Dzikie zwierzę w mieście? Nikogo to nie rusza

Artur Brykner
2008-06-14 , aktualizacja: 14.06.2008 14:21
A A A Drukuj

Gdy do centrum Gorzowa zawędruje dzik albo jeleń, nie będzie wiadomo, kto miałby go schwytać i się nim zająć. W mieście nie ma nawet broni do usypiania dzikich zwierząt, których coraz więcej zapuszcza się na miejskie ulice

Historia dwuletniego koziołka, który w ostatni poniedziałek przez ponad 8 godzin czekał, aż urzędnicy zdecydują, kto i kiedy może go schwytać i wywieźć do lasu, obnażyła zupełny brak przygotowania do takich sytuacji służb odpowiedzialnych za porządek w mieście. Koziołek był mały i trzem mężczyznom udało się w końcu go obezwładnić i wywieźć do wieprzyckiego lasu....


pozostało 88% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Dołącz do nas na Facebooku