Mróz sparaliżował szkoły w Gorzowie. Czy to tylko wina elektrociepłowni?
11.02.2012
, aktualizacja: 11.02.2012 16:13
Z powodu wyjątkowo niskich temperatur w wielu szkołach w Gorzowie odwoływało lub skracano lekcje. W klasach nie dało się wysiedzieć. Prezydent miasta Tadeusz Jędrzejczak: - Nie mam wpływu na pracę elektrociepłowni. Radni ripostują: - Trzeba było myśleć wcześniej o inwestycjach i uszczelnianiu okien.
Aż w sześciu gorzowskich szkołach zajęcia były odwołane lub skrócone. Powód? Zbyt niska temperatura w klasach. Problemy miały m.in. szkoły podstawowe nr 12, 9, gimnazja nr 4 i 9, Zespół szkół Budowlanych i Zespół Szkół Sportowych.
Ale to nie koniec problemów. W innych szkołach część klas lub pracowni wyłączono z użytkowania. Tak było m.in. w Zespole Szkół Technicznych i Ogólnokształcących. Tam zamknięto pracownie. W Zespole Szkół nr 20, mróz hulał po korytarzach, a w ekonomiku wyłączono jedną klasę i siłownię.
- W mieście jest 66 placówek oświatowych i co druga boryka się z kłopotami. Stan instalacji grzewczej w placówkach oświatowych jest skandaliczna. Podkreślam skandaliczna. Szkoły prowadzą walkę z utrzymaniem 18 stopni w klasach. Na remonty czeka mnóstwo szkół, a w ciągu ostatnich dwóch lat udało się wykonać tylko jedną termomodernizację. Rozumiem drobne awarie, ale to, co się dzieje w naszych szkołach, to pomór - komentuje Stefan Sejwa, radny PO. Twierdzi, że niedogrzanie szkół to sprawka władz miasta. Nie uszczelniano na czas okien. dziś, jak wylicza, potrzeba 2,8 tys. okien, co kosztuje ok. 7 mln zł. Do tego jest ok. 60 drzwi za 300 tys. zł.
- Nie można udawać, że problemu nie ma, tylko trzeba coś z tym zrobić - dodaje Sejwa.
Prezydent Tadeusz Jędrzejczak: - Proszę nie słuchać radnych, którzy wyolbrzymiają problemy. Lekcje zostały skrócone tylko w podstawówkach nr 12, 9, gimnazjach nr 4 i 9, w Zespole Szkół Sportowych i Zespole Szkół Budowlanych. Spowodowane było to awarią w elektrociepłowni.
Budynek Gimnazjum nr 9 powstał w 1967 r. Od tego czasu nie było w nim generalnego remontu w szkole. - Mamy bardzo starą i zakamienioną instalacje grzewczą. Jeszcze przed awarią w elektrociepłowni, było zimno. Co roku mamy kłopoty z tego powodu. I co roku skracamy zajęcia lub odwołujemy - opowiada Katarzyna Gromiec, dyrektor gimnazjum. Jak mówi, w części gabinetów jest 20 stopni ciepła, a w innych tylko 13 stopni. Zdarza się, że miesięczne rachunki za ogrzewanie sięgają 20 tys. zł, a i tak szkoła jest niedogrzana. - Mam wrażenie, że nasza placówka niedługo przyczyni się do efektu cieplarnianego. To dzięki starym kaloryferom i nieszczelnym oknom - dodaje Gromiec.
- Zimno w szkole nie jest spowodowane awarią elektrociepłowni, ale nieszczelnością okien i brakiem termoizolacji. Grzejniki są zamulone - wtóruje Tadeusz Najdor, dyrektor szkoły Zespołu Szkół Budowlanych. - Mieliśmy już trzy awarie. Po jednej z nich, w niektórych pomieszczeniach do dzisiaj nie ma ogrzewania. Zajęcia odbywają się tylko do godz. 13.40. Lekcje trwają 30 minut, a przerwy po 5.
Według danych z wydziału edukacji w magistracie, 36 szkół na 66 jest ogrzewanych przez elektrociepłownię. - Więc nie można zwalać na niej całej winy, jak to robi prezydent - mówi radny Sejwa.
Jak wynika z jego obliczeń na remonty w szkołach w Gorzowie, potrzeba około 10 mln zł. W tym roku na nie w budżecie oświaty zapisano 2,6 mln zł (z rezerwą celową). Sejwa proponuje, aby znaleźć firmę, która szybko zrobi potrzebne okna, a miasto płaciłoby za to w ratach. Plus dodatkowo szukać pieniędzy unijnych na termomodernizację budynków.
- Odwoływanie i skracanie zajęć wpływa na jakość kształcenia i będzie się odbijać na wynikach - mówi Roman Sondej, radny PiS i kurator oświaty.
