nic wspólnego z walką z niżem demograficznym. Dziś na PWSZ studiuje 4 tys. osób. - Lekko spada nam tylko liczba studentów zaocznych, ale to trend ogólnopolski. Liczba osób na studiach dziennych rośnie, szczególnie na kierunkach inżynierskich, które prowadzimy w instytucie na ul. Myśliborskiej - tłumaczy kanclerz Gawroniak.
Wyprowadzkę z ul. Łokietka nakazywała logika. Studenci języka polskiego i tak jeździli z ul. Łokietka do biblioteki humanistycznej, która mieści się w świeżo wyremontowanym budynku przy ul. Teatralnej. Zapadła więc decyzja, że wszyscy humaniści przeniosą się do tej drugiej lokalizacji, co będzie dużym ułatwieniem i dla uczelni, i dla studentów.
- W kamienicy na ul. Łokietka zrobiliśmy tylko elewację. W środku nie zdążyliśmy wykonać większego remontu. Byłby on bardzo kosztowny. Dziś ten budynek nie spełnia już swojej funkcji dydaktycznej. Nie było dobrych warunków do studiowania, bo pomieszczenia są za małe, niefunkcjonalne. Nadają się za to w sam raz dla urzędników. Dodatkowo nie mogliśmy w stojącym w ścisłym centrum Gorzowa budynku przy ul. Łokietka zainstalować np. szerokopasmowego internetu optycznego o wysokiej wydajności. A takie warunki w międzyczasie stworzyliśmy już na ul. Chopina i Teatralnej - podkreśla Gawroniak.
To pierwszy przypadek, gdy PWSZ opuszcza jakiś budynek. Do tej pory gorzowska uczelnia przez lata rozwijała swoją bazę: remontowała rektorat przy ul. Teatralnej i budynki po dawnych koszarach przy ul. Chopina. Kupiła też pałac w Rogach, przejęła nawet prywatną uczelnię - WISZ.
- Stała się swoistym potentatem na gorzowskim rynku nieruchomości. Zajmuje chyba nawet więcej budynków niż wydziały urzędu miasta, które rozpierzchły się po całym Gorzowie - uśmiecha się Robert Piotrowski, gorzowski historyk i regionalista.
Zauważa, że PWSZ specjalizuje się w rewitalizacji dawnych budynków i robi to całkiem nieźle. - Wybudowana na początku XX wieku kamienica przy ul. Łokietka jest taką perełką. Ma nową elewację, która robi wrażenie, szczególnie pośród zapuszczonych budynków mieszkalnych - podkreśla historyk.
W ostatnich dwóch latach gorzowska PWSZ wydała na inwestycje blisko 30 mln zł. Zostały one sfinansowane z Lubuskiego Regionalnego Programu Operacyjnego i środków ministerialnych.
W tym czasie budynek przy ul. Teatralnej, który w czasach napoleońskich był więzieniem dla mężczyzn i przytułkiem dla obłąkanych, a ostatnio domem samotnej matki, uczelnia przemieniła w nowoczesną bibliotekę humanistyczną i szereg przestronnych sal dydaktycznych. Wyremontowano też poddasze budynku nr 7. na ul. Chopina. Wisienką na torcie ma być remont bloku nr 5, usytuowanego w tym samym kompleksie. Tam będzie się mieściła aula na 473 osoby oraz laboratoria i gabinety. Uroczyste otwarcie tego budynku zaplanowano na 19 stycznia.
- 3 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
-
Uczelnia na wynajem. A kiedyś była tam pierwsza...
kodiak8
07.01.12, 20:23
www.tinyurl.pl?snsieONX»
-
gawroniak
wolfenstein3d
08.01.12, 12:38
ten facet tylko krzyczeć umie (głośno gada)cały czas drze mordę i się nadmiernie podnieca że pwsz jest komsosno może, jeśli kosmita tym zarządza»
Najczęściej czytane24 htydzień






więcej zdjęć