Air Show: Komisja wciąż bada wypadek

POD (Gazeta Wyborcza Radom), pż
2008-03-03 , aktualizacja: 04.03.2008 08:36
A A A Drukuj
Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych wbrew doniesieniom gazety "Dziennik" nie zna jeszcze przyczyny katastrofy lotniczej, do której doszło we wrześniu 2007 r. w czasie pokazów Air Show w Radomiu. W wypadku zginęli dwaj lubuscy piloci - Lech Marchelewski i Piotr Banachowicz
Samolot grupy Żelazny
Fot. Sebastian Rzepiel / AG
Samolot grupy Żelazny
ZOBACZ TAKŻE
Amatorskie nagranie przebiegu katastrofy zarejestrowane przez Artura Suchockiego, czytelnika "Gazety" z Gorzowa

Reportaż "Los ściga lotnika" opublikowany w "Dużym Formacie".

W sobotnio-niedzielnym wydaniu "Dziennik" podał, że według komisji badającej przyczynę wypadku to szef grupy akrobacyjnej Żelazny - Lech Marchelewski doprowadził do zderzenia dwóch samolotów.

Edmund Klich, przewodniczący PKBWL, takiej pewności jeszcze nie ma. Przyznaje jednocześnie, że jako przyczynę wypadku wykluczono usterkę samolotu, złe warunki atmosferyczne czy samobójstwo lidera zespołu. - Nadinterpretacją ze strony dziennikarki "Dziennika" jest twierdzenie, że nie było błędów w organizacji pokazów. Moja opinia dotyczyła jedynie strony wojskowej - tłumaczy Klich.

Uproszczeniem nazwał również mówienie o tym, że pilot źle wykonał figurę akrobacyjną. - Nastąpiło odchylenie od toru lotu, ale było ono czymś spowodowane. Czym? Tego chcemy się dowiedzieć. Nieprawdą jest, jak twierdzi "Dziennik", że Marchelewski nie widział kolegów. Oczywiście przyćmienie spowodowane dodatnim przeciążeniem mogło być jedną z przyczyn zaburzenia wzroku, ale nie miało decydującego wpływu na samo zdarzenie - uważa Klich. Przewodniczący ma również zastrzeżenia co do rysunku, który zamieściła gazeta, a który miał przedstawiać przebieg wypadku.

Komisja wciąż bada, co spowodowało zderzenie dwóch samolotów. Eksperci analizują stopień trudności poszczególnych elementów lotu i możliwości ich precyzyjnego wykonania. Zbadany zostanie również film dostarczony wczoraj przez inną grupę akrobacyjną. Został on nakręcony w czasie prób "Żelaznego", gdy wykonywali różyczkę - taką figurę, podczas której doszło do katastrofy. Film nakręcony jest z perspektywy, która pozwoli ocenić, jak akrobacja powinna w rzeczywistości wyglądać. Szczegółowy raport dotyczący wypadku komisja ma przedstawić pod koniec kwietnia.

Do wypadku doszło podczas Międzynarodowych Pokazów Lotniczych "Air Show" odbywających się na lotnisku w Radomiu we wrześniu ubiegłego roku. W czasie wykonywania przez grupę akrobacyjną Żelazny figury zwanej różyczką trzy zliny, lecąc blisko siebie, miały minąć się u podstawy figury. Z niewiadomych jednak przyczyn zderzyły się ze sobą.

W wypadku zginęli dwaj piloci Aeroklubu Zielonogórskiego - Lech Marchelewski oraz Piotr Banachowicz.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Dołącz do nas na Facebooku