Powiesili rogi na wiejskim krzyżu i zrobiła się afera
15.08.2008
, aktualizacja: 15.08.2008 19:14
W Kolonii Santocko mieszkańcy wsi pokłócili się z myśliwymi o kształt kapliczki św. Huberta. - Metalowe poroże pod krzyżem to profanacja - twierdzą
ZOBACZ TAKŻE
- Ocieplając dom, mogą zniszczyć cenne malowidło (19-08-08, 22:00)
- Św. Hubert uwolniony, ale z odciętymi nóżkami (10-07-08, 17:22)
- Ukradli św. Huberta: "Ktokolwiek widział..." (08-07-08, 19:57)
SERWISY
Kolonia Santocko pod Gorzowem: 25 domów, polna dróżka, obok niej miejsce i powód konfliktu: metalowy krzyż z porożem jelenia. Tydzień temu gorąca awantura mieszkańców z myśliwymi omal nie przerodziła się w rękoczyny.
- Ludzie po wojnie postawili ten krzyż w podziękowaniu za ocalenie - wspomina Piotr Skowron, jeden z najstarszych mieszkańców wsi. - Krzyż był drewniany. Gnił w ziemi, więc co jakiś czas odcinaliśmy zniszczoną część, by ocalić resztę. Dziesięć lat temu był już tak mały, że postanowiliśmy postawić nowy, tym razem z metalu. Ja załatwiłem materiały, potem razem ze znajomym spawaliśmy go na moim podwórku. A teraz, pod osłoną nocy, wszystko zostało zniszczone.
Przed tygodniem myśliwi z Wojskowego Koła Łowieckiego "Orzeł" górną część krzyża zastąpili metalową ramą z niewielkim krucyfiksem wpisanym w środek. Ciut niżej umieścili mosiężne poroże.
Krzyż między rogami jelenia jest nawiązaniem do historii św. Huberta, patrona myśliwych. Podczas polowania w Górach Ardeńskich młody Hubert miał spotkać białego jelenia z promieniejącym krzyżem nad głową. Po objawieniu Hubert porzucił dotychczasowe życie i rozpoczął pracę misjonarską.
Gorzowscy myśliwi postanowili upamiętnić św. Huberta, stawiając mu kapliczkę w Kolonii Santocko. - Polujemy na tych terenach od zawsze. W przyszłym roku mija 50. rocznica powstania naszego koła. Budowa kapliczki miała być częścią obchodów uroczystości. To wyraz naszej wdzięczności, także dla mieszkańców wsi, z którymi zawsze żyliśmy w pokoju - tłumaczy Zbigniew Rachwał, prezes WKŁ "Orzeł".
Krzyż z porożem zaprojektował miejski plastyk Andrzej Wieczorek, a wykonał rzeźbiarz Andrzej Moskaluk. Artystyczna wizja oburzyła jednak mieszkańców. - Można mieć różne skojarzenia. Łeb czarny, rogi... Diabeł albo nie wiadomo co - mówi Kazimierz Gordzijewski. Razem z matką mieszka kilkanaście metrów od kapliczki. Starsza kobieta lamentuje: - Pana Jezusa zerwali, krzyż oberżnęli, a na kikut jelenia nasadzili. Bójcie się Boga!
- Jezus nie był ani myśliwym, ani kłusownikiem. Żeby to był jeszcze jakiś ładny jelonek, a to jest łeb czarny jak smoła - denerwuje się Piotr Skowron.
Myśliwi tłumaczą, że konsultowali swój projekt z proboszczem kościoła w Kłodawie, członkami rady parafialnej i częścią mieszkańców. Ksiądz nie chce rozmawiać z mediami. Rzecznik kurii ks. Andrzej Sapieha przyznaje jednak, że proboszcz projekt zaakceptował. - Uznał, że nie jest ani brzydki, ani gorszący. Poza tym krzyż między rogami jelenia jest symbolem św. Huberta - tłumaczy ks. Sapieha.
Kazimierz Gordzijewski widział projekt kapliczki i także nie protestował. - Ale na kartce, przysięgam, nie było tej głowy. Był krzyż, były rogi, a tu była czarna plama - zapewnia.
Aneta Jachimowska, krewna pana Kazimierza, należy do rady parafialnej. Zarzeka się, że głowy na rysunku nie widziała. - Nie wiem, czy ja rysunków nie potrafię odczytywać, ale jej tam nie było. A po drugie postawiliśmy warunek, że stary krzyż ma pozostać w całości - tłumaczy.
- Zgoda na kapliczkę była, ale wszyscy byli przekonani, że nasz krzyż pozostanie nietknięty - potwierdza Piotr Skowron.
- Stary krzyż tak naprawdę był zapomniany przez ludzi i przez Boga. Znajdował się w opłakanym stanie. Postanowiliśmy zrobić kapliczkę na jego bazie, ale przyznaję: nie do końca nam to wyszło - mówi Zbigniew Rachwał.
- Myśliwi zrobili samowolkę. Przyjeżdżają tu raz do roku na polowanie i popijawę, ale to nie daje im prawa decydowania o naszych sprawach - denerwuje się Piotr Skowron. Księdzu i radzie parafialnej zarzuca, że została przekupiona. - Wiadomo, to są myśliwi, byli oficerowie, bogaci ludzie z Gorzowa, a ksiądz za darmo poświęcenia przecież nie zrobi - mówi Skowron.
Prezes myśliwych nie chce tego nawet komentować. - To niepoważne - ucina.
Przed tygodniem dyskusja mieszkańców z myśliwymi zamieniła się w awanturę. Do czasu zakończenia sporu, ksiądz odwołał zaplanowaną na sobotę uroczystość poświęcenia kapliczki. - Nie chciał postępować wbrew woli miejscowych parafian - tłumaczy ks. Sapieha.
W środę myśliwi jednak ustąpili. Głowa została zdjęta z metalowej ramy i ustawiona obok krzyża. Dospawano do niej mniejszy, pozłacany krzyż. - Dogadaliśmy się z największymi wichrzycielami - komentuje Zbigniew Rachwał. - Symbol św. Huberta nie będzie tak wyeksponowany jak planowaliśmy.
- To dobrze, że udało się osiągnąć kompromis - cieszy się Kazimierz Gordzijewski. Jego żona dodaje: - Myśliwi tę kapliczkę chcieli zrobić także dla nas. Wyłożyli własne pieniądze i chyba mają trochę żal, że tak zostali potraktowani. Ja ich rozumiem. Chcieli dobrze, nie wiedzieli, że skłócą ludzi.
Poświęcenie krzyża planowane jest w sobotę o godz. 9. Wszystko wskazuje na to, że mimo wszystko się odbędzie. Po nim myśliwi zapraszają na ucztę z pieczonymi dzikami.
- Ludzie po wojnie postawili ten krzyż w podziękowaniu za ocalenie - wspomina Piotr Skowron, jeden z najstarszych mieszkańców wsi. - Krzyż był drewniany. Gnił w ziemi, więc co jakiś czas odcinaliśmy zniszczoną część, by ocalić resztę. Dziesięć lat temu był już tak mały, że postanowiliśmy postawić nowy, tym razem z metalu. Ja załatwiłem materiały, potem razem ze znajomym spawaliśmy go na moim podwórku. A teraz, pod osłoną nocy, wszystko zostało zniszczone.
Przed tygodniem myśliwi z Wojskowego Koła Łowieckiego "Orzeł" górną część krzyża zastąpili metalową ramą z niewielkim krucyfiksem wpisanym w środek. Ciut niżej umieścili mosiężne poroże.
Krzyż między rogami jelenia jest nawiązaniem do historii św. Huberta, patrona myśliwych. Podczas polowania w Górach Ardeńskich młody Hubert miał spotkać białego jelenia z promieniejącym krzyżem nad głową. Po objawieniu Hubert porzucił dotychczasowe życie i rozpoczął pracę misjonarską.
Gorzowscy myśliwi postanowili upamiętnić św. Huberta, stawiając mu kapliczkę w Kolonii Santocko. - Polujemy na tych terenach od zawsze. W przyszłym roku mija 50. rocznica powstania naszego koła. Budowa kapliczki miała być częścią obchodów uroczystości. To wyraz naszej wdzięczności, także dla mieszkańców wsi, z którymi zawsze żyliśmy w pokoju - tłumaczy Zbigniew Rachwał, prezes WKŁ "Orzeł".
Krzyż z porożem zaprojektował miejski plastyk Andrzej Wieczorek, a wykonał rzeźbiarz Andrzej Moskaluk. Artystyczna wizja oburzyła jednak mieszkańców. - Można mieć różne skojarzenia. Łeb czarny, rogi... Diabeł albo nie wiadomo co - mówi Kazimierz Gordzijewski. Razem z matką mieszka kilkanaście metrów od kapliczki. Starsza kobieta lamentuje: - Pana Jezusa zerwali, krzyż oberżnęli, a na kikut jelenia nasadzili. Bójcie się Boga!
