Surmacz chce kandydować na prezydenta
22.07.2008
, aktualizacja: 22.07.2008 16:31
Marek Surmacz, były poseł i wicemister w rządzie PiS, chce wrócić do wielkiej polityki. Ogłosił już, że będzie kandydował na prezydenta Gorzowa, ale partyjni koledzy nie dają mu wielkich szans na nominację
ZOBACZ TAKŻE
- Sondaż: Dzisiaj Jędrzejczak wygrałby w cuglach (15-11-08, 06:00)
- Marek Surmacz doradcą prezydenta Kaczyńskiego (04-08-08, 20:16)
- Kto na prezydenta z PiS? Surmacz nie dostał rekomendacji (08-04-10, 11:49)
- Marek Surmacz doradcą prezydenta (04-08-08, 17:32)
- Prezydent Jędrzejczak kończy bojkot Radia RMG (30-07-08, 19:37)
- Bagiński: Surmacz prezydentem? A gdzie dystans? (26-07-08, 13:38)
- Politycy PiS: w Gorzowie pełza korupcja (25-07-08, 18:16)
- Prezydent bojkotuje radio i wychodzi ze studia (23-07-08, 16:21)
- Jędrzejczak do radnych: Panowie się nie znają (01-07-08, 20:00)
- Nasi rekordziści i ciułacze, czyli jak głosowaliśmy (25-10-07, 00:00)
- To wykształciuchy pokonały PiS (23-10-07, 00:00)
- Piękny numer posła Cebuli (23-10-07, 00:00)
- Gorzowianie głosowali na gorzowian (22-10-07, 00:00)
- Wójcik przegrał procesy w trybie wyborczym (18-10-07, 00:00)
- Surmacz o PiS: Nie możemy skończyć jak SLD (07-12-07, 20:01)
- Pieńkowski szefem nowego PiS w Gorzowie (08-11-07, 07:00)
- Jesteś biedny, to nie kandyduj na prezydenta (05-11-08, 18:59)
- PiS zły na Marcinkiewicza (25-10-07, 00:00)
SERWISY
Po ostatnich wyborach parlamentarnych Marek Surmacz mógł mówić o pechu. Zebrał 10,5 tys. głosów. Choć to dużo więcej niż niektórzy posłowie PO, Surmacz do Sejmu nie wszedł.
Były wiceminister spraw wewnętrznych w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza, odpowiedzialny m.in. za nadzór nad policją, po wyborach wycofał się z życia publicznego. Ostatniego wywiadu udzielił „Gazecie” w grudniu ub.r. Przekonywał, że lubuski PiS stracił moralne prawo oceny oskarżonego prezydenta Gorzowa, bo sam mało zdecydowanie stoi na straży etycznych standardów. Dowodem miało być powołanie na dyrektora gorzowskiego ZUS Macieja Fleischera, działacza podejrzanego o fałszowanie dokumentów.
Po półrocznym milczeniu Surmacz oznajmił, że wraca z politycznej emerytury. - Pierwszy raz to mówię. Wystartuję w następnych wyborach do rady miasta, ale nie wiem, czy tylko. Przed nami są wybory prezydenckie. Chciałbym być prezydentem Gorzowa po Tadeuszu Jędrzejczaku - powiedział w portalu Gorzow24.pl.
Surmacz był oponentem Jędrzejczaka jeszcze jako radny PiS. Teraz nazywa prezydenta dyktatorem. - Wystarczy pojechać do sąsiednich miast i zobaczyć, że Gorzów na mapie Polski nie jest żadnym osiągnięciem - mówił w wywiadzie. Na antenie radia RMG 95,6 FM rozwijał swoją myśl: - Jesteśmy przekręcani zbiorowo przez prezydenta. Ostatnie dwa lata były bardzo złe. Kolejne dwa będą lepiej zarządzane, by znów przekręcić wyborców.
Surmacz powtórzył, że będzie kandydował na prezydenta Gorzowa. - To bardzo dobry kandydat, ma szansę zmienić styl zarządzania miastem - uważa posłanka PiS Elżbieta Rafalska. - Można się dziwić, że tak szybko ujawnił swoje aspiracje, ale w ten sposób pokazuje, że jest gotowy podjąć się tego wyzwania. Z jednej strony przypomina o sobie, z drugiej daje sobie czas na wzmocnienie własnej pozycji. Nie jest łatwo być kandydatem przez dwa lata, ale jemu to się może udać.
Sam Surmacz nie ukrywa, że liczy na przyspieszone wybory prezydenckie w Gorzowie. Miałoby do nich dojść, gdyby sąd zajmujący się aferą budowlaną skazał prezydenta Jędrzejczaka.
W PiS nie wszyscy traktują poważnie akcję Surmacza. - Jest sezon ogórkowy. Media szukają sensacji, a Surmacz im to ułatwia - ocenia jeden z gorzowskich działaczy PiS. - Surmacz jest w konflikcie z szefem lubuskiego PiS, posłem Markiem Astem. Podpadł też samemu prezesowi Kaczyńskiemu. Surmacz raczej nie ma szans, by wystartować pod szyldem PiS - tłumaczy.
Ten sam działacz PiS przypomina wybory samorządowe z 2002 r. - Surmacz chciał być prezydentem, ale jego mentor Kazimierz Marcinkiewicz wolał postawić na mniej znaną Elżbietę Rafalską. Powód? Surmacz ma równie wielu przeciwników, co sympatyków. Tak kontrowersyjnej osobie trudno będzie pokonać Jędrzejczaka.
