Dzikie zwierzę w mieście? Nikogo to nie rusza
2008-06-14
, aktualizacja: 14.06.2008 14:21
Gdy do centrum Gorzowa zawędruje dzik albo jeleń, nie będzie wiadomo, kto miałby go schwytać i się nim zająć. W mieście nie ma nawet broni do usypiania dzikich zwierząt, których coraz więcej zapuszcza się na miejskie ulice
Historia dwuletniego koziołka, który w ostatni poniedziałek przez ponad 8 godzin czekał, aż urzędnicy zdecydują, kto i kiedy może go schwytać i wywieźć do lasu, obnażyła zupełny brak przygotowania do takich sytuacji służb odpowiedzialnych za porządek w mieście. Koziołek był mały i trzem mężczyznom udało się w końcu go obezwładnić i wywieźć do wieprzyckiego lasu....

pozostało 88% treści.
Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.
| Usługa | Cena | Rodzaj płatności |
|---|---|---|
| Dostęp do 1 artykułu | 2,46 zł brutto (z VAT) | Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 » Płatność online » |
| Dostęp do 3 artykułów | 4,92 zł brutto (z VAT) | Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 » Płatność online » |
| Dostęp do 10 artykułów | 12,10 zł brutto (z VAT) | Płatność » |
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl:
Usługę świadczy Agora SA
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