Ale to nie koniec problemów. W innych szkołach część klas lub pracowni wyłączono z użytkowania. Tak było m.in. w Zespole Szkół Technicznych i Ogólnokształcących. Tam zamknięto pracownie. W Zespole Szkół nr 20, mróz hulał po korytarzach, a w ekonomiku wyłączono jedną klasę i siłownię.
- W mieście jest 66 placówek oświatowych i co druga boryka się z kłopotami. Stan instalacji grzewczej w placówkach oświatowych jest skandaliczna. Podkreślam skandaliczna. Szkoły prowadzą walkę z utrzymaniem 18 stopni w klasach. Na remonty czeka mnóstwo szkół, a w ciągu ostatnich dwóch lat udało się wykonać tylko jedną termomodernizację. Rozumiem drobne awarie, ale to, co się dzieje w naszych szkołach, to pomór - komentuje Stefan Sejwa, radny PO. Twierdzi, że niedogrzanie szkół to sprawka władz miasta. Nie uszczelniano na czas okien. dziś, jak wylicza, potrzeba 2,8 tys. okien, co kosztuje ok. 7 mln zł. Do tego jest ok. 60 drzwi za 300 tys. zł.
- Nie można udawać, że problemu nie ma, tylko trzeba coś z tym zrobić - dodaje Sejwa.
Prezydent Tadeusz Jędrzejczak: - Proszę nie słuchać radnych, którzy wyolbrzymiają problemy. Lekcje zostały skrócone tylko w podstawówkach nr 12, 9, gimnazjach nr 4 i 9, w Zespole Szkół Sportowych i Zespole Szkół Budowlanych. Spowodowane było to awarią w elektrociepłowni.
Budynek Gimnazjum nr 9 powstał w 1967 r. Od tego czasu nie było w nim generalnego remontu w szkole. - Mamy bardzo starą i zakamienioną instalacje grzewczą. Jeszcze przed awarią w elektrociepłowni, było zimno. Co roku mamy kłopoty z tego powodu. I co roku skracamy zajęcia lub odwołujemy - opowiada Katarzyna Gromiec, dyrektor gimnazjum. Jak mówi, w części gabinetów jest 20 stopni ciepła, a w innych tylko 13 stopni. Zdarza się, że miesięczne rachunki za ogrzewanie sięgają 20 tys. zł, a i tak szkoła jest niedogrzana. - Mam wrażenie, że nasza placówka niedługo przyczyni się do efektu cieplarnianego. To dzięki starym kaloryferom i nieszczelnym oknom - dodaje Gromiec.
- Zimno w szkole nie jest spowodowane awarią elektrociepłowni, ale nieszczelnością okien i brakiem termoizolacji. Grzejniki są zamulone - wtóruje Tadeusz Najdor, dyrektor szkoły Zespołu Szkół Budowlanych. - Mieliśmy już trzy awarie. Po jednej z nich, w niektórych pomieszczeniach do dzisiaj nie ma ogrzewania. Zajęcia odbywają się tylko do godz. 13.40. Lekcje trwają 30 minut, a przerwy po 5.
Według danych z wydziału edukacji w magistracie, 36 szkół na 66 jest ogrzewanych przez elektrociepłownię. - Więc nie można zwalać na niej całej winy, jak to robi prezydent - mówi radny Sejwa.
Jak wynika z jego obliczeń na remonty w szkołach w Gorzowie, potrzeba około 10 mln zł. W tym roku na nie w budżecie oświaty zapisano 2,6 mln zł (z rezerwą celową). Sejwa proponuje, aby znaleźć firmę, która szybko zrobi potrzebne okna, a miasto płaciłoby za to w ratach. Plus dodatkowo szukać pieniędzy unijnych na termomodernizację budynków.
- Odwoływanie i skracanie zajęć wpływa na jakość kształcenia i będzie się odbijać na wynikach - mówi Roman Sondej, radny PiS i kurator oświaty.
- 13 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
-
Mróz sparaliżował szkoły w Gorzowie. Czy to tyl...
mmmmmm000
11.02.12, 16:28
Spokojnie, wpisze się okna... w strategię województwa...Może problemu się przez to nie załatwi, ale zawsze się będzie mogło powiedzieć, że przecież się chciało i tylko Z.G. nie dała... »
-
Wina Elektrociepłowni też
ryba24
11.02.12, 20:38
W Elektrociepłowni potrzebny jest audyt. To jest Państwo samo sobie. Prezydent ma tu dużo racji. Jeszcze zobaczycie.»
-
Mróz sparaliżował szkoły w Gorzowie. Czy to tyl...
blic
12.02.12, 16:21
Tadeo znów poczuł się „Wielkim Budowniczym”. Dziś wiedział już że wybrał słuszną drogę. Kto by tam pamiętał kogoś, kto troszczy się o jakieś tam stare rudery ze śródmieścia, »
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć