Prezydent bojkotuje radio i wychodzi ze studia
23.07.2008
, aktualizacja: 23.07.2008 16:22
Tadeusz Jędrzejczak, prezydent Gorzowa, podczas rozmowy na żywo wyszedł ze studia RMG 95,6 FM i zapowiedział jego bojkot. - To nie jest mój poziom - wyjaśnił zaskoczonemu dziennikarzowi
ZOBACZ TAKŻE
- Surmacz chce kandydować na prezydenta (22-07-08, 18:00)
- Medialny jubileusz: Radio Zachód ma 55 lat (28-09-08, 20:05)
- Rewolucyjne zmiany w radiu RMG 95,6 FM (02-10-08, 21:00)
- Prezydent Jędrzejczak kończy bojkot Radia RMG (30-07-08, 19:37)
- Bagiński: Surmacz prezydentem? A gdzie dystans? (26-07-08, 13:38)
- Politycy PiS: w Gorzowie pełza korupcja (25-07-08, 18:16)
- Jędrzejczak do radnych: Panowie się nie znają (01-07-08, 20:00)
- Prezydent Jędrzejczak otacza się kobietami (10-01-08, 19:00)
- Surmacz o PiS: Nie możemy skończyć jak SLD (07-12-07, 20:01)
- Jesteś biedny, to nie kandyduj na prezydenta (05-11-08, 18:59)
- Radni do prezydenta: ślimaczysz się z kasą (24-09-08, 19:15)
- Jędrzejczak odprawia z kina biznesmenów (02-03-08, 20:00)
SERWISY
W poniedziałek Marek Surmacz, były poseł i wicemister w rządzie PiS, ogłosił na antenie radia RMG, że chce kandydować na prezydenta Gorzowa. Pisaliśmy o tym we wtorkowej „Gazecie”. Surmacz na radiowej antenie zaatakował obecnego prezydenta Tadeusza Jędrzejczaka. - Gorzów coraz gorzej wygląda, jeśli chodzi o rozwój gospodarczy, o zarządzanie miastem, o finanse. Jesteśmy zbiorowo przekręcani przez prezydenta - powtarzał.
Do zarzutów Surmacza prezydent miał odnieść się w środę w programie "Rozmowy bujane". Gdy prowadzący Daniel Rutkowski poprosił o komentarz, Jędrzejczak zdenerwował się: - Ja gratuluję RMG linii programowej na wakacje. Zasadą funkcjonowania tego radia jest atakowanie bez przerwy mnie i udzielanie możliwości wypowiadania się ludziom, którzy są moimi przeciwnikami politycznym. Gratuluję. To jest państwa zlecenie i państwa zmartwienie.
- Radio RMG pana atakuje? - zdziwił się Rutkowski.
- A skądże. Podajecie tylko informacje prawdziwe, logiczne - ironizował prezydent. - Gratuluję. Zapraszajcie jeszcze kilku byłych radnych, którzy dużo dla miasta zrobili. Gratuluję.
Zaskoczony dziennikarz próbował się tłumaczyć, ale prezydent nie ustępował. - Pan mnie zaprosił po to, żebym komentował, co pan Surmacz ma do powiedzenia? Pan Surmacz nie jest dla mnie żadnym partnerem. To jest pana zmartwienie, to jest pana poziom, pana audycja, pana radio i pana gość Marek Surmacz.
Rutkowski: - To nie możemy zapraszać członków PiS?.
Jędrzejczak: - To jest wasze zmartwienie. Czy pan nie rozumie, co do pana mówię?
- No właśnie nie bardzo - odpowiedział Rutkowski.
- Mówię po polsku i powoli jeszcze raz. To jest pańskie zmartwienie, kogo pan zaprasza do swojego radia. To jest pański poziom, poziom Marka Surmacza i pańskiego kierownictwa. Ja nie będę komentował tego, bo to nie jest mój poziom - denerwował się prezydent.
Rutkowski: - Marek Surmacz powiedział to, co miał powiedzieć...
- Nie, ja nie będę uczestniczył w audycji, w której będzie pan mówił o Marku Surmaczu - przerwał Jędrzejczak. - Pan zaprosił prezydenta Gorzowa, a nie byłego wiceministra i radnego. Dziękuję bardzo za zaproszenie. Więcej razy, dopóki pan nie będzie potrafił się zachować, nie przyjdę do tego radia.
Prezydent wstał od stołu i wyszedł ze studia. - Chciałem dać panu możliwość wypowiedzenia się... - dziennikarz próbował zatrzymać gościa. - To niech pan zaprosi Marka Surmacza - rzucił prezydent. Wsiadł do samochodu i odjechał.
- Kompletnie nie rozumiem zachowania prezydenta - mówi Piotr Bednarek, wiceprezes publicznego Radia Zachód, którego częścią jest miejska rozgłośnia. Bednarek przesłuchał nagranie rozmowy z prezydentem. - Daniel Rutkowski to solidny dziennikarz. Poruszył temat, którego nikt by nie pominął. "Gazeta" przecież też pisała o zapowiedziach Marka Surmacza. Nie mam naszemu dziennikarzowi niczego do zarzucenia. Sam przeprowadziłem w swojej karierze setki rozmów i zachowałbym się tam samo. Podobna sytuacja nigdy mi się nie przydarzyła - mówi Bednarek.
Jędrzejczak wychodząc ze studia, zapowiedział bojkot miejskiego radia. - Mam nadzieję, że prezydent to przemyśli. Byłoby dziwne, gdyby bojkotował najważniejsze stacje lokalne - mówi Bednarek.
Prezes przypomina, że Jędrzejczak co tydzień występował w radiu RMG, odpowiadając na pytania słuchaczy. Program zawieszono na czas wakacji. - Prezydent mówił nieskrępowanie o tym, o czym chciał. Może gdy rozmawiał z Danielem Rutkowskim, miał zły dzień? To się może zdarzyć każdemu - zastanawia się Bednarek.
Ostrzej komentuje zachowanie prezydenta radny PiS Mirosław Rawa: - Przykre, że prezydent miasta tak się zachowuje. To raczej skandal obyczajowy, ale pokazuje prowincjonalny styl prezydenta, brak kultury osobistej, szkodzący wizerunkowi Gorzowa - mówi Rawa.
Wyjście Jędrzejczaka to nie pierwsze dziwne zachowanie lubuskich polityków w mediach w ostatnich dniach. W piątek marszałek Krzysztof Szymański (PO) wstrzymał emisję nagranego wcześniej wywiadu w lubuskiej TVP. Telewizja ustąpiła, tłumacząc, że marszałek miał prawo wycofać zgodę na emisję. W środę wieczorem Szymański ma ponownie wystąpić w telewizji, tym razem na żywo. Jak ustaliła „Gazeta”, służby prasowe marszałka same o to zabiegały.
Do zarzutów Surmacza prezydent miał odnieść się w środę w programie "Rozmowy bujane". Gdy prowadzący Daniel Rutkowski poprosił o komentarz, Jędrzejczak zdenerwował się: - Ja gratuluję RMG linii programowej na wakacje. Zasadą funkcjonowania tego radia jest atakowanie bez przerwy mnie i udzielanie możliwości wypowiadania się ludziom, którzy są moimi przeciwnikami politycznym. Gratuluję. To jest państwa zlecenie i państwa zmartwienie.
- Radio RMG pana atakuje? - zdziwił się Rutkowski.
- A skądże. Podajecie tylko informacje prawdziwe, logiczne - ironizował prezydent. - Gratuluję. Zapraszajcie jeszcze kilku byłych radnych, którzy dużo dla miasta zrobili. Gratuluję.
Zaskoczony dziennikarz próbował się tłumaczyć, ale prezydent nie ustępował. - Pan mnie zaprosił po to, żebym komentował, co pan Surmacz ma do powiedzenia? Pan Surmacz nie jest dla mnie żadnym partnerem. To jest pana zmartwienie, to jest pana poziom, pana audycja, pana radio i pana gość Marek Surmacz.
Rutkowski: - To nie możemy zapraszać członków PiS?.
Jędrzejczak: - To jest wasze zmartwienie. Czy pan nie rozumie, co do pana mówię?
