Marta pojedzie do kliniki w Bydgoszczy

Piotr Żytnicki
15.05.2008 , aktualizacja: 15.05.2008 18:56
A A A Drukuj
Udało się! W połowie czerwca Marta Piekarz rozpocznie rehabilitację w jednej z najlepszych klinik neurologicznych w Europie.
Marta Piekarz
Fot. Archiwum rodzinne
Marta Piekarz
W pierwszą niedzielę marca Marta Piekarz, 20-letnia studentka z Gorzowa, biegła do tramwaju. Na przystanku stanęło jej serce. Nikt nie potrafił udzielić pierwszej pomocy. Zanim przyjechało pogotowie, niedotlenienie doprowadziło do uszkodzenia mózgu. Marta leży w gorzowskim szpitalu. Reaguje na ból i słyszy, ale nie mówi i nie porusza się sama. Ma ograniczoną świadomość. Musi być odżywiana przez sondę. - Będzie wymagała długotrwałej rehabilitacji i nikt nie wie, w jakim stopniu odzyska sprawność - mówią lekarze. Przyjaciele Marty chcą, by szybko wróciła do normalnego życia. Założyli stronę (www.martapiekarz.org) i zbierają pieniądze na rehabilitację w bydgoskiej Klinice Rehabilitacji Neurologicznej, jednej z najlepszych w Europie.

- Dyrekcja kliniki zgodziła się potraktować Martę wyjątkowo. Zwykle w kolejce trzeba czekać nawet półtora roku. Marta trafi tam w połowie czerwca - informuje Krzysztof Dobies, rzecznik Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Marta była wolontariuszką WOŚP. Gdy dwa lata temu Jurek Owsiak, dyrygent Orkiestry, zbierał pieniądze na dzieci poszkodowane w wypadkach i naukę pierwszej pomocy, była w jego sztabie w Warszawie. W tym roku pomagała organizować finał w Gorzowie. Działała także w Fundacji "Mam marzenie".

Dobies: - Marta pomagała ludziom, a jej nikt nie pomógł. To nami wstrząsnęło. Ale postanowiliśmy pomóc też z innego powodu. Nagłośniona przez media historia Marty przypomniała, jak ważna jest pierwsza pomoc. Znów zaczęto o tym mówić. Telewizja pokazuje, jak udzielać pierwszej pomocy. Ludzie sami szukają takich informacji. Za to Marcie należy się medal i nasza pomoc.

Marta spędzi w bydgoskiej klinice sześć tygodni. Gdyby jej stan się nie poprawiał, mama rozważa m.in. wyjazd do kliniki w Moskwie.

Na to wszystko potrzeba pieniędzy. Uczniowie Gimnazjum nr 7, którego absolwentką jest Marta, zebrali na jej leczenie ponad 5 tys. zł! Trwa licytacja 30-minutowego lotu samolotem nad Gorzowem. Jeden z uczniów daje 1 tys. zł. Licytacja lotu trwa jeszcze w piątek do południa. Dzwonić można do sekretariatu gimnazjum pod nr tel. 095 722 64 54.

Podziel się

  • 2 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Dołącz do nas na Facebooku