Marek Ast, szef lubuskiego PiS, nie chce oceniać zapowiedzi byłego posła. - Marek Surmacz pozostaje członkiem PiS, a każdy członek partii ma prawo ubiegać się o nominację w wyborach czy to na prezydenta, czy na radnego - ucina Ast. - W Gorzowie będzie co najmniej kilku kandydatów. Wybierzemy najlepszego, ale na razie w ogóle o tym nie rozmawialiśmy - dodaje.
Z naszych informacji wynika, że dzisiaj największe szanse na nominację PiS mieliby wicemarszałek lubuski Elżbieta Płonka oraz były wicewojewoda Ireneusz Madej. Ten drugi kandydował już w ostatnich wyborach prezydenckich. Choć przegrał, osiągnął drugi wynik, dystansując faworyzowanego Jacka Bachalskiego z PO. Płonka z kolei miałaby się kojarzyć gorzowianom z udaną restrukturyzacją miejscowego szpitala.
Rafalska uważa jednak, że PiS powinien postawić na Surmacza. - Bo jest najmocniejszy - podkreśla.
Były wiceminister spraw wewnętrznych w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza, odpowiedzialny m.in. za nadzór nad policją, po wyborach wycofał się z życia publicznego. Ostatniego wywiadu udzielił „Gazecie” w grudniu ub.r. Przekonywał, że lubuski PiS stracił moralne prawo oceny oskarżonego prezydenta Gorzowa, bo sam mało zdecydowanie stoi na straży etycznych standardów. Dowodem miało być powołanie na dyrektora gorzowskiego ZUS Macieja Fleischera, działacza podejrzanego o fałszowanie dokumentów.
Po półrocznym milczeniu Surmacz oznajmił, że wraca z politycznej emerytury. - Pierwszy raz to mówię. Wystartuję w następnych wyborach do rady miasta, ale nie wiem, czy tylko. Przed nami są wybory prezydenckie. Chciałbym być prezydentem Gorzowa po Tadeuszu Jędrzejczaku - powiedział w portalu Gorzow24.pl.
Surmacz był oponentem Jędrzejczaka jeszcze jako radny PiS. Teraz nazywa prezydenta dyktatorem. - Wystarczy pojechać do sąsiednich miast i zobaczyć, że Gorzów na mapie Polski nie jest żadnym osiągnięciem - mówił w wywiadzie. Na antenie radia RMG 95,6 FM rozwijał swoją myśl: - Jesteśmy przekręcani zbiorowo przez prezydenta. Ostatnie dwa lata były bardzo złe. Kolejne dwa będą lepiej zarządzane, by znów przekręcić wyborców.
Surmacz powtórzył, że będzie kandydował na prezydenta Gorzowa. - To bardzo dobry kandydat, ma szansę zmienić styl zarządzania miastem - uważa posłanka PiS Elżbieta Rafalska. - Można się dziwić, że tak szybko ujawnił swoje aspiracje, ale w ten sposób pokazuje, że jest gotowy podjąć się tego wyzwania. Z jednej strony przypomina o sobie, z drugiej daje sobie czas na wzmocnienie własnej pozycji. Nie jest łatwo być kandydatem przez dwa lata, ale jemu to się może udać.
Sam Surmacz nie ukrywa, że liczy na przyspieszone wybory prezydenckie w Gorzowie. Miałoby do nich dojść, gdyby sąd zajmujący się aferą budowlaną skazał prezydenta Jędrzejczaka.
W PiS nie wszyscy traktują poważnie akcję Surmacza. - Jest sezon ogórkowy. Media szukają sensacji, a Surmacz im to ułatwia - ocenia jeden z gorzowskich działaczy PiS. - Surmacz jest w konflikcie z szefem lubuskiego PiS, posłem Markiem Astem. Podpadł też samemu prezesowi Kaczyńskiemu. Surmacz raczej nie ma szans, by wystartować pod szyldem PiS - tłumaczy.
Ten sam działacz PiS przypomina wybory samorządowe z 2002 r. - Surmacz chciał być prezydentem, ale jego mentor Kazimierz Marcinkiewicz wolał postawić na mniej znaną Elżbietę Rafalską. Powód? Surmacz ma równie wielu przeciwników, co sympatyków. Tak kontrowersyjnej osobie trudno będzie pokonać Jędrzejczaka.
Marek Ast, szef lubuskiego PiS, nie chce oceniać zapowiedzi byłego posła. - Marek Surmacz pozostaje członkiem PiS, a każdy członek partii ma prawo ubiegać się o nominację w wyborach czy to na prezydenta, czy na radnego - ucina Ast. - W Gorzowie będzie co najmniej kilku kandydatów. Wybierzemy najlepszego, ale na razie w ogóle o tym nie rozmawialiśmy - dodaje.
Z naszych informacji wynika, że dzisiaj największe szanse na nominację PiS mieliby wicemarszałek lubuski Elżbieta Płonka oraz były wicewojewoda Ireneusz Madej. Ten drugi kandydował już w ostatnich wyborach prezydenckich. Choć przegrał, osiągnął drugi wynik, dystansując faworyzowanego Jacka Bachalskiego z PO. Płonka z kolei miałaby się kojarzyć gorzowianom z udaną restrukturyzacją miejscowego szpitala.
Rafalska uważa jednak, że PiS powinien postawić na Surmacza. - Bo jest najmocniejszy - podkreśla.
Polityka w Lubuskiem. Polecamy: Poseł Pahl: Platforma oddaje Gorzów w ręce SLD
- 11 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Panie Surmacz zrób coś dobrego dla Gorzowa...
vito14
23.07.08, 00:21
...poprostu daj już sobie Pan spokój.»
Najczęściej czytane24 htydzień




