http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Gorzów Wlkp. >  Archiwum

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum RSS Gorzów Wlkp. - Gazeta.pl

Zima w Szczecinie zamknęła nasze banki i bankomaty

Piotr Żytnicki
2008-04-08, ostatnia aktualizacja 2008-04-09 09:25

Fot. Daniel Adamski / AG

Kilkadziesiąt tysięcy gorzowian przez cały dzień nie mogło wpłacać, ani wypłacać pieniędzy z kas i bankomatów największego w mieście banku PKO BP. Zdenerwowani odbijali się od drzwi do drzwi

Klienci odchodzili zdenerwowani spod oddziału PKO BP przy ul. Kosynierów Gdyńskich. Bank zamknięto na cały dzień
Fot. Daniel Adamski / AG
Klienci odchodzili zdenerwowani spod oddziału PKO BP przy ul. Kosynierów...

Fot. Daniel Adamski / AG W Gorzowie spadło 9 cm śniegu
Fot. Daniel Adamski / AG
W Gorzowie spadło 9 cm śniegu

Fot. Daniel Adamski / AG
Fot. Daniel Adamski / AG
Fot. Daniel Adamski / AG
GALERIA ZDJĘĆ


Zima w kwietniu w Gorzowie - zobacz zdjęcia

Gdy rano telewizja pokazywała pozbawiony prądu, wody i ogrzewania Szczecin, mieszkańcy Gorzowa nie spodziewali się, że skutki gigantycznego paraliżu dotkną także ich.

Kłopoty zaczęły się, kiedy oddziały banku PKO BP miały rozpocząć pracę. Klienci zastali zamknięte drzwi i kartkę z informacją: "Z powodu awarii zasilania bank nieczynny do odwołania". - Ale co się dzieje? Czy tylko ten bank nieczynny? - pytali dziennikarza "Gazety", który obok ochroniarza okazał się jedynym źródłem informacji.

- Tak się złożyło, że serwery naszego banku znajdują się w Szczecinie. A co tam się dzieje, pan dobrze wie. Stoi pół miasta, nie działają szkoły, kompletna tragedia. Dopóki nie będzie prądu w Szczecinie, my także stoimy. Nie działają programy, padł cały system informatyczny - tłumaczył w południe Mirosław Marcinkiewicz, dyrektor PKO BP przy ul. Kosynierów Gdyńskich.

Jak liczy Marcinkiewicz, oddziały PKO BP w Gorzowie prowadzą ponad 60 tys. rachunków, a to oznacza, że z usług banku korzystać może nawet połowa gorzowian. Wczoraj żaden z nich nie mógł ani wpłacić, ani wypłacić swoich pieniędzy zarówno z bankowych okienek, jak i bankomatów. W podobnej sytuacji znaleźli się klienci banku w Międzyrzeczu, Skwierzynie, Sulęcinie, Dębnie i Barlinku.

W Gorzowie pieniądze można było wypłacić w agencjach banku na ul. Słonecznej i Sybiraków, które nie są podłączone do szczecińskich serwerów. Problem w tym, że nikt nie poinformował o tym klientów. Ci zdezorientowani chodzili od jednego banku do drugiego. - Byłam już w centrum i na Staszica. Wszędzie ta sama informacja, że bank nieczynny, ale nigdzie wyjaśnienia, że tak jest wszędzie - denerwowała się pani Małgorzata, która pod Gorzowem prowadzi własną działalność gospodarczą i wczoraj z dwójką dzieci przyjechała do banku specjalnie, by zapłacić składkę ZUS. - Za dwa dni mija termin. Teraz wychodzi na to, że jutro będę musiała przyjechać po raz drugi - złościła się.

- Do jutra muszę spłacić ratę pożyczki, z jednego banku zanieść pieniądze do drugiego. Nie wiem, jak to zrobię, bo dzisiaj mam wolne, a jutro cały dzień pracuję. Reszta rodziny też - żaliła się pani Janina.

- Do odwołania zamknięte?! Ja prowadzę firmę. Mam tu konto. Muszę pobrać pieniądze, żeby ludzie dostali wypłatę - elegancka kobieta w płaszczu nie kryła złości. - Ja też prowadzę własny biznes. Chciałem sprawdzić, czy przelew wpłynął. XXI wiek! Taka komputeryzacja, a jak zabraknie prądu, to jesteśmy unicestwieni - dziwił się Jerzy Szoppe z os. Piaski.

- Musiałem wypłacić pieniądze w innym banku. To jest skandal - napisał w mailu do redakcji Piotr Ernst.

Takich głosów w ciągu pół godziny nasz reporter zanotował kilkanaście. A można zakładać, że podobnie było przez cały dzień. Mimo zapewnień banku, że po południu sytuacja powinna wrócić do normy, gorzowskie oddziały pozostały zamknięte. W środę mają już pracować normalnie.

Awarię w Szczecinie spowodował nagły atak zimy. Mokry, ciężki śnieg zaczął zalegać na liniach energetycznych. W rezultacie linie zostały zerwane. W Gorzowie także padało. Intensywne opady śniegu zanotowano od godz. 18.50 do 23.45 w poniedziałek. W sumie spadło blisko 9 cm śniegu, ale jak zapewnił Ryszard Popiel, szef stacji meteorologicznej w Gorzowie, był to "jednodniowy epizod".

Źródło: Gazeta Wyborcza Gorzów

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów