Pomóż Marcie. Ona by pomogła
08.05.2008
, aktualizacja: 08.05.2008 12:34
Martę Piekarz, 20-letnią studentkę z Gorzowa, czeka długa i kosztowna rehabilitacja. Jej serce przestało bić, gdy biegła na tramwaj. Nikt wtedy nie udzielił jej pomocy. Możemy pomóc jej teraz

Fot. Archiwum rodzinne
Marta Piekarz

Fot. Archiwum rodzinne
Gdy dziesięcioletni Wojtek z Kostrzyna chory na mukowiscydozę zapragnął stroju Lorda Vadera z filmu "Gwiezdne wojny", Marta ze znajomymi pomogła zrealizować jego marzenie. Nie było jej trudno - należała do fanklubu filmu

Fot. Archiwum rodzinne
ZOBACZ TAKŻE
- W środę kiermasz i aukcja dla Marty Piekarz (13-05-08, 20:00)
- W niedzielę tramwajowa kwesta dla chorej Marty (09-05-08, 09:03)
- Czerwone Gitary: To był dla nas normalny koncert (19-08-08, 16:18)
- Chora dziewczyna nie dostała ani złotówki (18-08-08, 20:00)
- Idź na koncert - pomożesz Marcie Piekarz (26-06-08, 16:29)
- Zbierają pieniądze na leczenie Marty Piekarz (12-06-08, 08:46)
- Marta pojedzie do kliniki w Bydgoszczy (15-05-08, 18:56)
- Po tragedii Marty uczą się pierwszej pomocy (15-05-08, 08:50)
- NIKT nie potrafił pomóc (08-05-08, 01:00)
NIKT nie potrafił pomóc - historia Marty Piekarz
Ruszyła medialna ofensywa - piszą przyjaciele dziewczyny na stronie www.martapiekarz.org. Chcą nagłośnić jej historię, by już nigdy więcej nikt w potrzebie nie został bez pomocy. I by zebrać pieniądze na długą rehabilitację Marty.
20-latka od urodzenia cierpi na wadę serca. W niedzielę 2 marca przyjechała z Wrocławia, gdzie na Politechnice studiuje chemię, by w rodzinnym Gorzowie dostać skierowanie do kliniki kardiologii. Śpieszyła się. Chciała zdążyć na tramwaj. Jej serce przestało bić. Marta upadła na przystanku. Ktoś wezwał pogotowie, ale zanim przyjechała karetka, niedotlenienie spowodowało poważne uszkodzenie mózgu. - Gdyby osoba wzywająca pogotowie - do dzisiaj nie wiem, kto to był - zaczęła reanimować Martę, jej stan mógłby być lepszy. Ale mojej córce nikt nie pomógł i tego nie mogę zrozumieć - mówi z żalem Edyta Piekarz, mama dziewczyny.
Po pobycie na oddziale intensywnej terapii Martę przeniesiono na oddział kardiologii. Jest przytomna, reaguje na ból i głos, ale jej świadomość nadal jest ograniczona, a kontakt z nią niewielki. - Będzie wymagała długotrwałej rehabilitacji neurologicznej i ruchowej - mówi Anna Szulowska, kardiolog ze szpitala w Gorzowie.
Marta czeka na przyjęcie do Kliniki Rehabilitacji Neurologicznej w Bydgoszczy, jednej z najlepszych w Europie. Korzysta też z dodatkowej, prywatnej rehabilitacji. Wszystko to kosztuje, dlatego przyjaciele Marty postanowili zebrać pieniądze na jej leczenie. - To jedyne, co możemy w tej sytuacji zrobić - tłumaczą. W najbliższą środę w Gimnazjum nr 7, które skończyła, odbędzie się kiermasz: sprzedawane będą m.in. prace plastyczne uczniów. W szkole odbędzie się także zbiórka pieniędzy. -Rozesłaliśmy pisma z prośbą o pomoc do kilkunastu firm - mówi dyrektor szkoły Maria Zawadzka. Pomóc chcą też uczniowie I LO, które kończyła Marta. Zorganizowali już dyskotekę, z której dochód trafi na konto dziewczyny. Planują też zbiórkę pieniędzy.
Na przełomie maja i czerwca kwesta ma odbyć się także na ulicach Gorzowa. A pod koniec czerwca w amfiteatrze dla Marty zaśpiewać ma jedna z polskich gwiazd. - Jest ciężko, bo terminy są już pozajmowane, ale prowadzimy rozmowy i taki charytatywny koncert na pewno się odbędzie. Dochód z biletów trafi na konto Marty - mówi Maciej Zakrzewski z portalu Gorzow24.pl, który współorganizował koncert Kate Ryan wAskanie, a teraz przygotowuje imprezę dla Marty.
Pomóc może także każdy z nas, wpłacając pieniądze na konto Stowarzyszenia Pomocy Bliźniemu im. Brata Krystyna: bank GBS, nr konta 46 8363 0004 0027 5394 2000 0009, z dopiskiem "Dla Marty Piekarz".
Ruszyła medialna ofensywa - piszą przyjaciele dziewczyny na stronie www.martapiekarz.org. Chcą nagłośnić jej historię, by już nigdy więcej nikt w potrzebie nie został bez pomocy. I by zebrać pieniądze na długą rehabilitację Marty.
20-latka od urodzenia cierpi na wadę serca. W niedzielę 2 marca przyjechała z Wrocławia, gdzie na Politechnice studiuje chemię, by w rodzinnym Gorzowie dostać skierowanie do kliniki kardiologii. Śpieszyła się. Chciała zdążyć na tramwaj. Jej serce przestało bić. Marta upadła na przystanku. Ktoś wezwał pogotowie, ale zanim przyjechała karetka, niedotlenienie spowodowało poważne uszkodzenie mózgu. - Gdyby osoba wzywająca pogotowie - do dzisiaj nie wiem, kto to był - zaczęła reanimować Martę, jej stan mógłby być lepszy. Ale mojej córce nikt nie pomógł i tego nie mogę zrozumieć - mówi z żalem Edyta Piekarz, mama dziewczyny.
Po pobycie na oddziale intensywnej terapii Martę przeniesiono na oddział kardiologii. Jest przytomna, reaguje na ból i głos, ale jej świadomość nadal jest ograniczona, a kontakt z nią niewielki. - Będzie wymagała długotrwałej rehabilitacji neurologicznej i ruchowej - mówi Anna Szulowska, kardiolog ze szpitala w Gorzowie.
Marta czeka na przyjęcie do Kliniki Rehabilitacji Neurologicznej w Bydgoszczy, jednej z najlepszych w Europie. Korzysta też z dodatkowej, prywatnej rehabilitacji. Wszystko to kosztuje, dlatego przyjaciele Marty postanowili zebrać pieniądze na jej leczenie. - To jedyne, co możemy w tej sytuacji zrobić - tłumaczą. W najbliższą środę w Gimnazjum nr 7, które skończyła, odbędzie się kiermasz: sprzedawane będą m.in. prace plastyczne uczniów. W szkole odbędzie się także zbiórka pieniędzy. -Rozesłaliśmy pisma z prośbą o pomoc do kilkunastu firm - mówi dyrektor szkoły Maria Zawadzka. Pomóc chcą też uczniowie I LO, które kończyła Marta. Zorganizowali już dyskotekę, z której dochód trafi na konto dziewczyny. Planują też zbiórkę pieniędzy.
Na przełomie maja i czerwca kwesta ma odbyć się także na ulicach Gorzowa. A pod koniec czerwca w amfiteatrze dla Marty zaśpiewać ma jedna z polskich gwiazd. - Jest ciężko, bo terminy są już pozajmowane, ale prowadzimy rozmowy i taki charytatywny koncert na pewno się odbędzie. Dochód z biletów trafi na konto Marty - mówi Maciej Zakrzewski z portalu Gorzow24.pl, który współorganizował koncert Kate Ryan wAskanie, a teraz przygotowuje imprezę dla Marty.
Pomóc może także każdy z nas, wpłacając pieniądze na konto Stowarzyszenia Pomocy Bliźniemu im. Brata Krystyna: bank GBS, nr konta 46 8363 0004 0027 5394 2000 0009, z dopiskiem "Dla Marty Piekarz".
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień



więcej zdjęć
