Z Gorzowa trafił na plan filmu o Papieżu

Piotr Żytnicki
27.08.2008 , aktualizacja: 27.08.2008 18:13
A A A Drukuj
Książka "Świadectwo" szybko znikała z księgarń. Czy jej ekranizacja wzbudzi podobne zainteresowanie? - Jest więcej szczegółów, są nowe wątki - zachęca Wojciech Wyszogrodzki, jeden z filmowych tłumaczy
Wojciech Wyszogrodzki (z prawej) i Arturo Mari, legendarny fotograf papieża przed gorzowską katedrą
Fot. Daniel Adamski / AG
Wojciech Wyszogrodzki (z prawej) i Arturo Mari, legendarny fotograf papieża przed gorzowską katedrą
Abp Stanisław Dziwisz i Paweł Pitera na planie zdjęciowym w kurii metropolitalnej w Krakowie
Fot. Michal Lepecki / AG
Abp Stanisław Dziwisz i Paweł Pitera na planie zdjęciowym w kurii metropolitalnej w Krakowie
Michael York na planie zdjęciowym na krakowskich Błoniach, 21 listopada 2007 r.
Fot. Pawe3 Piotrowski / AG???????
Michael York na planie zdjęciowym na krakowskich Błoniach, 21 listopada 2007 r.
Kard z filmu
Kard z filmu
GALERIA ZDJĘĆ
W kinach pojawił się właśnie kilkudziesięciosekundowy zwiastun "Świadectwa". Książka o tym samym tytule, wydana w 2007 r., okazała się bestsellerem - sprzedała się w Polsce w ponadmilionowym nakładzie, a przetłumaczono ją na kilkanaście języków.

Wspomnienia kard. Stanisława Dziwisza z pracy dla Jana Pawła II, spisane przez włoskiego watykanistę Gian Franco Svidercoschiego, swoją promocję miały na początku ub.r. Gorzowianin Wojciech Wyszogrodzki, italianista i były kierownik biura obchodów 750-lecia Gorzowa, tłumaczył wtedy wywiady z autorem książki m.in. w radiowej "Trójce". W Krakowie, gdzie obyła się promocja książki, z Włochem i jego żoną zwiedzali miasto. Wyszogrodzki pomagał też watykańskim oficjelom, którzy przybyli na to wydarzenie.

Gdy wydawca "Świadectwa" postanowił zrealizować na podstawie książki 90-minutowy fabularyzowany film dokumentalny, Wyszogrodzkiemu zaproponowano dalszą współpracę. Na początku roku, już po odejściu z magistratu, gorzowianin trafił na plan zdjęciowy przy Franciszkańskiej w Krakowie jako jeden z czterech tłumaczy pracujących przy filmie (jego nazwisko pojawia się w napisach końcowych). - Główną tłumaczką jest Magda Wolińska-Riedi, fachowiec, jakich mało. Pracuje przy watykańskich instytucjach, ma wielkie doświadczenie. Ona zresztą tłumaczyła książkę "Świadectwo", bo kardynał udzielił wywiadu po włosku. W ekipie tłumaczy jest też mój były student Sławek Wroński - opowiada Wyszogrodzki. - Dla mnie praca przy filmie to kontakt z całkiem nowym słownictwem i spory stres. Na szczęście ekipa we wszystkim pomaga.

Fabułę filmu oparto na książce, dlatego Gian Franco Svidercoschi kolejny raz - tym razem już przed kamerą - rozmawiał z kardynałem Dziwiszem. - Zadawał pytania po włosku, a kardynał - na potrzeby filmu - odpowiadał po polsku. Aby Gian Franco znał odpowiedź, potrzebował tłumacza. Stąd też kardynał miał przypięty mikrofon, a Włoch założone słuchawki. Ja starałem się symultanicznie tłumaczyć słowa kardynała w drugim pokoju. Zdjęcia trwały dość długo, więc dla żartu zacząłem chrupać ciastka do mikrofonu. Rozbawiony Gian Franco przekazał słuchawki ks. Pawłowi Ptasznikowi i zauważył: "Don Paolo, tak pracują tłumacze" - śmieje się Wyszogrodzki.

To niejedyna anegdota z filmowego planu. W Rzymie gorzowianin wspierał ekipę filmową podczas kręcenia scen ze statystami, m.in. przy Panteonie. - Mieliśmy wszelkie niezbędne pozwolenia, ale trzeba było pilnować, żeby nikt ubrany w dzisiejsze stroje nie wszedł w kadr. Dlatego stawaliśmy turystom na drodze i tłumaczyliśmy, że kręcimy film o Papieżu. Pytali wtedy, o którym. My na to: o Janie Pawle II. Oni: to kręćcie! - wspomina Wyszogrodzki.

Przy klinice Gemelli nagrywano wjazd karetki z postrzelonym Papieżem. - Niestety, w kadrze znalazła się współczesna taksówka. Pytamy Włochów, jak możemy znaleźć jej właściciela, bo nie należała do żadnej korporacji. Oni nam mówią, że może być w szpitalu albo mieszkać tutaj. Przyjdzie dziś albo za tydzień. Ekipa zdecydowała się przesunąć kadr, a po 10 minutach taksówka nagle odjechała - opowiada Wyszogrodzki.

"Świadectwo" jest dokumentem fabularyzowanym, stąd sporo w nim będzie materiałów archiwalnych - często nigdy dotąd niepokazywanych. - Zdarzyło się, że nagle musiałem lecieć do watykańskiej telewizji po brakujące ujęcia - wspomina Wyszogrodzki.

"Świadectwo" trafi do kin w październiku. Narratorem filmu jest hollywoodzki aktor Michael York, lektorem - Andrzej Seweryn, reżyserem - Paweł Pitera, zaś producentem Przemysław Häuser. Muzykę skomponowali Vangelis i Robert Janson.

Premiera z udziałem papieża Benedykta XVI odbędzie się w Watykanie. Współproducentem filmu jest Agora SA, wydawca "Gazety Wyborczej".

Podziel się

  • 4 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • Z Gorzowa trafił na plan filmu o Papieżu radep 27.08.08, 21:34

    Kim to Wojtuś W. miał już nie być? Ja na razie najlepiej wychodzi mu stałarola "świetnie" zapowiadającego się.Nie dziwota nie daleko pada jabłko od...Zyzia.»

Dołącz do nas na Facebooku