NIKT nie potrafił pomóc

Piotr Żytnicki, Gorzów Wielkopolski
08.05.2008 , aktualizacja: 08.05.2008 14:28
A A A Drukuj
Gdy Marta biegła do tramwaju, stanęło jej serce. W samym centrum Gorzowa, w biały dzień, przechodnie nie podjęli reanimacji. Nie wiedzieli, jak to zrobić
Marta Piekarz, studentka z Wrocławia. Mogła uniknąć szpitala, gdybyśmy potrafili udzielać pierwszej pomocy
Fot. Archiwum rodzinne
Marta Piekarz, studentka z Wrocławia. Mogła uniknąć szpitala, gdybyśmy potrafili udzielać pierwszej pomocy
W pierwszą niedzielę marca Marta Piekarz, 20-letnia studentka z Wrocławia, przyjechała do rodzinnego Gorzowa. Miała odebrać skierowanie do kliniki kardiologicznej. Marta ma poważną wadę serca - niedomykalność zastawki mitralnej.

Była po sesji, przemęczona egzaminami. Śpieszyła się na tramwaj. Gdy biegła na przystanek, jej serce stanęło. Upadła.

W centrum 130-tysięcznego miasta zebrali się ludzie, ktoś zadzwonił po pogotowie. Ale karetka jechała kilka minut, a w tym czasie serce Marty nie pracowało. Mózg był niedotleniony, dziś jest uszkodzony.

-Gdyby choć jeden człowiek zaczął reanimację, nie czekając na karetkę, Marta mogłaby być dzisiaj zdrowa - nie ukrywa Anna Szulowska, lekarz kardiolog ze szpitala w Gorzowie.

Ona wszystkim pomagała

Dziś Marta jest już na szczęście przytomna. Ale cały czas leży w szpitalu na oddziale kardiologii. Reaguje na ból, słyszy, rusza rękami i nogami.

Ale nie mówi, nie porusza się sama. Musi być odżywiana przez sondę. Ma ograniczoną świadomość. "Kontakt powierzchowny - piszą w opinii lekarze. - Pacjentka będzie wymagała długotrwałej rehabilitacji ruchowej i neurologicznej oraz wielostronnego wsparcia medycznego". Nikt nie wie, w jakim stopniu będzie sprawna po rehabilitacji i jak długo może ona potrwać.

-Pomagała ludziom, a jej nikt nie pomógł. To jest paradoks, ja się z tym nie mogę pogodzić - mówi Cezary Żołyński, aktor Teatru Osterwy w Gorzowie. Marta była aktywną wolontariuszką fundacji Mam Marzenie, która pomaga spełniać marzenia ciężko chorym dzieciom.

Gdy dziesięcioletni Wojtek z Kostrzyna chory na mukowiscydozę zapragnął stroju Lorda Vadera z filmu "Gwiezdne wojny", Marta ze znajomymi pomogła zrealizować jego marzenie. Nie było jej trudno - należała do fanklubu filmu, razem z Żołyńskim wielokrotnie bawili się na happeningach w strojach z "Gwiezdnych wojen".

- Ale na tym jej działalność się nie kończyła - mówi aktor. Marta była też wolontariuszką Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Gdy dwa lata temu Jurek Owsiak, dyrygent Orkiestry, zbierał pieniądze na ratowanie dzieci poszkodowanych w wypadkach i naukę pierwszej pomocy, była w jego sztabie w Warszawie. W tym roku pomagała organizować finał w Gorzowie.

Nie potrafimy reanimować

Marta mogłaby normalnie funkcjonować, gdyby ktoś udzielił jej pierwszej pomocy.

- Tyle się o tym mówi, ale w praktyce pierwsza pomoc nam nie wychodzi. Gdy zależy od nas ludzkie życie, nie wiemy, co robić - mówi Anna Szulowska.

Andrzej Szmit, dyrektor pogotowia ratunkowego w Gorzowie, wystawia Polakom surową ocenę: - W skali 1-10 nasze umiejętności oceniam na jedynkę. Chciałbym wierzyć, że te wszystkie kursy pierwszej pomocy mają jakieś znaczenie, ale wiem z doświadczenia, że ludzie przychodzą nie po to, by się czegoś nauczyć, tylko po zaświadczenie. Musi się zmienić nasza mentalność. Dzisiaj ludzie dzwonią po karetkę i z zegarkiem mierzą czas, w jakim przyjedziemy.

Szulowska: - Karetka to nie jumbo jet. Nieodwracalne zmiany w mózgu następują już po czterech-pięciu minutach. W tym czasie żadna, nawet najszybsza karetka świata nie dojedzie na miejsce. Jeżeli sami nie udzielimy pomocy, człowiek umrze lub będzie ciężko okaleczony do końca życia.

Dziś Marta walczy o powrót do normalnego życia. Czeka na przyjęcie do Kliniki Rehabilitacji Neurologicznej w Bydgoszczy, jednej z najlepszych w Europie. Korzysta z dodatkowej, prywatnej rehabilitacji.

To kosztuje, dlatego przyjaciele Marty postanowili zebrać pieniądze na ten cel. W internecie założyli stronę www.martapiekarz.org. Szykują zbiórkę pieniędzy w szkołach i na ulicach Gorzowa, będzie też duży koncert charytatywny.



Na scenie oprócz muzycznej gwiazdy pojawią się lekarze z fantomami. Będą na nich instruować, jak udzielać pierwszej pomocy. - I jak będzie trzeba, to powtórzymy to na ulicach dziesięć razy -zapowiada Cezary Żołyński.

Każdy może pomóc Marcie. Wystarczy wpłacić pieniądze na konto Stowarzyszenia Pomocy Bliźniemu im. Brata Krystyna: bank GBS, nr konta 46 8363 0004 0027 5394 2000 0009, z dopiskiem "Dla Marty Piekarz".

Dla Gazety: Jurek Owsiak, Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy

Z pierwszą pomocą, niestety, wciąż jest u nas krucho. A przecież żyjemy w świecie, gdzie umiejętność jej udzielania jest niezbędna. Każdy powinien wiedzieć, jak zrobić masaż serca, jak ułożyć osobę w pozycji bocznej. To zwiększa szanse przeżycia, zanim przyjedzie karetka.

Ten jeden telefon na pogotowie to już dużo, ale w przypadku Marty okazało się za mało. WOŚP uczy pierwszej pomocy od dawna. W2006 i 2007 r. promowaliśmy ją podczas finałów. Nasze kursy w podstawówkach przeszło już 700 tys. dzieciaków. Zaczynamy od najmłodszych. Oni później uczą kolegów, rodzeństwo, rodziców. Ale by realnie coś zmienić, potrzeba jeszcze kilku lat. Moim zdaniem pierwsza pomoc musi być obowiązkowym przedmiotem w szkołach.

NOT. PŻ

Podziel się

  • 100 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • Re: NIKT nie potrafił pomóc swantevit 08.05.08, 09:34

    za to wszyscy wiedza co sie dzialo w Betlejem 2000 lat temu i ze pan xionc jest przyjacielem wszystkich tolerancyjnych ludzi..»

  • Ludzie moze umieja ale nie chca byc pierwsi hetmanwiechu 08.05.08, 22:33

    no bo to wstyd jak to ludzie pozniej beda komentowac, ze zle usta usta albe masaz serca nie tak. lepiej stac z boku i sie gapic.»

  • To nie takie proste! sowiasz_landsberg 09.05.08, 08:55

    Dla tych, którzy piszą, że pierwsza pomoc to taka prościzna - nie wiem czy zdajecie sobie sprawę z tego iż nie da się przywróci akcji serca bez pomocy defibliratora. Oznacza to, że skoro »

Dołącz do nas na Facebooku