- Jezus nie był ani myśliwym, ani kłusownikiem. Żeby to był jeszcze jakiś ładny jelonek, a to jest łeb czarny jak smoła - denerwuje się Piotr Skowron.
Myśliwi tłumaczą, że konsultowali swój projekt z proboszczem kościoła w Kłodawie, członkami rady parafialnej i częścią mieszkańców. Ksiądz nie chce rozmawiać z mediami. Rzecznik kurii ks. Andrzej Sapieha przyznaje jednak, że proboszcz projekt zaakceptował. - Uznał, że nie jest ani brzydki, ani gorszący. Poza tym krzyż między rogami jelenia jest symbolem św. Huberta - tłumaczy ks. Sapieha.
Kazimierz Gordzijewski widział projekt kapliczki i także nie protestował. - Ale na kartce, przysięgam, nie było tej głowy. Był krzyż, były rogi, a tu była czarna plama - zapewnia.
Aneta Jachimowska, krewna pana Kazimierza, należy do rady parafialnej. Zarzeka się, że głowy na rysunku nie widziała. - Nie wiem, czy ja rysunków nie potrafię odczytywać, ale jej tam nie było. A po drugie postawiliśmy warunek, że stary krzyż ma pozostać w całości - tłumaczy.
- Zgoda na kapliczkę była, ale wszyscy byli przekonani, że nasz krzyż pozostanie nietknięty - potwierdza Piotr Skowron.
- Stary krzyż tak naprawdę był zapomniany przez ludzi i przez Boga. Znajdował się w opłakanym stanie. Postanowiliśmy zrobić kapliczkę na jego bazie, ale przyznaję: nie do końca nam to wyszło - mówi Zbigniew Rachwał.
- Myśliwi zrobili samowolkę. Przyjeżdżają tu raz do roku na polowanie i popijawę, ale to nie daje im prawa decydowania o naszych sprawach - denerwuje się Piotr Skowron. Księdzu i radzie parafialnej zarzuca, że została przekupiona. - Wiadomo, to są myśliwi, byli oficerowie, bogaci ludzie z Gorzowa, a ksiądz za darmo poświęcenia przecież nie zrobi - mówi Skowron.
Prezes myśliwych nie chce tego nawet komentować. - To niepoważne - ucina.
Przed tygodniem dyskusja mieszkańców z myśliwymi zamieniła się w awanturę. Do czasu zakończenia sporu, ksiądz odwołał zaplanowaną na sobotę uroczystość poświęcenia kapliczki. - Nie chciał postępować wbrew woli miejscowych parafian - tłumaczy ks. Sapieha.
W środę myśliwi jednak ustąpili. Głowa została zdjęta z metalowej ramy i ustawiona obok krzyża. Dospawano do niej mniejszy, pozłacany krzyż. - Dogadaliśmy się z największymi wichrzycielami - komentuje Zbigniew Rachwał. - Symbol św. Huberta nie będzie tak wyeksponowany jak planowaliśmy.
- To dobrze, że udało się osiągnąć kompromis - cieszy się Kazimierz Gordzijewski. Jego żona dodaje: - Myśliwi tę kapliczkę chcieli zrobić także dla nas. Wyłożyli własne pieniądze i chyba mają trochę żal, że tak zostali potraktowani. Ja ich rozumiem. Chcieli dobrze, nie wiedzieli, że skłócą ludzi.
Poświęcenie krzyża planowane jest w sobotę o godz. 9. Wszystko wskazuje na to, że mimo wszystko się odbędzie. Po nim myśliwi zapraszają na ucztę z pieczonymi dzikami.
- 75 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Powiesili rogi na wiejskim krzyżu i zrobiła się...
darmen987
17.08.08, 11:12
Ta kapliczka zarówno w wersjii z porożem jak i bez wygląda jak PIS of shit.»
-
rogatego czcicie a jak tornada sazaleja
sakart2008
17.08.08, 11:41
to sie wielce dziwicie»
-
Czciciele "złotego cielca"!
oporny
19.08.08, 18:14
Zostali ukarani! Tak napisano w Starym testamencie! A chrześcijanie robia to od nowa! Modla sie do szubienicy! Ich kapłani bardziej dbaja o dobra materialne niż o wartości duchowe! A wierni »
Najczęściej czytane24 htydzień