- No właśnie nie bardzo - odpowiedział Rutkowski.
- Mówię po polsku i powoli jeszcze raz. To jest pańskie zmartwienie, kogo pan zaprasza do swojego radia. To jest pański poziom, poziom Marka Surmacza i pańskiego kierownictwa. Ja nie będę komentował tego, bo to nie jest mój poziom - denerwował się prezydent.
Rutkowski: - Marek Surmacz powiedział to, co miał powiedzieć...
- Nie, ja nie będę uczestniczył w audycji, w której będzie pan mówił o Marku Surmaczu - przerwał Jędrzejczak. - Pan zaprosił prezydenta Gorzowa, a nie byłego wiceministra i radnego. Dziękuję bardzo za zaproszenie. Więcej razy, dopóki pan nie będzie potrafił się zachować, nie przyjdę do tego radia.
Prezydent wstał od stołu i wyszedł ze studia. - Chciałem dać panu możliwość wypowiedzenia się... - dziennikarz próbował zatrzymać gościa. - To niech pan zaprosi Marka Surmacza - rzucił prezydent. Wsiadł do samochodu i odjechał.
- Kompletnie nie rozumiem zachowania prezydenta - mówi Piotr Bednarek, wiceprezes publicznego Radia Zachód, którego częścią jest miejska rozgłośnia. Bednarek przesłuchał nagranie rozmowy z prezydentem. - Daniel Rutkowski to solidny dziennikarz. Poruszył temat, którego nikt by nie pominął. "Gazeta" przecież też pisała o zapowiedziach Marka Surmacza. Nie mam naszemu dziennikarzowi niczego do zarzucenia. Sam przeprowadziłem w swojej karierze setki rozmów i zachowałbym się tam samo. Podobna sytuacja nigdy mi się nie przydarzyła - mówi Bednarek.
Jędrzejczak wychodząc ze studia, zapowiedział bojkot miejskiego radia. - Mam nadzieję, że prezydent to przemyśli. Byłoby dziwne, gdyby bojkotował najważniejsze stacje lokalne - mówi Bednarek.
Prezes przypomina, że Jędrzejczak co tydzień występował w radiu RMG, odpowiadając na pytania słuchaczy. Program zawieszono na czas wakacji. - Prezydent mówił nieskrępowanie o tym, o czym chciał. Może gdy rozmawiał z Danielem Rutkowskim, miał zły dzień? To się może zdarzyć każdemu - zastanawia się Bednarek.
Ostrzej komentuje zachowanie prezydenta radny PiS Mirosław Rawa: - Przykre, że prezydent miasta tak się zachowuje. To raczej skandal obyczajowy, ale pokazuje prowincjonalny styl prezydenta, brak kultury osobistej, szkodzący wizerunkowi Gorzowa - mówi Rawa.
Wyjście Jędrzejczaka to nie pierwsze dziwne zachowanie lubuskich polityków w mediach w ostatnich dniach. W piątek marszałek Krzysztof Szymański (PO) wstrzymał emisję nagranego wcześniej wywiadu w lubuskiej TVP. Telewizja ustąpiła, tłumacząc, że marszałek miał prawo wycofać zgodę na emisję. W środę wieczorem Szymański ma ponownie wystąpić w telewizji, tym razem na żywo. Jak ustaliła „Gazeta”, służby prasowe marszałka same o to zabiegały.
- 70 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Prezydent bojkotuje radio i wychodzi ze studia
go_bsh
23.07.08, 18:26
Mam mieszane uczucia po tym wywiadzie.Z jednej strony Tadek nie powienien w ten sposób zareagować, ale z drugiej strony zaczynanie wywiadu od komentarza Surmacza było barzdo nie na »
-
PiSdziady pokazali dzisiaj kulture w sejmie
jedyny.resistance
23.07.08, 22:27
wieksza panuje w chlewie»
-
Sonda: Jakim prezydentem był by Suramcz?
vito14
24.07.08, 09:34
znając jego osobowość i dokonania piszcie co Surmacz zrobił by dobrego dla miasta i jaki obrał by kierunek jego rozwoju??»
Najczęściej czytane24 htydzień





